(Bez)Imienne rozmyślania

BZImienny BZImienny 24.07.2020, 00:07
Piątkowa GROmada #199 - Rome: Total War Review Edition
742V

Piątkowa GROmada #199 - Rome: Total War Review Edition

Za tydzień okrągłe wydanie GROmady - wydarzenie, jakie będzie jedyne w swoim rodzaju. W trakcie przygotowań do tej rocznicy pora zagłębić się w strategię mistrzów gatunku, brytyjskiego Creative Assembly. Weźmy więc włócznie i topory w ręce, a potem wyruszmy w świat Rome: Total War, trzeciej odsłony cyklu. 

Witam was w ramach 199 odcinka Piątkowej GROmady, gdzie przeprowadzę was przez strategię brytyjskie studio Creative Assembly. Założony przez Tima Ansella deweloper, początkowo odpowiedzialny za portowanie gier czy tworzenie produkcji sportowych, zdecydował się na rozpoczęcie serii strategii - pierwsza odsłona cyklu ukazała się w 2000 roku wyłącznie na Windowsa. Produkcja łącząca w udany sposób elementy strategii turowej i rzeczywistej z w miarę dokładnym pokazaniem określonego epizodu spotkała się z bardzo przyjaznym odbiorem. W efekcie tego swój żywot rozpoczęła seria, która nie tyle doczekała się wielu odsłon, co także osadzonych w uniwersum Warhammer Fantasy Battle odsłon (przy okazji, wersja w świecie Warhammer 40,000 brzmi świetnie). Tyle celem wstępu, zapraszam do lektury.

Jako, że za tydzień będzie rocznicowa GROmada to zapowiadam, że wtedy będzie coś ciekawego (nie będę psuł niespodzianki). Nie tyle recenzja pewnej wybitnej gry, co także inne materiały. Jednym słowem każdy znajdzie coś dla siebie, zwłaszcza osoby lubiące elementy historyczne i rankingi.

Nota: Recenzja dotyczy wydania dystrybuowane. Oryginalnie tytuł ukazał się w Polsce w wersji na Windowsa, a za jego dystrybucję odpowiadał Licomp EMPiK Multimedia (wcześniej zapisywany LiComp-EMPiK-Multimedia, taka wskazówka co będzie za tydzień) - oni też odpowiadali za rozprowadzanie pierwszego rozszerzenia do gry (Barbarian Invasion).

Źródło okładki/zrzutów ekranu - https://www.mobyg(...)otal-war

Nieznana historia, czyli jak SPQR podbił Europę

Rome: Total War w wydaniu na rynek brytyjski

W ramach trzeciej odsłony deweloperzy zdecydowali się po raz pierwszy na osadzenie gry w czasach starożytności - mowa tu okresie od 300 p.n.e do 14 n.e (koniec okresu Republiki i początek okresu Imperium). Gracz początkowo ma do dyspozycji trzy rodziny rzymskie, co jest tylko przedsmakiem przed odblokowaniem wszystkich przewidzianych przez twórców jako grywalne nacje. Po wybraniu jednej z nich gracz następni musi zrealizować określony cel, czyli pobić daną liczbę obszarów lub wybić wszystkich poza Rebeliantami (tych nie da się wyeliminować). Jeśli ktoś chce się pobawić wszystkimi* frakcjami, wystarczy, że zmodyfikuje plik gry i nawet SPQR czy Rebelianci, tutaj detale. Zwłaszcza tymi drugimi warto zagrać, choć jakby co ostrzegam przed dość sporym wyzwaniem. Nie tyle wynikającym z inteligencji wrogów, co bardziej z niesprzyjających warunków, bo chociażby układy pokojowe są nierealne. Na osłodę dodam, że osady nie mogą się buntować (no bo i jak :P), czyli ludzie akceptują horrendalne podatki, zarazę i niepokoje społeczne na znacznym poziomie. I to łącznie.

Ciężko mi w przypadku tej gry mówić o jakości fabuły, bo tej jako takiej nie ma. Dodatkowo jest ona na tyle losowo, że opowieść może trwać zarówno kilkanaście godzin jak i kilkadziesiąt - zwłaszcza, jeśli ktoś chce podbić wszystkie tereny. No i dodatkowo metody są na tyle rozbudowane, że można spróbować wielu różnych taktyk. Te elementy w połączeniu z masą różnych modyfikacji sprawiają, że jest to tytuł na setki/tysiące godzin (jak przedmiot GROmady za tydzień), choć może się tu pojawić problem związany z rozgrywką. Ale o tym więcej w sekcji poświęconej rozgrywce.

Inną kwestią są bitwy, które to można toczyć zarówno stworzonymi przez gracza armiami, co w historycznych. I o ile ten pierwszy element ciężko nie traktować inaczej niż robienie sobie żartów w stylu UEBS czy sprawdzenia jednostek, tak drugi jest przedmiotem pochwał. Dzięki niemu udało się bowiem twórcom w przyjazny sposób przedstawić pewne ważne bitwy okresu starożytności (z możliwością wykreowania innego wyniku, ale to detal). Nie dziwne więc, że gra została wykorzystana w ramach programu Decisive Battles na kanale History Channel. Szkoda przy tym, że tych walk jest tak mało - aż się prosiło, by w ramach łatki dodać jeszcze kilka. Choć polskiego akcentu jak z Medieval II: Total War, to bym się nie spodziewał. 

* - Trzeba tu pamiętać o ograniczeniach w menu, ponieważ nie wszystkie nacje są wyświetlane. Myślę, że można spokojnie zamienić rodziny rzymskie na nowe ugrupowania. Wystarczy przeprowadzić operację odwrotną do tej podanej w odnośniku na początku tej części recenzji.

Rome: Total War to przedstawiciel gatunku strategii z niezmienionymi ogólnymi założeniami - na mapie gry jest to turówka, w czasie rozgrywki na mapie mamy czas rzeczywisty. Gracz rozpoczyna więc z określonymi siłami i musi na drodze odpowiedniego zarządzania zasobami i odpowiedniego prowadzenia starć stać się potęgą z jaką muszą liczyć się wszyscy bohaterowie tamtych czasów. No prawie, bo jeśli chodzi o walkę na morzu, to gra nie dopuszcza manualnych starć, a jedynie automatyczne rozwiązanie. To natomiast, mam nieodparte wrażenie, zależy nie tyle na równowadze sił, co w głównej mierze na szczęściu. Nie raz zastanawiałem się, jak można przy wyraźniej przewadze wroga czasem przegrać tak wyraźnie, że nawet z perspektywy obserwatora wstyd o tym mówić. Choć oblegając wolałem rozgrywać automatycznie (a na otwartym polu raczej sam - chyba, że przewaga była miażdżąca, wtedy jakoś SI potrafiło sobie lepiej poradzić niż ja).

Mechanika rozgrywki, zarówno starć jak i rozwoju ekonomicznego, to wręcz sztandarowy przykład jak należy tworzyć tego typu gry. Nie tyle rozbudowane, jeśli chodzi o jakość, co przede wszystkim o to, ile różnych taktyk proponują twórcy. Ponadto jest kilka archetypów nacji (z drobnymi wyjątkami, bo nie są to kopie 1:1 - np. Brytowie mają rydwany). Tak więc każdy z nich znajdzie tam coś dla siebie, nawet jeśli jest ulubieńcem konnicy. Rzymskie rodziny korzystają z niej bardziej w formie wsparcia, co choć brzmi dość skromnie, było dla mnie wystarczającym źródłem masakry.

I o ile mechanika rozgrywki jest dobrze rozbudowana, tak niestety traci na uroku, jeśli bierze się pod uwagę sztuczną inteligencję. Bo o ile początkowo  może ona stanowić pewnego rodzaju wyzwanie, tak po pewnym czasie - dość długim, gdzieś około 100 godzin, ale wciąż -  gra może robić się monotonna. Jest to spowodowane nie tyle tym, że SI nie stosuje jakiś wyszukanych taktyk (a momentami wręcz absolutnie durne - szarżowanie konnicą na falangę przez bramę), co jest ono okrutnie przewidywalne. I gdy się pozna już wszystkie nacje (schematów jest kilka), jakoś nie miałem zbytniej ochoty wracać do gry. Choć wciąż mimo tego pozostawał to tytuł bardzo losowy, co niewątpliwie podbija jego "replayability value", zwłaszcza po zainstalowaniu modyfikacji.

Co do SI, to miałem w przypadku tego tytułu dość zabawną historię. Otóż raz zdarzyło mi się, że SI oblegającego się nie uruchomiło i zamiast najechać na moje miasto, stał. Finalnie nie udało mi się wygrać (z tego co pamiętam, to siły wroga były przeważające). Prawie jak przy Medieval II: Total War, gdzie po zniszczeniu taranu wróg stłoczył się wokół jedynej drabiny. I to tak gęsto, że mój ówczesny Core Duo i 9500 GT nie wyrabiał i miałem pokaz slajdów. Wtedy poddałem starcie, bo trwałoby to chyba z 30 minut. Przy okazji zdarzenie to dobitnie pokazało mi wspomniany wcześniej problem SI w serii TW, czy raczej generalnie SI w ogóle. Mógłbym tu zacytować pewne słowa, bo niestety są one prawdziwe - i mam nadzieję, że w przyszłej generacji będzie to przedmiotem uwagi deweloperów. A nie bitwa o rozdzielczość, bo ta staje się momentami męcząca.

"My prediction is a little bit controversial. I think the next giant leap of the game AI is actually artificial intelligence", Alex J. Champanard, GDC 2013

Technicznie wydanie na Steam jest stosunkowo bezproblemowe, sam miałem problem z małą liczbą klatek na sekundę przy domyślnej rozdzielczości (o ile dobrze pamiętam, kwestia kodu gry) - szczęśliwe, jedna drobna łatka i wszystko śmigało. Potem już problemów nie było, nawet jeśli na ekranie były bardzo pokaźne wojska. Ta dość istotna cecha wrosła w DNA marki i wyłączając Rome II: Total War oraz jego falstart, udało się utrzymać.

Jeśli chodzi o wizualia, to tytuł jak na 2004 rok wygląda bardzo dobrze - szczegółowość/liczebność wojsk robi wrażenie. To samo można by powiedzieć o dość przepastnych miastach, gdzie czasem można napotkać na pewien wzorzec. Niemniej są do detale, które nijak nie burzą największej zalety, czyli klimatu. Jeśli przykładasz się do aspektu historycznego jak CA, to przyczyniasz się do powstania czegoś unikatowe. Zabawa w dowódcę jest dzięki temu na tyle przyjemna, że przymyka się oko na pewne niedoróbki - pomaga w tym muzyka. A skoro o warstwie audio mowa, to została wykonana w sposób, jaki ciężko by określić inaczej niż "majestatyczny". Doskonałe zestawienie jakości audio ze sposobem jego tworzenia, słyszalne już w menu, tworzy wrażenie, jakiego nie da się pozbyć z głowy. A przynajmniej nie jest to łatwe.

Ankieta

Tradycyjnie jak i tydzień temu ankietka o tym, co ma być w ramach GROmadki. Ze wspomnianych we wstępie przyczyn ankieta ta wyjątkowo trwa nie do poniedziałku, ale aż do premiery 200 odcinka i dotyczy 201. odcinka.  Ale jeśli ktoś jest z powodu braku takiej ankiety za tydzień jest smutny, to informuję, że będzie miał to wynagrodzone. W dość specyficzny sposób.

  • Piątkowa GROmada - BattleBlock Theater Edition

Wrażenia z ogrywania BattleBlock Theater, sympatycznej platformówki stworzonej przez duet The Behemoth i Big Timber Studio.

  • Piątkowa GROmada - Blood II: The Blood Group Edition

Czyli o drugiej odsłonie serii Blood - Blood II: The Chosen wraz z dodatkiem The Nightmare Levels. Bo przyzwoitego strzelania i znowu żyjącego Caleba nigdy za wiele.

  • Piątkowa GROmada - Far Cry: Primal Review Edition

Jeśli komuś po zeszłotygodniowe GROmadzie mało wam gier od Ubisoftu, zarzucam kolejną grę Ubisoftu. Tym razem w prehistorycznym wydaniu, czyli zamiast karabinów są włócznie, proste łuki i maczugi.

  • Piątkowa GROmada - Quake: The Offering + DOPA Edition

Czyli legendarny tytuł, któremu zagrozić mogły jedynie gry pokroju pierwszego Half-Life. A mowa o Quake w wydaniu kompletnym, czyli Quake: The Offering (Quake + Mission Pack No.1, + Mission Pack No. 2) w bonusie z dodatkiem od pracownika MachineGames (ZeniMax Sweden), DOPA (Dimensions Of the Past.

  • Piątkowa GROmada - Shadow Warrior Complete Review Edition

Wrażenia z ogrania pierwszej odsłony serii Shadow Warrior znanej jako Lo Wang is Shadow Warrior oraz dwóch dodatków - Twin Dragon for Shadow Warrior oraz Wanton Destruction. Sprawdźmy więc, czy ocena 5/10 w Secret Service dla tej gry była słuszna czy jest to zapomniana perełka. Doświadczona przez złą sprzedaż, choć to podobno dla niej 3D Realms sprzedał prawa do Blood.

  • Piątkowa GROmada - Tribes: Zemsta Edition

Czyli parę słów o odsłonie serii Tribes od twórców BioShocka, czyli Tribes: Vengeance, który to w Polsce ukazał się jako Tribes: Zemsta. Bo latania w powietrzu, ślizgania i pięknych widoczków nigdy za wiele - tylko plemion za dużo.

Tagi: Piątkowa GROmada rome: total war strategia total war

Werdykt
Piątkowa GROmada #199 - Rome: Total War Review Edition
Grałem na: PC
  • + Warstwa audiowizualny (szczególnie aspekt audio)
  • + Rozbudowana mechanika rozgrywki
  • + Aspekt historyczny
  • + Klimat
  • + Rebelianci (a dokładnie możliwość grania nimi)
  • - Średnia sztuczna inteligencja i spowodowany tym niższy poziom trudności, niż sugerowany
  • - Brak manualnych walk na morzu (a automat jest bardzo losowy, jeśli chodzi o wynik)
9.0
BZImienny
BZImienny Rome: Total War to wręcz idealny przykład tego, jak pokazać jakiś urywek historii w strawny sposób. A przy okazji bardzo przyzwoitą "turowistą" strategię.
Oceń notkę
+ +29 -

Oceń profil
+ +203 -
BZImienny
Ranking: 31 Poziom: 78
PD: 60047
REPUTACJA: 20315