(Bez)Imienne rozmyślania

BZImienny BZImienny 21.08.2020, 00:06
Piątkowa GROmada #203 - Tribes: Zemsta Edition
809V

Piątkowa GROmada #203 - Tribes: Zemsta Edition

Po wyprawie w przeszłość przechodzimy do młodszych czasów, a dokładnie do okresu, gdy dość prężnie działał Irrational Games, autorzy m. in. Freedom Force czy BioShock. Wtedy też wzięli oni na warsztat typowo sieciową markę i dodali do niej dość długą kampanię. I to dziś zajmiemy się tą grą, wydaną w 2004 roku jako Tribes: Vengeance, później w Polsce jako Tribes: Zemsta. 

Witam was w ramach kolejnego odcinka Piątkowej GROmady, gdzie tym razem przeprowadzę was przez trzecia odsłonę serii Tribes zapoczątkowanej przez Dynamix - jest to spin-off serii Metaltech. Tribes to seria strzelanin z perspektywy pierwszej/trzeciej osoby nastawiona na rozgrywkę sieciowej na dość sporych planszach. Motywem przewodnim tych produkcji była dość szybka i szalona walka, wzbogacona m. in. o odrzutowe buty, na dużych mapach. O jakości pierwszej odsłony niech świadczy fakt, że stanęła ona w szranki w Half-Life w kategoriach związanych z FPS-ami (a HL to był tak dobry tytuł, że gracze robili pod siebie).* O ile dobrze pamiętam, tu udało im się wygrać w kategorii gry sieciowej.

Za trzecią odsłonę marki odpowiadali dobrze znani graczom deweloperzy z Irrational Games. Wzięli więc oni na warsztat znaną markę i dodali do niej parę mniejszych/większych dodatków, wśród których największą była dość długa kampania dla pojedynczego gracza. Tytuł ukazał się oryginalnie w Polsce w 2005 roku, a za jego dystrybucję odpowiadało CD Projekt - później wydali oni dwie reedycje (za późniejszą trzecią odpowiadało Wydawnictwo Bauer). W 2015 roku ówczesny właściciel praw do marki, Hi-Rez Studios, wypuścił tytuł jako bezpłatny wydając przy tym ponownie StarSiege: Tribes (Dynamix/Sierra On-line), Tribes 2 (Dynamix/Sierra On-line) oraz obraz Tribes: Aerial Assault z PlayStation 2 (Inevitable Entertainment/Sierra Entertainment) - tutaj odnośnik do strony twórców Tribes: Ascend.

Uwaga: Blog dotyczy wyłącznie komponentu dla pojedynczego gracza.

Uwaga 2: Wydanie od Hi-Rez Studios jest w angielskiej wersji językowej. Kto chce lokalizację, niech kieruje się na wydanie z CD Projekt, Wydawnictwa Bauer lub szuka dobrego źródła napisów na własną rękę.

* - Jeśli wierzyć sloganowani z reklamy w czasopiśmie Reset z grudnia 1998 rok.

Źródło okładki - https://www.ppe.p(...)sta.html

Źródło grafik - https://www.mobyg(...)engeance

W przeszłości pałac Imperium został najechany przez plemię Phoenix - choć udało się odeprzeć najazd, księżniczka Victoria została porwana. Niedługo później została ona wplątana w kilka intryg, wśród których jest walka członków jej nowego domu z plemieniem Red Eagle (Czerwone Orły). Lata później córka Victorii, zadziorna i czasem zbyt pewna siebie Julia, wyrusza w długą podróż z jednym celem, jakim jest znalezienie zabójcy swej matki. A ta część przygody rozpoczyna od tego, gdy dostaje ona fragment dysku od umierającego członka plemienia Phoenix. Na początku nie sposób nie wspomnieć o długości tytułu - 10/12 godzin - który nie tyle robi wrażenie, co dodatkowo nie sprawia ona wrażenia wydłużonej na siłę. Mowa tu o rozgrywce na najwyższym poziomie trudności, czego aż tak nie czuć - ale o tym więcej w sekcji poświęconej rozgrywce.

Mamy więc tak naprawdę dwie przeplatające się historie, gdzie gracz będzie obserwował "Past" oraz "Present" z perspektywy kilku postaci Imperium oraz Phoenixów.* I choć to przemieszanie może u niektórych budzić niepokój, tak twórcom udało się z tego wybrnąć z gracją. Więcej, stworzyli oni na tyle udaną plątaninę, że jeśli pada jakaś ważna informacja z przeszłości, to natychmiast zostaje przedstawione jakieś wydarzenie z przeszłości. Może się też przy tym zdarzyć, że dostajemy pod władanie inną postać i to z jej perspektywy poznajemy jakiś urywek historii, która się dzieje albo się zdarzyła. Z zaskoczeniem na swój sposób zaskakującym, choć nie idealnym - no i idealnym materiałem na kontynuację, jakiej po dziś dzień nie ma.**

Poza tym dość spójnym pomieszaniem mamy też jeden ze znaków Irrational Games, czyli dobrze napisane postacie - zarówno główne jak i poboczne. Dodatkowo każda z nich ma swoje 5 minut, by zaprezentować się z najlepszej dla siebie strony i to w sposób wiarygodny. Spośród nich najbardziej przypadła mi bardzo niepokorna Yulia, bo choć mamy mocną konkurencję (ciotka czy Jericho), tak ona mnie do siebie przekonała. Choć nie wiem, czy chciałbym się z taką osobą spotkać w żywe oczy.

*

Uwaga, SPOILER!
[Pokaż]

**

Uwaga, SPOILER!
[Pokaż]

Tribes; Zemsta to przedstawiciel gatunku strzelaniny z możliwością zmiany perspektywy z epizodami, gdzie korzysta się z broni stacjonarnej. Rozwoju postaci jako takiego nie ma, niemniej część misji ma stacje, gdzie można zmienić oręż/pancerz z wieloma broniami wspólnymi oraz kilkoma dedykowanymi dla określonego "wagowego" wariantu. Te można podzielić na trzy - lekki (z unikatowym wariantem, pojawia się w kampanii), gdzie mobilność jest ważniejsza od zdrowia, ciężkiego (odwrotnie) oraz średniego (coś pomiędzy). Wspomniany pancerz wpływa też na to, ile amunicji ma gracz, co nie ma aż takiego znaczenia - łupy po wyeliminowanych wrogach są dość bogate.

Twórcom z Irrational Games mechanika rozgrywki się wyjątkowo udała, choć tu podejrzewam, że wystarczyło jedynie wziąć znany z Tribes 2 schemat. Wszystko odbywa się wyjątkowo płynnie, a pod względem wyposażenia każdy znajdzie coś dla siebie*. Dodatkowo każda z broni tak różni się od pozostałych, że nie czuć obcowania ze skórką, a unikatową bronią. Inną kwestią jest też poziom trudności, dość dobrze ważący spryt wrogów z ich wytrzymałością - choć nie stawiałbym tego tytułu w tuzach SI w grach, bo do tego troszeczkę brakuję. I o ile nie męczyłem się jak przy Dark Souls III, tak nie mogę powiedzieć, że nie czułem wyzwania.

Jednak to nie strzelanie jest największą zaletą tego tytułu, a mechanika poruszania się oparta o odrzutowe buty - wpływ na to ma też ukształtowanie terenu. Ten pozwala bowiem nie tyle na sprawne omijanie wrogiego ostrzału. co na rozwijanie szalonych prędkości i skoki narciarskie. Początkowo byłem średnio ufny wobec dość nietypowego dla mnie ułożenie przycisku odpowiedzialnego za ruch (PPM) - nie tyle da się do tego przyzwyczaić, co jest to chyba jedyne rozsądne rozwiązanie (tak jak Shift w Soulsborne jako unik). Myślę, że dobrą metodą na rozładowanie emocji dla wybuchowej protagonistki były wyskoki 30 metrów w górę bez ryzyka obrażeń po upadku (jak i dla mnie, gdy wracałem po zapas zdrowia w kryzysowej sytuacji).

* - Jeśli już jesteśmy w kwestii wyposażenia, to wspomnę o jednej rzeczy:

  • Ulubiona broń? Zdecydowanie Spinfusor (miotacz dysków), najlepiej jak trafia się bezpośrednio zamiast obok - zwłaszcza wtedy, a dodatkowo potrafi dość solidnie przyłożyć. Broń, której jedyną wadą jest chyba tylko niska prędkość pocisków.
  • Z broni pośrodku najbardziej wyróżniała się strzelba. Ze względu na sposób zużycia i charakter pocisków. Dodatkowo nawet na dalszych dystansach mogła być do czegoś przydatna. 
  • Najmniej ulubiona broń? Snajperka - chyba najsłabszy element gry, bo nie dość, że obrażenia jakoś wysokie nie są, to w stosunku do szybkostrzelności wypada ona średnio. Pewnie ktoś by stwierdził "Ale celuj w głowę, pececiarzu", co na papierze brzmi dość prosto, ale w rzeczywistości jest średnio wykonalne. Przeciwnością tego jest karabin, idealny do wykańczania co mniej wytrzymałych

Tytuł ogrywany na dość skromnym laptopie z Windows 8.1 na pokładzie - przez całą rozgrywkę nie było większych problemów ze stabilnością czy liczbą klatek na sekundę. Pod tym względem nie ma się absolutnie czego martwić, o ile ktoś nie będzie miał okrutnego pecha.

Tribes: Zemsta to tytuł z 2004 roku i jak na moment wydania prezentuje się nadzwyczaj dobrze - dodatkowo tytuł zestarzał się z gracją i nie odstrasza pikselozą czy złymi modelami. Pewna w tym zasługa wizji artystycznej, której widoczny element to niejako archetyp serii, czyli ogromne lokacje. Zwiedzanie tak rozległych lokacji bez nagłego doczytywania się detali, ekranów ładowania ciężko uznać za inne niż wyjątkowo przyjemne. 

Jeśli jesteśmy przy warstwie audiowizualnej, to pora wspomnieć o warstwie audio. A ta jest - i chyba tyle byłbym w stanie rzec. Bo jak postacie, pewne sceny z historii czy broń pamiętam, tak muzyki nic.

Gdy na pudełku z okresu 1999-2012 ktoś spostrzegał literę I w okręgu będące nieodzownym symbolem Irrational Games, mógł brać tytuł w ciemno. Nie inaczej jest w przypadku Tribes: Vengeance, tytułu kompetentnego nie tyle pod względem opowieści, co ważnej dla serii mechaniki. 

Poza tym, jest to darmowa gra, więc jak się nie spodoba to nic nie stracicie poza kilkoma gigabajtami transferu. ;)

Ankieta

Tradycyjnie jak i tydzień temu ankietka o tym, co ma być w ramach GROmadki. Ze wspomnianych w ep. III 200 odcinka jest mniej opcji niż zwykle - planowany jest reset (we wspomnianym tekście na koniec więcej detali). W poniedziałek około 22:00 ogłoszenie wyników.

Jeśli ktoś ominął wspomniane wcześniej wyjaśnienie, załączam je w spoilerze.

Uwaga, SPOILER!
[Pokaż]

W ramach "nowej" ankiety planuję zawrzeć następujące tematy (otwieram go na uwagi):

Uwaga, SPOILER!
[Pokaż]

  • Piątkowa GROmada - BattleBlock Theater Edition

Wrażenia z ogrywania BattleBlock Theater, sympatycznej platformówki stworzonej przez duet The Behemoth i Big Timber Studio.

  • Piątkowa GROmada - Blood II: The Blood Group Edition

Czyli o drugiej odsłonie serii Blood - Blood II: The Chosen wraz z dodatkiem The Nightmare Levels. Bo przyzwoitego strzelania i znowu żyjącego Caleba nigdy za wiele.

  • Piątkowa GROmada - Quake: The Offering + DOPA Edition

Czyli legendarny tytuł, któremu zagrozić mogły jedynie gry pokroju pierwszego Half-Life. A mowa o Quake w wydaniu kompletnym, czyli Quake: The Offering (Quake + Mission Pack No.1, + Mission Pack No. 2) w bonusie z dodatkiem od pracownika MachineGames (ZeniMax Sweden), DOPA (Dimensions Of the Past.

Tagi: irrational games Piątkowa GROmada strzelanina Tribes; Zemsta

Oceń notkę
+ +34 -

Oceń profil
+ +236 -
BZImienny
Ranking: 14 Poziom: 87
PD: 80575
REPUTACJA: 31509