Polowanie na Giercowy Październik

Gwiezdne Wojaże

willie html (Rikimaru) willie html (Rikimaru) 01.11.2019, 07:55
Weekendowy Checkpoint [2], czyli growe ględzenie przy kupce wstydu
153V

Weekendowy Checkpoint [2], czyli growe ględzenie przy kupce wstydu

  • Here They Lie
  • The Division 2
  • Resident Evil 2

Wszelkie spojlery staram się oznaczać w tekście.

Dziękuje za wzięcie udział w sondzie i pomoc w wyborze kolejnej pozycji do ogrania. Zadecydowaliście że powinienem skupić się na Resident Evil 2.

Resident Evil 2 Remake

Screen Shot 2019-11-01 at 11.19.05.png

Jestem na scenariuszu Claire, pierwsze przejście zaraz po ukończeniu scenariusza Leona. To co Capcom zgotował nam przy odrestaurowanej wersji swojego horroru to istna poezja. Powiem Wam że już pierwsza lokacja w której przyjdzie nam zmierzyć się z zombie przyprawiła mnie nieomal o zawał. Mam to do siebie że gdy nie wiem skąd zbliża się do mnie zagrożenie to nerwowo szukam i przeważnie wpadam w ten sposób w ręce nadgnitych mieszkańców Raccoon City. Nie spodziewałem się tego. Uważam się za weterana RE2, który był jedną z moich pierwszych gier. Wówczas nie miałem zbyt wiele gier więc ogrywałem RE2 wielokrotnie. Znałem dialogi praktycznie na pamięć… “It’s good to see you’re still among the living!” Słowem, bardzo lubiłem tę grę. Podoba mi się odkrywanie niektórych smaczków, podobieństw i różnic w stosunku do pierwowzoru. Zaciekawiło mnie rozwiązanie jakie twórcy zastosowali przy okazji kreacji zatruwających oponentów w laboratorium. W starym RE2 mieliśmy roślinki plujące jadem. W nowej wersji jeszcze nie uświadczyłem żadnych, poza zombie zmutowanych z roślinami.

Niezmienne podoba mi się kreacja Ady. Wygląda fantastycznie!

 

The Division 2

World Tier 5 wbity i teraz czas zacząć przygląda się bliżej temu co wpada nam do inventory. Ostatnio podobała mi się akcja z shotgunem i dała mi ona dużo satysfakcji, na przekór temu jaki tytuł nosi ten filmik.

Punkt po punkcie nabijam wskaźnik ekwipunku. Teraz mam już ok. 488. Przeskok na piąty świat i misje w trybie Challenging uświadomiły mi że mam jeszcze trochę pracy przed sobą. Początkowo przeciwnicy dropili mnie na potęgę ale szybko się zreflektowałem. Szybki matchmaking z jakimiś pakerami co zamiatali ulice gostkami od "Czarnego Tuska" (aka Black Tusk) dwie misje i wpadło mi tyle lootu że zapełniło mi się inventory.

Rozpracowuje teraz drugą specjalizację - Demolitionist, przy okazji zbierając materiały do odblokowania Technika. Nie orientuje się ale wydaje mi się że będzie to najbardziej zbliżona specjalizacja do Taktyka z jedynki. Tak to sobie wyobrażam. Bardzo podoba mi się rozwiązanie problemu śledzenia informacji n.t. ile jeszcze czynności należy wykonać żeby odblokować daną specjalizację. Możemy sobie te dane przypiąć w prawym górnym rogu ekranu. Często wracałem do Białego Domu tylko po to żeby sprawdzić co mi tam jeszcze zostało. A tu takie rozwiązanie!!

Podłączyłem się pod grupki robiące misje na poziomie Heroic co pozwoliło mi odblokować najwyższy poziom do craftingu. Pierwsze co to zbudowałem sobie Famas’a na poziomie GS500. Powoli do przodu.

 

Here They Lie

Zwiastun po japońsku potrafi zjeżyć włosa niejednemu!

Zupełnie niespodziewanie do listy zakupów wpadł mi horror nad którym pieczę sprawowało studio Sony Santa Monica. Od pierwszych zapowiedzi gra mnie intrygowała swoją formułą, brzydotą oraz degeneracją społeczeństwa. Można by nawet powiedzieć jego zezwierzęceniem. Lubię gry zmuszające do refleksji. Takim swoistym rollercoasterem było dla mnie Silent Hill 2 gdzie protagonista poszukiwał swojej żony w ich "wyjątkowym miejscu". Jak się to skończyło wszyscy dobrze wiemy. Here They Lie ma miejscami podobną stylistykę. Brudne, szarobure lokacje które potęguje wrażenie nieprzychylności ze strony świata w którym się znajdujemy. Świata w którym nikogo nie obchodzi niczyje życie czy też śmierć. Jest to straszliwa wizja świata. Świata obdartego z humanizmu, uczuć, współczucia z silnym dystopijnym wydźwiękiem.

Widok jak na dzielni po derbach

Here They Lie_20191031220249.jpg

Glory to the glory holes!

Here They Lie_20191029022912.jpg

Właśnie ta bezwzględność, nieprzewidywalność oraz brzydota mnie zainteresowały. To miejsce jest pełne nie tyle nienawiści co całkowitego znieczulenia w stosunku do innych. Nikogo nikt nie obchodzi i każdy robi co mu się żywnie podoba. Trudno się tam czuć bezpiecznie. Nie lubię horrorów, ale może jest Wam bliskie to uczucie, gdy coś Was przeraża ale nie możecie przestać patrzeć.

Spojlery z Here They Lie

Sporo ze scen zapada nam głęboko w pamięć. Ta z masturbującym się demonem, który podąża za nami gdy tylko nie pada na niego światło latarki i ucieczka tyłem gdy nie mamy pojęcia co za plecami, szybko rozładowujące się baterie w latarce, to wszystko potęguje naszą bezradność i poczucie zaszczucia. Nie wiemy nawet co on od nas chce, dlaczego za nami podąża!! Pierwsze spotkanie doprowadziło mnie do stanu że sam rzuciłem się na niego. Jak ta gra się nami bawi i prowokuje! Biegłem prosto na niego i uświadomiłem sobie że tak na dobrą sprawę jest on bezbronny.

Here They Lie_20191031231225.jpg

Planuje grę ukończyć ponownie żeby zebrać brakujące trofea, ale nie wiem czy drugie przejście odpowie na nurtujące mnie pytania…

Kim jest Dana, kobieta za którą podążamy podczas gry? Jaka jest jej symbolika? Kim jesteśmy my, sami? Czy należy to doświadczenie rozpatrywać na płaszczyźnie uczucia łączącego kobietę i mężczyznę, czy też symbolizują oni bogów którzy decydują o losie ludzkości? Brakuje tu trochę klarowności. Końcowa decyzja odnośnie ratowania naszego lustrzanego kolegi również jest trochę bez wyrazu i nie robiło mi większej różnicy co się z nim czy też ze mną stanie w rezultacie.

Znalazłem ciekawy wątek na Reddicie zgodnie z którym jest to niejako prezentacja końca świata, upadku ludzkości która może być mylnie interpretowana jako zawód miłosny i "koniec świata" dla osoby która była zaangażowana emocjonalnie. Jeśli Dana i Buddy są metaforami to Buddy byłby ludzkością, cywilizacją. Zaś Dana, światłem, ciepłem i nadzieją. Ludzkość podąża za nadzieją i światłem który uchroni nas od upadku. Ale czy nie jest już za późno? Czy jest jeszcze dla nas szansa? Czy warto ocalać ludzkość od zagłady?

Here They Lie_20191031013357.jpg

To co po nas pozostało to zezwierzęcenie i deprawacja której symbolem są ludzkie sylwetki i zwierzęce głowy. Ci pozostali zamieszkują zgliszcza i jedyna pozostałość po tym czym był świat to porozrzucane zdjęcia… Ahhh! To te zdjęcia które rozrzuciła Dana z mostu na początku gry!!!! To ona podrzuca nam te wspomnienia. Są tu również zwięzłe notatki które wydają się być przemyślaniami zamieszkujących Ziemię istot. Są one bardzo ciekawe i o tyle co nagrania głosowe mają bardziej pozytywny wydźwięk tak notki to już w większości nie napawają optymizmem.

Sam początek to niejako połączenie dwóch kochanków gdzie Dana pyta Buddiego czy jest jeszcze dla nich szansa. Po czym prosi go o to żeby przyjrzał się światu czy warto go ratować. Ciekawe że pod koniec nasza decyzja pozwala Buddiemu powrócić na Ziemię. Czyli finalne spotkanie mogłoby się odbywać w czymś w rodzaju Nieba. Po naszej decyzji i powrocie Buddiego na Ziemię widzimy światła zapalające się na naszej planecie co symbolizowałoby powrót cywilizacji.

Koniec spojlerów z Here They Lie

Aa, chyba musiałem gdzieś źle skręcić.

Here They Lie_20191101001935.jpg

A propos, dziwi mnie tylko bardzo niska ocena jaką Musiol wystawił grze (3/10). Zważywszy na to że rozpoczął recenzję od “Nie ukrywam, że symulatory chodzenia to nie jest mój ulubiony gatunek…” to raczej nie powinien był on dostać jej w swoje rączki. To tak jakby Starowi ze starej ekipy PPE dać do recenzji CoDa. Albo jakieś Visual Novel osobie która nie cierpi japońszczyzny. Rozumiem że wersja VR nie należała do najlepszych i tekstury były rozmyte, ale 3/10? Dla porównania Roger wystawił 7.5/10. Choć faktycznie w swojej wideorecenzji zaznaczył że gra wzbudza diametralnie różne odczucia. To prawda. Gra ma kilka rozdziałów a 80% graczy nie kończy trzeciego. Zważywszy że gra jest któtka (<4h), świadczy to o tym że tematyka bądź stylistyka gry nie trafiła do nich.

Sonda!

Obecnie koncertuje się na Division 2 oraz Resident Evil 2Zgodnie z tym co zasugerował KamilossPL będę skupiał się na 2-3 grach aż do platynki, 100% albo do czasu aż mi zbrzydnie. Maszyna losująca jest pusta. Następuje zwolnienie maszyny. I losujemy 5 numerków. Każdy numerek to gra na mojej kupce wstydu. Wylosowane zostały:

  • Outlast 1
  • Attack on Titan
  • Prey
  • Killzone 2
  • Persona 5

 

PYTANIE: Straszna miejscówka z gry, której nie możecie zapomnieć?

Moja to miasteczko z opisywanego dzisiaj Here They Lie - pierwsze kroki w mieście, trzaskające okna, oraz pociąg i jego przygasające świetlówki. 

Here They Lie_20191031214719.jpg

P.S. Nintendo Switch zarządzi????

Myślę nad zakupem Switcha. Luigi’s Mansion 3 wygląda wręcz fenomenalnie. Brakuje mi czasu żeby ograć gry z PS3 oraz PS4. Czy zatem warto inwestować w kolejny system...?

Tagi: here they lie Resident Evil 2 the division 2

Oceń notkę
+ +2 -

Oceń profil
+ +32 -
willie html (Rikimaru)
Ranking: 967 Poziom: 42
PD: 10545
REPUTACJA: 2400