Blog użytkownika AFKward

AFKward AFKward 28.03.2021, 15:32
Czy Wy jeszcze gracie w gry? – Niby list otwarty do PPE.pl.
588V

Czy Wy jeszcze gracie w gry? – Niby list otwarty do PPE.pl.

Gracie? Czy nie macie siły, tłukąc na polecenie typowe klikadła, którym zadaniem jest wyłącznie pojawić się na pierwszych stronach Google'a? Gdzie rzetelność, odpowiedzialność - i co najważniejsze - pasja, której, wydawałoby się, że nie macie.

Moja nazwa użytkownika jaka jest – widać, chociaż wcześniej pojawiałem się na PPE.pl pod innymi, placeholderskimi nazwami jak XXXTENTACLES, czyli lata temu, kiedy jeszcze nie byłem zdecydowany, kim chcę być w Internecie. Rok temu za to zdecydowałem, że będę profesjonalnie pisać o grach wideo, co poniekąd się udało, ale branża ma w sobie zbyt wiele rozczarowań i udanie zniechęciły mnie do dzielenia się takimi treściami. Trudno, żebym był zadowolony z miejsca, które i tak ciężko sobie zagrzać, bo ludzie niechętnie dzielą się pieniędzmi i wygodnie robią to, na co wyłącznie mają ochotę, bez zważania na możliwości i czytelników. Z miejsca, w którym doświadczeni ludzie powtarzają sobie, że nie biorą łapówek za swoją pracę, ale chętnie przyjmują prasówki, edycje kolekcjonerskie gier wideo czy nowe konsole – i to wystarczy, zaraz przy strachu, o którym przekonałem się przy własnym recenzowaniu Cyberpunk 2077 dla jednej z redakcji, żeby myśleć o pozytywnych ocenach albo o dawaniu kredytu zaufania. Sytuacja przy premierze The Last of Us Part 2 i skrupulatna praca Sony nad tym, żeby o grze mówiono dobrze i pojawiła się ścianka dobrych ocen też jest tego nie najgorszym obrazem, zwłaszcza że PPE.pl już pojawiło się na pudełku od Horizon Zero Dawn Complete Edition.

Z tego wszystkiego jednak najlepszym przykładem zepsucia jest PPE.pl i zakładam, że nie jestem tego żadnym odkrywcą, a pod tym świadomie podpisze się wielu czytelników tego portalu. Mija kilka miesięcy, odkąd nie mogę doprosić się poprawienia recenzji Torchlight 3 autorstwa Mateusza Wróbla, w której jedno zdanie wskazywałoby, że zupełnie nie grał w tę grę i zamiast po moich usilnych, w wielu miejscach próbach dokonać tej skromnej poprawki, woli te komentarze zignorować lub nawet ostatnio zminusować. To z kolei doskonały przykład tego, że chyba nawet cieszę się, że nie jestem już częścią żadnej redakcji, bo musiałbym dzielić miejsce w branży z kimś, kto CJ-a z Grand Theft Auto San Andreas nazwał Carlosem Johnsonem trafiającym później do Las Venturra.

Czego w ogóle oczekuję po tym blogu? Odpowiedzi. Tej odpowiedzi, której tak konsekwentnie unika redakcja portalu PPE.pl na wszystkie komentarze czytelników pod każdym z newsów, którym wytyka się błędy. Jestem jednym z tych czytelników. Jednym z tych, który lata temu usunął poprzednie konto, bo miałem dość wytykania błędów ortograficznych komuś po polonistyce, kto znalazł się w redakcji. Ujmował mi ten poziom. I ujmuje nadal, dlatego w ogóle to piszę. Ujmuje, bo dorastałem z przeświadczeniem, że portale o grach wideo są profesjonalne – osobiście przekonałem się, że nie i marzenie o takiej pracy powoli odchodzi. Opinia niedzielnego grajka, który ma chatkę z błota w grze Minecraft może uchodzić za bardziej rzetelną.

Dlatego PPE.pl – Czy Wy jeszcze gracie w gry? Zadaję sobie to pytanie, kiedy wracam do tej wspomnianej recenzji Torchlight 3 i czytam: 

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że wraz z wyczyszczeniem całego terenu z przeciwników, oponenci nie wrócą, co oznacza, że spokojnie możemy powrócić do wcześniej poznanych miejsc w celu np. zebrania ominiętych surowców, tudzież skrzynek z ekwipunkiem.

Źródło: Torchlight 3 - recenzja gry. Powtarzalna podróż po ładnej krainie fantasy

Tak się składa, że też przedpremierowo recenzowałem ten tytuł i wiem, że napisano tutaj nieprawdę. To zresztą dziwne dla mnie, żeby popełnić błąd w takim miejscu, skoro powracający oponenci są cechą tego gatunku, którego w ramach tej recenzji nie brano pod uwagę. A jest to istotne, bo inaczej traktując tę grę tak, jak każdą inną, wedle tytułu powtarzalność rzeczywiście wychodzi, tylko że to... niesprawiedliwe.

Innym przykładem braku szacunku do swojej pracy mogą być teksty Gruchy (zastępcy naczelnego), który pisał o 60-leciu serii Virtua Fighter. Tutaj na szczęście poprawka została naniesiona i chwała Panu, ale to oczywiście nie jest jedyny błąd popełniany przez redaktorów na portalu, który pokazuje, że tekstów się nie czyta i nie ma tutaj żadnej osoby odpowiedzialnej za sprawdzanie publikowanych treści. Liczy się tempo, a przez to i wyniki.

I to nie jest dla mnie nic złego, tak bytują tego typu portale. Samemu gdzie indziej pisałem na prośbę rzeczy, które mają dobrze się klikać. Ale uważam, że kiedy mamy poświęcić czemuś czas i być kompetentnym, jak w przypadku recenzji, dobrze byłoby obchodzić się z szacunkiem do swojej pracy. Dlaczego? Nie tylko dlatego, że jest to praca, przy której w większości przypadków lubi się później powtarzać ,,a niech mnie zwolnią'', tylko dlatego że to gry wideo i w redakcji powinny znaleźć się osoby z pasją. Tej pasji tutaj nie sposób wyczytać.

Blog ten piszę bardzo impulsywnie i żeby wylać swoje żale (w zaledwie kilkadziesiąt minut), bo nie wierzę, że gdybym poświęcił temu należytą ilość czasu, to zmieniłoby jego efekt. Mój kształcący się brak wiary w tę branżę podpowiada mi, że nie będzie żadnego. Myślę, że jedyną i faktyczną zmianą, która może zajść w relacji czytelnik - portal o grach wideo, to jest zmiana u czytelnika. To znaczy moi drodzy - przestańcie wierzyć portalom, jeśli ta wiara gdzieś pozostała. W mniej niż rok udało mi się dostać klucz od CD Projekt RED i zrecenzować największą porażkę ostatnich lat, więc niech będę przykładem, że w redakcjach zasiadają niczym niewyróżniający się od graczy ludzie i że ich opinia jest warta tyle, co i Wasza. Niestety, popełniane błędy na ww. portalu sugerowałyby nawet, że nawet warte więcej. Więc o grze opinię wyrabiajcie sobie sami, a recenzje czytajcie bądź oglądajcie u sprawdzonych autorów. Usuńcie sobie ten autorytet na miarę lekarza czy nauczyciela, bo ci też się często mylą - ostatnio zdiagnozowaną i względnie poważną chorobę leczyłbym lekiem dla nastolatków, a to dzięki państwowej dermatolog. Cóż.

Napisane przez użytkownika portalu, odbiorcę treści.

Tagi:

Oceń notkę
+ +64 -

Oceń profil
+ +13 -
AFKward
Ranking: 3159 Poziom: 32
PD: 4874
REPUTACJA: 2069