Próby napisania czegoś

M-Kun M-Kun 04.09.2017, 01:59
Wszyscy głosują portfelami
580V

Wszyscy głosują portfelami

Zagłosujcie portfelami. Ile już razy czytaliście te słowa? Na pewno wiele i na pewno się z nimi zgadzacie. Przecież są to bardzo mądre słowa. Ja również się z nimi zgadzam. Szkoda tylko, że są one tylko jednym z tych powiedzeń w stylu „o gustach się nie dyskutuje”.

Ostatnio trochę mniej siedzę w temacie gier. Dalej to lubię, lecz coraz mniej mi się to podoba. Ale nie o tym będzie ten wpis, jak zresztą widać po tytule. Dowiedziałem się o tym, że w kontynuacji Shadow of Mordor mają się znaleźć skrzynki, z którym dropić się będzie orków. Oczywiście za walutę zdobywaną w grze, nikt nie zmusi nas przecież do wydawania pieniędzy na grę, za którą zapłaciliśmy ponad dwieście złotych. Będą też skrzynki z lepszymi orkami, za inną walutę, która będzie trudniejsza do zdobycia, wiadomo. Widzieliśmy to setki razy. Na pewno większość z nas zgodzi się z tym, że jest to cholernie perfidny skok na kasę i próba jeszcze większego zysku. I tutaj pojawiają się te wspaniałe słowa, że gracze zagłosują portfelami. Otóż, nie. Nie zagłosują.

Tak samo, jak gracze mieli nie kupować gównianych dlc jak, sztandarowy przykład, zbroja dla konia do Obliviona. Jak widać po kilku latach te „dodatki” mają się bardzo dobrze i znajdują się w prawdopodobnie każdej grze jaka obecnie wychodzi. No, może poza jakimiś indykami, ale teraz przyglądamy się temu największemu segmentowi. Segmentowi, który generuje największe zyski.

Skoro zacząłem od dodatków, to dobrym przykładem jest popularny survival z dinozaurami, Ark. Gra jeszcze była we wczesnym dostępie (swoją drogę, płacenie za gry we wczesnym dostępie też jest trochę głupie według mnie), ale nie przeszkodziło to twórcom w wydaniu dodatku. Niby nic, fajna sprawa, więcej treści i w ogóle. Szkopuł jest jednak taki, że owe rozszerzenie było płatne. Dodatek za pieniądze do gry, która jeszcze nie wyszła! I jak tam głosowanie portfelem? No nijak. Jedna z najlepiej sprzedających się gier 2016 roku.

W ostatnich tygodniach, czy też może miesiącach, nie jestem pewien, całkiem głośno było o tym, że wydawca GTA V zablokował narzędzie do modyfikacji. Graczy to zdenerwowało, jak wiele rzeczy. Pokazali swoje niezadowolenie tym, że zaczęli wystawiać negatywne recenzje na Steamie. Brawo, postawa godna pochwały, naprawdę. Udało im się osiągnąć cel, bo Rockstar i Take-Two się ze wszystkiego wycofali. Jednak, mimo że ta sytuacja tak bardzo wkurzyła graczy, to najnowsza część GTA i tak była jedną z najlepiej sprzedających się gier na Steam. Równie dobrze wydawca nie musiał wycofywać się ze swojej decyzji. Gra sprzedawałaby się tak samo. Ale o PR też trzeba dbać, dlatego musieli posłuchać głosu tłumu z widłami i pochodniami, a raczej z klawiaturami, myszkami i czerwonymi łapkami w dół.

Nie chcę, żeby ten tekst był zbyt długi, bo można by pisać na ten temat i pisać. Znalazłoby się jeszcze od cholery przykładów tego, że mówienie o głosowaniu portfelami to tylko głupio powtarzane słowa. Nawet jeśli znajdzie się ta garstka, która uważa siebie za świadomego odbiorcę, to cała reszta, pomimo jawnego plucia w twarz przez wydawców, którzy widzą w konsumentach worki z pieniędzmi, powie, że pada deszcz, a jeśli nie chcesz, to nie kupuj. I nie kupisz, ale oni to zrobią i pokażą, że w sumie te mikrotransakcje, skrzynki, zbroje dla konia, czy fatality wykonywane jednym przyciskiem to dobry pomysł i można szykować się do postawienia następnego kroku.

Tagi:

Oceń notkę
+ +4 -

Oceń profil
+ 0 -
M-Kun
Ranking: 6823 Poziom: 18
PD: 1112
REPUTACJA: 2