Blog użytkownika Elancheski

Elancheski Elancheski 18.01.2018, 17:35
Nie grajcie w betę Monster Hunter World. Po prostu kupcie pełną wersję
1464V

Nie grajcie w betę Monster Hunter World. Po prostu kupcie pełną wersję

Bety czy wersje demonstracyjne gier mają za zadanie przekonać klienta do nabycia danej gry. Problem w tym, że Capcom nie umie robić bet i wersji demonstracyjnych kolejnych części serii Monster Hunter.

Moja przygoda z cyklem o biciu wielkich potworów rozpoczęła się od srogiego rozczarowania. Kolega 3DS-owiec zwrócił mi uwagę, że w eShopie znajduje się demo Monster Hunter 4 Ultimate, ciekawie wyglądającej gry o walkach z dinozaurami i tym podobnymi. Po jego wypróbowaniu obaj mieliśmy podobne zdanie: „ to jakieś gówno”. Demo pozwalało stoczyć walkę z jednym z kilku potworów, ale trudno było się w tym wszystkim połapać – sterowanie było skomplikowane, ekwipunek narzucony z góry, a walki z bestiami trudne i długie. Po zapoznaniu się z niezwykle pozytywnymi opiniami w sieci postanowiliśmy jednak zaryzykować i zaopatrzyć się w pełne wersje pozycji – w końcu tyle osób nie może się mylić.

I okazało się, że nie mylili się. To demo było bzdurą – wyrwanymi z kontekstu pojedynkami, w których odnaleźć mogli się jedynie ci, którzy grali wcześniej w innego MonHuna. Pełniak zaczął się bowiem od kompletnego (chyba nawet aż zbyt kompletnego) wprowadzenia, które w detalach wyjaśniło nam, na czym polegają poszczególne mechaniki. Zobaczyliśmy, że choć każdą bronią gra się inaczej, a liczba możliwych do wykonania akcji jest ogromna, to dla się ich nauczyć dzięki bardzo dobremu trybowi treningowemu oraz poradnikom w sieci (dzięki, Gaijin Hunter). Wyszło także na jaw, że ekwipunek nie jest predefiniowany, a wykonuje się go samemu z części pozyskanych z zabitych maszkar. Doszła także cała otoczka gry – baza, w której przygotowujemy się do polowań, zbieranie składników na mikstury czy pułapki, a także elementy rozluźniające, nadające grze unikalny charakter, takie jak kociopodobne Palico. Szybko spostrzegliśmy, że pełna wersja gry to zupełnie co innego niż demo i wsiąknęliśmy na długo.

Podobnie jest z betą Monster Hunter World. Pomimo iż grałem setki godzin w 3DS-owe odsłony cyklu i miło wspominam ten zmarnowany czas, wersja testowa nowej odsłony serii prawie odwiodła mnie od zakupu pełnej wersji. Mimo sporego doświadczenia sterowanie, podobnie jak za pierwszym razem w 4 Ultimate, wydało mi się skomplikowane – te wszystkie nowe opcje i skróty klawiszowe spowodowały, że nie zawsze wybierałem właściwy przycisk. Średnio odnajdywałem się także w mapie, która nie jest teraz podzielona na kilka-kilkanaście obszarów. Ograniczenie czasowe do 20 minut powodowało zaś, że musiałem się strasznie spieszyć, zwłaszcza gdy na danym polowaniu byłem nie z trójką, a jednym innym graczem – nie było czasu na eksplorację, bo w dwie osoby ciężko było załatwić jakiegokolwiek potwora w zaledwie nieco ponad kwadrans. Czytając komentarze na PPE zauważyłem, że sporo ludzi miało podobne wrażenia. Zwłaszcza ci, którzy nie grali w żadną inną część cyklu – oni byli zagubieni jeszcze bardziej.

Kilka chwil w sieci wystarczyło jednak, bym przekonał się, że to po prostu kolejna beznadziejna próbka gry od Capcomu. Beznadziejna tym bardziej, że Japończycy starają się przekonać do serii nowych odbiorców – nie dość, że odchodzą od przenośnych konsol Nintendo na rzecz platform stacjonarnych, to jeszcze mocno reklamują grę na Zachodzie, gdzie Monster Hunter nie jest tak znaną marką jak w Nipponie. Pełna wersja gry będzie bowiem doświadczeniem podobnym do poprzednich odsłon: z porządnym wprowadzeniem, trybem singlowym, z zadaniami o znacznie większym limicie czasowym (50 zamiast 20 minut), które nie przytłoczy nowego gracza. 

Spinając tekst – nie grajcie w betę Monster Hunter World i kupcie pełną wersję, jeśli jesteście zainteresowani tym tytułem. Wiem, że wymaga to podjęcia pewnego ryzyka – w końcu kilka stów drogą nie chodzi – ale Capcom nie uczy się na błędach i głupio byłoby, gdybyście przez ich indolencję mieli nie zagrać w tytuł, który wydaje wam się ciekawy, ale odrzuciła was jego wersja próbna. A jeśli już zagraliście, to nie zrażajcie się i pamiętajcie, że pełniak to w dużej mierze zupełnie inne doświadczenie. Mam nadzieję, że spotkamy się w grze po 26 stycznia. Cytując wspomnianego w tekście Gaijin Huntera - Happy Hunting!

Tagi: beta monster hunter Monster Hunter World

Oceń notkę
+ +24 -

Oceń profil
+ +39 -
Elancheski
Ranking: 980 Poziom: 41
PD: 10011
REPUTACJA: 3904