Polowanie na Giercowy Październik

Gwiezdne Wojaże

willie html (Rikimaru) willie html (Rikimaru) 27.10.2020, 01:46
Guacamelee Super Turbo Championship Edition (Wii U)
131V

Guacamelee Super Turbo Championship Edition (Wii U)

Nie miałem żadnych wymagań odnośnie opisywanego tutaj Guacamelee, które nawet już już odpaliłem nazywałem guacamole. Wiedziałem tylko tyle że gra w niektórych kręgach odniosła dosyć duży sukces.

Pierwsze wrażenie
To co pierwsze rzuciło mi się w oczy to bardzo ładna kolorowa grafika 2D, przyjemna zagrzewająca do walki meksykańska czy też hiszpańska muzyka, oraz nasza postać która szybko i bez opóźnień reaguje na to co wyprawiamy padem. 

To co mnie osobiście odepchnęło od takiego Hollow Knight to brak klarowności na temat tego gdzie muszę się udać. W Guacamelee wygląda to inaczej. Grając na Wii U, ekran Wiipada służy tu za mapkę pokazującą nasze położenie oraz kierunek w którym powinniśmy się kierować. Robi różnicę.

Wersja wideo



Historia
A dlaczego właściwie obijamy innym facjaty zamiast udać się na siestę? Ano podczas naszej wędrówki po mieście słyszymy BOOM i lecimy się przekonać co się stało. Po krótkim nawiązaniu do wąsatego boga platformówek od Nintendo, motywem porwania pani do której wzdychamy, ruszamy w pogoń za kościstym Don Juanem - Calaca. (Ciekawe czy calakuje gry?) Jako że Calaca ma brzydkie plany w stosunku do naszej seniority, wyruszamy na krucjatę mającą na celu uwolnienie świata oraz zaświatów (bo w grze będziemy mogli przenikać oba wymiary) od jego egzystencji. To taki telegraficzny skrót. Pomagierowie naszego kościstego anty-herosa są również dosyć ciekawi i każdy ma swoje 5 minut. Jako że jest to platformówka, nie oczekiwałem jakiejś nadzwyczajnej osi fabularnej, a to co dostałem jest na plus bo stara się nam niejako przybliżyć motywy działania naszych wrogów.

Walka
System walki jest w miarę prosty i nie ma tutaj tekkenowych sekwencji. Mamy tu różne ciosy podstawowe (maszujemy jeden guzik) i po kilku "zmiękczaczach" nad głowami naszych oponentów pojawia się wymowny "X" oznaczający że możemy ich tarmosić! Warto z tego korzystać. Poza tym skok i turlający blok. Gdy się turlamy to nic nas nie skrzywdzi. Ciekawe. Jakbym się wturlał w taki agrest to na pewno bym sobie dupę pocharatał. Nasz byczek posiada ponadto ciosy specjalne które odblokowujemy wraz z progresem w grze. W późniejszych sekwencjach gry korzystanie z nich jest nieodzowne aby w ogóle przebić się przez gardę wrogów. Kolejnym powodem dla którego warto się z nimi dobrze zaznajomić, jest fakt że gra niejednokrotnie nam udowadnia że droga z punktu A do punktu B... potrafi zahaczyć o niemalże cały alfabet.

Od dłuższego czasu nie grałem w grę która zmusiłaby mój mózg do kombinowania nie udowadniając przy tym jednocześnie jak jestem "gupi". Trzeba przyznać Guacamelee że jest sprawiedliwe. Jeżeli czegoś nie jesteś w stanie zrobić to po prostu GitGud. Ta gra jest świetnym przykładem na to że uczenie się zachowań przeciwników i wykorzystywanie elementów otoczenia są lepszymi atutami w Twoim arsenale aniżeli ataki specjalne. Sam spędziłem dziesiątki minut w niektórych miejscach kombinując jak je rozpracować. Kolejnym ukłonem w naszą stronę są checkpointy i pomimo że gra wymaga dobrego timingu, to nie karze nas boleśnie jeśli popełniamy błędy... i nawet jeśli checkpoint nie jest zbyt blisko, gra przywróci nas do sąsiedniej lokacji, lub do najbliżej platformy na której staliśmy przed upadkiem w przepaść.

Poziom trudności potrafi jednak miejscami zniechęcić i może dlatego tylko 14% graczy PS4 decyduje się grę kończyć (dane z PSNProfiles). Uważam że można byłoby podrasować trochę kostiumy. Bonusy wydają się nie zachęcać do ich zakupu i 60-70% z moich 11 godzin gry spędziłem biegając w tym podstawowym. Potem zakupiłem Diablosa oraz Kurczaka. Ten pierwszy jednak ma znacznie okrojone HP. Moim zdaniem nie mają aż tak znaczącego wpływu na rozgrywkę i mogło być to lepiej rozwiązane. 

Wszystko we wszystkim czyli anglosaskie "All in All", Guacamole udaję się przykuć do telewizora bo przebijanie się przez zastępy przeciwników daje satysfakcję, stawiając poprzeczkę wysoko ale w granicach naszych możliwości. A na mnie teraz czeka sjesta. Mañana Seniores and Senioritas! 

Tagi:

Werdykt
Guacamelee Super Turbo Championship Edition (Wii U)
Grałem na: Wii U
  • + kolorowa grafika 2D która wpada w oko
  • + intuicyjne sterowanie
  • + łatwa nawigacja i trudno się tu zgubić
  • + muzyka!
  • + łatwy do opanowania system walki
  • + dobrze zbalansowany system checkpointów
  • + poziom trudności
  • + bossowie
  • - kostiumy
  • - miejscami gra wymaga od nas trzeciej ręki, oka i lwiej zręczności
8.0
willie html (Rikimaru)
willie html (Rikimaru) Guacamole udaję się przykuć do telewizora bo przebijanie się przez zastępy przeciwników daje satysfakcję, stawiając poprzeczkę wysoko ale w granicach naszych możliwości.
Oceń notkę
+ +5 -

Oceń profil
+ +50 -
willie html (Rikimaru)
Ranking: 837 Poziom: 47
PD: 13829
REPUTACJA: 3093