Forum - Platforma - Multiplatformowe - Najlepszy soulslike

Ch*j z wami
Dżony
Poziom: 84
REP.: 40620
Czytelnik
Dżony dodano: 20.10.2017, 18:24 #1
Jak w temacie
Długo opierałem się temu gatunkowi a to tylko przez nie wiedzę. Zwyczajnie myślałem że więcej tu rpg niż zręcznościówki a okazało się zupełnie odwrotnie. Dziś to jeden z moich ulubionych gatunków> Skończyłem wszystkie gry jakie się ukazały i wciąż czekam na następne.
Jednocześnie ciężko jest mi uszeregować te gry w konkretnej kolejności bo mimo iz gatunek jest reprezentowany przez niezbyt okazałą ilość tytułów to jednak różnią się one między sobą. Jestem też ciekawy jakie są wasze typy. Mówiąc soulslike (bardzo głupia nazwa) mam na myśli tytuły przypominające pierwsze Demons souls a więc wolałbym aby tu nie wymieniać swoją drogą świetnego Salt & sanctuary czy Rogue Legacy bo to bardziej trudniejsze platformery z elementami RPG (soulslike).
Skoro rozpocząłem temat to wypada zacząć
Z wszystkich gier tego gatunku bezapelacyjnie podoba mi się Bloodborne którego skończyłem ok 25 razy. Niby mniej tu broni a zbroje też nie mają aż takiego znaczenia ale klimat plus agresywny system odzyskiwania hp spowodował że jest to wg mnie gra 10/10
Na drugim miejscu dałbym Nioha który ma świetny zręcznościowy system walki. Odzyskiwanie Ki a także specjale które dają nam duchy opiekuńcze. Wszystko to sprawia że mimo jednego bohatera tę gre można przechodzić na wiele sposobów. Nioh ma moim zdaniem świetną podstawkę i niestety dosyć nudnawe (dla mnie) dlc. Mogłoby ich dla mnie nawet nie być ale skoro już kupiłem to zagrałem. Wadą Nioha są też bossowie które poprostu nie powalają
Na trzecim miejscu postawiłbym pierwsze Dark Souls
Świetnie rozwinięte Deamony ze spójnym światem no i co tu dużo mówić ta gra dała mi mocno w kość ale nie żałuje ani jednej godziny z nią spędzonej a było ich wiele
No i yteraz zaczyna się problem
Na początku nie byłem wielkim fanem dark souls 2 ze względu na mape świate i przesadną ilość bossó ale gdy wróciłem do tej gry po trójce stwierdzam że ma w sobie to coś, co zachęca do robienia kolejnej postaci czy odpalenia kolejnego NG+
Po zagraniu w Lords of the Fallen bardzo chciałem zagrać w soulsy z taką grafiką i do stałem Dark Souls 3 które niestety po jedynce i dwójce jakoś mnie nie porwało. Skończyłem trzy krotnie plus oba (moim zdaniem średnie) dlc i nie mam kompletnie ochoty na powrót. Jakoś darki bardziej podobają mi się jako obskurne ruiny niż przepiękne lokacje z trójki. Dziwne ale tak mam. Słabą stroną gry też byli bossowie. Tak naprawdę żaden nie został w mojej pamięci na dłużej
Wspomniany LotF miał to szczęście że wyszedł w czasie kiedy ludzie akurat czekali na kolejne soulsy. Nie była to zła gra. Pomysł z mnożeniem punktów do x2 gdy długo ich nie wymieniamy na lvl to jeden z lepszych pomysłów w gatunku
Demons Souls jako pionier był rewelacyjny ale mi poprostu lepiej podeszło rozwinięcie pomysłu w postaci Darków ze spójnym światem. Mimo to chętnie bym zagrał w rimejk
Na koniec zostawiłem The Surge. Niby soulslike w przyszłości a jednak głównie z bronia białą. Gierka całkiem dobra choć niestety krótka a wydłuża ją tylko zagubienie podczas pierwszego przejścia ale również mająca fajny patent który pozwalał na zalokowaniu się na jednej części pancerza którą chcieliśmy zdobyć co znacznie ułatwiało zdobycie setu. Problem polegał na tym że przez to bardzo ciężko było przełączać się między przeciwnikami. Mimo to uważam że deck13 znaleźli pomysł na siebie i już nie kopiują tak bezczelne od FS jak podczas robienia LotF.
A wy którą uważacie za najlepszą i dlaczego?
KamilossPL
Poziom: 65
REP.: 16367
Czytelnik
KamilossPL dodano: 21.10.2017 09:25 #2
Ja poki co zaczalem od LotF do ktorego podchodzilem dwa razy. Pierwszy raz odbilem sie od bossa na cmentarzu. Potem wrocilem do gry po roku i pokonalem go po 300 probach. Zeby bylo smiesznie kolejnych bossow pokonywalem w 1-5 prob. Jak juz sie rozpracuje mechanike tych gier oparta na ciaglych unikach i odpowiednim momencie na kontre to juz nie sa takie trudne.

Potem za 5 dych kupilem na ps4 DS2 ale po 10 godzinach jest dla mnie jakis taki bo ja wiem za toporny?

Btw szacun za zaliczenie Blooda az 25 razy. Czy przy kazdym kolejnym NG+ rosnie tez poziom przeciwnikow?
SW-7888-0046-7787
Daaku
Poziom: 95
REP.: 86436
Czytelnik
Daaku dodano: 21.10.2017 10:38 #3
Ja nie mam zbyt dużego doświadczenia w gatunku (za długo siedziałem przy pierwszych dwóch od FROM), ale z nabożnym prawie uwielbieniem będę obstawiał za Demon's Souls. Nie tylko za genialny OST, klimat, design lokacji (Latria!), ale przede wszystkim za fakt, że było po prostu pierwsze.
"That's my secret, Captain. I'm always angry."
Ch*j z wami
Dżony
Poziom: 84
REP.: 40620
Czytelnik
Dżony dodano: 21.10.2017 11:19 #4
Kamillos rozumiem że nie wpadłeś na to żeby chować się w tych budkach/kryptach gdy wybuchał :P
Lordy pomimo hejtu mi sie bardzo podobały a DS2 to naprawde świetna gra w którą trzeba się wczuć. Ja skończyłem już kilka razy (6 do 8) i solo i w coopie i rycerzem i magiem i nadal mam ochote na powrót natomiast jeżeli chodzi na BB to jesten na jednej postaci na ng+ 8 lub 9. Nie powiem bo dokładnie nie pamiętam ale nier wiem czy jest to już max czy jeszcze poziom się zwiększa
KamilossPL
Poziom: 65
REP.: 16367
Czytelnik
KamilossPL dodano: 21.10.2017 13:08 #5

Dżony napisał:

Kamillos rozumiem że nie wpadłeś na to żeby chować się w tych budkach/kryptach gdy wybuchał :P


Pokapowalem sie tak przy ktorej probie ale problemem byla bron ktora musialem po prostu zmienic na lepsza. Potem do samego konca juz gralo mi sie dobrze. Pamietam ze przy ostatnim bossie odblokowalem skilla podwajajacego na chwile obrazenia. Potem stwierdzilem ze gra bylaby z ta umiejetnoscia banalna.
ROBERT KUBICA NR 1, #KOCIAMAFIA WSZYSTKO WIDZI
ManoWar74
Poziom: 82
REP.: 39750
Czytelnik
ManoWar74 dodano: 26.10.2017 11:58 #6
Dla mnie najlepszym soulslajkiem (:P ) jest Dark Souls - może dlatego że ograłem go jako pierwszą grę tego typu , może dlatego że w moim mniemaniu byli tam najciekawsi bossowie Artorias , Kalameet, Smough&Ornstein , Czterej Królowie, Sif, Nito - w sumie liczy się efekt końcowy i najbardziej lubię Dark Souls:)

Demon's Souls mam na drugim miejscu , również bardzo mi się podobało, dodatkowym plusem gry były tendencje których działanie zrozumiałem chyba dopiero po jakimś czasie.Najlepiej wspominam walkę z Old Hero , a ulubioną lokacją jest Shrine of Storms i wspaniały Storm King..

Dark Souls 2 zrobiło mi miłą niespodziankę w postaci walki z drugim bossem w grze - Prześladowcą który lał mnie aż trzeszczało , dopiero po jakimś czasie zrozumiałem że dawno grałem w soulsy i pośpiech to zły doradca - cierpliwość to klucz do zwycięstwa:P
Ludzie narzekali na DS2 - przyznam że było inne niż pierwsza część , czuło się inny klimat ,ale wcale nie grało się gorzej - lokacje były piękne i klimatyczne , może zawiodłem się trochę na bossach z podstawki - za to bossowie z trzech dodatków naprawdę dali radę - Raime "Parówka" do tej pory jest moim ulubionym przeciwnikiem :)

Dark Souls 3 w pierwszej chwili wydało mi się lepsze od drugiej części i prawie tak dobre jak pierwsze Dark Souls - jednak po przejściu gry ciężko było mi zdecydować czy cenię sobie bardziej DS3 od DS2 - chyba będę musiał przejść je jeszcze raz żeby się zdecydować:)

Cóż wstyd powiedzieć ale Bloodborne jeszcze nie skończyłem - dawno temu zacząłem..i odłożyłem z zamieram dokończenia, ale jakoś niespecjalnie miałem ochotę wrócić - wiem że muszę to zrobić , bo sam chcę sprawdzić jak ta gra wypadnie w moich oczach na tle darków , będę musiał chyba jednak zacząć od początku bo sporo zapomniałem.

Lords of the Fallen było całkiem dobre , trochę mniej "czułem" ten system walki , ale grafika, klimat dawały radę , w sumie chętnie sprawdziłbym drugą część jeśli powstanie.

Wiem że większość z fanów czeka z utęsknieniem na Bloodborne 2 , ja jeszcze nie należę do tej grupy bo muszę pierwszą część zaliczyć , ale mam naprawdę sporą nadzieję że mój ulubiony klimat mrocznego fantasy ze smokami, rycerzami, klątwami i magicznymi mieczami ..że to wszystko będzie mi dane spotkać w następnej części lub.. nowej trylogii Dark Souls :)

Dżon szacun za zaliczenie tyle razy Bloodborne !
Na Croma ! :)
Obiektywnie 10/10. Subiektywnie 1/10.
Mr.Darko
Poziom: 63
REP.: 8679
Czytelnik
Mr.Darko dodano: 27.10.2017 00:28 #7
Numero uno to dla mnie Bloodborne - bezapelacyjnie, do samego końca. Gra, którą uważam za tytuł tej generacji i szczerze kocham za lovecraftiański klimat kosmicznego horroru. Podoba mi się w niej praktycznie wszystko - bardziej zręcznościowy system walki, kreacja świata z ukrytymi smaczkami, bestiariusz, postacie, czy nawet opcjonalne lochy. Dałem 10/10 i nadal podtrzymuję ocenę.

Drugie miejsce przypadnie Dark Souls, w które nabiłem wiele godzin i był to dla mnie prawdziwy survival, zwłaszcza, że sam sobie początek mocno sobie skomplikowałem (poszedłem w miejsce, które odwiedza się w końcowej fazie gry). Sporo psich krwi poleciało, ale przy okazji zahartowałem się w gatunku. Dwójka też była całkiem dobra, chociaż wydawała się być tworem pozlepianym z różnych, niekoniecznie do siebie pasujących, elementów. Przerost formy nad treścią. Natomiast DS III uważam za najsłabszą część "trylogii" i z tego powodu spędziłem z nią najmniej czasu. Drugiego DLC nie chciało mi się nawet kończyć, formuła się wyczerpała. To wszystko co trójka miała do zaoferowania widziałem już wcześniej, wielokrotnie.

Ostatnie miejsce na podium zajmie Nioh za lekkie odświeżenie formuły, bardziej dynamiczny system walki, fajne drzewka umiejętności, ciekawe starcia z bossami i japoński setting. Gra wciągnęła mnie na długo, ale już przy DLC odniosłem wrażenie, że robione były na szybkiego, bez szczegółowego planu. Chłopaki poszli w ich przypadku na łatwiznę.

Dodam jeszcze dwa tytuły, które są moim zdaniem warte wspomnienia - Lords of the Fallen oraz Dragon's Dogma. Pierwszy to ciekawy miks Darksiders i Soulslike. Satysfakcjonujący system walki, niezłe starcia z bossami, fajny świat, graficznie też dawało radę. Natomiast Dogmie zdecydowanie bliżej jest do gatunku Soulslike, niż do takiego Skyrima. Nieodłączną częścią świata Souls jest poczucie osamotnienia i zagrożenia. To uczucie towarzyszy nam w DD cały czas. Ten świat tylko czeka na to, żeby nas pożreć i wypluć resztki. Sporadyczne kontakty z NPC-ami, bestie czające się w mroku, wymagający bossowie. Wszystko na swoim miejscu.

// Edytowano 1 raz, ostatni raz 27.10.2017 o godz. 00:29

Życie bez muzyki byłoby pomyłką.
Maciej2801
Poziom: 90
REP.: 106945
Czytelnik
Maciej2801 dodano: 04.01.2018 19:09 #8
The Surge jest całkiem ciekawy na pewno lepszy od Lords of Fallen w swej mechanice

Szybka odpowiedź

Przeglądają temat

1 aktywny w tym 0 zarejestrowanych, 1 gość, 0 ukrytych