2019 rokiem Death Stranding
SajmonLDZ
Poziom: 63
REP.: 16509
Czytelnik
SajmonLDZ dodano: 10.10.2017, 11:32 #1
Do założeni tematu skłonił mnie ten news http://www.ppe.p(...)xom.html
Angry Joe stwierdził, że do odblokowania wszystkich broni i perków potrzeba 3000 godzin! Które gry według was mają przegięty nacisk na mikropłatności? Osobiście unikam gier gdzie trzeba płacić na wstępie i później okazuje się, że jest "pay-to-win".

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 10.10.2017, 19:24

KamilossPL
Poziom: 65
REP.: 15977
Czytelnik
KamilossPL dodano: 12.10.2017 09:24 #2
Szczerze to jeszcze zadne mikro mi nie utrudnily czy obrzydzily gry nawet w grach free to play. Nie wiem o co tyle szumu.
Ashin
Poziom: 35
REP.: 4444
Czytelnik
Ashin dodano: 13.10.2017 09:37 #3
Szum jest o to, że płacisz za coś co masz w grze, gra ewidentnie promuje ludzi którzy płacą, a nie spędzają w produkcji dużo czasu. Jest to gra płatna, przy F2P przymykasz oko, bo gra ma jakieś dochody przynosić, a przy płatnej produkcji nie dość, że płacisz za nią to jeszcze za boosty - gdzie nie ukrywajmy gracze decydowali się często na zakup, żeby takich rzeczy nie spotykać. OW przetarło szlaki i wprowadzało mikropłatności nie wpływające na rozgrywkę, teraz Battlefront 2 idzie krok dalej i wprowadza mikropłatności wpływające na rozgrywkę.
Widzisz jestem starej daty, kiedyś najlepsze skórki miał najlepszy gracz, najlepsze itemy z rajdu miały najlepsze gildie, najwyższe przedmioty z aren mieli najmocniejsi gracze. Dziś pomału będzie to przybierać obraz - najbogatsi. Teraz sobie wyobraźcie mikrotransakcje w WoW'ie za ileś tam kasy odblokuj licznik rajdu możesz iść ponownie. Jak długo glewie Illidana pozostałyby przedmiotami elitarnymi? Przedmiotami, które ma niewielu i widzisz takiego gościa i myślisz - ten to musi mieć super gildie. Teraz byś spojrzał - w jego gildii to pewnie sami bogaci kładą hajs.
Ja wiele rzeczy rozumiem, wiem że gry f2p dają najwięcej kasy, ale niech nie mieszają tych gatunków, albo płacę i mam grę którą się cieszę, albo wspomagam twórców mikropłatnościami za jakieś bonusy. Zresztą w grach f2p także najdłużej żyją te nie wspierające drastycznie płacących, a dające im np bonusy wizualne.

Mówienie o co tyle szumu sprawiło, że doczekaliśmy się zbroi na konia za pieniądze, wykastrowania singla i spłycenia elementu zbierackiego i kolekcjonerskiego w grach. Bo po co spędzać 30h w grze, skoro mogę kupić. Żeby jeszcze dawali nam wybór...
2019 rokiem Death Stranding
SajmonLDZ
Poziom: 63
REP.: 16509
Czytelnik
SajmonLDZ dodano: 13.10.2017 10:09 #4
Battlefront 2 i cien wojny to pewne kamienie milowe w mikroplatnosciach i jezeli sie to sprawdzi to czeka nas marny los. Gracze to jednak debile skoro na to sie godza i daja sie dymac bez wazeliny.
Ashin
Poziom: 35
REP.: 4444
Czytelnik
Ashin dodano: 13.10.2017 20:19 #5
Na ten problem niestety trzeba spojrzeć dużo szerzej. Dla wielu te DLC czy mikropłatności to rzeczywiście grosze, nie muszą poświęcać wiele czasu i są nagradzani za płacenie. Zachód to zupełnie inne relacje cenowe w porównaniu do nas, stąd też takie zagrania implementują się tam dużo łatwiej, a Polacy w skali całego globu to tylko mała pchełka w morzu sprzedaży.
Jeżeli w cieniu wojny to się przyjmie będę wielce zaskoczony, szczególnie, że gra raczej nie stoi multikiem, a rozgrywką single. Przynajmniej tak powinno być, a rozgrywki multi pewnie dość szybko zostaną zapomniane i odejdą od lamusa. Niestety Battlefront jeżeli będzie grywalną grą uda się wprowadzić na pewno te mikrotransakcje. Spójrz na popularność ich w OW. Pytanie jak to wpłynie na scenę e-sportową, która mimo wszystko teraz bardzo prężnie się rozwija.
Metaverse
munvert
Poziom: 44
REP.: 939
Czytelnik
munvert dodano: 15.10.2017 12:15 #6
Głosujemy portfelami i tak niestety to wygląda. Ja sam nigdy nie kupiłem żadnego DLC, nawet do mojego ukochanego Mass Effecta bo po prostu nie godzę się na taki model finansowy. Jeśli dodatek jest prawdziwym dodatkiem to rzeczywiście go kupuję (jak Krew i Wino czy też Serca z Kamienia). Tak to wszystkim DLC mówię kategoryczne nie dlatego tym bardziej szkoda, że takie rzeczy zaczęły się pojawiać w grach AAA. Jeśli w takim Overwatchu mi to nie przeszkadzało bo było to tylko i wyłącznie kosmetyczne, bez żadnego przełożenia na gameplay to, jak słyszałem, w nowym Shadow of Mordor bez tego ostatni akt gry jest upierdliwy a taki Battlefront jest najzwyczajniej w świecie pay-to-win. Takie czasy, niestety.
2019 rokiem Death Stranding
SajmonLDZ
Poziom: 63
REP.: 16509
Czytelnik
SajmonLDZ dodano: 16.10.2017 13:28 #7
http://www.ppe.p(...)ach.html

Według mnie to byłby świetny ruch! Ewentualnie jak im nie pasuje to zrobić gry od 18 lat i zawrzeć informacje o hazardzie w danej produkcji obowiązek pokazania dowodu przy kupnie i zaraz by się twórcą zmniejszyła ilość sprzedanych sztuk:) Już widzę płacz bachorów grających w fife.
Ak-47
Poziom: 47
REP.: 3803
Czytelnik
Ak-47 dodano: 30.10.2017 11:14 #8
Kiedyś za przejscie gry w 3 godziny dostawało się strój - teraz jedynie pucharek a strój można dokupić.
https://twitter.com/Lukasz580
GeoGamer
TyskiPL
Poziom: 45
REP.: 3716
Czytelnik
TyskiPL dodano: 09.11.2017 12:18 #9
Głosowanie portfelami, postępująca stopniowo globalizacja wedle której świat ma się dostosowywać do Zachodu i przede wszystkim chęć zarobienia jak najwięcej w jak najkrótszym czasie wraz z postępującą komercjalizacją gier* - niestety, czy nam się to podoba, czy nie, mikrotransakcje zadomowią się na amen i - o zgrozo - mogą zostać uznane za standard. Sprzeciw graczy? Widać, że marketing i PR kombinują od dłuższego czasu jak zmienić nastawienie społeczności na jak najbardziej pozytywne do tego pomysłu.

Pozostaje tylko mieć nadzieję, że nie będą to perfidne transakcje, których będzie trzeba dokonać, by ukończyć grę i, że twórcy nie pokuszą się o wzbogacanie mikrotransakcjami tryby singleplayer.

* Zanim mi ktoś coś zarzuci - owszem, zawsze gry się produkowało po to, by zarobić. Problem jest taki, że kiedyś dla twórcy gracz liczył się tyle samo co pieniądz, a od ery PS3/X360 ma się wrażenie, że jednak coraz częściej traktuje się graczy jako klientów, a klientów jako maszynki do robienia hajsu, który musi się zgadzać.

// Edytowano 1 raz, ostatni raz 09.11.2017 o godz. 12:19

padzik
Poziom: 11
REP.: 19
Czytelnik
padzik dodano: 26.01.2018 20:37 #10
Hajs musi sie zgadzac...
piwerko
+kwa
Poziom: 51
REP.: 4553
Czytelnik
+kwa dodano: 28.01.2018 00:17 #11
myślę, że mikropłatności mogą być spoko, o ile oferują coś fajnego i faktycznie są mikro, nie popieram sprzedaży itemów, które dają przewagę, ale wg mnie w porządku jest np. jakiś skin za dolara albo dajmy na to dodatkowy level, coby przedłużyć sobie przyjemność z grania
XboxX
Poziom: 30
REP.: -325
Czytelnik
XboxX dodano: 28.01.2018 18:29 #12
je te zło, a ile hajsu wybuliłem na ulepszenia auta w przegladarkowej metaldamage to głowa boli.
jak płacic to co najwyzej za bajery skórki, ine kolory zbroi , cos co nie wplywa w zaden sposob na mozliwosci naszej postaci
Juventusek
Poziom: 23
REP.: 727
Czytelnik
Juventusek dodano: 07.03.2018 15:55 #13
Mikropłatności są złem. Moim zdaniem dużo napsuły w branży gier wideo. Ale są znakiem czasów i tego nie zmienimy.

Szybka odpowiedź

Przeglądają temat

1 aktywny w tym 0 zarejestrowanych, 1 gość, 0 ukrytych

Ostatnie tematy Info Ostatnia odpowiedź
Autor: Daaku
1510 wyświetleń
29 odpowiedzi
Autor: Qmega
116 wyświetleń
2 odpowiedzi
Autor: Perez
8625 wyświetleń
256 odpowiedzi
Autor: Calypsone
384 wyświetleń
8 odpowiedzi
Autor: Tratek
48 wyświetleń
3 odpowiedzi
Autor: Znany
911 wyświetleń
26 odpowiedzi
Autor: rassbee PL
2821 wyświetleń
44 odpowiedzi