SKLEP

Okiem Gracza

Fox460 Fox460 26.05.2017, 16:54
Osiągnięcia/Trofea: Jak odmieniły granie.
1279V

Osiągnięcia/Trofea: Jak odmieniły granie.

Osiągnięcia jak i Trofea, to jedne z lepszych zmian w graniu na konsoli. To niewielki element, który całkowicie (według mnie), odmienił granie na konsoli. A zarazem przyczynił się do czerpania z jeszcze większej frajdy z danej gry. Niby nic, ale ta forma z biegiem lat ewoluowała i zmieniała się na lepsze. To będzie krótki wpis, aby nie zanudzać i nie rozpisywać się za bardzo.

Zawsze czegoś mi brakowało w grach na konsole, jakiś czas temu opublikowałem jak przekonałem się do konsol (Luty 2017). Z początku były to gry tylko na wyłączność, potem jednak doszła multiplatforma. Nie mogę się z tym ukrywać, że dla mnie PS3 jak Xbox 360 pod wieloma względami było przełomowe. Już nie tyle co XBOX LIVE i PSN który rozwiną skrzydła, sklepy cyfrowe które zaczęto rozwijać. Co same osiągnięcia wprowadzone w grach video, niby nic a jednak tak bardzo zmieniło to podejście graczy do samych gier.

Co prawda początki osiągnięć nie były jakieś wybitne, pierwsze gry miały niekiedy po dwadzieścia pięć osiągnięć do nabicia (czasem nawet i mniej), oczywiście były takie, które nawet nie zamykały się do magicznej pięćdziesiątki. Ale z czasem owa liczba stała się standardem, niestety PlayStation 3 nie posiadało wtedy jeszcze czegoś takiego jak osiągnięcia. Jednak z biegiem lat, nawet ono nabyło TROFEA, czyli pucharki do zdobycia podczas gry. Bez wątpienia posiadacze PS3 ucieszyli się na ten fakt, bo trofea i osiągnięcia to coś co przykuwa nas do gry na dłużej, niż standardowe przejście danego tytułu.

Osiągnięcia czy Trofea to nie tylko wbijanie pucharków dla zasady, to właśnie one też w dużej mierze pozbyły się tak zwanych cheatów (czitów), te jeszcze istniały z początkiem życia siódmej generacji konsol, ale ich użycie starannie blokowało wbijanie osiągnięć. Niby taki mały detal, ale jednak dość wpływowy, pamiętam jak z przypadku użyłem kodów do Two Worlds (2007), osiągnięcia stały się niedostępne, po prostu się nie wbijały. Aby ponownie je uruchomić, należało po prostu usunąć cały zapis z gry, który był na dysku naszej konsoli i zacząć zabawę od początku. W ten sposób kody(cheaty) odeszły w niepamięć. Nie można zaprzeczyć, że konsole likwidowały w ten sposób wszelkie ułatwienia, a gracz musiał wyrobić sobie skilla.

Gry bez trofeów/osiągnięć według mnie były by mocno nijakie. Czegoś by tu brakowało, wiem że są tacy których to nie jara, ale dużo, chyba nawet większa cześć wyciska 110% ze swojej świeżo zakupionego tytułu. Wszak nie raz słyszę „Platyna WBITA!!” albo „CLACK, został osiągnięty”. Trzeba pamiętać że różnica między jednym a drugim jest całkiem spora, niby to samo lecz sam sposób nabijania troszeczkę inny. W CLACKU całość wrzucana jest do jednego wora, w przypadku PLATYNY tej generacji (czytaj ósmej PlayStation 4) to się zmieniło. Choć jeszcze siódmej generacji było podobnie jak w CLACKU na X360.

"Najważniejsze nie tracić głowy przy zdobywaniu osiągnięć"

Z góry uprzedzam że jeżeli coś pokickałem, to proszę mnie poprawić w komentarzu ;). CLACK (czyli zegar) zarówno tak jak w X360 jak i Xboxie One nie uległ zmianie. Jeżeli nabijemy 100%, czyli zaliczymy grę, dodaję nam się do gier ukończonych, jeżeli zaś dojdzie jakieś DLC to niestety CLACK się cofa. W przypadku trofeów na PS3 dokładnie nie wiem jak to było (jak ktoś wie to niech napiszę w komentarzu), zaś na PS4 ułatwiono nabicie PLATYNY gdyż DLC nie wlicza się do 100% ukończenie głównych osiągnięć, są traktowane osobno. W ten sposób posiadacze PS4 mają teraz łatwiej wbić patynkę, szkoda natomiast że osiągi też nie są posegregowane tak jak na PlayStation 4. Aczkolwiek nic nie każde komuś wbijać na siłę. Trofiki jak i osiągi mocno urozmaiciły zabawę, oczywiście moglibyśmy skończyć tytuł w 6-8H ale z wynikiem 30-40% całości, w tym wypadku aby zaliczyć albo poprawić wynik dorzuca się dodatkowe kilka godzin do zabawy.

Przyznam się szczerzę, że z początku w ogóle mnie to nie interesowało, dopiero jak zajarzyłem, co i jak zdałem sobie sprawę, że fajnie by było powbijać trochę osiągów, poprawić swój wynik gracza i pochwalić się znajomym. Trofea oraz osiągnięcia to nie tylko poprawa wyniku, często spotyka się graczy, którzy chcą za pierwszym przejściem nabić jak najlepszy wynik. Przykładowo ja tak gram, byłem bardzo zadowolony, kiedy Assassin’s Creeed II skończyłem z wynikiem 900 na 1000GS. To była moja pierwsza gra, w której nabiłem tak dobry wynik, potem były inne i zaczynałem czerpać więcej i więcej frajdy z gier. Bo w końcu taki jest sam cel osiągnięć i trofeów czerpać więcej przyjemności z grania w dany tytuł.

Największą frajdą i dumę z osiągnięć dają te 50 albo 100GS albo w przypadku PS3 srebrne czy złote pucharki, jedne są łatwe inne wymagają naprawdę poświecenia sporo czasu oraz wyrzeczeń. Ale za to, kiedy już je zdobędziemy, jesteśmy z siebie dumni że złoty pucharek jest np.: furtką do zdobycia platyny albo clacka. Niestety jest druga strona tego medalu, mianowicie nagroda za nasze poświęcenie, często jest nie adekwatna do zdobytego pucharka. Pamiętam InFamusa z 2009 roku, zdobyć chyba 350 odłamków i dostajemy za to…… brąz !!, no to były chyba jakieś jaja, złoto za to powinno lecieć jak nic.

Tego typu osiągnięć/trofeów jest cała masa, ale każdy gra tak jak mu się podoba, jeden zdobędzie tyle na ile będzie wstanie, drugi zaciśnie zęby i powie sobie „Dam radę, choćbym miał poświecić 300H to wbiję to J%$#ą platynę!!”. A jeszcze inni grają po prostu byle tylko przejść i odstawić grę na półkę, albo ją sprzedać.

"W inFamous zdobycie 350 odłamków to nie lada wyczyn!!..., chluśniem bo uśniem!!"

Jednak są tez przypadki, gdzie wina leży tylko i wyłącznie po stronie developera, osiągnięcia najzwyczajniej w świecie się nie wbijają, mimo iż wszystko robimy tak jak należy. Wtedy można zjeść zęby, bo nie dość że się namęczyliśmy przy trofiku, to jeszcze nie chce się wbijać. Z tego chyba najsłynniejszy jest TECHLAND, Dead Island jak i Dying Light miało z tym spore problemy. W tym drugim tytule była cała garść osiągnięć/trofeów które po prostu się nie zaliczały, a dopiero aktualizacja naprawiała owy błąd, z osiągnięciem lub też trofikiem. Bywały również sytuację, gdzie nawet aktualizacja nie pomagała, a zaliczyć osiągnięcie można tylko poprzez zagranie od nowa.

Ja przykładowo, zaliczam się do tej pierwszej grupy, czyli wbijam na tyle ile potrafię. Choć mam czasem odchyły, no i chce wbić trudne osiągnięcia, wiem że CLACKa nie wbiję, bo aż takiej cierpliwości to ja nie mam. Aczkolwiek jestem dumny gdy wbiję np.: 89%-95% w grze, osiągi i trofiki to jest jakby nie mówić pewien motor napędowy. Pewnie wielu z was się ze mną zgodzi, to niby nic, ale potrafi dać masę frajdy. Szczególnie dla osób, które lubią tak zwane cyferki. Nie ukrywam, że na X360 i PS3 piraciłem na konsolach.

Ale mimo to nie przechodziłem jak większość na tak zwaną pałę, choć się z tym nie ukrywam pobierałem gry tylko, które mnie interesowały, to mimo wszystko nie zasłaniam się jakimiś wymówkami. Po prostu lubiłem przysiąść przy jednym tytule dłużej i nabić zadowalający mnie wynik. Wcześniej na PSX/PS2 czy Xboxie po prostu przechodziłem grę, bo nic mnie przy niej nie motywowało, aby odblokować coś dodatkowego. Z osiągnięciami, to się zmieniło, naszła pewna motywacja, że za moje trudy jest pewna nagroda, nie jakaś znacząca, bo to tylko cyfry ale mimo wszystko mnie jako gracza satysfakcjonująca. Teraz, pomimo że nie posiadam każdej gry mnie interesującej (a tych na szczęście jest coraz to mniej). To staram się czerpać jeszcze więcej frajdy z danego tytułu. Piractwo to przeszłość, ale taką którą wspominam całkiem dobrze, nie jestem z tego dumny bo nie jest to nic dobrego. Ale i na ten temat przyjdzie osobny wpis (Nie, nie będę pisał, jak to spaliłem swoje piraty oraz jak miło je wspominam).

Poniżej jest też ankieta na którą możecie odpowiadać po przeczytaniu bloga :D. Bardzo dziękuję wszystkim, za przeczytanie wpisu oraz poświecenie troszeczkę czasu. Wiem że nie był on jakiś wybitny, bo ogólny temat osiągnięć/trofeów to dość obszerny temacik. Ale, od czego jest możliwość pisania komentarzy. Mam nadzieje, że w przyszłości znajdę więcej czasu na pisanie, bo obecnie z czasem jest dość krucho.

Aktualizacja #1:

Zmieniona została grafika drugiego screena, pierwotnie był to Mad Max, ale że znalazłem screeny z PS3 które sam robiłem, postanowiłem zmienić, na screen mający coś wspólnego z notką. W tym wypadku podłożyłem screen z inFamousa nawiązujący do tekstu. A jednocześnie doskonale pasujący do zbliżającego się właśnie weekendu.

 

 

Tagi: frajda gry wideo osiągnięcia poziom trudności rozgrywka trofea

Oceń notkę
+ +96 -

Czas na odrobinę chamstwa i brutalności
Oceń profil
+ +202 -
Fox460
Ranking: 58 Poziom: 63
PD: 32920
REPUTACJA: 26031
Miesięcznik PSX Extreme