Blog użytkownika Cyberhu

Cyberhu Cyberhu 16.03.2021, 19:54
Bethesda Joins Xbox – Roundtable - Moja opinia
164V

Bethesda Joins Xbox – Roundtable - Moja opinia

Witam.

Moja opinia dotyczące ostatnich doniesień z Roundtable Xbox + Bethesda. Pomniejsza analiza tego co zostało powiedziane graczom oraz samym deweloperom. Najważniejsze wypowiedzi padają z ust deweloperów oraz Phila Spencera. Reszta w sumie nie miała nic ciekawego do powiedzienia. Marketingowa papka bez znaczenia. No, ale od tego oni są. Nie wchodźmy w szczegóły.

1. Eksy, kleksy i kompleksy.

Temat elektryzujący głównie dla graczy czy będą w stanie zagrać w gry od Beci na sprzęcie na jakim grają.

Oto co powiedział Phil Spencer i moje przemyślenia :

A. "Oczywiście nie mogę tu siedzieć i mówić, że każda gra Bethesdy jest na wyłączność, bo wiemy, że to nieprawda - istnieją zobowiązania umowne, które będziemy realizować, jak zawsze w każdym z tych przypadków."

Z tej wypowiedzi wynika jasno. Wszystkie gry zapowiedziane lub też nie, a które są zobowiązane kontraktami będą wydane na platformy objęte tym kontraktom. Moim zdanie przynajmniej jeszcze 5 gier wyjdzie na platformach konkurencji.

a. The Elder Scrolls
b. Ghostwire Tokyo
c. Deathloop
d. Starfield
e. Indiana Jones

Oczywiście, że nie mamy wglądu w te kontrakty i ciężko powiedzieć czy gry Beci pojawią się na PS`a, ale myślę, że nie darmo wspominali o zobowiązaniach jakie na nich spoczywają po wykupieniu Zenimaxu.

B. "Mamy gry, które istnieją na innych platformach i będziemy wspierać te gry na platformach na których są. Istnieją społeczności graczy, kochamy tych graczy i zamierzamy w nich inwestować."

To dosyć jasne stwierdzenie. Na konsolach Nintendo, Sony czy Microsoftu istnieje już pełno gier od Bethesdy, więc nie ma podstaw, aby ludziom zabierać te gry zupełnie. Jak w przypadku Minecrafta, który mimo wszystko nie został usunięty z PS`a czy Switcha gry będą wspierane dopóki będzie istnieć jakieś większa rzesza graczy. Możemy cały czas spodziewać aktualizacji, dodatków, cross-play`a jeżeli będzie to możliwe.

C. "I nawet w przyszłości mogą pojawiać się rzeczy, które podlegają umowie, lub dziedzictwu na różnych platformach i zamierzamy je wykonać"

I tutaj zaczynają się schody.
Prawdopodobnie oznacza to, że są gry, które jeszcze nie zostały zapowiedziane, ale już podlegają umowie. Czy to będą ekskluzywne czy multiplatformy nie wiadomo.
"dziedzictwo na różnych platformach" może oznaczać tyle, że mimo wszystko jakieś gry będą kontynuowane na PS`a czy Nintendo. Niestety jakie to będą gry i kiedy będą i czy, aby na pewno będą ciężko jest powiedzieć. Oczywiście słowo dziedzictwo dotyczyłoby marek, które od dawna są na rynku i jakiś sukces już osiągnęły, a nie tych nowych. Być może chodzi o gry multiplayer np. kolejny Quake multiplayer z crossplayem. Wydaje się mało prawdopodobne, aby gry singlowe, których tak bardzo brakuje Microsoftowi będą pojawiały się na sprzęcie konkurencji, ale multiplayer jest jak najbardziej realny.

Ale w tej całej wypowiedzi o ekskluzywności najważniejsze jest ostatnie zdanie, które jest zwróceniem się do graczy Xboxa oraz tych, którzy będą chcieli nabyć Xboxa...

"jeśli jesteś klientem Xboxa, chciałbym, żebyś wiedział, że chodzi o dostarczanie wspaniałych ekskluzywnych gier, które zadebiutują na platformy, na których istnieje subskrypcja Game Pass.

I to jest nasz cel, to jest powód, dla którego to robimy, to jest podstawa tego partnerstwa, które budujemy, a kreatywne możliwości, które będziemy w stanie wprowadzić na rynek dla naszych klientów Xboxa, będą najlepsze, jakie kiedykolwiek były na Xboxie."

Phil Spencer potwierdza co jest celem istnienia Xboxa na obecną chwilą. Przynajmniej dopóki on przewodzi :

1. Usługi w postaci XGP od konsoli po lodówkę z ekranem czy mikrofalę
2. Ekskluzywność gier widziana w ramach ekosytemu Microsoftu.
3. Jak najwięcej graczy gdziekolwiek są i na czymkolwiek grają.

Co ciekawe Ekskluzywność gier wykluczałby w jakiś sposób XGP na sprzęcie konkurencji, bo wtedy przestałyby być ekskluzywne.

W innej części dodaje :

"Chodzi o to, żeby zdobyć jak najwięcej graczy. Chcemy dotrzeć do graczy, gdziekolwiek są i dać możliwość grania coraz większej liczbie osób."

2. Czy Japonia jest gotowa na Xboxa ?

Jak widzimy dotychczasowo sytuacja w Xbox jest nieciekawa i w sumie nigdy za bardzo ciekawa nie była.

Oto co Phil Spencer powiedział na temat Japonii :

"Od dawna mówiłem o naszym pragnieniu posiadania większej liczby przedstawicieli zespołów first-party w Japonii. To jest wielki krok w tym kierunku."

Zdominowanie Japonii przez Microsoft jest obecnie niemożliwe skoro samo Playstation nie daje już rady. Co więcej kupienie studiów wszystkich do tej pory, nie daje im praktycznie żadnej gry, która mogłaby spróbować wpłynąć na rynek japoński, który jest całkowicie zdominowany przez Nintendo. Czy Mikami otwiera furtkę Spencerowi do Japonii ? I tak i nie. Widać po emocjach z jakimi to wypowiedział i co ciekawe podkreślił, że to właśnie studio chce odwiedzić, bo o innych tak nie wypowiedział i nie było takiego entuzjazmu prócz Id Software. Widać ciśnienie zdobycia Japonii jest bardzo mocne w Microsofcie zwłaszcza, że pewnie dostrzegają odsuwanie się Sony od Japonii tym, że studia Playstation pewnie już nie będą tworzyć gier w stylu "anime" typowo dla Japonii. Niestety kupienie Tango Gameworks nic nie daje Microsoftowi jeżeli chodzi o gry. Natomiast inna sprawa ma się już z ewentualnym powiększaniem studia oraz tworzeniem dobrej opinii, że Microsoft to jednak dobry Pan i władca pod którego skrzydła warto schronić się. Shinji Mikami widać, że dosyć pozytywnie wypowiedział się i był chętny wstąpienia w szeregi Microsoftu. Czy Microsoft w jakiś sposób wykorzysta Mikamiego to przejęcia innych firm i przepisania ich na Microsoftu ? Raczej takich zagrywek nie będą stosować. Po wypowiedzi Spencera wynika, że musieli nie raz próbować kupić jakieś studio w Japonii i pewnie im odmawiano. Kto wie z kim i jakie rozmowy trwają, bo nie oszukujmy się na pewno trwają i miejmy nadzieję, że pozytywnie wpłynie to na graczy.

Czy zdobycie Japonii jest możliwe przez Microsoft ?
Nie wyobrażam sobie tego przez następne 10 lat. Musieliby chyba kupić połowę studiów znajdujących się w Japonii i w ten sposób klienci japońscy zostaliby zmuszeni po części do kupienia konsoli.

3. To martwimy się czy jednak nie martwimy się ?

Tego czego może obawiać się deweloper to to czy po wykupieniu nie wywalą na pysk lub narzucą nam co mamy robić. Temat jest bardzo skomplikowany.
Zacznijmy od tego. W tym panelu dyskusyjnym wiele rzeczy zostało wyreżyserowanych. I widać to na każdym kroku, ale nie wszystkie.
Od tego jak ludzie czytają z kartki np. Matt Booty (Głowa Xbox Game Studios) czy Ashley Cheng (Bethesda Softworks) po entuzjastyczne przyjęcie Microsoftu przez niektórych deweloperów. Widać, że najbardziej zadowoleni z przejścia do Microsoftu byli Todd Howard, Pete Hines, Shinji Mikami oraz Matt Firor z Zenimax Online. Najbardziej neutralnie wypowiedzieli się ludzie Arkane Studio z Austin oraz ID Software. Być może to wynika z pewnej flegmatyczności charakterów tych panów, a być może z pewnej obojętności. Ludzie, którzy najbardziej obawiają się przejęcia przez Microsoft to Arkane Studio z Lyon oraz MachineGames. Deweloper z Lyon wyraził nawet pewne zaniepokojenie tym przejęciem.

Co Zenimax Online oraz inne studia próbowało powiedzieć Microsoftowi przez ten panel dyskusyjny oraz w jaki sposób odpowiadał Microsoft na te ewidentne obawy :

1. Kiedy poszczególne studia były kupowane zachowywały pewną niezależność w doborze i produkcji gier. Swoboda kreatywności.

Todd Vaughn (Betesha Softworks)
"Był to naturalny rozwój. Myślę, że idea centralnego planowania i narzucania wszystkim odgórnych zasad nie jest dobrym podejściem, ZWŁASZCZA U NAS."

Co odpowiada Microsoft w osobie Phila Spencera :

"Oglądając to (firmy przedstawiające się), można zauważyć wspólne wątki. Jeden to zaufanie i wiara. Robert dużo o tym mówił. O tym jak Bethesda wspiera zespoły w robieniu nowych rzeczy, mówiliśmy o tym w Xboxie, od dawna planując tę chwilę. Jest to dla nas szansa, by uczyć się od zespołu, który świetnie sobie radzi. Pracowaliście z różnymi studiami, obdarzając je zaufaniem, usłyszeliśmy historie, które pozwoliły im na próbowanie nowych kreatywnych rzeczy, na podjęcie ryzyka"

i najważniejsze co powiedział "hamburger":

"Jest to cel dla platformy i nasza aspiracja. Nie potrzebujemy 15 gier, które są takie same. Chcemy wypróbować 30 różnych rzeczy w 15 różnych grach."

2. Każde studio miało pewne wsparcia od swoich kolegów ze środowiska.

Co odpowiada Microsoft w osobie Matta Booty :

"Kilka dni po zakupie Mojang nasz prezes Satya Nadella powiedział, możemy nauczyć się od nich ile oni od nas. Naszym zadaniem NIE JEST wymuszanie na nich przejęcia naszej kultury."

Phil Spencer jednak potwierdza, że istnieją jakieś oczekiwania względem studiów, które kupili.

"Rozmawialiśmy z Toddem dziś rano, jakby to było usiąść z zespołami i omówić plan działania na 10 lat, co nie ma racji bytu, bo nie wiemy co się wydarzy w ciągu tych 10 lat."

"hamburger" dodaje :

"Ale mamy pomysły, plany i chcielibyśmy je ujawnić, wszystkie szalone rzeczy, jak spaghetti rzucane o ścianę. (teraz wiemy od czego jest taki gruby). Oczywiście im bliżej, tym jest to bardziej ukształtowane, ale chcielibyśmy mieć waszą opinię."

"Mówimy o bańkach zaufania osób w zespole i tym w co wierzymy. Słyszeliśmy to dzisiaj, wasze studia mają własne bańki zaufania. Chcą dzielić się materiałem z siostrzanymi studiami aby mieć od nich opinię. I myślę, że poszerza to krąg osób, z którymi można porozmawiać o planach, które mamy, które dzielą naszą wizję."

Aaron Greenberg dodaje :

"I tak jak mówił Phil, nie bójcie się. Dajcie nam opinie. Chcemy się od was uczyć, chcemy się dzielić wiedzą."

Pozdrawiam. Idę hamburgera pożreć jak Phil.

Tagi:

Oceń notkę
+ +7 -

Oceń profil
+ +11 -
Cyberhu
Ranking: 5192 Poziom: 25
PD: 2602
REPUTACJA: 2358