Blog użytkownika Sept1mber2k

Bo to miłość jest...

Sept1mber2k Sept1mber2k 11.01.2021, 12:46
Opowiastki o początkach cechu Wiedźminów cz1 – Świat Wiedźmina #4
159V

Opowiastki o początkach cechu Wiedźminów cz1 – Świat Wiedźmina #4

Ludzie pytani kim jest Wiedźmin, odpowiadają w różny sposób, lecz najczęściej słyszmy: mutant, parszywy odmieniec czy człek od zabijania. Wiedźmini posiadają rozbudowaną historie, kilka z nich na pewno słyszeliście, ale jeszcze wiele nie zostało opowiedziane...

     

       Gdy chcemy dowiedzieć się czegoś o początkach, ów wiedźminów musimy cofnąć się kilka wieków wcześniej. Do mrocznych czasów, legendarnych momentów dla całego kontynentu. Wtedy świat był inny, ludzie po osiedleniu się na ”nowym” skrawku ziemi,  skupili się na ekspansji oraz rozwijaniu się. Dawni mieszkańcy uginali się pod naciskiem nowych osadników, ludzie wyparli vranówelfówbobłaków, gnomów i innych, choć walka nie była łatwa, elfy zażarto, broniły swych ziem, jednak porażka była nieunikniona.



 

     Kontynent zamieszkiwały również groźne drapieżniki, pradawne stworzenia i mutanci, osobniki stworzone przez czarodziei renegatów. Właśnie z nimi wiąże się historia powstanie pierwszych wiedźminów. Na bocznych ścieżka, było jeszcze bardziej niebezpiecznie niż dziś, nawet na gościńcach podróż nie należała do łatwych. Liczna grupa wojów do obstawy, unikanie podróży po zmroku, doświadczony przewodnik – kilka dawnych zasad bezpieczeństwa, które obowiązują do czasów dzisiejszych, ale już nie w takim stopniu. Jednak nie tylko podczas podróży bywało niebezpiecznie, w zamieszkałych czasach, magia stawiała swoje pierwsze kroki, skutkiem tych wydarzeń było wypuszczenie na świat bestii rodem z koszmarów. Ludzie obawiali się o swoje życie, nawet w swoich domach, taka sytuacja głównie występowała na terenach wiejskich lub podgrodziu.

 

    Ów okres cechował się licznymi zabobonami, klątwami czy urokami, które oczywiście przetrwały do dziś, w mniejszym lub większym stopniu. Sypanie soli, rozwieszanie czosnku, ofiary dla bożków czy wierzenia w liczne przesądy. Jednak niektóre z owych faktów nie były wymyślane dla samej ochrony, ale znajdowali się ludzie, którzy żerowali na czyjejś łatwo wierności i jeszcze na tym zarabiali. Podkowa na szczęście, czarny kot, rozbite lustro, żelazo przeciw demonom, mógłbym wymieniać tak w nieskończoność. Klątwy, złe spojrzenia, znaki przyrody, mędrcy, wróżki.



 

     Wszystkie wyżej wymienione fakty, są ściśle powiązane z wiedźmińskim cechem. Powstanie ich „gatunku” wiąże się z magią i mutacjami. O samych początkach niewiele wiadomo, jednak udział czarodzieja, jest więcej niż pewny. Cały proces był udoskonalany przez długie lata oraz przez wiele osób. Po dziesięcioleciach cech ogromnie się rozrósł, istniało wiele szkół, które odmienny sposób, zajmowały się „tworzeniem”, treningiem i nauką nowych adeptów rzemiosła. Sama rekrutacja i wstępne mutacje, nie należały do najłatwiejszych. Młode osoby musiały poddać się działaniu odpowiednich wywarów, diety, która pozwalała przyspieszyć rozwój ciała i uregulować metabolizm. Następnie przychodziły trudne próby, na pewno znacie określenie „Próba Traw” czy mniej znana „Próba Miecza". W pierwszej próbie organizm adepta poddawano działaniu magicznych mutagenów, proces trwał kilka dni. Krwotoki, gorączka, silne bóle – a to tylko kilka objawów. Proces udoskonalano i testowano coraz to nowsze eliksiry, które niekiedy w opłakany sposób zmieniały człowieka.

„Istnieją mocne przesłanki, iż czarodziejami odpowiedzialnymi za wynalezienie i opracowanie procesu wiedźmińskich mutacji byli żyjący przed wiekami Cosimo Malaspina i jego uczeń Alzur. Ich działalność, szczególnie na polu magicznych eksperymentów, jest wysoce kontrowersyjna. Niektórzy posuwają się nawet do określania ich mianem renegatów, jednak nie można zapomnieć o olbrzymiej roli, jaką owi czarodzieje odegrali w rozwoju magii. Zaklęcia takie jak Tarcza Alzura i Piorun Alzura na zawsze zapisały się w annałach czarnoksięstwa (...)” – Mistrz Istredd z Aedd Gynvael, szkic do dzieła „Kontrowersje sztuki magicznej”

 

       Ciała młodych adeptów, fachu wiedźmińskiego, zmieniają się diametralnie. Organizm zmienia się, ten kto przeżył mutacje, już nigdy nie będzie taki jak dawniej. Zmiany fizyczne nie dotyczą tylko metabolizmu czy wyostrzonych zmysłów, ale oddziałują na całe ciało. Wiedźmin jest odporny na wszelakie choroby – bardzo potrzebny szczegół do tej profesji. Zmienia się także okres życia, rzecz jasna wiedźmini żyją dłużej – ile nie wiadomo dlatego, że głównie ginęli, podczas strać z potworami, a nawet ludźmi. Wspomniany metabolizm nie jest potrzebny tylko do szybszego wzrostu tkanki mięśniowej, ale jest niezastąpionym elementem życia łowcy potworów. Silne eliksiry, które są śmiertelne dla ludzi, pomagają w walce z przeciwnikiem. Receptur, warzenia i zastosowań owych mikstur, młodzi adepci uczyli się w swych szkołach. Zwiększony refleks, wolniejsze tętno czy odporność na ból – skutki/efekty, wiedźmińskich eliksirów.



 

        Wiedźmini  oprócz mikstur mieli w zanadrzu potężne znaki. Są to proste zaklęcia – rzucane poprzez odpowiednie gesty, zazwyczaj odpowiednie ułożenie palców ręki. Znaki dają ogromną przewagę na polu walki, tarcza ochronna czy zaczarowanie umysłu przeciwnika, to niejednokrotnie uratowała życie wiedźminom. Możliwość podpalenia ogniska poprzez znak lub rozwalenie ściany, znacząco ułatwiały życie na szlaku. Eliksiry przyrządzane na podstawie starych receptur, są stałym elementem przygotowania do walki. Choć wiedźmini od małego byli przystosowywani do spożywania owych mikstur, jednak musieli rozważnie i w odpowiednich dawkach, spożywać swoje „napoje”.Wiedźmini żyli także wedle ustalonych zasad, te reguły były głównie wpajane w ich szkołach. Oczywiście różniły się od siebie, zależnie od nauczycieli i warowni, w których młodzi adepci zdobywali wiedzę.

 

        Cech wiedźmiński kwitł w zaparte, łowcy potworów przemierzali główne trakty, szlaki i najciemniejsze zakątki świata, świadcząc swoje usługi tam, gdzie było to potrzebne. Szkoły, szkolące ów „zabijaków” przeżywały swój złoty okres, wypuszczając na świat kolejnych wiedźminów. Niestety do dzisiaj niewiele z nich pozostało przy życiu. Mówią, że żaden z nich nie umarł spokojnie w łóżku, to prawda, lecz większość z nich zginęła w pogromach...

 

   Dziękuje wam za uwagę, w następnej części omownie trening szermierki, naukę o wszelakich stworzeniach, medaliony, rynsztunki oraz zlecenia wiedźminów. Tekst napisany w klimacie tamtego świata.

Tagi: 2021 blog Świat wiedźmina Wiedźmin 3: Dziki Gon wiedźmini

Oceń notkę
+ +7 -

Oceń profil
+ +17 -
Sept1mber2k
Ranking: 5440 Poziom: 24
PD: 2215
REPUTACJA: 1252