Forum - Kąciki - Hardkor - o grach (najczęściej) na poważnie - "Dokąd zmierza polski video games journalism?" - Manifest Czytelnika

Mr. W
Poziom: 25
REP.: 94
Czytelnik
Mr. W dodano: 06.01.2018, 11:54 #1
To nawet dziwne, że można przez lata czytać, kupować i kolekcjonować prasę traktującą o grach video nie posiadając przez długi czas możliwości zagrania w tytuły, o których się czytało.
Top Secret, Secret Service, Reset, Gambler, Świat Gier Komputerowych, Neo, Neo Plus, CD Action, PSXExtreme, Pixel - każdy z tych tytułów mówi sam za siebie - to historia naszego hobby. To nasza, graczy i autorów, historia.

Obecnie dziwny może być również fakt istnienia prasy tego typu mimo prężnie rozwijających się serwisów internetowych, społecznościowych lub kanałów na YouTube lub Twitch poświęconych wyłącznie grom video. Gry-Online, Gamezilla, Pssite, IGN.PL, Pan Kubaka - to oczywiście tylko przykłady inicjatyw, które mają zacny wkład w rozwój dziennikarstwa w formie elektronicznej.

I tu dochodzimy do pytania postawionego w tytule poniższego posta - co dalej?

Wymienione tytuły prasowe, niegdyś sięgające nieosiągalnych chyba dzisiaj nakładów (SS), znane nie tylko w Polsce ale w Europie czy USA, bogate w różnorakie opinie i oceny, które dostarczały rzetelnych informacji i amunicji do niekończących się wojenek sympatyków platform lub samych tytułów prasowych, organizatorów pionierskich branżowych imprez - już nie istnieją.

Oczywiście CD-Action, PSXExtreme i PIXEL - każde z własną burzliwą historią, istnieją nadal ale mam wrażenie, że ich termin żywotności zbliża się ku końcowi, a nie wiemy, ile zostało im buteleczek energii życiowej w zapasie.

Z kolei serwisy internetowe powstają szybciej i szybciej kończą swój żywot - wystarczy sięgnąć okiem kilka lat wstecz. Trudno powiedzieć, jak długo ten czy inny serwis lub Youtuber będzie dostarczał nam LOLcontentu. Wejście Eurogamer'a czy IGN to sygnał, że liderzy docenili potencjał polskiego rynku. Moim zdaniem o jego potencjale świadczy również mnogość inicjatyw w tym obszarze - to dobry prognostyk.

Bezpośrednim impulsem jaki stoi za niniejszym manifestem była informacja o zamknięciu serwisu Gamer.Mag.
Wstyd się przyznać, ale nigdy go nie czytałem. Teraz, kiedy przeglądam archiwalne numery, mogę tylko żałować, że nie trafiłem na niego wcześniej.
Przyjrzyjmy się na chwilę temu przypadkowi.
Przejrzysta i czytelna struktura zarówno na telefonie jak i komputerze - jest, ciekawe artykuły - są, publicystyka - jest, dobrana kolorystyka - jest.
Czego zabrakło tej inicjatywie aby utrzymać się na rynku? Może źródło tkwiło w próbie połączenia regularności pisma papierowego z czystą formą elektroniczną? Może to kwestia reklam? Klikalności?
Nie potrafię na to odpowiedzieć ale jestem pewien (a raczej mam cichą nadzieję, że tak jest), iż redakcje konkurencji analizują przypadek Gamer.mag'a.

Innym niepokojącym sygnałem jest czarnowidztwo HIV'a, który w Listach w grudniowym numerze podzielił się z czytelnikiem obawą, że nie jest pewien co do następnych 5 lat pisma. Oczywiście można powiedzieć, że się nie zna, albo że nikt nie może być pewnym tego, jak będzie wyglądało jego/jej pismo/serwis w tak odległej perspektywie.

Jeszcze tylko dorzucę odejście Michała Mielcarka z PSXExtreme na rzecz pracy w gamedevie/biznesie. Gratuluję mu kariery tylko zwrócę uwagę na fakt, że ktoś kto był kopalnią ciekawostek i opinii, z niejednej redakcyjnego pieca chleb jadł, a idzie pracować gdzie indziej zabierając ze sobą cały bagaż doświadczeń, którego chyba nikomu już nie przekaże, ani nikt się od niego na nauczy zdobytego przez lata "know-how" bo niby jak i gdzie.

Moim drodzy, chciałem zachęcić jak najszersze grono osób do dyskusji o polskim dziennikarstwie growym, jego obecnym stanie i przede wszystkim o próbę odpowiedzenia na pytanie jak może wyglądać polski "video games journalism" za następne np. 5 lat.

Poniższe pytania mają charakter przykładowy i są czasem objawem lekkiego zdenerwowania autora manifestu :)

Czy premierę PS5 i Xbox II będzie nam relacjonował ktoś z IGN.PL, bo nikogo innego nie będzie stać na wysłanie dziennikarza zagranicę?
Czy Let's play'e to przykład dziennikarstwa? Czy tylko takie inicjatywy relacji przetrwają w przyszłości?
Czy aby uzyskać kompleksową informację o poziomie komplikacji mikro transakcji w SW:Battle front 2 i ich wpływie na grę czytelnik musi wertować kilka krajowych i zagranicznych serwisów internetowych i kanałów YouTube?
Czy wzorem Famitsu nie warto spróbować recenzji autorstwa 2, 3 czy nawet 4 osób?
Czego nie mówią nam recenzenci gier i sprzętu?
Co ich najbardziej wkurza?

Czy dobrą inicjatywą byłoby stworzenie polskiego odpowiednika resetera.com? Czy takie forum w przyszłości mogłoby być jedynym forum dla całej społeczności graczy i dziennikarzy? Ile by to mogło kosztować?

A o co wy chcielibyście zapytać, nas, czytelników?
GeoGamer
TyskiPL
Poziom: 45
REP.: 3716
Czytelnik
TyskiPL dodano: 07.01.2018 03:25 #2
"Lets Play'a" nigdy nie uznam za formę dziennikarstwa. Dla mnie to po prostu oglądanie kogoś, kto sobie gra. Albo gra ktoś ogarnięty - recenzent, developer, e-sportowiec, albo po prostu jakiś ktoś, kto próbuje szczęścia w czymś takim. Ale na pewno tego nie nazwę dziennikarstwem.

Idąc z pytaniem o przeglądanie informacji tak jak w przypadku afery o mikrotransakcje w Battlefroncie II - patrząc po tym co się dzieje w świecie np. polityki, nie zdziwiłoby mnie to, gdyby polski gracz za kilka lat dla uzyskania wiarygodnego zbioru informacji, wertowałby kilka źródeł w internecie naraz. Każda redakcja to grono ludzi, a to oznacza zbiór subiektywnych opinii. Dodać do tego biznes, to niejednemu portalowi może się okazać, że akurat taka, a nie inna polityka jest jej na rękę. Kiedyś nawet w PSX Extreme pisano jak bardzo Activision stara się o super warunki do testowania nowego Call of Duty, licząc na to, że to wpłynie na ocenę gry.

Zbiorowe recenzje to na pewno ciekawy pomysł, o ile grono będzie różnorodne, a nie na zasadzie, że wszyscy oceniający np. FPSa to fanboye FPSów gotowi zachwalać pod niebiosa, a recenzenci przygodówek będą albo samymi hejterami albo z podejściem "gry dla dzieci, nic ciekawego". Wyjdzie ciekawsza opinia, bardziej rozbudowana, ale powstaje pytanie, czy to aby na pewno ma sens w czasach, gdy wychodzi coraz więcej gier indie i popierdółek, na które nie szkoda używać zbyt dużo miejsca? Pomysł na pewno do rozważenia przy tytułach AAA.

Jedno forum dla integracji wszystkich graczy? Utopia. Najlepiej widać to po forach PSX Extreme, którego forum PPE miało być ponoć następcą, a okazuje się, że oba fora żyją własnym życiem.

A teraz przechodząc do meritum... jaka czeka przyszłość polski growy journalism? Cyfryzacja, czy nam się to podoba, czy nie. Z czasem gazety i magazyny pójdą w odstawkę, jak nie przez nasze pokolenie, to przez następne, przyzwyczajane bardziej do źródła cyfrowego niż do książki, czy papieru. Skoro Eurogamer i IGN już próbują dorwać się do polskiego rynku, to zapewne czeka nas rywalizacja o polski rynek. Zagraniczni giganci będą mogli mieć się łatwiej, ale aktualni polscy giganci raczej łatwo się nie poddadzą.
Gracz multi - platformowy
saptis
Poziom: 80
REP.: 44147
Czytelnik
saptis dodano: 11.01.2018 09:33 #3
Cielawy wpis, ale mysle, ze lepiej to wrzucic na bloga - trafi do wiekszej osob bo na forum nie wchodzi tak duzo jak tam. Do tego blog ma nawet szanse trafic na strone glowna, wklej jakies obrazki i wrzucaj bo mysle, ze warto.

// Edytowano 1 raz, ostatni raz 11.01.2018 o godz. 09:35

Mr. W
Poziom: 25
REP.: 94
Czytelnik
Mr. W dodano: 11.01.2018 21:26 #4
Dzięki za sugestię. Chciałbym aby ten temat dotarł do jak najszerszego kręgu osób.

Postaram się to załatwić w weekend - wtedy podsumuję dyskusję z Twittera jaka rozgorzała pod pierwszym wpisem na ten temat i spróbuję popytać obecnych tam redaktorów, Youtuberów i streamerów, co o tym sądzą.

Szybka odpowiedź

Przeglądają temat

1 aktywny w tym 0 zarejestrowanych, 1 gość, 0 ukrytych