Blog użytkownika majster1981

majster1981 majster1981 29.11.2017, 00:41
ESCAPE ROOM
750V

ESCAPE ROOM


Nigdy w życiu nie przypuszczałem, że będę uczestniczył w grze i na dodatek jako główny bohater. Za namową moich przyjaciół mnie to się udało. 

W nie dawną sobotę otrzymałem telefon od mojego przyjaciela  z propozycją wyjazdu do escape room znajdującego się w Poznaniu. Pierwsze moje skojarzenia co to ku... jest i z czym to się je. Odpowiada mi szybko, że zamykają nas w pokoju na godzinę i przez ten czas trzeba się z niego wydostać. Następne moje pytanie a ile to kosztuje. Przez jego odpowiedź rozbolała mnie głowa. 120 złotych za godzinę. Mieszkamy w Wielkopolsce a tu każdy grosz jest na wagę złota toteż moje zachowanie było normalne. Nawija mi dałej jedziemy w ośmiu na dwa samochody będziesz pasażerem. Piwko po drodze kupimy a i baku baku się znajdzie. I w tym momencie rozmowa zaczyna mi się podobać. Kurcze chętnie ale co na to moje babsko myślę sobie. Jakikolwiek wyjazd bez zgody drugiej połówki od razu przynosi na myśl wyjazd do burdelu albo innej podobnej instytucji kojarzącej się z ruchami posuwisto-zwrotnymi. Pytam się Łukasza bo tak ten zjeb mój przyjaciel się wabi. Czy moja na wszystko pozwalająca żona też może jechać. Odpowiada, że rozmawiał z Dominika i uświadomił ją, że kobieta w ciąży ma nie wskazane uczestniczyć w tego typu rozrywkach a tobie przodownikowi pracy też coś od życia się należy. Nawet mi przypomniał jak ma na imię moja żona a tak na serio to bardzo ją kocham i nie widzę życia bez niej. No dobra jak się zgodziła to jadę. Wejście do pokoju mamy na 19 to tak o 17 masz być gotowy .  Z okolic Wronek kawałek drogi.Ok jedziemy :-)  Za parę godzin wyjazd trzeba się najeść. Oczywiście pięknie podziękowałem żonie za pozwolonko wypadu z kolegami. Żona do mnie mówi baw się dobrze. O koparka opadła pozwoliła mi jechać i to bez focha, coś mi tu śmierdzi. Podczas jazdy są takie śmiechy, że do dzisiaj boli mnie bezbol.15 minut przed czasem jesteśmy na miejscu Obsługa informuje nas o pewnych zasadach. W escape room może być od dwóch do maksymalnie pięciu osób. Jeżeli będziemy mieć jakiekolwiek problem można prosić o podpowiedź. Trzeba się podzielić na dwie grupy po cztery osoby. Podzieliliśmy się tak jak jest w zasadach. Nadal czekamy wzdłuż jakiegoś korytarza. Nagle z naprzeciwka wychodzi pięć osób i słychać jak mówią kur... ale jazda, napewno to powtórzę.Lukasz pyta się jednego i co udało się. Ten mu odpowiada, że nie ale mamy się szykować na ostrą jazdę. Musimy jeszcze chwilę poczekać bo miła obsługa szykuje escape room.W końcu możemy wchodzić w pierwszej czwórce jestem ja.

Pierwsze moje skojarzenia podczas tej godziny to czwarta część Silent Hill i jego główny bohater zamknięty w tytułowym pokoju.Drugie bardziej trafniejsze porównanie to seria filmów "Piła "gdzie głównym fundamentem filmu jest nieubłaganie płynący czas. Tych porównań jest cała masa nawet przygody Sherlocka Holmesa przychodzą na myśl. Tak jak w książce Sherlock z doktorem łączą pewne wskazówki czy poszlaki w jedną całość co owocuje jej rozwiązaniem.

Zaczynamy walkę o przeżycie. 

Na samym początku przed wejściem do pokoju zasłonięto nam oczy co samo w sobie jest niepokojące. Po ich odsłonięciu ukazał mi się widok przekraczający moje najśmielsze oczekiwania. Żołądek zmienił swoje położenie na widok walajacych się kończyn i przyrządów służących do ich amputacji. Aranżacja pokoju to mistrzostwo świata wszystko jest bardzo realistyczne co potęguje uczucie zaszczucia. Szybkie wprowadzenie. Jesteśmy uwięzieni przez...... Nasze główne zadanie to przeżyć mamy na to godzinę. Widać zarys postaci która wychodzi z pokoju. I w tym momencie rozpoczyna  się walka z nieubłaganie płynącym czasem. Znajdujemy dosyć szybko pierwszą wskazówkę która prowadzi nas do następnej.  Główny oprawca bawi się nami.Autorzy escape roomu zadbali nawet  o takie smaczki jak zapach. Pierwsze moje skojarzenie to zapach krwi przeplatający się ze zgnilizna. Zagadki są bardzo dobrze skonstruowane czego tu nie ma. Kłódki, szyfr do sejfu, mechanizmy które napędzają akcję do przodu. W pewnym momencie trzeba wygrać ze strachem i obrzydzeniem ale wiedzieliśmy na co się piszemy.  W  końcu wygrywa ciekawość a jeszcze bardziej chęć ucieczki przed psychopatycznym mordercą.  To wszystko wydaje się proste na pierwszy rzut oka ale zapewniam, że tak łatwo nie ma.  Wszystko trzeba zdobyć łącząc fakty w jedną spójną całość i w tym momencie nieodzowna jest spostrzegawczość. Nie zdradzam szczegółów, żeby nie psuć zabawy chętnym ze skorzystania z tego typu rozrywki. Godzinę temu w samochodzie była sielanka która przerodzila się  w myśl, że przeżycie w pokoju oprawcy graniczy z cudem. Zmysł słuchu atakują dźwięki co jeszcze bardziej wpływa na klimat.  Dochodzą z okolic pokoju. Trzaski, skrzypniecia, kapanie wody tak to sobie wmawiam wiedząc, że to wcale nie woda. Reszta ekipy szuka wskazówek gdy nagle przerywa je okropny krzyk. Wiemy, że już pozostało mało czasu. Strach paraliżuje całe ciało w tej kwestii pokój nie zawodzi nawet śmiało powiem robi to perfekcyjnie. Od kilku minut fabuła stanęła w miejscu Łukasz prosi o podpowiedź. W sprytny sposób jest nam szybko dana nie psując klimatu. Pozostało zaledwie kilka minut, szybko szukam jakiegoś śladu mogącego otworzyć te cholerne drzwi. Przydaje się refleks ale to nie starcza,żeby uciec z klaustrofobicznego pokoju.Czas minął.  Niestety główny zły naszej przygody już nas ma i jednego po drugim....:-)Po wyjściu z escape roomu wita mnie uśmiech żony. Okazało się, że cały misterny wyjazd wymyśliła moja małżonka.Był to prezent na moje imieniny. Jako fan gier, książek i filmów o tematyce horroru lepszego prezentu nie mogłem dostać.  Wszystkim znajomym podziękowałem i grzecznie się rozchodzimy. Dominika i ja zostaliśmy jeszcze w Poznaniu zaliczając kolacje. Żona mięso zjadła. Moje myśli cały czas krążą wokół pokoju nic mi nie pozostało zamówiłem sałatkę :-) 

Lubicie się bać, kochacie adrenalinę koniecznie musicie to sprawdzić. Wrażenia są niesamowite i pozostaną z wami na długo. Na moim przykładzie wiem, że jeszcze odwiedzę może nie ten ale podobny klimatem escape room.  

PS. Wielkopolska to takie cebulaki nie są i faktycznie wychodzi 120 zł od grupy. 

Tagi:

Oceń notkę
+ +14 -

Fanboy trzaskajacego plastiku
Oceń profil
+ +106 -
majster1981
Ranking: 82 Poziom: 67
PD: 37937
REPUTACJA: 30286