Tygodniowy Backlog #2

BLOG O GRZE
569V
user-67660 main blog image
willie html | 17.06, 11:52

Kontynuujemy walkę z backlogiem. W ostatnich kilku dniach los podsunął mi pod nos następujące platformy: PS Vita, Retro (SNES), PS One, WiiU oraz PS4. Zaczynamy.

 

Vagrant Story (PS ONE)

Wiele lat minęło odkąd towarzyszyłem Ashleyowi Riot w jego eksploracji katakumb. Vagrant Story to wręcz filmowa opowieść wydana za czasów świetności Squaresoftu, gdy Hironobu Sakaguchi był jeszcze członkiem załogi "kwadratowych". Nasz bohater wkracza do akcji gdy niejaki Sydney wdziera sie do posiadłości Hrabiego Bardorby z zamiarem uprowadzenia jego syna. Podczas gry na nowo odżyły wspomnienia. Ależ ta gra ma wspaniałe wprowadzenie z tymi creditsami pojawiającymi się w kluczowych momentach! Czemu Square nie robi już takich gier!? Czuć tu pietyzm na niemalże każdym kroku!

 

 

The 7th Saga

Sytuacja na błękitnej planecie zwanej Ticondera jest zagrożona. Grupka śmiałków odpowiada na wyzwanie króla i oferuje pomoc w odnalezieniu zaginionych siedmiu run. Runy te mają dawać posiadaczowi ogromną moc oraz panowanie nad światem.

Tu nasuwa się pytanie za sto punktów: dlaczego miałbym oddać runy zamiast sam zostać królem?

W The 7th Saga gra się całkiem przyjemnie. Gra hołduje starym zasadom gdzie lokacje mają z góry ustalony poziom trudności i tylko grind i levelowanie pozwoli nam bezpiecznie eksplorować niebezpieczne miejscówki. Mamy tu dwie charakterystyki: HP oraz magię. Ponadto sklepy oferują silniejszy oręż, przedmioty leczące oraz te przywracające nam punkty magii. Dobrze że po zgonie budzimy się w miejscowym motelu. Po kilku zgonach zdałem sobie sprawę że bez lepszego ekwipunku daleko nie zajdę. Brakowało mi tu trochę drogowskazów i wszystko kończyło się szwędaniem na czuja. Podobno niejaki Romus ma jakiś istotny klucz więc chyba czas złożyć mu wizytę. ​

 

 

Hatsune Miku Project Diva F-2nd

Jestem strasznym leszczem jeżeli chodzi o gry muzyczne czy też rytmiczne. Nadal z niedowierzaniem patrzę na platynę z Drakengard 3. Jest to mój pierwszy kontakt Project Diva i muszę przyznać że ta gra nawet na easy daje mi w kość. Baa! Nawet na zakończeniu tutorialu zobaczyłem "NOT CLEARED".

Piosenki w wykonaniu Miku oraz gromkiej grupy przyjaciół wpadają w ucho i przypominają mi czasy mojej pierwszej fascynacji muzyką japońskiego zespołu Perfume. Szczególnie kawałek "Packaged". Początkowo mamy do wyboru cztery piosenki i jeśli zaliczymy określoną ilość nutek/punktów to odblokowujemy kolejne numery. Zacząłem od "Melt" na easy i nieźle mnie ten numer przetrzepał.

Wygląda na to że jest tu możliwość budowania "więzi" miedzy nami a poszczególnymi artystami. Dzieje się tak gdy smyramy artystki i artystów za pomocą ekranu dotykowego.

Ogólnie rzecz biorąc podczas gry siedzę jak na szpilkach bo zewsząd atakują mnie nuty. Co za stres!

Quiz! Który strój kupiłem Miku?

 
 
 
 

Final Fantasy VII Remake (PLAYSTATION 4)

​"Shit the bomb!" Skorpion nie dał za wygraną a ucieczka z reaktora przy niskim HP nie nastawiała mnie jakoś pozytywnie.

Bardzo podoba mi się voice-acting w tej grze! Zaznaczę że gram po angielsku. Patrzę też na te wszystkie nostalgiczne miejscówki i nie mogę uwierzyć że dane jest mi oglądać je ponownie w tak odpicowanej grafice. I do tego te materie które możemy dostrzec na naszych broniach!

Powrót do Midgaru zaraz po eksplozji pozwala nam odczuć skalę zniszczeń spowodowanych naszymi działaniami (Avalanche). Flashbacki jakie ma Cloud budzą sporo niepokoju. Pojawia się w nich nikt inny jak Sephiroth. Szwędając się alejami spotkamy także Aerith. Ależ ona ma charakterek! Nasza rozmowa długo niestety nie trwała. Czekam na kolejne spotkanie.

W pewnym momecie byłem już blisko zgonu (43:00). Są to momenty w których często musimy podejmować decyzje czy lepiej się wyleczyć czy też zaatakować z "mocniejszego buta" za pomocą umiejętności. Bardzo mi się podobała scena 52:40 podczas której wpadamy w zasadzkę. Pamiętam jak w oryginale irytowały mnie kolejne fale napierających żołnierzy.

 
 

Art of Balance (WiiU)

Kontynuujemy! Jest w tej grze coś co trzyma przy padzie. Nie wiem co to jest ale na razie działa bo gra mi się jeszcze nie znudziła. W drugim świecie mamy dodatkowe klocki. Są one szklane i wytrzymują kontakt z trzema innymi albo nacisk trzech klocków. Większy nacisk sprawia że pękają. Co ciekawe, zniszczenie szklanego klocka nie oznacza konieczności ponownej próby o ile pozostałe nie wpadną do wody. Udało mi się odblokować trzeci świat (World C) i ukończyć wszystkie puzzle w świecie B. Coraz bardziej w ucho wpada mi muzyka. ​

Suchar:

Ulubiona gra posiadacza X-klocka?
- Art of Balance, khem. Ba dum, tssss.

 
 
 

Które wdzianko kupiłem Miku?

Avant-garde
28%
Rainbow Lines
28%
Colorful Gumdrop
28%
Out and About
28%
Pokaż wyniki Głosów: 28

Komentarze (38)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper