Blog użytkownika lordjahu

lordjahu lordjahu 21.01.2020, 20:02
Frostpunk: The Last Autumn [PC]
613V

Frostpunk: The Last Autumn [PC]

Grupa 11 bit studios nie raz dowiodła, że potrafi zrobić oraz rzetelnie dystrybuować swoje gry. Najlepszym przykładem jest znana i ceniona wśród krytyków This War of Mine, która mimo biegu lat doczekała się wielu dodatków i pełnoprawnych rozszerzeń. Dzisiejsza premiera uświadcza polskiego gracza w przekonaniu, że rodzime produkcje stoją na bardzo wysokim poziomie.

Właśnie dziś nadszedł drugi, lecz pierwszy tak potężny dodatek do wydanej raptem 2 lata temu gry. Ostatnim razem w „Szczelinach”, mogliśmy poratować niedobitki ludzkości wyjść spod grubej warstwy lodu na powierzchnię i minimalnie odciąć się od Boskiego Generatora. Ludzkość dźwignęła się po raz kolejny, a gracz potrafił udowodnić, że nie ma rzeczy niemożliwych. Studio przez ten czas nie spoczęło na laurach, tworząc w pocie czoła kolejny dodatek, który miał nadać rozgrywce całkiem nowego znaczenia. I wreszcie nadeszła ... Ostatnia Jesień.

Ten nowy, wprowadzający unikalną rozgrywkę dodatek, cofa gracza do wydarzeń sprzed wiecznej zimy, opowiadając historię wielkiego kataklizmu. Jako głos ludu, zostaje wybrany przywódcą mającym za zadanie zebrać surowce, sprostać wymaganiom swych poddanych oraz wybudować znany nam z poprzednich części generator. Fabularnie otrzymujemy kolejny majstersztyk z pogranicza rozgrywki handlowo-usługowej, ale z jeszcze większym naciskiem na elementy surwiwalowe. W początkowych fazach rozgrywki zauważymy wiele naleciałości, które zostały już wykorzystywane w poprzedniej odsłonie, ale uprzednio zmodyfikowane i dostosowane do nowego dodatku.

Największą widoczną zmianą względem poprzedniego dodatku, jest wczesna jesień, która zapowiada nadejście strasznej zimy. Synoptycy świata gry zwiastują bowiem nadejście straszliwego kataklizmu, który przez lata zasiedli zieloną planetę. Celem gracza będzie więc przetrwanie, ale i odpowiednie przygotowanie się na dobrze znaną sytuację. Już na samym początku przygody zaobserwujemy jak społeczeństwo reagować będzie na tak nagłą zmianę. Robotnicy, którzy zostali zesłani mimo woli, rozdzielone rodziny, inżynierowie nie do końca wiedzą w co się pakują … panika i problemy. Coraz chłodniejsze dni i wielkie zapotrzebowanie na różnorakie surowce też będzie wszechobecne, a w tym wszystkim ląduje gracz, chcący za wszelką cenę dogodzić swoim podopiecznym i rozwijać jedną z ostatnich ostoi ludzi. Tylko że czas w miejscu stać nie będzie.

Najgorszy jest fakt, iż gra rozpoczyna się bardzo niewinnie. Mechanika prowadzi gracza za rączkę pokazując że wpierw należy zebrać surowce, spełnić drobne zachcianki mieszkańców a w razie potrzeby otworzyć świętą księgę praw i zabawić się w prawdziwego burmistrza. Sam zresztą tak zrobiłem i rozpętał się chaos. Klasa robotnicza, która z pieśnią na ustach stawiała coraz to wymyślniejsze budynki, domagała się większej uwagi i traktowania na równi z klasą wyższą. Ci drudzy grozili buntem w obliczu wspólnego mieszkania z brudasami, a lamentujące baby broniły swe dzieci przed ciężką pracą w kopalni. Bycie burmistrzem wcale nie musi być trudne, ale w trudnych czasach należy zagryźć zęby i wybrać mniejsze zło.

Twórcy należycie zaczęli żonglować wcześniejszymi mechanikami, które w tym przypadku pokazały ostry pazur produkcji. Gracz może liczyć na więcej losowych wydarzeń, szczególnie tych, które ukrócą krwi jego mieszkańcom lub spowodują przewrót godny francuskiej rewolty. Mając na uwadze zmienne warunki pogodowe, pogrążające się morale oraz niknące w oczach zasoby, zdecydowano się na rozszerzenie kilku mechanik zarządczych. Na pierwszy ogień doszły dwie dodatkowe księgi praw, usprawniające system zarządzania, ale jak to zwykłem bywa – nie bez poważnych konsekwencji. Ich podejmowanie może i zmniejszyć morale, ale zwiększy i unowocześni produkcję miasta, można też w drugą stronę, ale nie daje to pewności, że na czas zdążymy z ważną budową. Do gracza i tak pozostaje ostatnie zdanie, a jak się pomyli … no cóż. Zawsze pozostaje nowa rozgrywka lub wczytanie ostatniego zapisu.

Do dyspozycji gracza oddano też nowe budynki oraz rozszerzono drzewko umiejętności o nowe sposoby pozyskiwania materiałów, oraz wpływania na system produkcyjny. Nie zapomniano również o spełnianiu zachcianek społeczności a w przypływie szaleństwa, o niewolnictwie. Podczas eksploracji okolicy, jak również drążenia w skale miejsca na nowe budowle, możemy się natknąć na podziemne korytarze pełne niebezpiecznych gazów, co może doprowadzić do znacznego uszczuplenia klasy robotniczej. Takie sytuacje będą powodować częstsze strajki i burdy wśród mieszczan, no chyba że dobry władca zadba o lepsze wyposażenie. Mnie osobiście w chwilach narastającego zagrożenia, pomagała agresywna policja i ostrzejsze doktryny prawa. Tak to już niestety jest we władzy. Musi ona dryfować między dobrem a złem, gdyż żadne społeczeństwo nie jest w stanie zbudować swych podwalin na samej dobroci.

Nowy dodatek do Frostpunk dodaje do rozgrywki szereg nowych możliwości, ulepszeń rozgrywki oraz masę zmodyfikowanych zastosowań, które tak mocno pokochaliśmy podczas mroźnych wieków. Od dzisiaj każdy z graczy może wczuć się w rolę zarządcy, wybranego przez wielmożną Unię do jakże szczytnego celu – uratowania ludzkości przed niechybnym kataklizmem. Ostatnia Jesień jest fenomenalnym dodatkiem, który rozciągnie zabawę na dodatkowe, długie godziny zarządzania ostatnim skrawkiem zieleni na planecie, przynajmniej do czasu, gdy i ten nie zasłoni biały puch. I podobnie jak w This War of Mine, tak i we Frostpunk: Last Autumn … kto jest w stanie dotrwać do końca?

Jeżeli ktoś posiada podstawkę to może zgarnąć dodatek na PC za około 60,99 zł w serwisie GOG lub na Steam. Z racji przecen na premierę dodatku, można również nabyć całość za interesującą kwotę lub skorzystać z dobrodziejstw season passa i przygotować się na 3 pełnoprawny dodatek który ma zawitać w późniejszym okresie tego roku.

Tagi: Frostpunk: Ostatnia Jesień

Oceń notkę
+ +6 -

Oceń profil
+ +37 -
lordjahu
Ranking: 1274 Poziom: 42
PD: 10393
REPUTACJA: 2597