Przejdź do strony

Strona

dKc
Poziom: 70
REP.: 19465
Czytelnik
dKc dodano: 08.10.2017, 16:52 #1
Tak mnie to zastanawia. Konsola jest na rynku od prawie roku, a mówi się o niej praktycznie tyle co o Xboxie One X, który nawet jeszcze nie wyszedł, a jak już wyjdzie to nie bedzie miał exów, ale za to ma dużo multiplatform. Switch na razie ma wsparcie od EA (FIFA 18, NBA 18*), Bethesdy (Doom, Skyrim, Wolfensteiny), więc teoretycznie nie jest źle, ale jest kilka ale.

Słyszy się, że ekrany wczytywania trwają długo, bo ograniczone miejsce na kartach powoduje, że dane muszą być kompresowane i długo się odkompresowują. Loadingi nie wydają się więc jakimś dużym plusem konsoli?

Znaczna część wydawców wydaje się olewać konsolę ciepłym moczem. Taki CDP Red czy Blizzard - nie słyszy się za wiele o konwersjach gier na te konsolę. Jak myślicie - spowodowane jest to tym, że gry na Nintendo robi się inaczej niż na PS4/X1 i nie każdy może poświecić tyle pieniędzy, żeby oddelegować zespół specjalistów, który ogarnął by tworzenie gier na taką konsolę?

*Premiera NBA 18 została przesunięta ze względu na ograniczoną ilość na karcie. Jeśli faktycznie wierzyć ppe:) to może to faktycznie być problem, który będzie powracał. Jeśli nie to być może ludzie jeszcze nie umieją robić gier na konsolę i to trochę pozytywnie nastraja, bo jeszcze mogą się nauczyć i pojemność może okazać się małym problemem.

Ogólnie, jak myślicie - czy switch powtórzy sukces Wii czy raczej blizej mu do Wii U?

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 09.10.2017, 09:22

Wolę Knacka od Crasha.
rici747
Poziom: 31
REP.: 204
Czytelnik
rici747 dodano: 08.10.2017 17:06 #2
Dużo wydawców oleje Switcha to fakt i nie można oczekiwać, że wyjdzie na to Wiedźmin czy Diablo. Problem z nośnikiem jest taki, że maksymalny rozmiar to 32GB, a to trochę mało na dzisiejsze czasy. Poza tym NBA to EA nigdy nie zapowiadało albo coś przespałem :P

Sprzedaż konsoli na pewno nie będzie na poziomie Wii ale sprzedaż WiiU to przebije po pierwszym roku

// Edytowano 3 razy, ostatni raz 08.10.2017 o godz. 17:08

❤️❤️❤️❤️❤️❤️❤️
Climber
Poziom: 43
REP.: 1350
Czytelnik
Climber dodano: 08.10.2017 17:12 #3
Portowanie gier na switcha jest tansze niz na PS4 i XO . Więc nie.
nedo
Poziom: 38
REP.: 423
Czytelnik
nedo dodano: 08.10.2017 18:56 #4
Od marca, więc 7 miesięcy, do pierwszego roku daleko.
Indeed
Vitav
Poziom: 48
REP.: 1215
Czytelnik
Vitav dodano: 08.10.2017 19:14 #5
Nie wierzę, żeby ktokolwiek chciał kupić Switcha dla Wiedźmina (jeśli by takowy na niego wyszedł), bo to kompletnie bez sensu. Po pierwsze okrojona warstwa graficzna, pewnie sporo kompromisów w mechanice etc. Podejście bez sensu, ja się od początku nie nastawiałem na duże ilości multiplatform, tym bardziej AAA. Najlepsze połączenie? Switch (exy) + PC (cała reszta). Kupowanie jakiejkolwiek innej konsoli w tej generacji jest całkowitym bezsensem.
dKc
Poziom: 70
REP.: 19465
Czytelnik
dKc dodano: 08.10.2017 19:18 #6

Vitav napisał:

Nie wierzę, żeby ktokolwiek chciał kupić Switcha dla Wiedźmina (jeśli by takowy na niego wyszedł), bo to kompletnie bez sensu.


Idąc takim tokiem rozumowania to Skyrim i Doom na NS też są bez sensu, a zobacz, że te wychodzą.
Wolę Knacka od Crasha.
Indeed
Vitav
Poziom: 48
REP.: 1215
Czytelnik
Vitav dodano: 08.10.2017 19:27 #7
Dlatego też nie wróżę im większego sukcesu, wyniki może będą najwyżej zadowalające. Poza tym odbiegłeś nieco od kontekstu mojej wypowiedzi. Napisałem wyraźnie, że nikt by nie KUPIŁ Switcha DLA Wiedźmina, bo w to może zagrać w o wiele lepszej jakości na PC. Tak samo nikt nie kupi tej konsoli dla Skyrima i Dooma, NS kupuje się dla Zeldy i jej podobnych.
Należę do rasy starożytnych smoków
Gomlin
Poziom: 77
REP.: 34944
Czytelnik
Gomlin dodano: 08.10.2017 19:28 #8
Kupiłem, więc musi przetrwać !

A tak poważnie: z jednej strony mamy gry, które już teraz borykają się z pojemnością karta a z drugiej (jeśli mnie pamięć nie myli) nowego obszernego/rozległego Mariana, który ma się zmieścić na luzie poniżej 10gb ( chyba coś koło 6)
Świadczy to o czym, że studia muszą się nauczyć kompresji tak jak to robią ludzie od BigN - widać, da się.
Czy technicznie to możliwe to nie wiem ale w razie ostateczności może gry będą wychodzić na 2 kartach - tak jak na X360 - 2 płytach? Czas pokaże.
Ninny ma wsparcie od EA...bo EA pcha się z Fifami dosłownie wszędzie- wszak na WiiU chyba też wyszła Fifka? Reszta zależy od sprzedaży. Będzie kiepsko to pójdą w długą i wiecej Ninny ich nie zobaczy. Co do Bethesdy to kwestia hajpu na sprzęt (póki co bdb sprzedaży konsol) ale czy zostaną? Sytuacja taka sama co u EA. Reszta nie wydaje nic na słicza tylko obserwują. Jak multiplatformy się rozkręcą to jestem pewien zobaczenia u Ninny GTA5, Assasynów, Pesów, Dirtów, Tekkenów itp
Wszystko czas pokaże
Tomasz Ambroziak
Poziom: 45
REP.: 416
Administrator
Tomasz Ambroziak dodano: 08.10.2017 19:50 #9
Sytuacja wokół Switcha wygląda zupełnie inaczej niż w przypadku Wii U. Pomimo przedpremierowych wątpliwości konsola sprzedaje się dobrze (Nintendo nie nadąża z produkcją), gry sprzedają się dobrze i jest ich coraz więcej, a te już zapowiedziane budzą entuzjazm i zainteresowanie. Na razie nie wygląda to, żeby coś miało ulec zmianie. Super Mario Odyssey, czyli kandydat do miana gry generacji, wychodzi w tym miesiącu, w odwodzie jest nowy Smash, Animal Crossing, Pokemony itd.

Oczywiście te najbardziej zaawansowane technicznie gry AAA na Switchu pojawiać się nie będą, z tym że to bardziej kwestia możliwości konsoli, a nie tego, jak radzi sobie ona na rynku. Zamiast nich będzie co innego.
Zgubiłem się w HyruleXD.
P-chan
Poziom: 65
REP.: 12969
Czytelnik
P-chan dodano: 08.10.2017 21:27 #10
Jeśli Nintendo czegoś nie zepsuje po drodze, to Switch sobie spokojnie poradzi. Wystarczy by Nintendo zapewniło taki support w gry jaki miał choćby 3DS, i konsola odniesie sukces. Switch moim zdaniem ma większe szanse na to by stać się drugą konsolą do postawienia obok PS4/XOne (wybierzcie sobie sami która opcję wybieracie), aniżeli do siebie podobne stacjonarki konkurencji. Choćby z tego powodu, że oferuję trochę inne podejście niż sprzęty od Sony i MS. Z nieco inną filozofią.
Widać też, że Nintendo po porażce z Wii U wyciągnęło wnioski ze swoich błędów i już na starcie konsola nie tylko ma lepszy support, ale również lepszy marketing. Ja tam jestem spokojny o Switch'a. A o brak jakiejś tam multiplatformy z innych konsol nie mam zamiaru płakać, bo konsole zawsze kupowałem z myślą o ex'ach, traktując gry muliplatformowe jako dodatek. I jak zabraknie jakiejś, która mnie interesuje na Switch'u, to ogram ją po prostu na swoim PS4 lub w przyszłości na XOne (na zakup którego do dziś się nie mogę zdecydować ostatecznie)...

// Edytowano 3 razy, ostatni raz 08.10.2017 o godz. 21:31

lechu
Poziom: 74
REP.: 35726
Czytelnik
lechu dodano: 09.10.2017 09:12 #11
Trochę dziwne pytanie z tematu, ale wg mnie sprzęt bankowo da sobie radę. Świetna sprzedaż od samej premiery i utrzymujące się spore zainteresowanie w US i KKW to dobry prognostyk. Sam ostatnio z ciekawości patrzyłem na dane sprzedażowe różnych platform w pierwszych miesiącach od premiery i wyszło że NS idzie niemal łeb w łeb z DSem. Oczywiście nie twierdzę że NS będzie tak wielkim sukcesem jak pierwszy dwuekranowiec, realnie raczej liczyłbym na coś w okolicach Wii, ale jeżeli obecny stan rzeczy utrzyma się w dłuższej perspektywie, może być bardzo ciekawie. Zasadnicze pytanie to jaką formę przyjmie dalszy support dla tego systemu. Na razie jest mocno, w grę weszli wydawcy którzy w ostatnich latach, jeżeli nie w ogóle, raczej stronili od współpracy z Nintendo - choćby Bethesda czy Rockstar. Pytanie czy taki stan rzeczy i zainteresowanie ze strony dużych wydawców się utrzyma, czy może jednak będzie "jak zwykle" i po roku-dwóch się wykruszy. A co jeśli się wykruszy? Nintendo będzie musiało trochę zrewidować swoje plany wydawnicze, ale jestem pewien że nawet na wypadek takiego scenariusza - sprzęt sobie i tak poradzi. Może trochę gorzej, może trochę "inaczej", ale sobie poradzi. Dlaczego? Bo patrząc przez pryzmat rynku, ogromną zaletą NS jest to że to handheld który z mniejszym bądź większym, ale jednak - powodzeniem, może też robić za stacjonarkę. Na rynku nie ma drugiego takiego systemu i prawdopodobnie nie będzie. Co więcej, jako przenośniak, Switch tak na prawdę ma teraz konkurencję tylko w postaci swojego starszego kuzyna, 3DSa. Vita w zasadzie wypadła z obiegu i mimo że jakieś gry jeszcze na nią wychodzą, to sam sprzęt poza KKW generalnie przestał się liczyć. A 3DS prędzej czy później przestanie być wspierany i wszystkie firmy nie chcące żegnać się z rynkiem dedykowanych przenośniaków tak na prawdę nie będą miały wyboru. Chcąc tworzyć trochę bardziej ambitne kieszonkowe produkcje, będą musiały robić je właśnie na Pstryka bo innej platformy po prostu nie ma.

Oczywiście trzeba mieć świadomość tego że formuła Switcha ma swoje ograniczenia i tak prawdopodobnie wielu gier dostępnych na PS4/XO w wersji na NS nigdy nie zobaczymy. Pytanie tylko czy to źle? Dla osób które chcą ogrywać duże tytuły AAA poza domem - pewnie tak. Reszta prawdopodobnie jednak doceni właśnie ten odrębny charakter konsoli Nintendo. A jeżeli od czasu do czasu jakiś tytuł z biblioteki PS3/4/x360/XO wpadnie i na Pstryka to tym lepiej dla jego posiadaczy.

Reasumując mój krótki wywód - na ten moment Switcha widzę jako platformę skazaną na sukces i nie wiem co musiało by się stać aby wyszło inaczej. Jak natomiast ten sukces będzie wyglądał, pokażą kolejne miesiące i lata, ale jestem pewien że Nintendo nie zarżnie swojej maszynki tak jak zrobiło to Sony z Vitą.
Kucik
Poziom: 43
REP.: 1620
Czytelnik
Kucik dodano: 09.10.2017 09:31 #12
Nintendo będzie miało teraz taki komfort, że (o ile nie wypuszczą jakiegoś następcy 3DS'a) będą musieli się koncentrować tylko na jednej konsoli. A to z automatu oznacza więcej gier i lepsze wsparcie niż w przypadku duetu 3DS'a i WiiU, gdzie musieli dzielić ich studia.

Jeżeli będą kontynuować bombardowanie dobrymi eksami i nie zaczną nagle reklamować tej konsoli jak WiiU, to jestem pewien, że Switch sprzeda się co najmniej tak dobrze, jak 3DS.
You're Gonna Carry That Weight
Iron
Poziom: 85
REP.: 34511
Czytelnik
Iron dodano: 09.10.2017 15:38 #13
Nintendo zawsze ma stałą bazę userów, którzy są dość oddani, by nie napisać, że wskoczą w ogień za swoją firmą hehe. Ale nie mam nic przeciw temu, każda firma ma swoich fanów i przeciwników. N zawsze idzie swoimi ścieżkami, ma swoje IP i koncepcje, a po sukcesie Wii mają hajsu tyle, że mogą spokojnie tracić hajs do 2025, ale switch idzie jak świeże bułeczki i nie wyrabiają się z produkcją, to wróży duży sukces. Wiec nic nie wskazuje na to by Nintendo miało w najbliższym czasie zwolnić, a raczej firma będzie rosła w siłę.

Nie mi oceniać ich wybujałe ceny, bajońskie sumy za akcesoria i dodatki. Ale oni wychodzą z tego założenia, że są unikatowi, a za to się płaci, czyli taki trochę kierunek Apple :)
Dla gracza najważniejsze gry i napisze szczerze, że od SNESa nie miałem większego kontaktu z grami N. Nie mówię, że Mario, czy zelada to padaka, bo to byłby ogromny troll. To dobre gry, ale nie dla każdego. Bo jak to napisać, ja nie ufam Nintendo, jak ogólnie żadnej korporacji, jak wiem, że oni chcą mi tylko wepchnąć konsolę z abonamentem, bym tylko bulił jeszcze za gry, które nawet mnie nie porywają... Nowa zelda i gry retro N, to jedyny powód dla którego kupiłbym switcha. Nawet gdybym miał hajsy. Bo tu nie chodzi o gry i sentymenty, a zwykły fakt, że gry N mnie nie ciekawią, ceny mają wywalone w kosmos, a pewnie i tak bym nie grał. Nie wiem jak ktoś ogarnia życie jak ma w domu np. PS4, xbox i switcha... Trzeba chyba nie mieć rodziny i życia poza grami i pracą, a to zdecydowanie nie dla mnie.

Wiem, że są ludzie, którzy interesują się tylko N i ich grami, ale choć lubię kulturę Japonii i ten klimat, to mam swój limit i nie przyswoją wszystkiego. Jak np. konsoli do gier, tylko dla samej konsoli i marki. Olałem hype na PS4 olewam i na N. No i to tylko moja opinia, jeśli ktoś dobrze się bawi, to cieszę się jego szczęściem. Bo w sumie o to chodzi w graniu c'nie? By dobrze się bawić, ja chyba już jestem za stary na takie przenośne granie i ładowanie wszystkiego co parę godzin. Nie lubię handheldów, gram w domu, ost konsola N to SNES, dlaczego tak wyszło nie wiem. Może dlatego, że mało ludzi ogrywało N i miało ich konsole. Nie było z kim wymieniać gier, nie było ludzi z którymi można by pogadać o N. A moi rodzice nie srali hajsem, wiec dla mnie konsole N mieli tylko prawdziwi fani lub ludzie z hajsem. Ja nie ukrywam, że całe życie żyłem skromnie i nie stać mnie było na ich konsole. A takiego PSX, PS2 lub Xa miał praktycznie każdy no i tak wyszło. Tak było ze mną N umarło dla mnie przez swoją unikatowość, dostępność i cenę. A teraz po prostu nie widzę sensu by nadrabiać zaległości tych systemów, bo życie to nie tylko gry. Ale jak wspominałem, rozumiem fanów N, po prostu nie mogę nazwać się jednym z nich, ale mam szacunek do firmy z Kioto, rozumiem popularność ich marek i dlatego respekt dla wszystkich graczy, niezależnie od systemu :)

Pozdro
"In my dreams, I see an evil tyrant’s hands, which would choke the world. And he is the only one blind to his own folly."
2019 rokiem Death Stranding
SajmonLDZ
Poziom: 63
REP.: 16794
Czytelnik
SajmonLDZ dodano: 09.10.2017 18:12 #14
Nintendo nigdy nie bylo sprzetem do multiplatform i teraz zapewne sie to nie zmieni. Poradzi sobie bo ma swoje exy ktore przyciagna ludzi.
Firago
Poziom: 17
REP.: 3
Czytelnik
Firago dodano: 09.10.2017 18:27 #15

Gomlin napisał:

Kupiłem, więc musi przetrwać !

A tak poważnie: z jednej strony mamy gry, które już teraz borykają się z pojemnością karta a z drugiej (jeśli mnie pamięć nie myli) nowego obszernego/rozległego Mariana, który ma się zmieścić na luzie poniżej 10gb ( chyba coś koło 6)


Bawi mnie to stawianie Nintendo na piedestale w kwestii kompresji. Kompresja nie ma nic tu do rzeczy - gdy usuniesz z gry voice acting, wysokiej jakości tekstury i filmiki FMV, to większość gier tyle by zajmowała.
Przejdź do strony

Strona

Szybka odpowiedź

Przeglądają temat

1 aktywny w tym 0 zarejestrowanych, 1 gość, 0 ukrytych