Forum - Kąciki - Od graczy dla graczy - Co ostatnio (lub kiedyś) zgubiłeś / znalazłeś, historie z życia wzięte...

Tylko umarli widzieli koniec wojny
BR78
Poziom: 92
REP.: 92793
Czytelnik
BR78 dodano: 25.06.2019, 08:59 #1
Było to kilka ładnych lat temu, trafiłem na "imprezę" całkiem przypadkiem (chyba wydymali na niej moją daleką kuzynkę :)), gdzie "Jacek" lał się srogo po kielonach. Wracając wczesnym rankiem (chyba czwarta rano) cisnąłem do swojej "bazy", niczym ogłuszony żołnierz przez pole minowe... I, jak się po południu dnia następnego okazało, zgubiłem tel. kom. Po namyśle (i dojściu do siebie - trzy dni), zorganizowałem akcję i rozwiesiłem 10 plakatów w mojej mieścine (15 000 osobników) z foto owej komóry i info o nagrodzie w wysokości "stówki". Po dwóch godzinach wbił jakiś młody sąsiad z telefonem, ale bez karty sim... mówię mu - zawijaj się z tym telefonem bo bez karty go nie biorę. Po 15 minutach cudem, znalazła się karta Mrugnięcie Koleś zarobił "stówkę" a ja odzyskałem telefon, który i tak mi zawinęli podczas kolejnej libacji... :))

A jak bywało u Was ? Podziel się"historią: Mrugnięcie
"Z wszystkich barów we wszystkich miastach na całym świecie ona musiała wejść do mojego".
Niczego mi nie braknie
Cherubinek
Poziom: 91
REP.: 78012
Czytelnik
Cherubinek dodano: 25.06.2019 12:18 #2
Jeszcze 10 lat temu chodziliśmy z żoną bardzo często na dyskoteki. W wieku 35 lat czułem się tam już dość staro, ale była to okazja do nieograniczonego picia więc nie odmawiałem. Po imprezie dopiero w taryfie zauważyłem, że nie mam telefonu. Sam aparat, choć nie był tani, nie stanowił problemu, ale karta sim była pre-paidowa i wtedy jeszcze nie zarejestrowana. Jej utrata to był poważny problem, bo prowadzę firmę i straciłbym kontakt z klientami. Wróciłem na dyskotekę i wyobraźcie sobie, że telefon normalnie leżał na stoliku mimo, że siedziała już przy nim grupa młodych i dobrze podchmielonych chłopaków. Nihdy bym nie uwierzył, gdybym nie doświadczył.

Reasumując uważam, że zdecydowana większość ludzi jest uczciwa i doświadczam tego często w pracy. Ci nieliczni, krętacze, psują opinię całej społeczności.
Dominus illuminatio mea et salus mea; quem timebo? Dominus protector vitae meae; a quo trepidabo?
Życie bez muzyki byłoby pomyłką.
Maciej2801
Poziom: 88
REP.: 99597
Czytelnik
Maciej2801 dodano: 25.06.2019 17:32 #3
@Cherubinek

Czasem warto uwierzyć w ludzi. Nieraz ukochana osoba wbije CI nóż prosto w serce, a obcy pomoże.

Szybka odpowiedź

Przeglądają temat

1 aktywny w tym 0 zarejestrowanych, 1 gość, 0 ukrytych