Blog użytkownika Moonloop

Moonloop Moonloop 10.05.2020, 00:14
Kupiłem 3DS'a - i co teraz?
542V

Kupiłem 3DS'a - i co teraz?

Wziąłem i kupiłem, tak jak siedziałem. Mój związek z Nintendo od dłuższego czasu wyglądał jak z dawno niewidzianą rodziną, do której sam się człowiek nie odezwie, ale zawsze kogoś tam podpyta, co u niej słychać. A lata lecą. No, ale w końcu się odezwałem. Co z tego wynikło, możecie poczytać w poniższym wpisie.

Czasami jest tak, że siedzicie sobie na luzie przy kompie i nagle coś Was popycha do tego, żeby zrobić coś szalonego. No więc siedziałem sobie na luzie przy kompie i czytałem bloga kolegi Kerrou, i tak sobie myślę - Kurde... jak ja uwielbiam Zeldy. Przypomniałem sobie godziny grania w Link's Awakening, Ocarina Of Time, Majora's Mask, A Link To The Past, itd. Na fali tych wspomnień powróciły też inne, również związane z grami Nintendo. Super Mario na Pegasusa, Super Mario 64, Star Fox, F-Zero X, Pokemon Silver, itd, itd. I wtedy oświeciło mnie, że ostatnią konsolą Nintendo jaką kupiłem był Game Boy Advance. Prawie 20 lat temu. No, i zrobiło mi się głupio. Taki niby miłośnik gier o Marianie, Zeldzie i innych, ale nie kupił sprzętu Nintendo od dwóch dekad. Sprawa nie była jednak taka oczywista.



Game Cube'a chciałem mieć, każdy chciał, ale w tym samym czasie w domu pojawił się PC. I, nie będę ukrywał, całą kasę jaką mogłem odłożyć sobie na GC, wydawałem na gry komputerowe. Nie żałuję, bo ograłem dziesiątki wspaniałych tytułów (Final Fantasy VIII przeszedłem na PC, możecie sobie rzucać kamieniami, ale tak było). Coś za coś.
Wii i Wii U to nie były konsole dla mnie. Mocno wycelowane w casualów, z tytułami które wtedy mnie raczej irytowały (a teraz bym pewnie grał, bo się zrobiłem stary i casualowy xD). Wolałem kupić sobie PlayStation 2 i kompletować zaległą bibliotekę na tę konsolę. Jakoś tak się stało, że zrobił się ze mnie nieświadomy "fanboy" Sony (doszły PlayStation 3, PlayStation 4, Vita, PSP, telewizor Sony, telefony zawsze były Sony, ciągle Sony i Sony), nawet nie zdawałem sobie sprawy, że posiadam tyle sprzętu Sony. To było naturalne, bo ich konsole i ich oferta podchodziły mi najbardziej. Ale zawsze tęsknie patrzyłem na screeny i filmiki z nowych produkcji Nintendo. Kiedy pierwszy raz przeczytałem w PSX Extreme o Ocarina Of Time 3D, to aż podskoczyłem z wrażenia. Obiecałem sobie, że sprawię sobie 3DS'a jak tylko cena trochę zejdzie. To było prawie 10 lat temu. Switch jest na mojej liście od premiery i w tym roku, w okolicach Gwiazdki, w końcu ten zakup spełnię. Siedząc jednak teraz, w kwietniu (bo to był jeszcze kwiecień), wspominając piękne czasy spędzone przy grach Nintendo, zapragnąłem w to wszystko pograć. Szybko zacząłem robić rekonesans na "rynku wtórnym". Na początku pomyślałem żeby zgarnąć starego DS'a, ale szybko zorientowałem się, że 3DS'y chodzą w zbliżonych lub niewiele wyższych cenach, a przecież to lepsza konsola i do tego biblioteka gier pomnożona x2 dzięki wstecznej kompatybilności. To szukam 3DS'a. Znalazłem piękny egzemplarz Aqua Blue, z pokrowcem i stacją dokującą. YOLO. Kupuję. Do tego na innych aukcjach wciągnąłem zestaw syna marnotrawnego, przy czym pierwszą rzeczą jaką zamówiłem była gra na... DS'a ;) Ok, może jestem przewidywalny, ale nie mogłem nie mieć Ultimate Mortal Kombat, zwłaszcza w tak chwalonej wszędzie wersji. Reszta to już był typowy mokry zestaw Nintendo: Ocarina Of Time, A Link Between Two Worlds i Pokemon Moon na 3DS'a oraz Super Mario 64 na DS'a.

Zamówienia przetrawił czas majówkowy i zaraz po weekendzie zaczęły powoli spływać dobra. Oczywiście najpierw większość gier, a potem konsola, bo zawsze tak musi być. Z 3DS'em obcuję już od kilku dni i chciałbym podzielić się z Wami moimi wrażeniami, spostrzeżeniami, a w końcu przejść do sedna tego wpisu.



Od razu zaznaczę, że wcześniej nie byłem do końca przekonany do dwóch ekranów, i te wątpliwości chodziły mi po głowie już te kilkanaście lat temu kiedy wyszedł pierwszy DS. Czy to nie jest zbyt dużo bodźców, czy można się przy tym skupić, czy nie boli od tego głowa, itd. Po kilku pierwszych godzinach odetchnąłem z ulgą, gra się świetnie, a moje obawy okazały się niepotrzebne (chociaż uzasadnione). Bardzo byłem ciekaw efektu 3D, bo to coś czego nie da się doświadczyć w żaden inny sposób niż grając na 3DS'ie (a ja nie miałem nigdy takiej okazji). Tutaj również bardzo pozytywne wrażenia. Robienie zdjęć i oglądanie ich w 3D, to zabawa, o której nie pomyślałbym, że tak mnie wciągnie. Sama konsola jest bardzo wygodna, circle pad przyjazny (chociaż wymaga przyzwyczajenia), jest dobrze. Menu jest intuicyjne, chociaż nie w takim stopniu co w np. Vicie (ale to drobiazg). Do opcji online na konsoli Nintendo muszę jeszcze przywyknąć. Trudno mi powiedzieć coś więcej, Nintendo nie zawiodło mnie w kwestii wewnętrznej i zewnętrznej architektury sprzętu. Nigdy zresztą nie zawodziło. Bardzo szybko poczułem się jak ryba w wodzie, i mimo tak długiej przerwy od nowych ("nowych") konsol Nintendo, w ogóle nie czułem tej przerwy.

Piszę Wam tu o konsoli sprzed 10 lat, jarając się jakbym wrócił ze sklepu w dniu premiery, zadziwiając się efektem 3D jakby to było coś nowego, ale wielu z Was na pewno miało w życiu taki moment. Lepiej późno, niż wcale.
O grach będę pewnie robił osobne wpisy, ale na szybko mogę powiedzieć, że Okaryna zalała mnie niesamowitą falą nostalgii względem oryginału i czasu, który przy nim spędziłem, natomiast A Link Between Two Worlds zaintrygował nowatorskim podejściem i kompletnie inną grafiką. W Pokemona Silver kochałem grać kiedy byłem gimbusem, i niepewnie acz z pewną podjarą, ładuję się w ten świat po latach w ramach Pokemon Moon. Mortal jak Mortal, jest genialny i zabrał mnie w przeszłość do czasów, które spędziłem z inną konsolą - Saturnem. Póki co, jedynym rozczarowaniem jest Super Mario 64 DS. Sterowanie to katorga, postać jest nieresponsywna, gra się źle. Kocham tę grę, ale po 20 minutach miałem zwyczajnie dość.



Ok, wyspowiadałem się, publicznie przyegzaltowałem na powyższy temat, zatem czas wrócić do pytania zadanego w tytule. Co teraz?

Pytanie kieruję do Was, wszystkich tych, którzy mają/mieli tę konsolę. Pewne gry czekają już w kolejce do zakupu, ale przespałem tyle czasu w świecie Nintendo, że zwyczajnie nie jestem zorientowany, które produkcje na 3DS/DS są warte sprawdzenia. Zwłaszcza te mniej oczywiste, niż te które kupiłem. I nie sugerujcie się tytułami, o których pisałem wyżej, bo bardzo chętnie spróbuję czegoś innego/nowego. Nie chcę opierać się o jakieś zestawienia typu "10 najlepszych gier na konsolę X", wolę zapytać graczy tutaj. Będę zatem bardzo wdzięczny za wszelkie rekomendacje i sugestie!

Nie wiem, czy warto jest w 2020 r. kupować 3DS'a, ale mnie to nie obchodzi. Cieszę się jak dziecko, wchłaniam gry jak gąbka, nadrabiam stracony czas z Marianem i Linkiem. Warto było na 100%.


 

Tagi: 3ds nintendo 3ds Nintendo DS pokemon moon Super Mario 64 The Legend of Zelda: A Link Between Worlds the legend of zelda: ocarina of time 3d ultimate mortal kombat 3

Oceń notkę
+ +25 -

Oceń profil
+ +83 -
Moonloop
Ranking: 951 Poziom: 44
PD: 11697
REPUTACJA: 5042