SKLEP

Blog użytkownika KEYMUTHA

KEYMUTHA KEYMUTHA 13.04.2018, 00:06
Piątkowa GROmada #81
713V

Piątkowa GROmada #81

Czas ucieka, weekend się zbliża...
GROmada już czeka...
Opisz swoje growe działania, na co czas pochłaniasz...
Podziel się tym z Nami - nieugiętymi graczami :)

Witam ponownie szanowne koleżanki i kolegów :)

W ostatnim numerze GROmady rządziła płeć piękna. Tym razem tekst został nadesłany przez męskie osobniki. Tak dla odmiany :) Dzisiejszy numer należy do takich osób jak:

1. JA :)

2. KamilossPL

3. shinkadamo

4. Mauy_44

5. TyGadzieTY

Zapraszam do lektury!


 

KEYMUTHA

 

Assassin's Creed: Syndicate [PS4]

 

 

Syndicate mam już za sobą. Gra ukończona praktycznie w całości. Misje poboczne + fabularne zaliczone. Zostały mi tylko wszelkiego rodzaju znajdźki, ale nie bawię się od dawna w puchary, więc te pierdoły odpuszczam.

Ta część Assassina podobała mi się bardzo. Uważam, że Ubi potrafi robić dobre gry, ale również do tej mam pewne zastrzeżenia. Wszystkie są od strony technicznej, bo gra zafundowała mi trochę śmiechu :)

Seria Assassin ma za sobą już sporo części. Ta jest moją czwartą, bo fanem tego tytułu nie jestem, a znalazła się w moim posiadaniu przypadkowo. Biedronka czasami ogłasza gry w promocji, a w drodze po piwo dorzuciłem do koszyka ten właśnie tytuł. 

Bardzo podobał mi się klimat Londynu. Od samego początku gra mnie ani trochę nie nudziła. Obszar działania w tej grze również był duży, ale chyba (wg mnie) mniejszy niż na przykład w Black Flag. Poza misjami, gdzie musieliśmy zabić jakąś szychę, templariusza czy grupkę osób zdarzało Nam się przeprowadzenie jakiegoś śledztwa. Musieliśmy badać dowody umieszczone w obszarze działania, przesłuchania grupki osób, a po zgromadzeniu wszelkich dowodów wskazać winnego (zabójcę). Dzięki temu gra wymaga od Nas skupienia, czytania i nie grania po łebkach. Misje "śledcze" wśród wszelkich były dla mnie najnudniejsze, ale na szczęście nie było ich dużo. Dodatkowo mieliśmy różne pościgi, kradzieże towaru, który należało dostarczyć w wyznaczone miejsce. Naprawdę różnorodność była na tyle duża, że gra nie dawała powodów do znudzenia. Każdy rejon miał punkty, gdzie mogliśmy brać udział w walkach na pięści, braliśmy udział w wyścigach konnych. Dzięki temu zdobywaliśmy pieniądze, punkty doświadczenia i większy "szacun na dzielni".

 

 

Środkiem transportu były dorożki. W momencie, gdy musiałem dosiąść konia miałem wrażenie, że gram w GTA :) Podchodzę do takiej bryczki, wywalam gościa na podłogę i kradnę jego środek transportu. Fajna sprawa. 

Drugim dla mnie plusem była możliwość wyboru postaci. Graliśmy rodzeństwem: Jacob i Evie Frye (bliźniaki). Bywały misje, gdzie gra sama nam narzucała postać, którą mamy grać, bo tak było to zapisane w fabule. Trochę różniły się od siebie umiejętnościami. Evie potrafiła załatwić sprawy bardziej "po cichu", a Jacob miał większą "parę" w rękach :)

Dodatkowo mogliśmy skorzystać z pomocy. Zdobywając rejony/dzielnice zyskiwaliśmy dodatkowe wsparcie. Do każdej misji mogliśmy w tym momencie werbować ludzi, którzy pomagali Nam zlikwidować wroga. Maksymalnie do każdej misji można było wynająć 5-ciu osobników (różnej płci).

Gra była również rozbudowana jeżeli chodzi o modyfikacje broni, ubrania, umiejętności bohatera, etc.

Za pieniądze kupowaliśmy/ulepszaliśmy broń (białą, palną). Do wyboru były stroje, które różniły się bonusami (na przykład: jeden z nich miał bonus w postaci zmniejszenia obrażeń, które zadawał Nam wróg), rękawice...pasy...było tego sporo.

Umiejętności bohaterów zwiększaliśmy dzięki zdobytym punktom doświadczenia. Punkty zdobywało się podczas wykonania jakiegoś celu, np: zabicie 15-stu wrogów z ukrycia. Każda umiejętność wymagała odpowiedniej liczby punktów XP. Im wyższy level bohatera, tym więcej pkt na daną umiejętność. Maksymalnie Nasz zabójca mógł mieć poziom dziesiąty. Do końca gry postać na pewno będziecie mieli wymaksowaną bez większego wysiłku.

Zdobywane punkty XP w grze są dzielone na pół między bohaterami, więc jeżeli macie na koncie 20pkt XP, to gra dzieli je na pół dla każdej postaci. Pieniądze są wspólne, ale jeżeli kupimy np dany pistolet grając Jacobem - ten sam mamy już dla Evie.

Nasz gang, który składa się z wynajętych przez Nas osób również za pieniądze może być ulepszany. Tutaj oprócz pieniędzy potrzebne są również surowce, które zdobywamy podczas gry.

Fajnym i bardzo przydatnym elementem jest lina z hakiem. Dzięki temu nie musimy wspinać się na budynku, jak to miało w poprzednich częściach. Wybieramy cel, wystrzeliwujemy linę i śmigamy w górę.

Assassina grałem cały tydzień. Nie wiem, ile godzin łącznie, ale nie żałuję ani jednej. Dodatkowym bonusem, który miałem okazję doświadczyć podczas całej gry były błędy techniczne :)

Ostatnio jestem na nie uczulony, ale tym razem te zaliczam do śmiesznych.

Dzięki funkcji share w konsoli, staram się nagrywać wszystko do czego mogę się przyczepić :)

Poniżej mały pokaz tego, co miałem podczas grania:

 

to jest chyba niewygodna dla niego pozycja :)

 

fizyka w grze jest najważniejsza :)

 

znikający koń...

 

koleś chyba dorobił się garba :)

 

wróg nie jest zdecydowany, czy podjąć ze mną walkę...

 

niewidzialny człowiek...zdradził go kapelusz :)

 

prawdziwy alladyn haha :)

 

podczas gonitwy za uciekinierem...Ubi zapomniało chyba stworzyć mapę do końca

 

trafiłem na nieśmiertelnego typa :)

 

mój faworyt: schody do nieba :)

 

człowiek z mojego gangu nie zdążył przed pociągiem :)

 

znalazłem dziurę w łodzi :)

 

Swoje "dwa grosze" dodałem również w encyklopedii do tej gry. Pomijając błędy gra dla mnie jest bardzo udana. Nie jestem miłośnikiem sandboxowych tytułów, ale ten mogę polecić każdemu. Ostatnia część: Origins wśród Was jest bardzo zachwalana. Skoro jest aż tak dobrze, to być może i ja zakupię tę część. Wychodzi na to, że Ubi odrobiło lekcje i każda ich kolejna produkcja staje się coraz lepsza. A ostatni ich Far Cry i AC chyba jest tego dowodem.

 

N.O.V.A. Legacy [mobile]

 

 

Tutaj nadal trwa ostra walka między mną a darmowym graniem. W poprzedniej GROmadzie (którą prowadziłem) wspominałem, że coraz ciężej gra się w ten tytuł z powodu nacisku na "wymuszenie" od Nas realnej kasy na lootboxy. Ja nie wydałem ani złotówki na tę i każdą inną grę i nadal się tego trzymam. Obecnie jestem w akcie IV. Końcówka trzeciego nie była już łatwa. Do kolejnych misji siła mojej broni jest za mała, aby misje kończyć sukcesem. Np.: misja wymaga siły broni 180. Moja broń ma 150, czyli za mało. Oczywiście można zagrać, ale przeważnie kończy ona się niepowodzeniem. Zamiast do wroga pakować 2 strzały z sniperki, musimy wywalić 12! Często w tym momencie brakuje Nam amunicji. Musimy zapas uzupełniać za zdobyte pieniądze, które docelowo mamy przeznaczać na inne cele (na przykład modyfikację broni). 

Cała ta sytuacja zmusza Nas do regularnego zaliczania misji pobocznych, które są bardzo łatwe, ale dzięki nim zdobywamy karty broni i musimy liczyć na szczęście, że tym razem trafią Nam się te, które potrzebujemy. Dzięki takim kartom dostajemy możliwość wykupu broni, albo modyfikacji obecnie posiadanej. Nie wiem, ile jeszcze potrwa zakończenie całej kampanii, ale patrząc na tempo, w jakim idzie mi ta gra ze względu na "płatne" utrudnienia...do wakacji może mi zejdzie :)

 

Dead Trigger 2 [mobile]

 

 

Walkę z zombie zacząłem ponownie. Gram w ten tytuł na zmianę z N.O.V.A. Legacy. Misje główne mają ten minus, że każdą można ogrywać w odstępach czasowych, czyli: zaliczymy misję fabularną, to gra kolejną Nam odblokuje za np 20 minut. W tym czasie możemy grać w poboczne. Misje poboczne dzielą się na: likwidację określonej liczby zombie, przeżycia w danym obszarze do momentu zakończenia czasu, odszukania odbiorników, które przyciągają truposzy, uzbierania paczek do punktu ewakuacyjnego. Gra jest na tyle łatwa, że polecam od razu grać na hardzie. Dzięki temu zdobywamy większą ilość pieniędzy. Kasa w tej grze jest bardzo ważna. Pozwala Nam modyfikować warsztat, bronie, kupować amunicję, apteczki. Nie możemy lekceważyć modyfikacji broni. Gra co jakiś czas informuje Nas, że zombie są mocniejsze i zaleca się ulepszenie arsenału. Tutaj, jak tego regularnie nie będziemy pilnować, to sytuacja stanie się podobna, jak w/w grze. Zamiast dwa, trzy strzały w zombiaka - wywalimy cały magazynek. Ta gra chyba nie ma końca. Zanim zaliczę całą fabułę, to bardzo dużo czasu minie. Na już nie mam wszystkich misji odblokowanych. Dany pakiet można odblokować/zagrać tylko w momencie, jeżeli Nasz warsztat posiada taki sam poziom wyposażenia. Np.: mój warsztat ma już poziom 6-ty, więc misje fabularne mam odblokowane tylko do właśnie tego poziomu. Im dalej tym bardziej staje się to czasochłonne, bo każdy kolejny poziom można zdobyć tylko za odpowiednią sumkę $$$.

 

Driveclub [PS4]

 

 

Tytuł chyba już przez większość zapomniany. Ja płytkę ponownie wrzuciłem do konsoli. Do dzisiaj nie ukończyłem wszystkich wyścigów. Driveclub był u mnie traktowany, jako "przerwa" między kolejną grą, czyli: zamówiłem jakiś tytuł, czekałem, aż paczka do mnie przyjdzie...w tym czasie ogrywałem DC. Ponieważ na chwilę obecną moja konsola nie ma już gier...tzn ma, ale wszystkie ukończone...i nie kupię kolejnej, to do tego czasu skupić chcę się na tych wyścigach.

Wśród samochodówek DC nie jest moim faworytem, ale wypadałoby grę ukończyć. Osobiście dla mnie numerem jeden jest Forza i zdania nie zmienię :)

 

Spec Ops: The Line [PC]

 

 

Niedawno na humble bundle gra była dostępna za free. No co? Miałem nie brać? Przyznam się, że Spec Opsa nigdy nie grałem. Na temat tej części słyszałem same pozytywy, więc nadarzyła mi się okazja, aby brać ją u siebie na warsztat. Tak się też kilka dni temu stało. Jestem już w trakcie. Co prawda dopiero trzeci akt, ale już mogę śmiało napisać, że gra jest...zaj*bista. To tak w mega skrócie, bo dużo więcej napiszę po jej ukończeniu i pewnie wpis do ency dodam. Mam nadzieję, że tutaj nie dostanę jakieś technicznej niespodzianki, bo aż szkoda, żeby ten tytuł był spaprany.

 

Z mojej strony to by było na tyle. Więcej "na klatę" nie biorę, bo nie mam tyle czasu :) W miarę możliwości będę się starać w/w ukończyć jak najszybciej, bo w kolejce czekają następne. Nie wiem jeszcze, co będzie następne na konsoli. Za dużo gier, żeby wybrać tę "najważniejszą". Wstępnie wiem już, co mi po głowie chodzi, ale nie zapeszam.

Na kompa na razie zakupów nie planuję, bo moja biblioteka steam jest jeszcze na tyle napakowana, że trochę czasu minie, zanim zaopatrzę ją w kolejny kupiony tytuł. 

 

Dziękuję raz jeszcze osobom, które wystąpiły w tym numerze. Z mojej strony, to by było na tyle, a Was...zapraszam do dalszej lektury!

Pozdro!

KEY

Tagi: piątkowa gromada ppe blog keymutha mauy_44 tygadziety shinkadamo kamilosspl weekend granie szpilanie

Przejdź do strony
Oceń notkę
+ +43 -

BASS musi łamać żebra
Oceń profil
+ +90 -
KEYMUTHA
Ranking: 223 Poziom: 52
PD: 18817
REPUTACJA: 11287
Miesięcznik PSX Extreme