Blog użytkownika Mr. W

Mr. W Mr. W 14.01.2018, 12:57
GRAPUBLIKA - Blog Zaangażowanego Czytelnika
177V

GRAPUBLIKA - Blog Zaangażowanego Czytelnika

Porozmawiajmy o polskim video games żurnalizmie!
(dyskusja w odcinkach)

Manifest Czytelnika (Odc. 1)

To nawet dziwne, że można przez lata czytać, kupować i kolekcjonować prasę traktującą o grach video nie posiadając przez długi czas możliwości zagrania w tytuły, o których się czytało.
Top Secret, Secret Service, Reset, Gambler, Świat Gier Komputerowych, Neo, Neo Plus, CD Action, PSXExtreme, Pixel - każdy z tych tytułów mówi sam za siebie - to historia naszego hobby. To nasza, graczy i autorów, historia.

Obecnie dziwny może być również fakt istnienia tego typu prasy mimo prężnie rozwijających się serwisów internetowych, społecznościowych lub kanałów na YouTube lub Twitch poświęconych wyłącznie grom video. Gry-Online, Gamezilla, Pssite, IGN.PL, Pan Kubaka - to oczywiście tylko przykłady inicjatyw, które mają zacny wkład w rozwój dziennikarstwa w formie elektronicznej.

I tu dochodzimy do najważniejszego pytania - co dalej?

Wymienione tytuły prasowe - niegdyś sięgające nieosiągalnych chyba dzisiaj nakładów (SS), znane nie tylko w Polsce ale w Europie czy USA, bogate w różnorakie opinie i oceny, które dostarczały rzetelnych informacji i amunicji do niekończących się wojenek sympatyków platform lub samych tytułów prasowych, organizatorów pionierskich branżowych imprez - już nie istnieją.

Oczywiście CD-Action, PSXExtreme i PIXEL - każde z własną burzliwą historią, towarzyszą nam nadal ale mam wrażenie, że ich termin żywotności zbliża się ku końcowi, a nie wiemy, ile zostało im buteleczek z energią życiową w zapasie.

Z kolei serwisy internetowe powstają szybciej i szybciej kończą swój żywot - wystarczy sięgnąć okiem kilka lat wstecz. Trudno powiedzieć, jak długo ten czy inny serwis lub Youtuber będzie dostarczał nam LOLcontentu. Wejście Eurogamer'a czy IGN to sygnał, że liderzy docenili potencjał polskiego rynku. Moim zdaniem o jego potencjale świadczy również mnogość inicjatyw w tym obszarze - to dobry prognostyk.

Bezpośrednim impulsem jaki stoi za niniejszym manifestem była informacja o zamknięciu internetowego magazynu Gamer.Mag.
Wstyd się przyznać, ale nigdy go nie czytałem. Teraz, kiedy przeglądam archiwalne numery, mogę tylko żałować, że nie trafiłem na niego wcześniej.
Rzućmy okiem na to co udało się stworzyć jego autorom. Przejrzysta i czytelna struktura zarówno na telefonie jak i komputerze - jest, ciekawe artykuły - są, publicystyka - jest, dobrana kolorystyka - jest.
Czego zabrakło tej inicjatywie aby utrzymać się na rynku? Może źródło tkwiło w próbie połączenia regularności pisma papierowego z czystą formą elektroniczną? Może to kwestia reklam? Klikalności?
Nie potrafię na to odpowiedzieć ale jestem pewien (a raczej mam cichą nadzieję, że tak jest), iż redakcje konkurencji analizują przypadek Gamer.mag'a.

Innym niepokojącym sygnałem jest czarnowidztwo HIV'a, który w Listach w grudniowym numerze PSX Extreme podzielił się z czytelnikiem obawą, że nie jest pewien co do następnych 5 lat pisma. Oczywiście można powiedzieć, że się nie zna, albo że nikt nie może być pewnym tego, jak będzie wyglądało jego/jej pismo/serwis w tak odległej perspektywie.

Jeszcze tylko dorzucę odejście Michała Mielcarka z łam tego pisma na rzecz pracy w gamedevie/biznesie. Gratuluję mu kariery tylko zwrócę uwagę na fakt, że ktoś kto był kopalnią ciekawostek i opinii, z niejednego redakcyjnego pieca chleb jadł, a idzie pracować gdzie indziej zabierając ze sobą cały bagaż doświadczeń, którego chyba nikomu już nie przekaże, ani nikt się od niego na nauczy zdobytego przez lata "know-how", bo niby jak i gdzie.

Niniejszym manifestem chciałem zachęcić jak najszersze grono osób do dyskusji o polskim dziennikarstwie growym, jego obecnym stanie i przede wszystkim o próbę odpowiedzenia sobie na pytanie jak może wyglądać polski "video games journalism" za następne kilka lat.

Poniższe pytania mają charakter przykładowy i są czasem objawem lekkiego zdenerwowania autora manifestu :)

Czy premierę PS5 i Xbox II będzie nam relacjonował ktoś z IGN.PL, bo nikogo innego nie będzie stać na wysłanie dziennikarza zagranicę?
Czy Let's play'e to przykład dziennikarstwa? Czy tylko takie inicjatywy relacji przetrwają w przyszłości?
Czy aby uzyskać kompleksową informację o poziomie komplikacji mikro transakcji w SW:Battle front 2 i ich wpływie na grę czytelnik musi wertować kilka krajowych i zagranicznych serwisów internetowych i kanałów YouTube?
Czy wzorem Famitsu nie warto spróbować recenzji autorstwa 2, 3 czy nawet 4 osób?
Czego nie mówią nam recenzenci gier i sprzętu?
Co ich najbardziej wkurza?
Czy dobrą inicjatywą byłoby stworzenie polskiego odpowiednika resetera.com? Czy takie forum w przyszłości mogłoby być jedynym forum dla całej społeczności graczy i dziennikarzy? Ile by to mogło kosztować?
 

(C.D.N.)

PS. Pierwotnie post ten był na forum. Zgodnie z sugestią postanowiłem przenieść go na blog aby dotarł do najszerszego kręgu odbiorców. Odcinek 2 pojawi się w najbliższej przyszłości i będzie omówieniem dyskusji jaka odbyła się na Twitterze po ogłoszeniu Manifestu. Do poczytania!

Tagi: dziennikarstwo growe recenzenci

Oceń notkę
+ +6 -

Oceń profil
+ +4 -
Mr. W
Ranking: 3898 Poziom: 25
PD: 2664
REPUTACJA: 94