Polowanie na Giercowy Październik

Gwiezdne Wojaże
willie html (Rikimaru) willie html (Rikimaru) 15.09.2018, 07:41
Shinzou wo Sasageyo! 21
415V

Shinzou wo Sasageyo! 21

Anime: Psycho Pass
Gry: Final Fantasy X Remaster, Dragon Quest XI, Zettai Zetsuemei Toshi: Summer Memories 4+
Film: Marsjanin

Ostatnie kilka dni dało się we znaki mieszkańcom wysp japońskich. Sezon tajfunów oraz silne trzęsienia ziemi przeplatające się ze sobą przyniosły wiele zniszczeń. Tym razem ucierpiała wschodnia część kraju.



Sam zaś doświadczyłem kilka dni temu po raz pierwszy od jakiegoś czasu rasizmu. Nie było to nic nadzwyczajnego. Gościu w autobusie zerkał na mnie z dziećmi i było widać po jego wyrazie twarzy że nie jest zadowolony. Staram się żeby moje dzieci nie zachowywały się głośno i zwracam im zawsze uwagę żeby nie rozmawiały zbyt głośno. Przechodząc do rzeczy, ten mężczyzna wysiadając z autobusu zwrócił się do mnie pogardliwym tonem mówiąc że „Obcokrajowcy są irytujący i głośni” po czym wysiadł. Nie wiem czemu czekał z tym aż do momentu kiedy wysiadał ale może to i lepiej ponieważ z dwójką dzieci bliższa konfrontacja nie byłaby czymś rozsądnym i najlepiej jest po prostu zignorować takiego maluczkiego człowieczka.

Co ciekawe Naomi Osaka jest teraz bohaterką narodową jako pierwsza Japonka która zwyciężyła U.S. Open. To zwycięstwo i duma zamyka paszczę wielu osobom które wcześniej nie traktowały jej jako Japonki. Jej ojciec pochodzi z Haiti a matka jest Japonką.

(Zettai Zetsumei Toshi 4)


 


 

Ostatnio przypadkowo po dość długiej nieobecności odwiedziłem PS Store i znalazłem długo przeze mnie wyczekiwane demo Zettai Zetsumei Toshi 4 opowiadające historię trzęsienia ziemi w miejskiej metropolii oraz konsekwencje z nim związane. Ogółem mówiąc jest to dramat który stawia głównie na realizm i może dlatego nie jest jakiś wciągający. Nie wiem. Jakoś mnie nie porwało. Grafika ogólnie prezentuje się ładnie, ale jest nierówna. Otoczenie jest trochę biedne i brakuje detali. Do dyspozycji w demie mamy jedno skrzyżowanie z dwoma budynkami do których możemy wejść celem interakcji z NPCami. I tu trochę mój ból w związku z tym że nie możemy udać się dalej dopóki nie poromawiamy z osobami tego dramatu w odpowieniej kolejności. W przeciwnym razie będziemy krążyć bez celu. Nie ma sensu oceniać dnia przed zachodem słońca ale nie nastawiło mnie to optymistycznie do zakupu.




W ramach prezentu dla żony kupiłem za to Ni no Kuni 2 i przez to gram równolegle w trzy jrpg. Wspomniany wcześniej Ni no Kuni 2, Dragon Quest XI oraz Final Fantasy X HD.

W FFX doznałem pierwszego zgonu. Jest to walka z Seymourem w Guadosalam. Sprowadziło mnie to trochę na ziemie ale poległ już przy drugim podejściu. Drugi zgon to walka z Evergreen na pokładzie statku powietrznego zbliżając się do miejsca gdzie ma odbyć się ceremonia ślubu Seymoura oraz Yuny. Uwielbiam motyw muzyczny do tej sceny - Assault.

Ekipa rośnie w siłę i naprawdę na słowa pochwały zasługuje balans postaci. Każdy jest użyteczny... poza Kimarim. Chociaż i on z tego co pamietam miał bardzo użyteczny Enemy Skill tylko zapomiałem jaki. 
 


 

Dragon Quest XI graficznie rozkłada na łopatki. Gra jest piękna i kolorowa. Wielbiciele szaroburych Soulsów się od niej mogą odbić. Mam na razie kilka godzin ale nie chciałem żegnać się już z Emą. Dziewczyna słodka jak cukierek a ten gościu idzie zgrywać bohatera. Ale zanim to nastąpi naszym celem był galop na koniu do zamku celem ustalenia kim jesteśmy i co mamy do zrobienia. Schwytanie i uwięzienie w lochach raczej nie wróży tego że nasze pytania będą rozpatrzone wiec nowo poznany kompan wspomaga nas w ucieczce. Zapowiada się ciekawie ale minus za to że fatałaszki przywdziewane w menu nie mają wpływu na to jak wyglądamy.



Ni no Kuni 2 z kolei zaskoczyło mnie sterowaniem. Szybkie akcje na styl piętnastego finala niekoniecznie mogą przypaść do gustu graczom którzy preferują planowane ataki. Doskwiera również brak konsekwencji jeżeli chodzi o nagrane głosy ponieważ tylko cześć dialogów posiada voice acting. Szkoda. Gra przypomina trochę DQXI zarówno pod względem kolorystyki jak i fabuły na początku gry.

Z anime kontynuowałem Psycho Pass i kolejne odcinki zdają się potwierdzać jak ciekawie zostały nakreślone postacie. Nie są one jakieś bez wyrazu i wydają się kierować własnymi przesłankami. Zapowiada się ciekawa historia gdzie rozsądek w podejmowaniu decyzji będzie przeciwstawiany chłodnej kalkulacji systemu Sybil, który decyduje o losie przestępców oraz tych co dopiero mogą popełnić przestępstwo.

Obejrzałem także Marsjanina z Mattem Damonem. Muszę przyznać że jako fan kolonizacji planet naszego wszechświata stawiam ten film oczko wyżej od Interstellar i mniej więcej na tej samej pozycji co Grawitację. Wątek przetrwania na obcej planecie i szukanie sposobu na przedłużenie naszego życia do momentu gdy przybędzie misja ratunkowa jest bardzo ciekawy i uczy pokory gdy wszystko na co ciężko pracowaliśmy legnie w gruzach. Fascynującym jest jak różne są warunki na planetach naszego układu słonecznego. Trochę to smutne że za mojego życia nie doświadczę tego jak wygląda taki Saturn czy też Mars z bliska, ale wierząc w reinkarnację to kto wie, może w jednym z przyszłych żyć...

Tagi:

Oceń notkę
+ +11 -

Oceń profil
+ +28 -
willie html (Rikimaru)
Ranking: 998 Poziom: 41
PD: 9702
REPUTACJA: 2261