Blog użytkownika Emkuzet

Emkuzet Emkuzet 26.02.2018, 10:47
WEEKENDOWE WSPÓLNE GRANIE #162 - Zapisy
300V

WEEKENDOWE WSPÓLNE GRANIE #162 - Zapisy

W tym tygodniu Weekendowe wspólne granie, ląduje trochę wcześniej a to wszystko ze względu na lekkie odświeżenie formuły o czym więcej w dalszej części. A tym czasem zapraszam do zakładania sesji na najbliższy Weekend.

Na początku kilka ogłoszeń parafialnych. W ramach naszej małej grupki adminów już od dłuższego czasu toczą się rozmowy o kierunku rozwoju WWG. Jak zapewne stali bywalcy zauważyli, ostatnio pojawia się bardzo mało nowych twarzy a sam blog zalicza delikatne poślizgi i publikacje we wtorki  z powodu oczekiwania na dodatkowe relacje, czy naszych perypetii wynikających z obowiązków życia codziennego. Tym samym blokując swobodę zakładania sesji. 

Dlatego też próbnie będziemy publikować wpis z zapisami już z poniedziałek rano, który następnie będzie aktualizowany o wasze relacje w ramach naszego wolnego czasu. Planujemy ponadto odnowienie miniatury z którą kojarzycie naszą idee.  Zapraszamy ponownie do umawiania się na sesje także na innych platformach.

Pamiętajcie WWG to społeczność dlatego smiało zakładajcie sesje i zapraszajcie znajomych do współnej zabawy.

Komentarze z sesji które odbyły się w ostatni weekend, dalej można składać tutaj. 

http://pssit(...)161.html

Pececiarze grają w cs'a my gramy za to w Rainbowa :). Ubisoft dzielnie rozwija swój produkt dzięki czemu przyciąga uwagę to coraz nowych graczy i jego regularny powrót w ramach WGW.

Uczestnicy: Poikao, Rakso, Dwutlenek

Poikao

No i nadejszła ta wiekopomna chwila. Poi wrócił do najbardziej noob unfriendly gry w jaką grał XD

Udało mi się ogarnąć trochę czasu przed napadami i zaprosiłem Rakso i Dwutlenka do wspólnej gry. Chłopaki mieli problemy z NATem i nie mogli korzystać z Imprezy. Całe szczęście jak ja dobiłem do imprezy to już się mogli słyszeć. Bikoz fck lodżik :V

Grało się naprawdę zacnie! Chłopaki chętnie dzielili się wiedzą i szło mi całkiem nieźle (jak na mnie). Udało mi się ustrzelić nawet kilka skalpów :D Wygraliśmy całkiem sporą ilość meczy. 

Udało mi się jeszcze dopaść Dwutlenka w sobotę i zagraliśmy kilka potyczek. Tutaj również znakomitą większość meczy wygraliśmy. Odblokowałem chyba ze 3 operatorów za exp zarobiony na potyczkach. Grało się przezajekurwabiście i na pewno będę chciał jeszcze namówić chłopaków na wspólne granie. W końcu ktoś mnie musi wycarrować ;)

PS. Po naukach u Dwutlenka i Rakso udało mi się nawet ustrzelić mojego pierwszego (i pewnie ostatniego :v ) ace'a ^^ Wprawdzie na czteroosobowym oddziale, ale od czegoś trzeba zacząć :) I nie, nie oszukuję się, że umiem grać. Dalej lamię na potęgę,nie umiem w pełni efektywnie używać umiejętności operatorów i ginę jak szmata, a zabójstwa wchodzą raz na ruski rok ;P

"Deszcze niespokojne potargały sad a my na tej wojnie ładnych pare lat" zapewne w rytm tej melodii odbywała się ta sesja gdzie nasi czterej ( pancerni ) koledzy, namówieni przez prowodyra całego zamieszania Kraz'a, wyruszyli postrzelać sie działami większego kalibru na frontach drugiej wojny światowe.

Uczestnicy: krazislaw, axemaltesse, keczmar , Poikao

Krazisław


W niedzielę grane w wot'a było duuużo. Praktycznie od samego rana. Z tego czasu mam też stream'a. Jego tytuł to "lamy grają w wota" i to były najlepsze mecze tego dnia zagrane przez nas:
https(...)nnm9NEXY
Szło róźnie, był bitwy dobre i te złe. Wieczorem po krókiej przerwie, wszedłem do gry a tam Keczmar (:o) i axe. Kaczmar szybko jednak zakończył przygodę z Wot krytykując grę z góry na dół. My z Axe graliśmy tego wieczora praktycznie do 1 w nocy. Udało się zdobyć artylerię 5 tieru i skończyć pierwszą część wyzwania "earn fatherland" za co mi ze skrzynki wypadło 100k kredytów i dzień premium, a farciarzowi aXe'owi T14 i slot do garażu. Sesja udana i do zobaczenia na polu bitwy! :D

Kraz zapomniał o Poruczniku Dywizji Poikao, jednak ten dzielnie uzupełnia jego relacje.

Poikao 

Graliśmy o... 9:30! Tak, o tej porze to jeszcze wspólnie nie graliśmy :D Wykorzystałem moment, że córeczka spała i namówiłem KraZa na 3 mecze. Te w sumie były bez historii. Nawet nie jestem pewien czy wygraliśmy bo odpadaliśmy przed zakończeniem rozgrywki :V Jechaliśmy na TIER III bo wyżej jeszcze nie zdobyłem żadnego czołgu. Obawiam się, że będę miał coraz większy problem żeby pograć z chłopakami, bo mi uciekają z tierami :(

Pograliśmy może z 30 minut i musiałem uciekać bo córeczka mi się obudziła.

Swojimi wrażeniami na temat przebiegu całego wieczoru, dzieli się także Axe.

 AxeMaltesse 

Sesja udana i przyjemnie sie gralo. Mielismy pare fajnych synchronicznych strzałów z Arty i niejednego przeciwnika pozbawiliśmy gąsienic! Dziś znów będziemy lamić i pewnie będziemy mieć przy tym mase śmiechu!

Sesja pełna niespodzianek ale jak mówi stare polskie porzekadło co się odwlecze to nie uciecze.

Uczestnicy : Asobu, Poikao, Azoth, Emkuzet, Kaczmar

Poikao 

Po krótkiej przerwie, ekipa WWG powróciła do napadów. Naszym celem był Humane Labs. Okazało się, że naszym pierwszym przeciwnikiem była ta menda Lester :/ Coś się zgliczowało i nie chciał zadzwonić do mnie. Bez tego nie dało się rozpocząć przygotowań do napadu. Dobre 45 minut czekaliśmy. W tym czasie działy się jakieś cuda wianki u Emku, Azotha i Asobu. W HS słyszałem tylko narzekania, że nie da się dołączyć do kogoś pod prysznicem, narzekania, że pod prysznicem nasza postać ma bieliznę. Emku coś wspomniał, że Asobu i Azoth wpakowali się do jego łóżka... 
Pomogło dopiero przeładowanie gry :/ 




Zaczęliśmy więc około 22. Pierwsza misja to był banał. Mieliśmy odebrać kody od agentów. Niestety uj bombki strzelił i FBI zrobiło nam wjazd dosyć licznymi siłami. Po pierwszym failu szybko poprawiliśmy błędy i bez większych problemów ukradliśmy walizkę z kodami. Spokojna jazda do bazy i byliśmy gotowi na kolejną misję. 

Tym razem mieliśmy ukraść insurgenty. Wsiedliśmy do naszych opancerzonych Kurum i wbiliśmy na jana w sam środek przeciwników. Wybiliśmy ich prawie do nogi, ukradliśmy co trzeba i również bez większych problemów dotarliśmy na miejsce przeznaczenia. Misja bez historii.

Następna misja polegała na wbiciu na lotniskowiec i zajumanie samolotu który miał na pokładzie EMP. Tutaj zaczęły się schody, z raczej niespodziewanej strony. Dojechaliśmy do motorówki którą mieliśmy dopłynąć do lotniskowca. W tym momencie obudziła się moja córeczka gotowa na zabawę z tatą XD Musiałem wyłączyć HS i osłabić swoją drużynę (gra jedną ręką albo gra na troje rąk :v ) Do momentu kradzenia samolotów wszystko szło w miarę sprawnie. Nawet jedną ręką mogłem wspomóc trochę towarzyszy. Problemy zaczęły się, w trakcie walki w powietrzu. Ulubioną zabawą mojej córeczki było wciskanie trójkąta, odpowiedzialnego za wysiadanie z samolotu XD Mimo tych problemów ekipa spisała się na medal i odstawiliśmy Hydrę bezpiecznie na miejsce. 

W tym momencie nasza przygoda z GTA się zakończyła. Musiałem uciekać do córki, a ostatnie przygotowanie i sam napad zostawiamy na następny raz. 

Dzięki ekipo i sorki, że z mojego powodu nie daliśmy rady tego skończyć.

W sobote ponownie przywdzialiśmy nasze wystrzałowe wdzianka oraz dalej wyruszyliśmy łupić i siać bezprawie w GTA.

Poikao 

Wyjątkowo w sobotę też mogłem sobie pozwolić na granie. Zagadałem więc do ekipy czy są chętni na skończenie napadu na Humane Labs. 

Tym razem nietypowo. Opowiem historię o chłopcu.* Chłopcu który miał marzenie. Marzeniem było posiadanie samochodu, ale nie takiego zwykłego, jakich wiele. Pojazd ten był uosobieniem słowa "fajny" czy "cool". Jego drzwi otwierały się do góry, potrafił jeździć po wodzie a nawet latać! 


Jednak zdobycie go nie było takie proste. Nie wystarczyło wydać milionów dolarów, trzeba było wykonać misję. Wiedział, że sam nie da rady. Zwrócił się więc do zaufanej ekipy. Niestety jeden z jej członków miał problemy i nie mógł uczestniczyć w tej przygodzie (gad dem ju internety!). Całe szczęście z dawna zapomniany towarzysz poprzednich wypraw Kaczmar dał się ściągnąć z emerytury aby swoim doświadczeniem wspomóc niepełną kompanie braci i jednej siostry. 

Chłopiec wyłożył gruby hajs na bazę i możliwość rozpoczęcia napadu. Wiedział, że będzie musiał kraść, kłamać i mordować. Czuł jednak, że nagroda będzie tego warta.  

Zaczęło się niewinnie, od kradzieży karetki. Prościzna dla zaprawionej w bojach ekipy. Potem kradzież obiektu marzeń chłopca. Tutaj pojawiła się pierwsza menda ludzka, która starała się zniszczyć marzenie. Mendą tą był jakiś random z internetuff który za punkt "chonoru" obrał sobie uniemożliwienie nam zrobienia misji. Po oczekiwaniu aż mu się znudzi, drużyna stwierdziła, że trzeba go olać i przeniosła się na inny serwer. Po usunięciu przeszkody akcja poszła szybko i sprawnie i mogliśmy przejść do następnego etapu który polegał na ukradzeniu helikoptera o wdzięcznej nazwie Akula (hrabia Akula hy hy hy ... ). Kolejny raz zdarzenie bez historii. Chłopiec z kompanię wszedł do fortu jak do siebie i zabrał co chciał.

Gdy chłopiec miał wszystko co potrzebne przeszedł do realizacji planu. Najpierw szybka akcja w kostnicy. Na misję wziął swojego zaufanego supporta Emkuzeta. We dwóch zabijali, mordowali i bezcześcili zwłoki jakby robili to od zawsze (i prawdopodobnie tak było). Druga para również nie napotkała większego oporu. 
Kolejna część napadu sprawiła chłopcu najwięcej radości i potwierdziła, że jego marzenie warte jest realizacji. Drużyna musiała wykorzystać wszystkie możliwości obiektu westchnień chłopca aby wykraść dane od przeciwników. Jeździli za śmieciarkami, „pływali” za motorówkami i lecieli za ogromnym samolotem transportowym by następnie wszystkie te pojazdy zniszczyć. Czy tak to miało wyglądać do końca? Czy faktycznie spełnienie marzenia chłopca będzie tak proste?!

Problemy nadeszły z najbardziej nieoczekiwanej strony. Posiłkując się Akulą ekipa musiała shackować serwerownię. Najwięcej problemów nie sprawili uzbrojeni przeciwnicy czy helikoptery… Prawdziwym nemezis fantastycznej czwórki były… drabiny :V Zaliczyły na nich więcej killi niż przeciwnicy od początku przygotowań… Swoje zrobiły też śliskie gzymsy :v Mimo wszystko misja okazała się sukcesem. 
Finał napadu to była rzeź niewiniątek. Po raz kolejny wbili do silnie strzeżonej bazy jak do siebie, wymordowali każdą żywą istotę. Potem jeszcze zdalne wybicie wrażych sił i już ekipa mogła cieszyć się z udanego napadu. 

Wreszcie nadeszła ta chwila. Chłopiec wybrał odpowiedni numer na komórce, przelał 3,5kk zielonych i mógł się cieszyć z mega kozackiego pojazdu w garażu :D Teraz czas na kolejne marzenie... może czołg? :>

Ekipo dzięki wielkie za pomoc. Deluxo prowadzi się zajebiście :D Jest radość ;D Mam nadzieję, że te zarobione 200k przepierdzielicie na głupoty ;D

*dla niekumatych. Ten chłopiec to Poikao :v

  1. Swoje sesje WWG organizujecie poprzez poniższy formularz. Po kliknięciu w Generuj komentarz ukaże się Wam okienko komentarza z gotową treścią (nie zmieniajcie tego co zostało wygenerowane).
    Gra:

    Platforma:

    PSN ID:

    Termin:

    Będę streamował na pod linkiem


    Opis:

     
  2. Zanim dodacie swoją propozycje, warto przejrzeć pozostałe. Może już ktoś dodał podobną i warto do niej dołączyć.
  3. Jest możliwa zmiana szczegółów sesji WWG już po jej dodaniu. W tym celu należy: Wygenerować nowe WWG używając powyższego generatora, ale nie dodawać go od razu po wyświetleniu się okienka z komentarzem. Skopiować całość tekstu i ODPOWIEDZIEĆ skopiowanym tekstem na stare WWG.
  4. Tylko sesje zgłoszone przez zarejestrowanych użytkowników będą uwzględniane.
  5. Chęć uczestnictwa w sesji zgłaszamy przez plusowanie komentarza z sesją WWG. Oczywiście jest to opcjonalne, ale dacie tym samym znać organizatorowi, że są chętni do wspólnego grania.
  6. Zapisy trwają od Poniedziałku do Czwartku. W Piątek pojawia się wpis podsumowujący organizowane sesje WWG.
  7. Jeśli macie zamiar streamować sesję WWG możecie wrzucić link w generator. Wspieramy kanały z Twitch i YouTube Gaming (patrz przykłady).
  8. Idea nowego Weekendowego Wspólnego Grania: click
  9. Miłego grania ^^

 

Tagi:

Oceń notkę
+ +7 -

Oceń profil
+ +1 -
Emkuzet
Ranking: 49089 Poziom: 14
PD: 597
REPUTACJA: 5