Forum - Hyde Park - Sport - Siłownia

Przejdź do strony

Strona

Gość
Gość
Browarex dodano: 07.10.2017, 11:25 #1
Pakujecie? Ile w bicu? Jaki staż? Jakie cykle? Masa? Rzeźba? Siła? Wytrzymałość? Piszcie.

//Edytowano 1 raz, ostatni raz 07.10.2017, 11:34

Lepiej sprawdź poduszki
Skórożarłoczek skryty
Poziom: 44
REP.: 4408
Czytelnik
Skórożarłoczek skryty dodano: 07.10.2017 12:39 #2
Śmigam od 15 lat z przerwami. Człowiek lepiej się czuje, można się wyładować z nerwów, poprawić kondycję. Mam szczęście, że siłownia obok mnie to taka "normalna", gdzie ludzie przychodzą ćwiczyć i zająć się sobą. Nie ma tam żadnych prostaków, którzy usilnie starają się trącać barem, obserwują każdego i koniecznie muszą zrobić jak największy hałas wokół siebie.
Polecam każdemu, lubię zachęcać znajomych, bo to w końcu sport. Można czuć się lepiej, wyglądać lepiej.
"If anyone is ever going to find his way in this world, he has to start by admitting that he doesn't know where the hell he is."
Play for fun, not 4K
Sendo1910
Poziom: 62
REP.: 12884
Czytelnik
Sendo1910 dodano: 09.10.2017 19:50 #3
Ja chodzę na siłownię od marca, ot takie postanowienie noworoczne :) Generalnie przez ten czas udało mi się znacząco poprawić sylwetkę i to bez diet. Nabrałem pewności siebie i to się powoli spłaca. Żałuję, że dopiero tak późno zdecydowałem się na ten krok. Początki były ciężkie, zakwasy mnie dobijały, a na sztandze miałem problemy z 40 kg. Teraz spokojnie biorę ok. 70 kg, choć nie forsuję się. Chodzę tam przede wszystkim dla poprawy nastroju, żeby rozładować nerwy i poczuć się lepiej. Spotykam tam różnych ludzi - księdza z pobliskiej parafii, 87-letnią emerytkę, bardzo przyjaznych sebixów z osiedla, też sporo osób w przedziale 20-30 lat. Polecam każdemu spróbować, szczególnie jak ma z kim. Dużo szybciej przebiegnie proces aklimatyzacji :)

Chodzę poniedziałki - środy - piątki.

// Edytowano 1 raz, ostatni raz 09.10.2017 o godz. 19:51

You're one... *ugly* motherfucker!
Lepiej sprawdź poduszki
Skórożarłoczek skryty
Poziom: 44
REP.: 4408
Czytelnik
Skórożarłoczek skryty dodano: 09.10.2017 22:30 #4

Sendo1910 napisał:

Ja chodzę na siłownię od marca, ot takie postanowienie noworoczne :)
Gratuluję dopełnienia tego postanowienia, większość w styczniu jest jak wicher na siłce, a potem w pizdu to wszystko x) Jeszcze przed latem wracają, żeby pod plażę się zrobić Alien
"If anyone is ever going to find his way in this world, he has to start by admitting that he doesn't know where the hell he is."
Play for fun, not 4K
Sendo1910
Poziom: 62
REP.: 12884
Czytelnik
Sendo1910 dodano: 10.10.2017 12:50 #5
Zauważyłem ten trend :) Mam jeszcze dużo do poprawy ze swoim ciałem, więc nie składam broni :)
You're one... *ugly* motherfucker!
"Do boju,do boju!! moi lordowie!!"
Fox460
Poziom: 78
REP.: 52552
Czytelnik
Fox460 dodano: 12.10.2017 01:34 #6

Skórożarłoczek skryty napisał:

Śmigam od 15 lat z przerwami. Człowiek lepiej się czuje, można się wyładować z nerwów, poprawić kondycję. Mam szczęście, że siłownia obok mnie to taka "normalna", gdzie ludzie przychodzą ćwiczyć i zająć się sobą. Nie ma tam żadnych prostaków, którzy usilnie starają się trącać barem, obserwują każdego i koniecznie muszą zrobić jak największy hałas wokół siebie.
Polecam każdemu, lubię zachęcać znajomych, bo to w końcu sport. Można czuć się lepiej, wyglądać lepiej.


Siłownia ci raczej kondycji za bardzo nie poprawi. Bo na kondyche najlepsze są biegi. Aczkolwiek można ją podreperować np: bieżnia/rowerek. Ale to w gruncie rzeczy nie jest to samo co bieganie w terenie, wiadomo tutaj masę czynników wpływa i jest trudniej aniżeli na bieżni/rowerku.

Chodziłem krótki czas (około 6 miesięcy) fajnie było, aczkolwiek znajomy poleciał w kulki i siłownia z bloku poszła w zapomnienie (wyprowadził się, sprzedał wszystko i dupa). Domowe sposoby jak np: skakanka, ćwiczenia, bieganie, to jednak nie to samo co ciężary.
"Czas na odrobinę chamstwa i brutalności!!."
Lepiej sprawdź poduszki
Skórożarłoczek skryty
Poziom: 44
REP.: 4408
Czytelnik
Skórożarłoczek skryty dodano: 12.10.2017 17:14 #7

Fox460 napisał:

Siłownia ci raczej kondycji za bardzo nie poprawi.
Poprawi i owszem bardzo, chyba że ktoś postrzega siłownię wyłącznie jako miejsce wzrostu siły. Jest pełno ćwiczeń, które poprawią kondycję, wytrzymałość i znacznie bardziej niż "podreperowanie".
"If anyone is ever going to find his way in this world, he has to start by admitting that he doesn't know where the hell he is."
miki66
Poziom: 27
REP.: -1355
Czytelnik
miki66 dodano: 13.10.2017 13:11 #8
Jak ktoś siedział na dupie całe życie i zacznie śmigac na siłkę to oczywiście że poprawi. Zobaczy to po tym że na poczatku po kazdym ćwiczeniu będzie sapał jak supeł, a po czasie zrobi serie i przerwie dwuminutowej zadzwonić do dziewczyny żeby mu szame szykowała bo za pół godziny będzie.

Śmiga ktoś może rano na siłkę tak na godzinę 6? Wiecie może ile osób na takie godziny śmiga? Bo te tłumy koło 17 mnie zaczynają przerażać ...
Gość
Gość
Zadymiarz dodano: 15.10.2017 20:16 #9
Ćwiczę, a i owszem. Raz, że kazał mi kiedyś zacząć z siłką ortopeda, bo miałem początki skoliozy i żeby wzmocnić mięśnie jakieś tam. Nieważne. Druga kwestia chciałem trochę masy zrobić bo wątły byłem. Generalnie spoko sprawa i fajna zabawa. Zbudowałem w domu siłownię z kilkoma sprzętami, które pozwalają mi zrobić każdą partię mięśni. Publiczne siłownie to nie dla mnie. Raz, że wieczorami jest tam sporo ludu, głośno, wali potem i w ogóle nie chciałoby mi się jeździć po pracy. Wolę kameralnie w domku. Z czasem się inwestycja w sprzęt zwróci, w porównaniu jakbym miał kupować karnety co miesiąc i do tego paliwo. Jest dobrze. Robię różne cykle, ale najczęściej 4 dniowy split. Podczas cykli dieta dopięta na 100%, bo jak już robić to najlepiej jak się da. Siłka plus kardio i jest najlepiej.
Gość
Gość
Zadymiarz dodano: 15.10.2017 20:25 #10

miki66 napisał:

Jak ktoś siedział na dupie całe życie i zacznie śmigac na siłkę to oczywiście że poprawi. Zobaczy to po tym że na poczatku po kazdym ćwiczeniu będzie sapał jak supeł, a po czasie zrobi serie i przerwie dwuminutowej zadzwonić do dziewczyny żeby mu szame szykowała bo za pół godziny będzie.

Śmiga ktoś może rano na siłkę tak na godzinę 6? Wiecie może ile osób na takie godziny śmiga? Bo te tłumy koło 17 mnie zaczynają przerażać ...


Ja ćwiczę w domu ale odniosę się do sprawy. Powiem tak, próbowałem ćwiczyć z rana przed pracą na 9. Specjalnie wcześniej wstawałem niż zazwyczaj aby zjeść co trzeba, odczekać trochę i potem trening ale nie pasowało mi. Po treningu byłem zbyt wykończony, żeby normalnie ogarniać dzień, poza tym tak po wstaniu nie chce mi się jeść za bardzo tego co jem przez treningami, trzeba było się zmuszać. Zdecydowanie bardziej pasuje mi pora treningu kiedy już wrócę z pracy, naszamam się, odpocznę i dopiero lecimy z tematem. Z rana jedyne co mi dobrze wchodziło to bieganie 30 minutowe, ale i to z czasem wolałem robić w dni wolne od siłki wieczorami. No nie idzie mi z rana. Co kto lubi.
Fanboy trzaskajacego plastiku
majster1981
Poziom: 67
REP.: 30286
Czytelnik
majster1981 dodano: 15.10.2017 21:46 #11
Kreatyna, HMB, glutamina odpowiednia odżywka a z tymi to jest różnie. Na jednych działa białkowa dla mnie ta druga czyli węglowodany. Odpowiednie jedzenie śliwki, piersi z kurczaka, ryby w moim odżywianiu są bardzo ważne. Od pół roku mam przerwę z powodu operacji. Pewnie już mógłbym wrócić w ten schemat ale nie kusze losu do końca roku. Ćwiczę na rzeźbę przy moim wzroście 192 a wadze 86 najbardziej odpowiednie. Bicek 43, najbardziej lubię ćwiczyć a to akurat mam raz w tygodniu na mojej rozpisce jest to mięsień trojglowy ramienia no dobra triceps chyba tak lepiej. Na klatkę rekord 128 na serię kończąca 105. Nie cierpię nóg i przedramion. Już mnie ciągnie żeby zacząć, trochę zjechalem ale to wszystko jest do nadrobienia :-) Dla zaczynających pewna zasada której ja się trzymam lepiej MNIEJ A DOKLADNIEJ
Fanboy trzaskajacego plastiku
majster1981
Poziom: 67
REP.: 30286
Czytelnik
majster1981 dodano: 15.10.2017 21:51 #12
I przez to co mówisz zainwestowałem w siłkę na chacie raz, że problem znika z żarciem gdzie do pół godziny jest wskazane coś wpierd...a i prysznic w domu jest przyjemniejszy, oczywiście przemienny. Kurcze to miało być do miki.

// Edytowano 1 raz, ostatni raz 15.10.2017 o godz. 21:58

Piterus69
Poziom: 56
REP.: 11515
Czytelnik
Piterus69 dodano: 29.12.2017 22:13 #13
Fajny pomysł na temat....ale prawie nikt tu nic o osiągach i wymiarach nie mówi;P
KULTURYSTA
Poziom: 57
REP.: 3423
Czytelnik
KULTURYSTA dodano: 06.01.2018 18:04 #14
Ćwiczę połowę zycia
Bez tego juz nie mogę żyć
Rekory ? Ławka 205kg
Hantle skos góra 60kg 12x seria
Barki 50kg 10x
Przysiad 200
Wymiary to różnie najwiecj to cos 47cm w lapie
Przy bf 15% i wag 95 180cm wzrostu Mrugnięcie))

// Edytowano 1 raz, ostatni raz 06.01.2018 o godz. 18:05

Matador
Poziom: 56
REP.: 16597
Czytelnik
Matador dodano: 06.01.2019 14:26 #15
Ćwiczę baaaaardzo długo, choć zdarzały sie tez większe przerwy, praca operacja itp

Obecnie jakieś 48.5cm w bicu, klatka 125cm, waga 105 kg. Do tego cwicze Ju-jutsu i wing-chun, wiec na siłowni poszło trochę siły w dół. Oszczędzam tez stawy które są zajechane od ju-jutsu i odstawiłem duze ciężary (tez przez rożne urazy). Ogólnie bardzo ciężko jest połączyć 2 style walki i siłownie, ale nikt nie mówił ze będzie lekko :) bo to łącznię daje 4 treningi w tygodniu sztuk walki i 3 treningi siłowe. ( a zacząłem 49-ty rok życia )

Stawy trzeszcza i ból tez jest niezły( ju-jutsu), ale kiedy widzisz postępy a przeciwnik zaczyna latać jak na filmach, lub zakładasz fajne duszenie i dzwignie, a potokowe uderzenia z Wing Chun dają rade, to nabierasz energii i tak w kółko Mrugnięcie
Przejdź do strony

Strona

Szybka odpowiedź

Przeglądają temat

1 aktywny w tym 0 zarejestrowanych, 1 gość, 0 ukrytych