Blog użytkownika Matador

Matador Matador 28.02.2021, 02:02
Filmy wszech czasów #5 - "Predator"
1051V

Filmy wszech czasów #5 - "Predator"

Witajcie w kolejnej części Filmów wszech czasów, w którym zapraszam Was na polowanie. 

 

Ale to będzie specyficzne polowanie, bo to Wy staniecie się celem polowania. Porzućcie jednak wszelką nadzieje na ratunek i ocalenie, bo łowca jest szybki, silny i potrafi być niewidzialny - a sztukę polowania opanował do perfekcji. 

Let The Hunt Begin :-)

W 1987 r. na ekranach kin w USA, pojawia się "Predator" w reżyserii Johna McTiernana. Film opowiadający o Obcym z kosmosu, polującym na grupę komandosów w południowoamerykańskiej dżungli, staje się wielkim hitem.  

Tylko w weekend otwarcia zarabia 12 mln dolarów - praktycznie pokrywając koszty produkcji. Tak zaczyna się historia jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci Obcego w historii kina - Predatora.

A wszystko zaczyna się od żartu. Kiedy w 1985 r. na ekrany wszedł "Rocky IV" po Hollywood zaczął krążyć żart, że skoro Rocky pokonał wszystkim możliwych ziemskich przeciwników, w następnym filmie, powinien zmierzyć się z jakimś kosmitą. 

Scenarzyści Jim i John Thomas, dostrzegli jednak w tym żarcie jakiś potencjał i zaczęli pisać scenariusz. Najpierw byli to różni Obcy przybywający na Ziemie i polujący na różne gatunki zwierząt.                            Jednak z czasem pomysł ewoluował do jednego Obcego, który przybywa na Ziemie polować, na tylko jeden i najbardziej niebezpieczny gatunek - człowieka.

Kiedy bracia Thomas kończą scenariusz pierwotnie zatytułowany "Hunter" zwracają sie do 20th Century Fox i producenta Michaela Levy. Ten jednak choć nie jest zainteresowany, pokazuje scenariusz Joelowi Silverowi, jednemu z najbardziej znanych producentów w Hollywood.

Silver jak już to pokazał wielokrotnie, ma nosa do interesów i razem z koproducentem Laurencem Gordonem i wytwórnią 20th Century Fox - postanawia zrealizować film.

            reżyser John McTiernan

Reżyserem filmu zostaje John McTiernan - autor zaledwie jednego filmu, średnio udanego horroru "Nomads"  z Pierce Brosnan'em z 1986 r. Jednak Joel Silver niczym wytrawny łowca gwiazd, kieruje się instynktem, który także i tym razem go nie zawiedzie. Bo już za rok McTiernan i Silver będą świętować sukces kolejnego hitu, jakim stanie się - "Szklana pułapka".

Sprawa castingów w Hollywood to zawsze trudne i problematyczne wyzwanie. Często wybrani kandydaci nie akceptują zaproponowanych warunków, lub nie zgadzają im się terminy produkcji. Teraz jednak było trochę łatwiej, bo film rozgrywał się w dżungli, a role były dość charakterystyczne.

Rola Majora Alana "Dutch'a" Schaefera, mogła trafić tylko do jednego aktora - Arnolda Schwarzeneggera.    Po 2 częściach "Conan'a" i "Terminatorze" Arnold stał się nową gwiazdą Hollywood, a "Commando" z 1985 r. tylko przypieczętowało jego pozycje w Fabryce Snów.

                                          Arnolda Schwarzeneggera - Major Alan "Dutch'" Schaefer

Silny, świetnie wyszkolony i niezłomny Pułkownik John Matrix z "Commando" stał się świetnym punktem odniesienia dla postaci "Dutch'a" - dowódcy oddziału specjalnego w "Predatorze". Warto dodać, że Producentem "Commando" był już wspomniany wcześniej - Joel Silver.

Choć Schwarzeneggerowi pomysł się podoba, to jednak ma pewne uwagi do scenariusza, w którym samotnie walczy z Obcym. Po konsultacjach z producentami, reżyserem i autorami scenariusza, do skryptu trafia cały odział specjalny, a fabuła choć zaczyna się jak typowy film akcji, powoli zmienia się w horror S-F. 

Ale to za mało, Silver do ekipy dokooptuje jeszcze Shane'a Blacka - scenarzystę, który ma nie tylko pomóc braciom Thomas uporządkować scenariusz, ale jednocześnie razem z Silver'em, omawiać na bieżąco pisany przez Black'a, scenariusz do "Zabójczej Broni".

 

Przy okazji Black, który był również aktorem, otrzymał jedną z ról, operatora radiowego - Ricka Hawkinsa. Black jako "Hawkins" nosi w filmie wielkie korekcyjne okulary, których szczerze nienawidzi.                          Prosi więc reżysera o zmianę na klasyczne wojskowe okulary, jakich używają żołnierze na polu walki. Ten jednak pozostaje nieugięty, ponieważ zależy mu, aby postać "Hawkinsa" wyglądała jak najdziwaczniej.

Co udaje się znakomicie, bo komandos z wielkimi okularami na misji w dżungli, wygląda dość ekstrawagancko. Postać "Rick'a Hawkins'a" zabita i oskórowana przez Predatora, stanie się pierwszą ofiarą w oddziale "Dutch'a". Ale scenarzysta powróci jeszcze do uniwersum "Predatora" nie tylko pisząc scenariusz, ale i reżyserując "Predatora" w 2018 r.

Do ekipy filmowej dołączają koledzy Arnolda z "Commando". To Sonny Landham, Richard Chaves oraz Bill Duke.

              Sonny Landham - "Billy Sole"

Z Sonnym Landhamem, grającym "Billego Sole" był jednak jeden problem. Aktor wywodzący się z plemion Czirokezów i Seminoli,  miał wielkie problemy z agresją. A jako były sportowiec i żołnierz o dużej posturze, stanowił spore wyzwanie dla każdego, kto wdał się z nim w bójkę. 

W związku z czym, firma ubezpieczeniowa zażądała, aby podczas zdjęć do "Predatora" na planie filmowym, był niedostępujący Sonnego na krok - ochroniarz. Który miał nie tylko łagodzić potencjalne konflikty, ale głownie bronić ekipę filmową przed Sonnym.

Wysiłek się jednak opłaci. Sonny jako "Billy" stworzy bardzo charakterystyczną postać i długo pozostanie w pamięci widza. To właśnie Billy jako pierwszy odkrywa pozaziemskie pochodzenie drapieżnika. A jego indiańskie korzenie, każą mu uzbrojonemu tylko w talizman i maczetę, samotnie ruszyć na kosmicznego łowcę. 

Kolejny kolega Arnolda - Richard Chaves, mający podobnie jak Sonny Landham indiańskie pochodzenie, otrzymał rolę Ramireza "Poncho" - eksperta od materiałów wybuchowych. Jako weteran wojny w Wietnamie posiadał największe doświadczenie wojskowe w ekipie "Predatora" a jego filmowe role, często nawiązywały do wydarzeń wojennych. Filmowy Poncho" zostaje poważnie ranny przez pułapkę zastawioną na Predatora, później ginie od strzału w głowę z broni energetycznej drapieżcy. 

Trzecim kolegą Arnolda z "Commando" był Bill Duke (William Henry Duke Jr.) Ten mierzący prawie 2 metry czarnoskóry aktor, był podobnie jak Sonny Landham, dość charakterystyczny i co ciekawe - miał największe doświadczenie filmowe z całej ekipy.

                                                         Bill Duke - "Sierżant „Mac” Eliot"

 

Jako Sierżant „Mac” Eliot, potrafił być na tyle skupiony, żeby wyśledzić i podejść Predatora. Pierwszy rani niewidzialnego wroga, dzięki czemu oddział odkrywa, że polujący na nich stwór, ma zieloną krew - a skoro krwawi - to można go zabić. Niestety, ginie od strzału w głowę z broni naprowadzającej Predatora.

               If it bleeds, we can kill it...

Pewnie pamiętacie początek bloga, gdzie pisałem o żarcie krążącym w Hollywood na temat "Rockiego".    Nie bez przyczyny, ponieważ  jeden z głównych bohaterów Rocky'ego pojawia się w Predatorze.                    To Carl Weathers, sławny" Apollo Creed" walczący z "Rocky Balboa".

                  Carl Weathers - "Al Dillon"

Świetnie przygotowany fizycznie i atletycznie zbudowany, idealnie wpisywał sie w role pułkownika 'Ala Dillona" i kumpla "Dutch'a". Jego postać to osoba o silnym charakterze, jako dobry przyjaciel, każe uciekać "Dutch'owi" i reszcie ocalałym.  A sam, kierowany chęcią zemsty - rusza tropem Predatora. W wyniku walki z wrogiem, traci rękę odstrzelona bronią plazmową, po czym ginie - nadziany na ostrza kosmicznego łowcy.

Jessie Ventura podobnie jak Richard Chaves spędził kilka lat w Wietnamie. Po powrocie z wojny, został zawodowym Wrestlerem. Pracował też jako ochroniarz sław, w tym zespołu "The Rolling Stons".

                                                      Jessie Ventura - "Blain Cooper"

 

Do "Predatora" który był jego pierwszym filmem, trafił ze względu na posturę i warunki fizyczne. Jego postać to "Blain Cooper" noszący specyficzny kapelusz w stylu australijskiej armii.                                              To także nieustraszony żołnierz, siejący grozę swoim mini-gunem. Co ciekawe, to ten sam mini-gun który pojawił się w "Terminatorze 2" ."Cooper" ginie trafiony w pierś z broni energetycznej, a jego czaszka wraz z kręgosłupem, staje się łupem Predatora.

Ale to nie koniec wspólnej przygody Ventury i Schwarzeneggera, obydwoje powrócą w "The Running Man" który podobnie jak "Predator" będzie miał premierę w 1987 r.

W "Predatorze" pojawia się również jedna rola żeńska, to - "Anna Gonsalves" grana przez Elpidie Carrillo. Carrillo to Meksykańska aktorka, która przez kilka lat grała w u siebie w kraju, po czym wyjechała do USA, szukając szczęścia w Fabryce Snów.

                                                          Elpidie Carrillo - "Anna Gonsalves"

Jej postać "Anna Gonsalves" to członkini komunistycznej partyzantki, usiłująca zabić "Dutcha" podczas ataku na bazę partyzantów. Pojmana jako ważny świadek, w czasie marszu do punktu ewakuacji ucieka i staje się świadkiem śmierci "Hawkinsa". Przerażona opowiada legendę o bestii mordującej mieszkańców wiosek.

Podobnie jak "Dutch'owi" udaje jej się przeżyć starcie z Predatorem. Ale to nie będzie dla niej koniec historii Predatora, ponieważ jej postać pojawi się w nadchodzącej kontynuacji.

Zdjęcia do filmu  ruszyły 14 kwietna 1986 r. Za lokacje wybrano tereny stanu Jalisco, wodospad Misol-ha i Palengue w Meksyku. Problemem dla wszystkich stały się węże, pijawki, ciężkie wilgotne powietrze oraz zatrucia pokarmowe. Do tego, często było słychać strzały rebeliantów, z lezącej niedaleko granicy z Gwatemalą. 

Pomimo tych trudności, na życzenie Arnolda, sprowadzono na plan filmowy mini-siłownie, na której dla lepszego efektu, Arnold i większość ekipy "Dutcha" pompowała mięsnie.  Arnold miał też za zadanie zgubić kilka kilogramów, aby bardziej dopasować posturę do klasycznego komandosa. Finalnie stracił 11 kg. podobnie jak reżyser, który obawiając się lokalnego jedzenia, sprowadzał jedzenie na własną rękę - często niedojadając.  

A skoro o ręce mowa, to nie obyło się bez małego wypadku, w wyniku którego McTiernan złamał nadgarstek, co na szczęście, nie przeszkodziło mu dokończyć zdjęcia.

Ale pech zawsze lubi chodzić parami. Niecałe 2 tygodnie po rozpoczęciu zdjęć, Schwarzenegger poleciał na kilka dni do Stanów - wziąć ślub. Co wykorzystano na poprawianie...natury. Okazało się że drzewa niestety zaczęły gubić liście. W panice aby pokazać piękną, gęstą i zieloną dżungle - zaczęto dokładać sztuczne liście. A osoba wybierająca plenery, miała nieźle do słuchania, bo łysienie drzew okazało się normą o tej porze roku.

Po powrocie Arnolda, zaczęto kręcić sceny z Predatorem, który w pierwsze wersji scenariusza z wyglądu przypominał skrzyżowaniem jaszczurki z insektem. Zaś w finałowej walce z "Dutch'em" miał niczym Ninja - używać sztuk walki. 

Z tego powodu na plan filmowy trafił Jean Cloud Van Damme. Będący dopiero u progu kariery 26 letni Van Damme, bardzo chciał się pokazać. Po kilku mało znaczących rolach, udało mu się zagrać w "Karate tygrys" gdzie zagrał bezlitosnego Rosjanina - Ivana Krushenskyo. Świetnie wyszkolony i efektownie walczący JVCD zwrócił na siebie uwagę, i dostał zaproszenie do "Predatora" -  niestety, nie zdając sobie sprawy, że będzie tylko kaskaderem.

                   Jean Cloud Van Damme i jego kostium

 

Jednak zaledwie po 2 dniach zrezygnował, jako powód podając brak możliwości pokazania się w filmie i niechęć do noszenia wielkiego i ciężkiego kostiumu w którym często z powodu gorąca - był na skraju utraty przytomności.

Finalnie JCVD niewiele traci rezygnując z "Predatora", bo już 1988 r. pojawia się w "Krwawym Sporcie" stając się nową gwiazdą filmów sztuk walki.

Ale decyzja Van Damma w pewien sposób przysłuży się filmowi. Ponieważ Arnoldowi od początku nie pasuje, że kosmiczny stwór będzie walczył jak ludzie i namawia reżysera do zmiany koncepcji. 

Podobnie jeśli chodzi o wygląd i kostium Predatora, którego projekt i wykonanie zlecono - Richardowi Edlund’owi  z "Boss Film Creature Shop". Choć przed wykonaniem projektu firma lojalnie informuje, że ten rodzaj kostiumu nie nadaje się do niektórych scen. Pomimo to, reżyser i Joel Silver, zamawiają kostium. 

Niestety przewidywania okazują się trafne. Ciągłe problemy z kostiumem, brak większej mobilności, oraz jego kontrowersyjny wygląd, powodują że po 6 tygodniach zdjęć, postanowiono poszukać innej firmy.

Zadanie trafia do Stana Winstona - specjalisty od efektów specjalnych, którego polecił Schwarzenegger, pracując z nim wcześniej przy "Terminatorze".

                                                     Stan Winston

Największym problemem dla firmy Winstona okazuje się czas. Normalnie takie projekty są zamykane w kilka miesięcy - a czasem nawet rok. Mając zaledwie 6 tygodni, na dostarczenie nowego kostiumu, Winston i jego ludzie, muszą działać pod dużą presją. Jakby tego było mało, jest to okres kiedy Studio Winstona wykonuje kilka innych zamówień.

Jednak mimo pospiechu i bardzo krótkiego czasu, efekt jest spektakularny. Kostium jest bardzo mobilny i o wiele łatwiejszy w obsłudze. Wygląd Predatora w stosunku do poprzednika, przechodzi wielkie zmiany. To zasługa "Rastafarianskiego wojownika" dzieła sztuki widzianego w biurze Joel'a Silver'a, które jest inspiracją dla Winstona. 

Sam pomysł na głowę drapieżcy i specyficzne szczęki Predatora, powstają w innych okolicznościach - bo podczas wspólnej podróży Jamesa Camerona i Stana Winstona. Był to lot do Japonii, gdzie odbywało się sympozjum na temat "Obcego decydujące starcie" na które zostali zaproszeni reżyser, oraz Stan Winston

Kiedy Winston zaczął szkicować głowę, obserwujący prace Cameron, zasugerował dołożenie kilku żuchw, ponieważ jak twierdził - zawsze chciał coś takiego zobaczyć. Pomysł bardzo sie spodobał Winstonowi, który stworzył kilka różnych wersji, finalnie projektując tą widziana w filmie.

Razem z kostiumem i paroma zapasowymi wersjami, przygotowano również kilka mechanicznych głów - służących do nagrywania efektownych zbliżeń Predatora. A każda z nich, pozwalała na łatwe sterowanie ruchomymi żuchwami. W "podzięce" za wykonaną pracę, firma Winstona inkasuje 1,5 mln dolarów. Nikt jednak nie narzeka na koszty, bo efekt jest wyśmienity, a film może ruszyć z miejsca.

Ale Stan Winston ma wpływ na jeszcze inny aspekt w filmie. Sugeruje aby zmienić nazwę filmu, który w wersji roboczej miał kilka wersji: "The Hunter" "Alien Hunter". Po małej burzy mózgów, rodzi się "Predator" który podoba się wszystkim i zostaje oficjalnym tytułem filmu.

Mierzący 2,5 metra kostium, potrzebował kogoś wystarczająco wysokiego, dlatego reżyser niezwłoczne zaczyna poszukiwania odpowiedniej osoby. Tą osobą okazał się Kevin Peter Hall. Mierzacy 220 cm były koszykarz i szukający szczęścia w Hollywood aktor, pojawił się już w kilku filmach. Choć podobnie jak w Predatorze, były to role bardzo specyficzne. 

              Kevin Peter Hall - Predator

Teraz jest podobnie, mimo że okuty w kostium, stara się wypaść jak najlepiej i daje z siebie wszystko. Dzięki jego sprawności i zaangażowaniu, oraz dobrze przygotowanemu kostiumowi, reszta zdjęć z udziałem Predatora przechodzi dość gładko. A  Kevin Peter Hall powróci jeszcze do kostiumu Predatora, grając w kontynuacji wielkiego hitu.

Rola "Dutch'a" stanowiła dla Arnolda dość duże wyzwanie. Nie tylko musiał schudnąć do roli, ale podczas nocnych zdjęć, wysmarowany błotem ( gliną ceramiczną) bardzo marzł i trząsł się z zimna.  Do tego stopnia, że ekipa ogrzewała go lampami, a sam Arnold pił rozgrzewającą miksturę ze sznapsem - co różnie "wpływało" na zachowanie Austriaka :-). Na szczęście zdjęcia z błotnym kamuflażem nie trwały zbyt długo, a magiczny sznaps, szybko zniknął z menu Arnolda.

Na planie zdarzały się też zabawne sytuacje, a sam Arnold znany był z robienia ludziom kawałów.  Jednym z nich były żaby, które Arnold wrzucił do pokoju Stana Winstona. Ten kiedy odkrył podstęp Arniego, postanowił nie być mu dłużny , pozbierał przy pomocy kolegi żaby, po czym dorzucił kilka od siebie. 

Niestety zapomniał, że tego dnia na planie zdjęciowym, pojawi się dopiero co poślubiona żona Arnolda - Maria Shriver, a tym samym, znajdzie się w jego pokoju. Pozostawiona sama w pokoju, szybko odkryła, że razem z nią jest w pokoju kilkadziesiąt żab.

Ale sprawa z żabami ma zupełnie inny epilog. Kilka lat po premierze "Predatora" Stan Winston, został zaproszony do jednego z popularnych talk-show, w którym opowiedział o pracy nad filmem i historię z żabami.

Na drugi dzień, w tym samym programie, gościem był Arnold  Schwarzenegger, który zapytany o kawał jaki zrobił Winstonowi, zarzekał się że to nie on był sprawcą. Jakiś czas później do sprawy włączył się jeden z pracowników Winstona - Shane Mahan, który skruszony - przyznał się do żabiego kawału. Jednak niech nikt się nie martwi, wszyscy dalej pozostają w przyjacielskich stosunkach :-).

W trakcie kręcenia filmów, aktorzy i ekipa filmowa często muszą się nauczyć nowych i przydatnych rzeczy. Ale jak się okazuje - nie zawsze zdrowych. Schwarzenegger jako wielki fan palenia cygar, nie tylko zatruwał życie niepalącym, paląc gdzie popadnie, ale namówił do palenia kilka osób, w tym niepalącego - Carl'a Weathers'a. Sławny z roli "Apollo Creed'a" - Weathers, nie tylko nauczył się palic, ale podobnie jak Schwarzenegger, palił z nim gdzie popadnie.

Podczas wyboru autora muzyki do "Predatora" reżyser oraz producent Joel Silver - mieli swojego faworyta. To dobrze już znany na rynku filmowym - Jerry Goldsmith. Ten niestety z powodu nadmiaru obowiązków, odmawia. W związku z czym, wybór pada na dobrze rokującego - Alana Silvestri.

Urodzony w 1950 r. w Nowym Yorku o włoskich korzeniach Sylvestri, marzył żeby zostać gitarzysta jazzowym. Jednak po 2 latach spędzonych w  Berklee School of Music w Bostonie, rusza w drogę grając gdzie popadnie. W końcu trafia do Hollywood i postanawia zając się muzyką filmową.

Z powodzeniem tworzy muzykę do "Gangu Dobermana" czym przeciera szlak i nabiera pierwszych szlifów. Jakiś czas później komponuje muzykę do komedii "Chips". Muzyka wpada w ucho reżyserowi Robertowi Zemeckis'owi, który szuka kompozytora do swojego nowego filmu "Miłosc szmaragd i krokodyl".

Sylvestri z powodzeniem pisze muzykę, nie tylko do nowego filmu Zemeckis'a, ale chwile później, do kolejnego wielkiego hitu filmowego "Powrót do przyszłości". Tak rodzi się długoletnia przyjaźń Zemeckis'a i Silvestri.

Kompozytor i tym razem pokazuje swój talent, a na na ścieżkę dźwiękową trafia 20 utworów.                Przeróżne smyczki potęgujące nastrój, wymieszane z instrumentami dętymi, czy fortepianowymi wtrętami, potrafią idealnie stopniować emocje. A motyw przewodni, trzyma widza praktycznie w stanie permanentnego czuwania. Bo podobnie jak niewidzialność czyhającego łowcy, muzyka ma wprawiać w niepewność i oczekiwanie na atak kosmicznego intruza.

"Predator" wchodzi do kin 12 czerwca 1987 r. Mimo że pierwsze recenzje są niezachęcające, a na rynku pojawia się kilka innych mocnych filmów - kosmiczny łowca przyciąga uwagę publiczności. Nietypowa mieszanka filmu akcji z horrorem S-F w połączeniu ze znanym już publiczności Arnoldem Schwarzenegger, to strzał w dziesiątkę. 

Film tylko podczas otwarcia, zarabia ponad 12 mln dolarów, a łącznie wpływy z całego świata, wynoszą ponad 98 mln dolarów. Co przy budżecie 15 mln jest dość pokaźną sumą.

Podobnie jak "Alien" Ridley'a Scotta, Predator staje się jednym z najbardziej popularnych i rozpoznawalnych Obcych w historii kina. To również początek nowego uniwersum. Uniwersum w którym kosmiczni łowcy, nie tylko będą polować na ludzi, ale i na inne istoty z kosmosu - w tym Ksenomorfa.

Na rynku pojawią się kolejne filmy, komiksy, książki i gry komputerowe, a "Predator" stanie się częścią popkultury, przysparzając mu miliony fanów.

Ja także stałem fanem Predatora, oglądając go na jakimś pokazie video w okolicach 1989 r. Podobnie jak reszta widowni, byłem zaszokowany nowym, niezwykle groźnym Obcym i wartką akcją filmu, mając nadzieję że mój ulubiony Austriak - pokona kosmicznego brzydala.

Film podobnie jak na zachodzie, stał się w Polsce wielkim hitem, jednak opóźniona o 3 lata premiera filmu i pirackie kopie wideo, bardzo zaszkodziły wpływom z kin.

"Predator" i jego uniwersum, do dzisiaj rozpala wyobraźnie milionów fanów i zasłużenie zajmuje wysokie miejsce na liście filmów wszech czasów. 

You're One Ugly Motherfuc...!  

 

Nagrody zdobyte przez "Predatora" https://www.imdb.(...)3/awards
 

Tagi: Predator Predator - film Predator 1987 r.

Oceń notkę
+ +55 -

Oceń profil
+ +148 -
Matador
Ranking: 54 Poziom: 74
PD: 51355
REPUTACJA: 60978