Blog użytkownika Ashin

Ashin Ashin 16.05.2020, 22:55
Fight’n Rage – Zakochałem się szczerze
110V

Fight’n Rage – Zakochałem się szczerze

Pamiętam kiedy ze znajomymi graliśmy w beat’em’up’y. Zdarzało się także grać w nie na automatach, do dziś pamiętam Spider-Man Arcade w lokalnym salonie. I pomimo, że te gry nie były wybitne to sprawiały mnóstwo radości i te opowieści jak daleko doszedłem, czy opisywanie nieznanych jeszcze nam poziomów. To było coś i zawsze miło mi się wraca do wspomnień. W końcu znalazłem grę, która sprawia że one ponownie odżywają.

Na Fight’n Rage czaiłem się od dawna na GoG’u(moim zdaniem najlepsza platforma do kupowania gier na PC, ale o tym jeszcze kiedyś napiszę chyba cały tekst). Kusiły przepiękne arty, dość ciekawe screeny bo mnie dobrze wykonany pixel art nie odstręcza(o ile jest wykonany dobrze i uzasadniony, bo też nie zawsze tak jest). Wyczekałem wyczekałem i w zobaczyłem, że gra jest w promocji za niecałe 20zł. No i powiem wam, że żałuję! Strasznie żałuję, że tak długo się czaiłem z zakupem tej gry! Bo jest to po prostu świetna i kompetentna produkcja z gatunku beat’em’up. Ten gatunek niestety odszedł w cień i nie święci już takich triumfów jak kiedyś (tak zdaję sobie sprawę, że w dalszym ciągu wychodzą takie gry i naprawdę nie zaczynajmy tej dyskusji….), ale dalej pozostają bardzo przyjemną rozrywką przynajmniej dla mnie. Zresztą premiera Street of Rages 4 zrzeszyła przy sobie nie małą liczbę fanów.

Jednak czym jest nasz dzisiejszy bohater? Jak wspomniałem to przedstawiciel ‘chodzonych bijatyk’(beat’em’e’up). Jest to dość prosty gatunek w którym naszym zadaniem jest przechodzenie przez plansze i walka z przeciwnikami. Większość tego typu gier ma dość prostą strukturę, a ciosy oddane w nasze ręce są bardzo podstawowe. Dużą rolę w tego typu grach odgrywa nasza cierpliwość i sprytne wykorzystywane podstawowych mechanik. Jak to bywa z takimi grami zawsze mamy kilka archetypów postaci do wyboru. Zawsze znajdziemy szybką postać, która wykonuje długie serie ataków, grappler oparty na chwytach, z wolniejszymi i silnymi atakami często pojedyńczymi, postać zrównoważoną, która będzie połączeniem dwóch wymienionych bohaterów. Tutaj nie jest inaczej. Jest mutant Ricardo, który rzeczywiście jest postacią powolną skupioną na pojedynczych atakach i chwytach, F. Norris postać bardzo zbalansowana, nie wyspecjalizowana w żadnych typie walki. Potrafi łączyć chwyty, serie i jest bardzo zrównoważony w rozgrywce, oraz moja ulubiona Gal szybka skupiona na seriach postać, która jest wirtuozem w atakowaniu i podbijaniu przeciwników. Jednak do tej klasycznej bazy postaci i rozgrywki dodano coś co ujęło moje serce.

W grze udostępniono dość kompetentny system combo, oraz ataków specjalnych. W wielu grach tego typu nie występowały ataki specjalne wykonywane za pomocą kombinacji, tutaj takowe występują. Każda z postaci ma ataki wykonywane za pomocą kombinacji, które można wpleść bezproblemowo w comba, dodatkowo mamy tutaj super ataki, znane z innych tego typu gier. Te wykorzystują albo pasek SP ładowany podczas gry, albo nasze życie(mechanika znana chyba każdemu fanowi tej gry) i znów nie tylko udostępniono na każdą postać kilka tego typu ataków, ale znów możemy je łączyć w kombinacjach co oferuje naprawdę poczucie potęgi. Zresztą wspomniane ataki specjalne jak w większości tego typu gier służą głównie do kontrolowania tłumów zadając im potężne obrażenia i pozwalają nam na przeszkodzenie ataku zza pleców. To wszystko tworzy bardzo przyjemną i satysfakcjonującą mechanikę. Jednak wisienką na torcie jest możliwość rozwidlania się ścieżek w grze. Te kierują nas do innych zakończeń gry i choć zmiany są w nich kosmetyczne, zwiększa to regrywalność samej gry. Są plansze, które i tak musimy zakończyć, ale te dodatkowe ścieżki urozmaicają rozgrywkę. Szczególnie, że część to nie jest po prostu wybór strzałki na mapce.

Grafika jaka jest każdy widzi. Kompetentnie wykonany pixel art, z ładnymi sprite’ami, ciekawie wykonane plansze. Pomimo, że gra może na pierwszy rzut oka wydawać się dziecinna niech was to nie zmyli. Wykreowany tutaj świat jest niezwykle brutalny i przedstawia historię walki ludzkości z dominującymi mutantami. Niejednokrotnie tutaj zobaczymy akty przemocy na ludziach, odwiedzimy rzeźnię w której przygotowywane są produkty mięsne w których głównym składnikiem jest ludzkie mięso. To co bardziej uniwersalne to ścieżka dźwiękowa, która jest świetna. Pomimo, że nie ma tutaj wielkiej bazy utworów są one dobrane świetne, gitarowe brzmienia zachęcają do walki i podnoszą adrenalinę. Świetnie współgrają z tym co dzieje się na ekranie. Nie ma nic piękniejszego niż ujrzenie rosnącego licznika combo, dynamiczna musika i rozbłyski światła towarzyszące rozgrywce. Dla mnie to coś pięknego i sprawia, że jestem strasznie podekscytowany rozgrywką.

Co fajne, gra po przejściu każdej planszy zapisuje się, więc jeżeli przerwiemy możemy bez problemu powrócić do początku ostatnio rozpoczętej planszy, więc nie musimy jej ukończyć przy jednym posiedzeniu. To daje nam możliwość odpoczęcia od samej rozgrywki i pozwala na krótsze posiedzenia przy niej samej. Dla mnie jest to duży plus bo nie zawsze wydzielę kilka godzin na rozgrywkę, a rozpoczynanie wszystkiego od początku jest demotywujące. Przynajmniej dla mnie. Dodatkowo system żyć i nieograniczonych kontynuacji jest dobrze wyważony. Podczas rozgrywki możemy oczywiście zbierać dodatkowe życia, które po ewentualnej przegranej natychmiast wprowadzą nas do walki w tej samej scenie, jeżeli jednak nie uda nam się ukończyć całej lokacji i polegniemy możemy kontynuować rozgrywkę z dwoma nowymi życiami. Jednak gra cofnie nas nieco wstecz, często do dość trudnego elementu, ale nie na sam początek planszy. To pozwala nam ćwiczyć trudniejsze momenty w grze, ale nie jest aż tak frustrujące jak powtarzanie całych plansz od nowa. I jest to także ukłon w stronę takich lam jak ja, które dość często padają. Jednak nie pozwoli to na przejście bez jakiegokolwiek skilla, bo by przejść pewne momenty w grze trzeba się naprawdę napocić i wykazać sporym sprytem. Jest to przyjemne.

Sama gra jak wspominałem zachęca do ponownego przechodzenia gry, nie tylko przez kilka ścieżek umieszczonych gier, ale także elementy do odblokowywania. Do trybu walki możemy odblokować przeciwników z którymi walczymy, dodatkowe stroje i tryby gry. Jest sporo do grzebania, a przy tym część rzeczy będziemy mogli wykupić tylko po spełnieniu pewnych zadań w grze. Dla niektórych może okazać się to problemem nie do przejścia, dla innych będzie ciekawym wyzwaniem, które jest nagradzane drobnymi prezentami in game, które możemy zakupić za walutę zdobywaną w grze. Bez mikrotransakcji, wyciągania dodatkowych pieniędzy od nas. Dla mnie jest to zawsze niesamowity plus dla gry i +1000 do respektu z mojej strony i to zawsze mnie kupuje.

Podsumowując już i kończąc ten wywód o Fight’n Rage – jest to niesamowita gra. Pozycja obowiązkowa dla fanów starych dobrych beat’em’upów. Oferuje sobą nie tylko przyjemną i rozbudowaną rozgrywkę, ale przede wszystkim przysparza wiele zabawy. Nie traktuje potencjalnego odbiorcy jak głupka i nie próbuje na każdym kroku wyciągnąć od niego dodatkowych pieniędzy co jest dla mnie bardzo dużym atutem i przekonuje tym bardziej do pozostawienia swoich pieniędzy twórcom. Fajna regrywalność i przyjemna muzyka, dla mnie to tylko tyle i aż tyle. Polecam gorąco!

 

Tagi:

Oceń notkę
+ +8 -

Oceń profil
+ +62 -
Ashin
Ranking: 1530 Poziom: 38
PD: 8135
REPUTACJA: 4986