Forum - Kąciki - Hardkor - o grach (najczęściej) na poważnie - Znajdźki, pytajniki, sztuczne wydłużanie gry

Screamo
Poziom: 32
REP.: 2084
Czytelnik
Screamo dodano: 01.01.2019, 13:38 #1
Moim zdaniem jest to rak dzisiejszych gier z otwartym światem, dlaczego? ponieważ te aktywności poboczne w 95% to nudne zapychacze, szukanie pierdyliarda znajdziek po całej mapie ( a te są coraz większe w grach ). Nie cierpię aktywności pobocznych tego typu, przykład? Wiedźmin 3. Gdy pierwszy raz przeszedłem grę, dałem jej prosto z mostu 10/10 pomimo tego, że na Skellige już za 1 razem nie zrobiłem wszystkich pytajników. Za drugim razem już w Velen odpuściłem sobie trochę pytajniczków, poszukałem tylko miejsc mocy dla punktów, porozwalałem gniazda potworów dla expa, i tyle. Za trzecim razem zrobiłem może( poza miejscami mocy ) 2/4 pytajników w Velen? , żeby zarobić trochę hajsu, resztę odpuściłem, tak samo było na Skellige, gdzie trzeba było daleko płynąć to odpuściłem. Za trzecim razem stwierdziłem, ze Wiedźmin 3 nie zasluguje na 10/10, nie ma takiej opcji. Dlaczego Redzi, zamiast dać kilka ciekawych questów z potworami, których przecież w uniwersum Sapka jest cała masa, dali nam do zbierania dziadowskie mieczyki ( nie wszystkie, ale w większości to złom ) i inne mało przydatne rzeczy? czemu zamiast kilku głupich pytajników, nie dano nam questa z Iorwethem na przykład? Podobnie sytuacja ma się w grach od Ubistoftu, nie wiem jak jest w nowych AC, ale podobno żeby ruszyć wątek główny,trzeba wykonać jakąś ilość zadań pobocznych, czy to prawda?



Niestety nie udało mi się zrobić screena całej mapie, pytajników zostało dużo więcej niż widać :P zoom w grze jest zbyt mały.

//Edytowano 4 razy, ostatni raz 01.01.2019, 13:42

Życie bez muzyki byłoby pomyłką.
Maciej2801
Poziom: 89
REP.: 104977
Czytelnik
Maciej2801 dodano: 01.01.2019 17:16 #2
Kontrabanda to zawsze były śmieci we Wiedźminie 3, dla mnie znajdki tego typu to najgorsza rzecz jaka trawi gry.
Niczego mi nie braknie
Cherubinek
Poziom: 92
REP.: 82397
Czytelnik
Cherubinek dodano: 01.01.2019 20:06 #3
Dzisiaj wbiłem platynę w God of War i znajdźki mnie tak nie umęczyły jak te kruki. Na szczęście mam już je za sobą :-)
Dominus illuminatio mea et salus mea; quem timebo? Dominus protector vitae meae; a quo trepidabo?
Życie bez muzyki byłoby pomyłką.
Maciej2801
Poziom: 89
REP.: 104977
Czytelnik
Maciej2801 dodano: 02.01.2019 12:48 #4

Cherubinek napisał:

Dzisiaj wbiłem platynę w God of War i znajdźki mnie tak nie umęczyły jak te kruki. Na szczęście mam już je za sobą :-)


Tragedii jakiejś z nimi nie było są gorsze
Wałs0raj
Poziom: 52
REP.: 2914
Czytelnik
Wałs0raj dodano: 02.01.2019 14:37 #5
Gorsze, np. w starszych Assassin'ach znajdź milion nic nie wartych, niepotrzebnych skrzynek, które nic nie wnoszą do gry. Nie wiem jak w nowszych, bo nie grałem. Kiedyś to wszystko robiłem, ale chyba człowiek już wyrósł z takiego marnowania czasu.
Niczego mi nie braknie
Cherubinek
Poziom: 92
REP.: 82397
Czytelnik
Cherubinek dodano: 03.01.2019 08:36 #6
W nowych już nie ma znajdziek tylko "odkrywanie" lokacji. W najnowszym trzeba odkryć całą mapę i ukończyć podwodne lokacje. Oba trofiki ponoć zglitchowane.
Dominus illuminatio mea et salus mea; quem timebo? Dominus protector vitae meae; a quo trepidabo?
Pogan696
Poziom: 30
REP.: 93
Czytelnik
Pogan696 dodano: 04.01.2019 11:33 #7
Assassin's Creed: Odyssey osiągnęło apogeum dla mnie w tym temacie. Pierwszy raz w grze moim głownym antagonistą jest mapa. Umęczam sie jak pies biegając po tych wszystkich wyspach, nurkując, zdobuwając re same forty, odkrywając znaczniki. Nawet jakby gracz odpuścił sobie "?" to i tak bieganie w te i we w te jest tutaj rdzeniem. Szkoda bo fabuła niezła, a widoki czasami jak z pocztówki. Ale co z tego jak czuje sie jakbyn biegal po makiecie Hellady.
Screamo
Poziom: 32
REP.: 2084
Czytelnik
Screamo dodano: 04.01.2019 18:07 #8
@Up dlatego odpuściłem sobie gry Ubisoftu już dawno temu :) i chociaż chwilę miałem podjarkę na Odyssey, to po takich opiniach nie dam im zarobić. Nie cierpię znajdziek, pytajników, odbijania tych samych fortów kilka razy ( vide seria Far Cry ) czy backtrackingu.
Tylko umarli widzieli koniec wojny
BR78
Poziom: 92
REP.: 92227
Czytelnik
BR78 dodano: 20.01.2019 10:14 #9
Ja tam lubię czyszczenie map np. w serii "Far Cry", gdzie wszelkie "skarby" czy "pytajniki" w większości przypadków są umieszczane w naprawdę klimatycznie wyglądających miejscówkach, na które pewnie bym nie trafił przechodząc jedynie fabułę gry. Poza tym lubię pobiegać w trybie "free roam".
"Z wszystkich barów we wszystkich miastach na całym świecie ona musiała wejść do mojego".
Niczego mi nie braknie
Cherubinek
Poziom: 92
REP.: 82397
Czytelnik
Cherubinek dodano: 21.01.2019 09:16 #10
Mapa w Odyssey jest olbrzymia i chyba niepotrzebnie. Nie chce mi się odkrywać tych wszystkich pierdółkowatych wysepek by zdobyć platynę. Zobaczymy co będzie jak skończę fabułę, ale na ten moment jestem na nie.
Dominus illuminatio mea et salus mea; quem timebo? Dominus protector vitae meae; a quo trepidabo?

Szybka odpowiedź

Przeglądają temat

1 aktywny w tym 0 zarejestrowanych, 1 gość, 0 ukrytych