Blog użytkownika Ashin

Ashin Ashin 28.05.2017, 22:35
[Felieton] Granie z dziećmi – dlaczego? Co to system PEGI?
434V

[Felieton] Granie z dziećmi – dlaczego? Co to system PEGI?

Tekst pisany z pozycji dużego dziecka i jako taki powinien być odbierany. Nie jestem psychologiem, ale w większości przypadków uważam, że Ci zapominają o takim ludzkim podejściu do życia.

Wielu rodziców zapewne zastanawia się jak poprawić relacje z swoim dzieckiem. Wszelkie poradniki dla nich przepełnione są sposobami na spędzanie wspólnego czasu, informacjami jak odczytać zachowanie dziecka i wieloma innymi dyrdymałami. Brakuje tutaj podstawowego podejścia, a mianowicie rozmowy. Zachęcania do poznawania ich zainteresowań. Bo przecież wszystko co jest nieakceptowalne, lub niewygodne jest złe. Gry? Rozwijają agresję. Twoje dziecko bawi się w papierowe RPG? Zapewne zostaje satanistą. Zaczyna słuchać cięższej muzyki? Chowaj mruczka bo go pewnie za chwilę zje! Dlaczego tak mało osób wśród specjalistów zachęca do poznawania zainteresowań młodego człowieka? Przecież rozmowa jest podstawą do tworzenia więzi. Wszelkie poradniki nawet o związkach o tym zapominają. To smutne, bo nie potrzeba tutaj wielkiej wiedzy. I dlaczego ja piszę tekst o tym jak wychować dzieci? Przecież sam ich nie mam. Sam jestem dużym dzieciakiem i do dziś pamiętam jak chciałem, ażeby moja rodzina poznała moje zainteresowania i być może spędziła ze mną trochę czasu. Zamiast tego często pokpiewanie, bo kiedyś było lepiej, bo dzieci bawiły się inaczej i w ogóle. Moje siostry kpiły z Dragon Ball'a, który wtedy oglądałem, dziś stał on się serialem animowanym wręcz kultowym w Polsce i takich przykładów można mnożyć.

 

Screen pochodzący z wspomnianej gry Jak and Daxter. Jak widać przemoc może być tutaj co najwyżej komiksowa i raczej nie zniszczy psychiki młodszego odbiorcy

 

Dziś rodzice podchodzą nieco liberalniej do zainteresowań swoich dzieci i jest to dobre. Widać jednak, że nie bardzo wiedzą o co w tym wszystkim chodzi. System PEGI, który został stworzony przede wszystkim dla rodziców to czarna magia, bo po co się czegoś więcej dowiedzieć. Przecież gry są dla dzieci, a potem widzimy 5latka pociskającego w GTA V i czerpiącego radość z rozstrzeliwania ludzi. Nie każde dziecko jest oczywiście podatne na takie rzeczy i potrafi rozróżnić rzeczywistość od gry, ale nie wszystkie. Każdy przypadek jest oczywiście różny, ale co ważniejsze jeden element jest wspólny – zawsze warto spędzać czas z dzieckiem. Dodatkowo dużo łatwiej zachęcić dziecko do innych aktywności, jeśli spędzamy z nim czas tak jak on lubi. I tak dziś pograliśmy z naszym podopiecznym w Mario, czy Minecrafta, a jutro pokopiemy z nim piłkę, czy poczytamy bajki. Jeżeli sami wykazujemy inicjatywę, dziecko na pewno to doceni.

 

Jak widać oznaczeń jest wiele. Wyjaśnię tylko pokolei dolny pasek: mocne słownictwo, dyskryminacja, narkotyki/używki, strach, hazard, seks, przemoc, rozgrywka przez internet. Pamiętajcie, że niektóre oznaczenia bywają użyte na wyrost! Podejrzewam, że znany wszystkim Mario dostałby oznaczenie używek!

 

Jednak od czego zacząć. Przecież młodzi używają dziwnych słów i w ogóle co to jest ten LoL i gra którą tak bardzo chce, czy jest odpowiednia dla niego? Z pomocą biegnie system PEGI, znienawidzony przez wielu graczy, mi wydaje się być bardzo wygodnym sposobem na dobranie gry przez laika. Każdy z tych mistycznych znaków ma swoje znaczenie, część z nich jest bardzo jasna, a wręcz podpisana. I tak gra która z tyłu na pudełku ma obrazek małej pięści będzie zawierać przemoc, gra z chmurką z komiksu i losowymi znakami, prawdopodobnie ma mocne słownictwo i przekleństwa. Każda z gier ma również ikonę z liczbą odzwierciedlającą wiek odbiorcy i tak 18 oznacza grę, dla osób dorosłych, 16 dla odbiorców od tego wieku, 7 to gry które są bezpieczne już dla bardzo młodych odbiorców. Oczywiście jest to tylko podpowiedź i nic nie zastąpi pobieżnego zapoznania się z daną produkcją. Kiedy spojrzymy na pudełko z trylogią gier o Jaku i Daxter'ze zobaczymy docelowy wiek 12 lat, przemoc i mocne słownictwo. Jednak jest to w tym wypadku oznaczone na wyrost, bo gra jest dość przyjazna dla młodych odbiorców i przemoc mieści się raczej w kreskówkowych realiach. Dużo mocniejsze sceny momentami zobaczymy w bajce Tom i Jerry. Natomiast nie znając gry i wchodząc do sklepu dzięki tym oznaczeniom możemy mniej więcej ocenić grę. Wiadomo, że coś co na okładce ma wiek 18, seks i przemoc nie jest dedykowane dla najmłodszych odbiorców. Gry już dawno przestały być tylko dla dzieci.

 

 

 

Wiedząc już jak wygląda przyjęte ogólnoeuropejskie oznaczenie PEGI wiemy jak dobrać gry i już liznęliśmy temat. Warto też pobieżnie uświadomić sobie, że gry to już nie tylko siedzenie na kanapie z padem w ręce. Poprzednia generacja wprowadziła kontrolery ruchowe, a najnowsza stawia na wirtualną rzeczywistość. Co staje się dość ciekawą zachętą do spędzania czasu w nieco żywszy sposób. Wraz z kinectem dostępnym głównie na Xboxie 360 można było tańczyć, grać w ping-ponga naszym ciałem, czy nawet golfa. Dzięki takiej formie zabawy wprowadzaliśmy ruch do zabawy naszego dziecka, jak i do naszego życia. Nie musieliśmy wcale się ubierać i wychodzić na dwór, a czas można było spędzić aktywnie.

 

Kochacie Star Warsy i klocki Lego? Przy tej grze na pewno spędzicie miło czas. Dla młodszych czekają ciekawe zagadki, możliwość gry w dwójkę na jednej konsoli. Starsi na pewno docenią, jak znane sceny z sagi zostały przekazane na język klocków!

 

Gry dotykają też różnej tematyki i tak naprawdę o wszystkim można znaleźć grę. Uwierzcie lub nie, ale dosłownie i czasem chciałoby się powiedzieć niestety. Przypomnijcie sobie coś co kochaliście w młodości. Może Star Warsy, albo Indiana Jones? A co łączy wszystkie pokolenia? Tak te takie małe co się chowają na dywanie i czekają by wbić się w stopę... No... No dokładnie... L... Le... Lego! Wszyscy kochają lego. Gier z nimi również jest mnóstwo. Łatwiej sprawdzić młodemu odbiorcy grę za 120zł niż zestaw za 500zł. Zresztą nic nie stoi na przeszkodzie, by kupić to i to. Warto jednak mieć świadomość, że znów gry poruszają wiele tematyk i warto też szukać elementów wspólnych. Nagle okazuje się, że ojciec z synem zaczynają wspólnie oglądać całą sagę Star Warsów, a mama zadowolona może odpocząć bo zajęła oba dzieciaki to duże i to małe. Znów wrócę do początku tekstu, zaczynamy budować więzi i nagle okazuje się, że ten nie fajny tata może mieć wspólne zainteresowania, może być fajny i być wzorem. Nie ten starszy łobuz, ale mój tata jest super, mama mądra i fajna, znajdujemy wspólny język. Szacunek to nie tylko kary i nagrody. Nagradzać was może szef w pracy premią, albo ganić za źle wykonaną pracę. Natomiast w przypadku dzieci, takie zero jedynkowe podejście po prostu nie działa. Pamiętajcie o tym!

 

Dziś już raczej zapomniane akcesorium. Jednak na pewno fajna forma aktywnego spędzenia czasu przy graniu.

 

Podsumujmy sobie to co na chwilę obecną już zebraliśmy. Wiemy dlaczego warto grać z dziećmi i w ogóle spędzać czas na tym co one lubią, wiemy jak dobrać gry i zdajemy sobie sprawę, że tematyka jest różna, a nawet taka która może nas zainteresować. Dlaczego jednak przekonuję was do czegoś, co ganią wszelkie gazety i telewizja. Gry to zło i nie niosą za sobą żadnych pozytywnych wartości! No właśnie nie do końca. Gry są różne i stawiają na różne elementy rozgrywki. Jedne wymagają od nas czytania ściany tekstu, inne reakcji na zmieniającą się sytuacje w ciągu kilku sekund i co ważniejsze są częścią nowej technologii. Pamiętajcie kochani, że technologia to przyszłość. Do fabryk wchodzą maszyny, coraz więcej robimy na komputerze i wiedza, która kiedyś wydawała się specjalistyczna, dziś jest opanowana przez średnio rozgarniętego nastolatka. Dzieci oswajane z technologią, łatwiej uczą się jej wykorzystywać. Pamiętajcie, że wiele gier swoje zagadki bierze z założeń i zagadek programistycznych. Programowanie to zakładanie rozwiązania jakiegoś problemu i przewidywania kolejnych kroków. Pamiętam doskonale jak w technikum informatycznym tłumaczono nam bramki logiczne 'if', 'or' i 'and'. Dostałem jakieś dziwaczne rysunki, prostokąciki i było to dla mnie absurdem. Oczywiście chociażby te bramki logiczne są wykorzystywane w programie exel do obliczeń, ale jakim było dla mnie zaskoczeniem, gdy podobny mechanizm wykorzystywano w Minecrafcie. Tej samej grze o której głośno w kazdej podstawówce. Nagle okazało się, że teorię mogę łatwo przekuć w praktyczne wykorzystanie. Wiedząc jak to działa i co może stworzyć, dużo łatwiej było mi zrozumieć po co się tego uczę i wprowadzać w prymitywnych programach na lekcjach programowania, czy lekcja z wykorzystywaniem praktycznym exela. Widzicie w dzisiejszych czasach częściej szukamy rozwiązania, niż tak naprawdę go rozwiązujemy. Usprawnianie i automatyzowanie pracy jest dla ludzi istotne i jest to dobra umiejętność. Jeżeli w gra uczy nas korzystania z jakiegoś narzędzia, a potem zachęca do wyciskania z niego wszystkiego co możemy zaczynamy kombinować. Prosty przykład z gier strategicznych. Na początku uczymy się podstaw ekonomii, stawiania budynków i budowania jednostek. W miarę z rozwojem rozgrywki dostajemy więcej jednostek i więcej budynków, aż w końcu nasz przeciwnik reaguje szybciej. Musimy szukać rozwiązań jak optymalizować produkcję, by przechytrzyć przeciwnika. Walka z komputerem jest często nierówna, bo on nie popełnia błędów, a element ludzki jest ważny. Uczymy się radzić w różnych często nierównych sytuacjach. Gry często uczą nas także pokory. Gra nie oszukuje, nie podłoży się graczowi. Ona wymaga od nas wykonania pewnej czynności. Często poniesiemy porażkę, więc musimy być cierpliwi. Zweryfikuje naszą wiedzę i dostępne narzędzia. By osiągnąć sukces musimy się doskonalić. Gry oparte o refleks i szybką reakcję oko-ręka pozwolą nam rozwinąć w sobie te właśnie cechy i uczą koordynacji. Jeżeli dodamy do tego ćwiczenia fizyczne, granie w piłkę itp. osiągamy całkiem ciekawe efekty. Nasze ciało uczy się pewnych zachowań. Dlatego profesjonalni piłkarze, często ćwiczą 'na sucho' pewne zagrania, dlatego na treningach boksu, czy judo w kółko powtarzamy te same sytuacje. Bo nasze ciało nauczy się reagować w momencie, gdy taka sytuacja się zdarzy i nie będziemy musieli o tym myśleć. Do tego gry wymagają podzielności uwagi, musimy sprawdzać wiele czynników i im bardziej jest ona skomplikowana, tym więcej rzeczy musimy pilnować.

 

Podbił wszystkie gimnazja i podstawówki. Osławiony Minecraft, uczy kreatywności i jest fajną formą pobudzenia wyobraźni. Społeczność nie raz pokazała - dajcie narzędzie w ręce fanów, a stworzą coś niesamowitego.

 

Myślę, że mniej więcej naświetliłem wam dlaczego warto podzielać zainteresowanie z młodymi mieszkańcami naszego domu. Przedstawiłem wiele pozytywnych aspektów, musicie jednak pamiętać, że gry mają też swoją mroczną stronę. To nie dobro objawione i wszelkie uzależnienia są niezdrowe. Młody człowiek pozostawiony sam sobie może pomału zamykać się tylko w wykreowanym świecie. Częste przypadki depresji, czy izolacji znajdują swoje ujście w grach internetowych. Te stają się substytutem prawdziwego świata, bo tutaj człowiek jest silny, odnosi sukcesy i jest po prostu łatwiej. Jeżeli spędzamy z młodym odbiorcą więcej czasu, łatwiej nam zauważyć zmiany w jego zachowaniu. Jeżeli tak naprawdę nie wiemy co on klika, w co gra i czym się zajmuje nie mamy żadnej kontroli nad jego rozwojem i nie możemy zareagować. Podatny odbiorca, czy młody, czy też starszy również może zacząć mylić świat realny z światem wykreowanym w grze. Są to przypadki ekstremalne, jednak warto mieć to na uwadze. Każde ekstremum jest złe i ja również czasem bywam przerażony reakcjami niektórych ludzi na gry.

 

Gry dotykają różnej tematyki. Znajdziemy tutaj odpowiedniki filmów akcji, wojennych, komedie i wiele innych gatunków. Fotorealizm sprawia, że momentami ciężko odróżnić grę, od filmu. Bywa to przerażające, a zarazem fascynujące.

 

 

Te mogą być świetną metodą na zacieśnianie więzi i rozwój młodego człowieka. Mogą się stać podstawą do rozwoju pasji. Fajna zabawa może zachęcać do rozwijania się w danym kierunku. Co ważniejsze mogą stać się one naszą kartą przetargową. Zupełnie inaczej brzmi: 'wczoraj z tobą pograłem w Minecrafta, to dziś ty idziesz ze mną na spacer pokopiemy piłkę', aniżeli 'wyszedłbyś na dwór pokopać piłkę, a nie ciągle przy tym komputerze!'. Będąc na czasie, dzieląc się zainteresowaniami tworzymy coś wspaniałego, a może za kilka lat od nastoletniego syna/córki usłyszycie 'tato/mamo kumasz bazę lubię z Tobą spędzać czas'. To co nam może wydawać się stratą czasu, dla kogoś może być ważnym elementem życia. Jeżeli już na starcie skreślacie czyjeś zainteresowania, zniechęcacie tę osobę do rozmowy z wami i dzielenia się swoimi przemyśleniami, bo przecież wszystko może okazać się głupie. Czasem kupienie dziecku piłki sprawia, że staje się zawodowym gracze, kupienie ołówka że będzie wspaniałym artystą, a kupienie komputera być może jest początkiem kariery informatycznej. Zawsze warto próbować, nieważne że przy 10 treningach dziecko się znudziło i nie chce ćwiczyć, może po 11 dyscyplinie znajdzie to co kocha, a wy będziecie dumni. Warto jednak uczestniczyć w tym wszystkim, a nie być biernym obserwatorem. Bo podejrzewam, że największym szczęściem dla rodzica jest usłyszenie słów 'mamo, tato to dzięki wam jestem tutaj gdzie jestem, dziękuję za wszystko'.

 

 

 

 

P.S. Pamiętajcie, że we wszystkim należy zachować zdrowy rozsądek i wszystko najlepiej poznać samemu. Mam nadzieję, że choć kilku osobą przyda się ten tekst. I jeżeli chociaż jedna osoba dzięki temu spojrzy trochę inaczej na gry, to wiem że było warto.

Tagi: felieton granie gry rodzicielstwo wychowanie

Oceń notkę
+ +9 -

Oceń profil
+ +58 -
Ashin
Ranking: 1619 Poziom: 37
PD: 7117
REPUTACJA: 4605