RetroSzmelc

polygonom i shaderom mówimy stanowcze "NIE"!

lghost lghost 01.11.2015, 16:33
Shadow Warrior (3D Realms, 1997)
485V

Shadow Warrior (3D Realms, 1997)

I znowu stary FPS, o którym napisałem zdecydowanie zbyt dużo słów. Tytuł pewnie fanom gatunku znany, ale warto przypomnieć sobie, dlaczego azjatycki kolega Duke Nukema dostał parę lat temu drugą szansę od warszawskich developerów. Banzai!

YOU HAVE FOUND A SECRET AREA

No, chyba nie do końca takie "secret", skoro na dole była zachęcająca do kliknięcia cyferka "2", co?

Jedna z najbardziej irytujących rzeczy w Shadow Warrior to fakt, że 3D Realms tak bardzo chciało skorzystać z koniunktury jaką samą stworzyło na nacechowane humorem FPSy, że postanowili przemalować tworzoną od 1994 r. grę, by upodobnić ją do Duke Nukem 3D. Skończyło się na powalająco prymitywnym rasiźmie oraz roznegliżowanych anime lachonach w grze, która wcale tego nie potrzebowała.

Co prawda, sporo część poprzedniego designu przetrwała do finalnej gry (praktycznie każdy nie-miejski etap ma swoje korzenie w oryginalnym planie), ale wiele interesujących elementów poszło pod topór. Szczęśliwie, udało się odzyskać pewną część materiałów z oryginalnej wizji.

Najstarszą wizję odnośnie Shadow Warrior dostarcza Hocus Pocus, który w swoim katalogu wydawniczym (słowo wyjaśnienia - gry Apogee miały w sobie reklamy nowości oraz zapowiedzi nadchodzących tytułów - dziś nazwalibyśmy to teaserami) miał zamieszczone te oto dwa screeny:

Już od razu widać różnice - pierwotny Shadow Warrior nadal ma swoją unikalną orientalną otoczkę, ale stara się bardziej dopasować do klimatu fantasy rodem z legend. Ciekawe są dwie rzeczy - nie dość że jeszcze tutaj możemy przeczytać że Apogee Software pracuje nad tą grą (3D Realms powstało w 1994 r. z początku tylko jako nazwa handlowa dla dystrybucji gier "z zewnątrz" - pierwszym wydanym pod tym szyldem tytułem było Terminal Velocity w 1995 r.), to jeszcze niektóre z tekstur zawitały do finalnej gry, choć w nieco zmienionej formie (np. portret na pierwszym ekranie).

Niektórzy szczęśliwcy z pierwszymi wydaniami Duke Nukem 3D pewnie kojarzą poniższe screenshoty, które były zamieszczone jako bonus na płycie z grą. Na nich widać już bardzo skrystalizowaną wizję gry, z melanżem klimatów orientalnych i fantasy, bez trudu można też dostrzec że niemal większość elementów z tych scen trafiło do finalnej gry (łącznie z architekturą map):

Nic dziwnego, że przy takim zaawansowaniu prac w magazynach zaczęły się pojawiać reklamy Shadow Warriora:

(jeżeli kogoś interesuje wersja bez napisów, Frederik Schreiber/Interceptor Software opublikował coś takiego: http://imgur.com/yAX2Z5F)

Szkoda że nigdy nie doczekaliśmy się tej wersji gry - oryginalna gra sprzedała się raczej słabo, co nie dziwi, biorąc pod uwagę antyczny silnik Build3D użyty w epoce Quake, więc na bezpośredni sequel nie było co liczyć (zresztą 3D Realms już wtedy zapadło na chorobę permanentnego developmentu z objawami forewerozy), a reboot od Flying Wild Hog obrał zupełnie inną stylistykę.

A skoro już lecimy rundę bonusową - bardzo ciekawy speedrun Shadow Warriora na odświeżonym engine, pokazujący że nawet poprawiony Build3D naprawdę trzyma się kupy tylko dzięki kilku sznurkom i taśmie klejącej:

Tagi:

Przejdź do strony
Oceń notkę
+ +9 -

Oceń profil
+ +17 -
lghost
Ranking: 3546 Poziom: 27
PD: 3135
REPUTACJA: 1420