Okiem Gracza

Fox460 Fox460 29.06.2018, 01:38
Co z tym sprzętem?  [4 miesiące z PS4]
1694V

Co z tym sprzętem? [4 miesiące z PS4]

Nazwa wpisu nie jest przypadkowa, cztery miesiące po zakupie PS4 jestem zadowolony ze sprzętu, no i dlaczego miałbym nie być. Do każdego urządzenia podchodzę indywidualnie, dlatego tak też zrobiłem z PlayStation 4.

W lutym 2018 kupiłem PS4 po to aby między innymi ograć nadchodzące God of War (2018), zarówno gra jak i społeczność posiadaczy konsoli zachęcili mnie do szybszego nabycia sprzętu SONY. Podobnie zresztą jak z Xboxem One, bo nie wiem czy wiecie ale od początku ósmej generacji byłem na duże NIE dla XO/PS4, z prostych względów nie spełniły moich oczekiwań w dniu premiery pod względem Softu/Hardware/Gier. Obie konsole były dosłownie gołe jeżeli chodzi o soft jak i gry. XO kupiłem dopiero dwa lata po premierze, dokładnie we wrześniu 2015 roku dla Forzy Motorsport 6. Tak pierwotnie PS4 miąłem kupić dla TLOU 2 (który będzie miał może premierę w 2019/2020?? to nieźle bym sobie poczekał), to jednak ludziska przekonali mnie abym zrobił to wcześniej, choćby dla Shadow of The Colossus (2018) oraz innych gier. No i początki z PS4 wcale nie były takie złe, nie tak jak można było to sobie wyobrazić. Na pisanie bloga mam mało czasu, bo właśnie wpierniczyło mi się PlayStation 4 ( ]:-> ). Nadrabiam zaległości związane z tą konsolą, kupka wstydu wcale nie jest tak duża jakby się mogło wydawać. A żeby nie przejść wszystkiego na tak zwany akord w przeciągu pół roku często przechodzę jeden albo dwa tytuły na PS4, jeden na Xboxa, potem znowu jeden albo dwa tytuły na PS4 i itd:. Dzięki czemu rozkładam sobie granie na obu konsolach i powoli do przodu, tym oto sposobem kupka wstydu na obu platformach staje się mniejsza.Zresztą minęły 4 miesiące a ja już ograłem w sumie połowę interesujących mnie gier.

„W prostocie siła !!”

Dużą zaletą PS4 jest sam system, skromny bo zajmuję sporo mniej niż zakładałem  ale za to działa sprawniej i szybciej od Dashbarda który jest na Xboxie One (pod warunkiem że nie jest obciążony). Jego siła tkwi w prostocie, nie da się pogubić bo wszystko jest tam gdzie być powinno, obeznanie się z systemem PS4 zajęło mi aż 15 minut (może to dlatego że jest on zrobiony na wzór PS3).  Ważnym elementem jest jego działanie, kiedy nie jest obciążony po prostu śmiga bardzo szybko, gorzej jeżeli zaczniemy pobierać dwie  duże gierki z plusa jak np.: Ratchet & Clank i Bloodborne i do tego dorzucimy instalację gry z nośnika, a na koniec przyprawimy to otwarciem przeglądarki z  jakąś stroną www (pornosy!!!!), wtedy wyraźnie system się dławi. Na jedno jest to usprawiedliwione, system waży znacznie mniej niż u konkurencji jest to całkowicie zrozumiałe. Przydało by się, aby mimo wszystko jakoś rozwinęli ten system, aby był wielofunkcyjny jak  dashbard z Xboxa One, który chodzi stabilnie ale nie ma mowy aby ścinał czy żeby coś się zawieszało czy przymulało z powodu instalacji i naszych działań. Wcześniej Dashbard jasne przycinał bez dwóch zdań, głupie przejścia z zakładki na zakładkę powodowały przycięcia, ale oceniamy obecne systemy tu i teraz, nie wygrzebujemy brudów z przeszłości który i jak system działał kiedyś.

Co bardzo mi się podoba w PS4 i to jest niewątpliwie spory plus, to sam fakt że promocję a raczej ich spora większość, nie wymagają od nas subskrypcji PS+. To jest naprawdę solidny argument, chcesz coś kupić to nie musisz się martwić, o to czy masz plusa czy nie, po prostu kupujesz i basta, tylko nieliczne gry objęte promocją wymagają subskrypcji PS+. W Xboxie One wiadomo jak to jest, do wszystkich Dealsów With Gold i innych promocji świątecznych i nie tylko, musimy mieć GOLDa, trochę to głupie i wkurzające, jedynie w nielicznych promocjach jak np.: te z E3 2018 nie wymagały GOLDa aby skorzystać z promocji.

Ale jakaś przeciw waga musi być, tak jak w promocjach musimy mieć GOLDa, tak PS4 cierpi na brak regionów, a raczej ich zmiany w dowolnym momencie. Ktoś pomyśli na co mi zmiana regionu, wiemy jaki mamy  obecny rynek który rządzi się zajebistymi cenami, często promocja wygląda jak zwykła cena, a przysłowiowy Kowalski wtedy piszę „Idź pan w Ch%%$#3j z taką promocją” a Jędruś powie  „Taka promocja, to nie promocja !!” jeszcze ktoś inny  dopowie „Promocja z dupy!!”. No i właśnie tutaj zmiana regionu sprawi że niekorzystne promocję, stają się bardzo solidne i nie odczuwamy ich tak po naszych portfelach, jak w Polsce "X" gra kosztuję w promocji 199zł, tak po zmianie regionu na kraj z korzystniejszą promocją kupisz ten tytuł za np.: 99zł albo za 119zł. Na PS4 musimy zakładać konto na dany kraj i dopiero kupić w korzystniejszej promocji, ewentualnie zostawić je sobie na inne okazyjne promocję. Wiadomo zakładanie konta nie trwa jakoś długo 5 minut i mamy, ale zmiana regionu trwa jeszcze krócej bo w zaledwie minutę, a przy uruchamianiu PS4 trwało by to dosłownie sekundy, bo system PS4 ze stanu uśpienia odpala się szybko.

„Słyszałeś to ?? - zgrzyt, zgrzyt- to PlayStation 4”

Jeżeli chodzi o kulturę pracy to konsole PlayStation nigdy do cichych nie należały, no chyba że mowa o PSX który był cichy bo nie miał w sobie nic co by powodowało hałas. PS2 FAT/SLIM nie były aż tak głośne jak np.: PS3 FAT/SLIM ale nie były też tak mizernie wykonane jak PS3 Super Slim który w dłoniach pstrykał, trzeszczał i wydawał dźwięki, a plastik był typowo budżetowy. Tutaj jeżeli chodzi o PS4 FAT/Slim myślę że  odziedziczył jakość po PS3 Super Slimie, mając go w ręku również gdzie nigdzie coś wyda dziwny odgłos a plastik wydaje się być budżetowy. W sumie to on jest budżetowy, bo kiedy sobie pogramy 2-3 godzinki i plastik się nagrzeje, a potem konsolę wyłączymy to zaczyna się straszenie i nasza PS4 wydaję dziwne dźwięki. A to przecież nic innego jak zastygający plastik który został wcześniej nagrzany przez wysokie temperatury konsoli.

Głośności konsoli PS4 FAT/SLIM/PRO chyba każdy doznał więc wiadomo o co chodzi. Nie dowalam się do tego, bo gram na słuchawkach, aczkolwiek pierwsze tygodnie PS4 przyciągał swoją uwagę domowników, kobieta mówiła mi „Czemu używasz suszarki”  po czym dojrzała że działa PS4 i była zdziwiona (jak to baba, nie zna się na elektronice i nie sądziła że urządzenie może tak chodzić) zwłaszcza jak grałem w God of Wara i zostawiłem grę z włączoną MAPĄ świata, wiadomo jaki po kilku sekundach mamy efekt SUSZARKA MODE ON!!.

„4 miesiące i 4 platyny to jest PS4.”

Granie na ekranie wypada bardzo fajnie, pierwsze tygodnie  i skończyłem pięć razy Shadow of the Colossus (to więcej niż na PS2/PS3, na PS2 dwa razy a na PS3 jeden raz ), potem sporadycznie grałem w topornego Knacka, a potem w moje łapki wpadł Horizon: Zero Dawn przyjemny sandbox i zarazem moja pierwsza platyna, przyznam się że platynki wpadają częściej niż calaki, wiadomo na PS4 wszystko jest segregowane osobno trofiki lecą do głównej gry, osobno do DLC’ków, na Xboxie wszystko leci do jednego wora, co znacznie utrudnia zabawę. Wiele z nich nie było nawet planowanych np.: do Horizona dopiero zajrzałem pod koniec samej gry że zostało kilka trofików to wbiłem i platyna wpadła za pierwszym przejściem, do GOWa tak samo, The Order 1886 tam platyna dosłownie sama się wbiła (najłatwiejsza jak na razie). Jeżeli dam radę to wbijam, jeżeli jest to ponad moje siły jak np.: Shadow of the Colossus to odpuszczam i zadowalam się końcowym wynikiem.

Trochę brakuję mi naliczania procentowego, ile dokładnie zostało do odblokowania danego trofea, na Xboxie One takie gówienko a sporo pomaga, mam nadzieje że kiedyś w jakiejś aktualizacji dadzą pasek pod każdym trofikiem z licznikiem procentowym, to bardzo przydaje się kiedy mamy zbierać pierdoły w grach, pokazuję nam ile jeszcze zostało do wykonania trofea, niby nic ale sporo ułatwia sprawę. Również przydało by się aby dać kolejną kosmetyczną rzecz, a która naprawdę się przydaję. Licznik ile godzin pykaliśmy w dany tytuł. Jasne na takim PSN profiles mamy tygodnie i dni, ale dokładność jest dość słaba, a gdyby soft PS4 miał taką funkcję w ogólnych statystykach każdej gry, to na pewno ludzie by na to zerkali, zwłaszcza że nie każda gra jak Resident Evil 7 czy Horizon: Zero Dawn mają w grze licznik ile graliśmy, wiele gier po prostu tego nie ma.

„Gry instalują się w kilka sekund !!”

Nic bardziej mylnego, ktoś kiedyś powiedział i nie raz można przeczytać że instalacja gier na PS4 trwa sekundy, a to nie prawda. Jasne nie trwa to długo, ale z pewnością nie trwa to sekundy tylko minuty, może się teraz dopieprzam ale GOW/Horizon/Kolosy/Driveclub czyli wszystkie gry z płytki instalowały się minimum 5-8 minut (czasem 10-15minut w zależności ile danych jest do zrzucenia na HDD) nim doszły do statusu „Możesz zacząć” – nie jest to tragedia bo i tak lepiej jest od Xboxa, aczkolwiek nawet on ma już ten status od którego możesz odpalić grę.

„DualShock 4 wywoła porządny SZOK!!”

Pad to jest to co moim zdaniem wypada lepiej niż w poprzednich konsolach, wreszcie czujemy że trzymamy pada w ręku, jest większy a to spory plus jak ktoś ma większe dłonie, rozmieszczenie analogów też jest na plus bo są dalej od siebie niż w DS3, przez co obrót analogami o 360 stopni jest już możliwy. Trochę bez sensu że mamy słaby akumulatorek oraz niepotrzebne rzeczy które go rozładowują, sprawiając że bateria trzyma max 8H czyli w moim wypadku 2-3 posiedzenia przy konsoli. Diody z tyłu konsoli mogło by jej nie być, głośniczek wyciszony. Akumulator wbudowany to największe zło tego pada, temat był już nie raz wałkowany, dlatego nie będę się tutaj rozpisywał. Mam nadzieje że przy PS5 albo dadzą nam pada podobnego do DS4 tylko bez zbędnych bajerów zjadające baterię, no i że sama bateria będzie mocniejsza. Bo nie wierze że przy PS5, SONY da wybór i da możliwość zamontowania/dokupienia akumulatorków/baterii 2in1, to było by zbyt piękne. Gdyby jednak tak się stało to mamy niemalże idealny pad, a kto wie czy nawet nie idealny. Bo DS4 gra mi się o wiele wygodniej, niż DS1/2/3.

"Bede grał w GRĘ!!!!"

Jeżeli chodzi o gry, to jeden tytuł już ograłem na który bardzo czekałem był nim God of War(2018), oczywiście nie kupowałem konsoli tylko dla jednej gry bo to by była przesada. Czekałem bardzo na TLOU2 jednak jakoś HYPE na ten tytuł mi opadł, są jeszcze gry takie jak chociażby Spider-Man którego na pewno będzie warto ograć ale nie na premierę, tak samo Days Gone. To jednak jest jeden tytuł który zrobił na mnie niesamowicie dobre wrażenie, a który tym samym zrzucił TLOU2 z tak zwanych must have na premierę, tym tytułem jest Ghost of Tsushima. Pierwszy Teaser w ogóle nie  wywołał u mnie żadnych emocji , ale gameplay na E3 2018 już tak i to bardzo, a dlaczego mam kilka własnych powodów.

  • Będzie to prawdo podobnie sandbox osadzony w feudalnej Japonii, dla mnie BOMBA!! mimo iż niektórzy narzekają i mówią „Skończcie z otwartymi światami, mam ich dość”, to ja to chce !!.

  • Za grę odpowiedzialne będzie zachodnie studio (Sucker Punch), co jest zupełną nowością bo zazwyczaj takie gierki robią azjaci, no i trzeba przyznać że developerom z kraju kwitnącej wiśni niektóre elementy nie wychodzą im za dobrze, np.: fizyka otoczenia interakcja z nim związana czy chociażby ragdoll.
  • Lepsza jakość i wyższa klasa podejścia do tematu, chodzi mi tutaj o np.: efekty dźwiękowe jak i wykonanie tytułu, na które od razu zwróciłem uwagę, nie słyszymy tych śmiesznych cięć które są powielane w każdej grze azjatyckiej, albo tryskająca krew jak z fontanny czy jakiejś sikawki. A poziom graficzny już robi wrażenie, aczkolwiek nie ma co się zawczasu napalać. To jednak wszystko tutaj jest bardziej przyziemne, co bardzo mi się podoba !!.

Niemniej jednak warto czekać na ten tytuł, bardziej czekam na Ghosty niż na TLOU, z gier do przejścia mam jeszcze InFamousa:SS+DLC/Uncharted 4+DLC/Shadow of the Beast/Days Gone/The Last Guardian/Killzone Shadow Fall/Spider-Man/ TLOU2 i tyle.

Gry które skończyłem to SOTC/Horizon Zero Dawn+DLC/God of War/The Order 1886/Driveclub/Ratchet & Clank.

Z PS4 jestem zadowolony, sprzęt śmiało spełnia wszystkie moje oczekiwania, jak dla mnie mocne 9/10. Każda konsola spełnia swoją rolę, każda ma coś do zaoferowania, dobrze mieć sprzęt dzięki któremu masz większy wybór, mam wsteczną, mam gry na wyłączność, mam dobre usługi, mam dobrze działający Internet, mam atrakcyjne promocję i mam różnorodne gry multiplatformowe. A to wszystko gwarantuję mi XO i PS4. Jeżeli jedna konsola nie oferuję mi czegoś, to wiem że drugi sprzęt mi to zagwarantuję. XO jak i PS4 mają swoje mocne i słabe strony, ale wiem że teraz obie się uzupełniają, dlatego już drugą generację z rzędu kupiłem platformę Microsoftu jak i SONY i nie żałuję.

Nie ważne jaki ma się sprzęt, jeżeli widzisz wszystkich dookoła a nie tylko jedną platformę, to zawsze wyciągniesz + jak i –  z danej platformy, a tym bardziej krytyka jednej jak i drugiej nie powinna być jednostronna.

Pozdrawiam wszystkich graczy, niech gry będą z wami !!.

Tagi: gry wideo opinia playstation 4 ps4 Rozrywka Sony sprzęt testy

Oceń notkę
+ +93 -

"Do boju,do boju!! moi lordowie!!"
Oceń profil
+ +396 -
Fox460
Ranking: 18 Poziom: 81
PD: 65656
REPUTACJA: 60331