SKLEP

Blog użytkownika KEYMUTHA

KEYMUTHA KEYMUTHA 23.02.2018, 00:06
Piątkowa GROmada #74
656V

Piątkowa GROmada #74

Kolejny piątek, kolejna GROmada. Tym razem w wersji "podstawowej". Poprowadzę ją razem z drPainem, a Wy skomentujecie Wasze zmagania (nie tylko te gamingowe).

Dzisiejszy wpis będzie standardowy, czyli bez większej liczby zaproszonych gości, jak to miało ostatnio miejsce w tym cyklu.

Nie zawsze każdy ma czas, a osoby, które miały dopisać się w tym numerze będą mieli okazję wykazać się następnym razem.

 

 

Mój lineup gamingowy ciągnie się nadal, jak "Moda na sukces". Powodem jest usługa, o której wspomniałem w poprzedniej GROmadzie - GeForce Now.

Testy trwają miesiąc, ale jestem już bliski zakończenia ich u siebie. Powodem jest niewielka biblioteka gier, które posiadam, a są dostępne w beta usłudze nvidii. Zaliczyłem jedną grę na platformie steam: Doom 2016 oraz kilka tytułów z uplay. Dokładnie, jak to wszystko wygląda, jakie są moje wrażenia opiszę w osobnym blogu, bo GeForce Now na samym graniu (przyjemnym graniu) niestety się nie kończy. Poszperałem w internecie, żeby poszukać więcej informacji nt samego działania, użytkowania, gdy będzie granie w chmurze dostępne oficjalnie i niestety...emocje opadły.

 

Half-Life: Opposing Force [PC]

 

W GROmadzie o numerze #73 pisałem, że zacznę Half-Life'a od dodatków. Blue Shift szybko zaliczyłem, bo do długich nie należy (jakieś 2 godziny z hakiem).

Obecnie jestem w trakcie tego drugiego dodatku (a raczej pierwszego - oficjalnego), gdzie z Adrianem Shephardem mam już prawie pół gry za sobą. Niestety robię regularne przerwy, bo (albo już nie pamiętam, albo coś jest skopane), ale te DLC ma dość wk*rwiający błąd.

Przedstawię go na dwóch przykładach:

Pierwszy: Musimy dostać się do jakiegoś pomieszczenia windą. Wchodzimy, aktywujemy windę. Jedziemy góra/dół. Drzwi z windy się otwierają i kapa...Nasz bohater "przykleił" się do podłoża. Należy wtedy włączyć ostatni stan gry i trochę "szaleć" w windzie, aby do takiej sytuacji ponownie nie doszło. Przeważnie stoję przy samej ścianie, gdzie po otwarciu drzwi od razu staram się cisnąć do przodu. Prawie zawsze się to sprawdza.

Opposing Force grałem mnóstwo razy i nie przypominam sobie tego błędu. Ale...jestem w stanie to "przetrawić".

Drugi: Idziemy (załóżmy) tunelem. Idę trzymając się blisko ściany. Za chwilę na ekranie pojawia mi się napis "Loading", gra wczytuje dalszy etap mapy. I ponownie kaplica. Adrian Shephard przykleił buty do podłogi. Nie da się ruszyć bohaterem. Należy więc nie lecieć do przodu przy samej ścianie, wtedy takiego problemu nie mam.

Wiadomo co dalej: load quick save albo druga brutalniejsza metoda (stosowana przeze mnie) - ładunek c4 pod nogi i detonacja! :)

Zaliczając kolejny raz te starsze tytuły (a odczuwam to właśnie na tych dodatkach do Half-Life'a)...nie czuję już tego funu, jak kiedyś. Podejrzewam, że powodem jest kompletna znajomość gry i zbyt duża ilość jej ukończenia. Nie policzę dokładnie ile razy "odhaczyłem" ją na kompie, ale strzelam: dziesięć będzie na pewno.

Stwierdzam, że TEN będzie raczej tym ostatnim. Szkoda jednak marnować czasu na powtarzanie niektórych gier x-razy skoro człowiek posiada tytuły NOWE.

Postanowiłem więc, że cała ta seria z Gordonem Freemanem (w roli głównej) będzie ostatnim razem w tym roku (i przez najbliższe kilka lat przynajmniej). Sentyment jednak do gry pozostanie.

 

 

Ukończę Adrianem ten w/w dodatek, to wracam (w końcu) do Snipera: Ghost Warrior 3, który od ok dwóch tygodni leży bez dalszego progressu.

Gdzie obecnie jestem, jakie wrażenia z gry - opisane w wcześniejszym numerze GROmady. Tak więc klonować tekstu nie będę.

Na pewno będę trochę używać do grania telefonu. Czasami, gdy człowiek nie ma ochoty na "większe" gry, to smartfonowe popierdółki są dobrym uzupełnieniem.

 

Don't Touch The Spikes [Mobile, android]

 

Jest to jedna z tych niewielkich gier na androida (w moim przypadku), która potrafi naprawdę wciągnąć. Dodam, że gra testuje (również) cierpliwość gracza. A więc z czym to się je? Jesteś ptakiem (dosłownie) i musisz odbijać się od ścian nie wpadając na wyrastające kolce. To wygląda tylko tak banalnie w samym opisie, ale polecam spróbować i dajcie znać, jaki jest Wasz rekord. Ja póki co odbiłem się maksymalnie 57 razy bez utraty życia. To jest mało w porównaniu do innych. Oglądałem na yt, jak ludzie "trzaskali" po prawie 200 odbić. Najbardziej denerwującym elementem podczas odbijania się od ściany jest zmiana kolorów całego tła. Odbywa się to automatycznie i potrafi momentami zmylić, co w najgorszym wypadku skończy się dla Nas śmiercią.

Aby gra nie była nudna, musimy robić wyzwania, których łącznie jest 100, np: pozbieraj podczas jednej gry odpowiednią ilość cukierków, przeleć w jaskini dystans o długości x-metrów, itp. 

Gra posiada również tryb rywalizacji z innym ptakiem (sterowanym przez kompa). Po wygranej zdobywamy odpowiednią ilość cukierków oraz przegrany ptak ląduje w Naszej kolekcji.

Cukierki, to główna waluta w tej grze. Za ich pomocą kupujemy ptaki, modyfikujemy hełm, który ma lampkę. Każda modyfikacja daje większy kąt oświetlenia, gdy gramy w jaskini (jest tam ogólnie ciemno, jak w d*pie u murzyna).

Inną walutą są zielone/niebieskie diamenty. Gdy uzbieramy ich odpowiednią ilość - kupujemy kolejne ptaki do kolekcji.

Gra typowo pierdołowata, ale naprawdę potrafi wciągnąć.

 

Racing Fever [Mobile, android]

 

Kolejna "banalna" gra, w której śmigamy osobówkami po drodze (autostrada, wieś, pustynia, zimowe krajobrazy). Zadanie polega na przejechaniu odpowiedniego dystansu, "otarciu" się o odpowiednią ilość aut spotkanych na drodze i nie rozbiciu Naszej bryki. Za zdobyte w grze wirtualne pieniądze - kupujemy kolejne (szybsze, droższe) auta, oraz modyfikujemy w garażu (kolor, tuning mechaniczny/wizualny). Gra posiada również tryb sieciowy, który dzieli się na poziomy trudności. Każdy wyścig zaczynamy od wyłożenia odpowiedniej gotówki "na stół", a wygrany zgarnia całość. Ludzi w tej grze nie brakuje. Wyścigów ukończyłem już kilkadziesiąt i jest to najszybszy sposób na zarobienie dużej gotówki.

Oba w/w mobilne tytuły są darmowe. Posiadają mikropłatności z których nie trzeba korzystać. Jak człowiek ma chęci do grania, to wszystko można zdobyć "za darmo".

Granie w "pierdołowate" gry nigdy mi się nie znudzi. Jest to dobry wypełniacz czasu podczas telewizyjnych reklam, zaliczeniu szybkiej rundy przed snem.

Szału u mnie w ten weekend nie ma, ale liczę na to, że po tygodniu coś zmieni się u mnie na lepsze (pod względem ogrywanych tytułów).

Tyle ode mnie.

Pozdro.

KEY

Tagi: keymutha drPain blog piątkowa gromada ppe kucyki PolskiRocco gry weekend

Przejdź do strony
Oceń notkę
+ +40 -

BASS musi łamać żebra
Oceń profil
+ +98 -
KEYMUTHA
Ranking: 197 Poziom: 54
PD: 20936
REPUTACJA: 13609
Miesięcznik PSX Extreme