Blog użytkownika Plugawy

Plugawy

Plugawy Plugawy 30.07.2013, 15:16
Czy FMV jest potrzebne?
870V

Czy FMV jest potrzebne?

zapraszam do dyskusji

"Full motion video (w skrócie FMV) –film lub prerenderowana animacja komputerowa uprzednio zapisane w formacie wideo, a następnie wykorzystywane jako cut scenka w grach komputerowych. Zapewnia jakość telewizyjnego obrazu przy stosunkowo niskim obciążeniu obliczeniowym procesora karty graficznej (GPU), gdyż obraz jest jedynie odtwarzany z pliku, a nie renderowany na bieżąco, jak to ma miejsce w przypadku grafiki generowanej w czasie rzeczywistym (real-time computer graphics). Full motion video zalicza się do CGI.

 

Podczas trwania wstawek FMV gracz nie ma wpływu na ich przebieg. Dla odmiany w scenach wykorzystujących grafikę w czasie rzeczywistym interakcja użytkownika jest możliwa (o ile przewidzieli ją twórcy)." (żródło wikipedia.org )

 

 

 

 

Przechodząc the 3rd Birthday nawet 8 raz, oglądałem prawie każdą sekwencję FMV, bo czemu mamy odmawiać sobie tej przyjemności?

 

 

 

 

Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie pytanie: czy wstawki filmowe są potrzebne w dzisiejszych grach? Aktualne konsole generują grafikę na wysokim poziomie, że czasem można się pomylić, czy to, co akurat jest pokazane na ekranie to FMV czy tylko scena w czasie rzeczywistym - na silniku gry? Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? W starszych generacjach konsol, dajmy na to na PSX czy PS2, "filmiki" były nieodłączną częścią każdej szanującej się gry, choć i bywały przypadki ich niezaimplementowania w epickich przygodach. Jako pierwsze nasuwa mi się genialne Vagrant Story, które świetnie się obroniło samymi komiksowymi scenkami w czasie rzeczywistym. Do tego dodać można jeszcze gry pokroju Final Fantasy Tactics, które oprócz Intra również nie miały FMV a jednak były świetne. Nasuwa się pytanie czy gdyby wpakowano w  rozgrywkę wstawki filmowe, to gra byłaby jeszcze lepsza? Moim zdaniem niekoniecznie, bowiem w podanym jako przykład FFTactics, kolejne "filmiki" podkreśliłyby tylko prostotę grafiki obecnej w grze, która bądź co bądź była przyjemna dla oka i kolorowa, ale była zarazem prosta. Oglądając scenki przerywnikowe w innych tytułach, zawsze żałowałem, że sama rozgrywka tak się nie prezentuje, bo któż by nie chciał zagrać w Final Fantasy 8 w grafice rodem z FMV.

 

 

 

 

Vagrant Story to jedna z tych gier, które nie potrzebują FMV. Sceny na silniku gry bronią się same.

 

 

 

 

Poza tym druga kwestia - skipowanie wstawek filmowych. Nie wyobrażam sobie przewijania filmiku przed jego obejrzeniem, albo odpuszczenie sobie zobaczenia intra kupionej nowej gry. A jednak są osoby, które z niewiadomych mi powodów właśnie to robią. Gdy kiedyś spytałem kuzyna dlaczego przewija FMV, to ten powiedział, że mu się nie chce oglądać. Zonk. Jak gram w jakiś tytuł to chce się cieszyć każdym elementem rozgrywki a nie pozbawiać się często świetnie zrealizowanych wstawek filmowych. Potrafię taką sytuację wyobrazić w momencie gdy przechodzę grę któryś raz z rzędu i/lub próbuję pobić jakiś rekord, ale przy pierwszym razie? What the fuck? Dobrze jest jeśli można przewinąć animację gdy widzi się ją kolejny i kolejny raz, na przykład gdy zginiemy a save został umieszczony przed cutscenką. Jednak nie w każdej grze jest taka możliwość. Niebywale mnie irytuje sytuacja gdy gra zmusza mnie do obejrzenia po raz któryś tego samego, bo gdzieś tam zginąłem. Jak jest z tym u Was? Skipujecie za każdym razem czy może oglądacie tylko pierwszy raz całość?

 

Tagi: artykuł blog fmv gry plygawy tekst

Oceń notkę
+ -2 -

Step aside junior
Oceń profil
+ +26 -
Plugawy
Ranking: 212 Poziom: 59
PD: 27132
REPUTACJA: 2578