Blog użytkownika LafayetteM

LafayetteM LafayetteM 14.11.2019, 17:00
Mało znane a godne uwagi #1
1104V

Mało znane a godne uwagi #1

Witam. W tym blogu chciałbym przedstawić produkcje, które wydaje się, że są mało znane w naszym kraju, a godne poświecenia czasu. Takie gry, które często mogą umknąć naszej uwadze. Wszystkie gry, które przedstawiam lub będę przedstawiał są przeze mnie skończone przynajmniej fabularnie. Wszystkie opisy stanową moje indywidualne odczucia i nie powinny być traktowane jako wyznacznik zakupu, ale przynajmniej mam nadzieję, że kogoś zachęcę.

Blog jest przeznaczony dla tych, którzy mają trochę więcej czasu na granie niż tylko w największe tytuły. Jak się spodoba to zrobię z tego serię blogów.

Little Town Hero

Deweloper : Game Freak (Pokemony)
Platforma : Nintendo Switch
Data Wydania : 16 Października 2019

Głównym protagonistą gry jest młody chłopiec o czerwonych włosach, który marzy o tym, aby zostać wielkim wojownikiem. Pracuje na co dzień w kopalni węgla, a po pracy spotyka się z rycerzem oraz swoimi kolegami, aby trenować walkę. Pewnego dnia małe miasteczko atakują bestie i w obronie staje ten właśnie młody chłopiec. Całość fabuły nie jest jakoś mocno rozbudowana, ale fajnie pokazuje młodzieńcze podejście do rozwiązywania problemów. W grze oprócz wątku głównego spotykamy zadania poboczne, które wykonujemy na rzecz miasteczka w którym żyjemy. Czasami trzeba pomóc dziewczynce odnaleźć koleżankę, a czasami pracować w gospodarstwie. Nie są to rzeczy mocno angażujące chyba, że ktoś lubi życie na wsi. Wątek główny potrafi zmienić nagle kierunek, ale nie doszukiwałbym się tutaj jakieś większej głębi. Zwykła opowieść o chłopcu, który pragnie zostać bohaterem.

Sama gra jest bardzo ciekawie skonstruowana, ponieważ cała opowieść rozgrywa się w jednym miasteczku, które jest małe. Na samym początku miałem duże obawy czy da się opowiedzieć jakąkolwiek historię na tak małej przestrzeni. Okazuje się, że tak i o dziwo wcale miejscówki nie nudziły się ani trochę. Jest możliwa interakcja z mieszkańcami. Całość miasteczka można zwiedzić dosłownie w kilka minut, ale jest to o tyle dobre, ponieważ gra nie prowadzi za rączkę i szukanie na dużej przestrzeni obiektu, który mamy znaleźć czasami zajmuje dużo czasu. Tutaj tego problemu nie ma. 

Głównym aspektem gry jest walka. Celem walki jest zbicie 3 serduszek, które posiada przeciwnik co widać na załączonych zdjęciach. Pomiędzy zbiciem jednego serca a drugiego trzeba zbić najpierw tarcze czyli zbijamy tarcze i jedno serce i tak 3-krotnie. Wydaje się proste, prawda ? No niekoniecznie. Nasze ataki to nic innego jak "pomysły" jak pokonać przeciwnika. Przynajmniej tak twórcy je nazwali. Te ataki. Dzielimy je na ofensywne, defensywne oraz wspomagające. Każdy "pomysł" zawiera ilość punktów życia oraz ataku. Trochę jak gra w karty w Hearthstone od Blizzarda. Tylko tutaj z każdą turą zmieniamy środowisko, które posiada przyjazne lub też nie dla nas buffy. Można powiedzieć, że niektórych bossów ciężko jest pokonać bez wykorzystania elementów środowiskowych oraz przyjaciół, którzy wspomagają nas w walce. Np. zadają obrażenia przeciwnikowi czy wspomagają nasze ataki. Gra głównie opiera się na pokonywaniu co raz to bardziej pomysłowych potworów, a starcia z przyjaciółmi umilają nam ten okres pomiędzy bossami.

Walki potrafią być stosunkowo długie. Czasami nawet do 0,5 godziny i dłużej. O ile pokonanie przeciwnika przynosi dużą satysfakcję o tyle przegrana przynosi dużą frustrację. Na takiej zasadzie - kuźwa grałem 0,5 godziny i jeszcze go nie pokonałem. Na szczęście twórcy zachęcają nas po przegranej do kolejnego podejścia rozdając nam więcej punktów umiejętności. Rozwój swoich ataków odbywa się poprzez zbierania tzw. "Eurekas" - takie punkty umiejętności. Jest to drzewko, w którym wybieramy co chcemy najpierw rozwinąć. Czy umiejętności defensywne czy wspomagające, a może nawet więcej punktów tarczy, która chroni nasze serce. Gra wymaga momentami heroicznej taktyki i umiejętności planowania, które są tutaj podstawą. Wróg często jest silniejszy od nas. Jeden zły ruch potrafi zniweczyć naszą przewagę. Zdarzały mi się porażki, ale ostatecznie za 2-3 razem pokonywałem przeciwnika.

Gra ma fantastyczną oprawę graficzną, która jest przepiękna. Kolory wręcz wylewają się z ekranu. Środowisko jest urozmaicone i przedstawia taką małą wieś, która żyje swoim życiem. Muzyka jest bardzo spokojna nawet w czasie walki. Czasami zdarza się, że przyśpiesza, ale nie jest to rodem z Octopath Traveler. Gra niestety nie posiada głosów, co czasami może denerwować. Optymalizacja jest do przyjęcia. Na dużych przestrzeniach widać było delikatne spowolnienie, a zupełnie nie przeszkadzało to w swobodnej eksploracji. W czasie walki nie zauważyłem żadnych problemów technicznych.

Tiny Metal Full Metal Rumble

Deweloper: Area 35
Data wydania: 11 lipca 2019 r.
Platforma: PC, Nintendo Switch

Trudno spotkać gry, który zawierają jakieś elementy strategiczne na współczesnych konsolach. Cała nadzieja często leży w grach typu indie, jednakże tyle tych gier dziennie wychodzi, że ciężko jest odnaleźć tę perłę. Pamiętam jak zagrywałem się w część 1 na ps4 i znakomicie się bawiłem. Gra do drogich nie należy, bo na promce można wyrwać za 40 zł co za taki tytuł jest naprawdę spoko cena. Myślę, że zeszło gdzieś 25 godzin zanim ukończyłem część 2. Tytuł jest dłuższy niż poprzednia część, ale czasami trochę rozwleczony.

Może zacznę od innej strony. Gra jest wybitnie trudna. Czasami dochodzi do takiego podziału jednostek, że mamy do dyspozycji 2 jednostki przeciwko dosłownie całej mapie przeciwnika. Tytuł wymaga dużej pokory, umiejętności planowania, rozmieszczania i atakowania w odpowiednim momencie. Jeden błąd potrafi zniweczyć niemal całe nasze działania. Jest to gra przeznaczona dla ludzi o wysokim poziomie rozmyślania i dedukcji działań, a także przewidywania ruchów przeciwnika. Jak ktoś całe życie grał na easy to raczej niech nie kupuje, bo będzie krzyczał, że za trudne. Pewność siebie w działaniu to jest klucz do porażki, bo gra jest tak specyficznie ustawiona, że przeciwnik będzie produkował jednostki, które z twoimi obecnymi mają największą szansę na wygranie. Ostatnie misje to już hardcore bywa.

Jak wynika ze zdjęć jest to gra militarna. Mamy do dyspozycji czołgi, helikoptery, wozy opancerzone czy różne jednostki piechoty. Każda jednostka ma ilość swoich ruchów, punktów życia, które są wyrażone w % oraz ilość strzałów jakie może oddać, zanim trzeba będzie dowieść amunicję do jednostki. Tak duża ilość jednostek sprawia, że taktykę wielokrotnie musimy zmieniać w trakcie walki. Nieraz zdarzyło mi się tak, że miałem kolesia na "strzał", ale zabrakło amunicji i boom. Ukształtowanie terenów ma ogromny wpływ na to jak potoczy się rozgrywka. Są blokady, są opóźnienia w ruchu, są góry, które trzeba omijać, bywają warunki atmosferyczne. Małym minusem względem części pierwszej jest często recykling ukształtowania terenu przez co kilka misji pod rząd może dziać się na tym samym np. górzystym terenie mimo, że mapy są inne.

Przed każdą misją rozpoczyna się małe wprowadzenie fabularne składające się z dialogów. "Główną" bohaterką jest tutaj Wolfram, która szuka swojego brata. Tak naprawdę gra posiada 5 głównych bohaterów, którzy znani są tutaj z poprzednich odsłon - przynajmniej niektórzy. Każdy bohater posiada swoje plusy i minusy. Np. wybierając jednego będziemy taniej rozwijać jednostki piechoty, a drożej jednostki pancerne itd. Na początku każdej misji możemy wybrać swojego bohatera. Zazwyczaj jest ich 2-4. W znaczącym stopniu definiuje to nasze zwycięstwo lub porażkę, ponieważ jeżeli teren jest górzysty to niektóre jednostki pancerne nie przejadą lub będą się poruszać bardzo wolno. Niestety gra nie pokazuje nam terenu przed walką. Czasami uda się przewidzieć, a czasami nie. Momentami wartko walnąć restart mapy i wybrać bohatera, który da nam przewagę.

Surowce zbieramy poprzez przejmowanie kolejnych budynków na mapie, które dają nam 100 jednostek na dzień. Budynki przejmujemy tylko jednostkami piechoty i zazwyczaj wystarczają 2 tury, aby to zrobić. 2 tury wydają się mało, ale w ciągu 5-6 tur przeciwnik potrafi się dojechać, że już się nie podniesiesz. Wiadomo, że jednostki piechoty zazwyczaj są tańsze, ale z czasem i komandosi czy snajperzy bywają niebezpieczni. Z punktu widzenia technicznego nie doświadczyłem żadnych problemów. Gra ma przychylą muzykę i czytelną grafikę. Nie potrzeba niczego lepszego z punktu audiowizualnego. 

Pozdrawiam.

Tagi: gry nintendo switch playstation 4

Oceń notkę
+ +32 -

Oceń profil
+ +10 -
LafayetteM
Ranking: 1850 Poziom: 35
PD: 6192
REPUTACJA: 1804