Blog użytkownika SajmonLDZ

SajmonLDZ SajmonLDZ 28.10.2018, 14:34
Wirtualne derby czyli Fifa 19 vs PES 2019
1295V

Wirtualne derby czyli Fifa 19 vs PES 2019

Jak co roku na jesień na murawę wybiegają dwie piłkarskie drużyny, które próbują podbić serca fanów piłki nożnej. Jak te nietypowe piłkarskie derby wyglądają? Właśnie moje przemyślenia jako fana piłki nożnej chciałem przedstawić.

Spotkanie to przypomina derby, ale nie derby topowych równorzędnych klubów jak Arsenal i Chelsea czy AS Roma i Lazio. Bardziej spotkanie to przypomina mecz Juventusu Turyn który co roku zdobywa scudetto, notuje świetne wyniki w europejskich rozgrywkach i jest znany na całym świecie i ma masę fanów z  lokalnym rywalem, który ma swoich zagorzałych kibiców którzy są ze swoją drużyną ale nie podbija serc milionów na całym świecie czyli AC Torino. Dlaczego takie porównanie? Powód jest prosty, Seria FIFA jest niezwykle popularna na całym świecie i ląduje u milionów klientów a PES? No cóż, są fani którzy go uwielbiają i na każdy kontakt z Fifą dostają palpitacji i ani myślą o graniu w fifę. Czy w takim razie mecz jest rozstrzygnięty? Co to to nie, bo derby rządzą się swoimi prawami. Jako, że miałem już kontakt z obiema seriami chciałem przedstawić małe porównanie według mnie, czyli człowieka który zjadł zęby na wirtualnych boiskach, porównanie obu gier w wersji 2019 pomijając to jak bardzo różnią się od swoich poprzedników.

PIERWSZE WRAŻENIE

Tutaj nie ma się co oszukiwać ale FIFA niczym Juventus od razu błyszczy i wita nas kolorowym i ciekawymi menusami z wieloma opcjami w naszym ojczystym języku. Mamy mnogość trybów jak droga do sławy, FIFA ultimate team, kariera piłkarza, kariera zawodnika i wiele wiele innych. PES natomiast ma surowe kafelki okraszone skromnymi grafikami bez takich bajerów jak tryb fabularny czy mecze na własnych zasadach. Tutaj widać, że FIFA zyskuje przewagę i jest na połowie PES-a.

TRYBY SIECIOWE

Nie będę rozpisywał się na temat zwykłych sezonów tylko od razu przejdę do rzeczy więc FUT vs MyClub. FUT w FIFIE to istny moloch mający miliony fanów na całym świecie. Tutaj nawet nie chodzi już o samą rozgrywkę ale mnogość opcji. Cały tryb w wielkim skrócie porównałbym do szału na pokemony na przełomie wieków, czyli paczki z kartami. Ludzie zbierają karty i układają własny wymarzony skład, wymieniają się tymi kartami i kolekcjonują je aby wykonywać zadania nie związane w ogóle z gameplayem tylko ze zdobywaniem następnych kart i paczek. Wracając do wymiany, jeśli ktoś myśli, że to banalnie proste to jest w wielkim błędzie. Rynek kart przypomina prawdziwą giełdę i kto zna stronę futbin ten wie o czym mówię. Na rynku potrafi nastąpić krach i ceny wszystkich kart lecą na łeb na szyję, przez co majątki graczy się kurczą gdzie inni w tym momencie zbijają fortunę, bo nagle EA wyskakuje z wyzwaniem, które polega na złożeniu składu z ligi chińskiej i karty które szły za groszę strzelają z cenami w górę. Handel naprawdę potrafi wciągnąć i sam obecnie mam na Tel aplikację, gdzie na sprzedaż czeka 10 kart piłkarza Parejo kupionym za 20k i wystawionym za 27k czekając na wyzwanie, które będzie polegało na złożeniu drużyny z La liga z okazji tego, że Messi zdobył tytuł piłkarza miesiąca. Jakby tego było mało na ceny kart mają wpływ wydarzenia na prawdziwych boiskach. Kiedy Paco Alcacer strzelił dla BVB trzy bramki to rynek zwariował i cena podskoczyła trzykrotnie. Można by o tym pisać i pisać… Jednak ja osobiście szybką się męczę śledzeniem notowań konkretnych kart ponieważ jest to strasznie czasochłonne. Mamy też specjalne ligi, dzięki którym awansujemy w coraz wyzej i zbieramy punkty do lig weekendowych, gdzie musimy rozegrać 30 spotkań a nasze wyniki wpływają na nagrody, które zdobędziemy. Jednak właśnie 30 spotkań? Dałem radę rozegrać 28 po raz pierwszy w życiu biorąc udział w takiej lidze weekendowej i czułem już przesyt. Co słychać u drużyny przeciwnej? Tutaj niestety wygląda to biednie. Raz na tydzień dostajemy turniej online na najwięcej trzy mecze i jeden offline. Rynek? Nie ma tego co nie dziwi bo graczy jest o wiele wiele mniej. Jaka jest nasza główna atrakcja? Nabijamy po prostu nasz ranking i dodatkowo co tydzień jesteśmy rzuceni do przypadkowej ligi gdzie staramy się zdobyć jak najwięcej punktów, które sam nie wiem jak działają bo Konami ładnie namieszało w tym roku. Za zajęcie określonego miejsca dostajemy odpowiednie wynagrodzenie. Tutaj jednak tak naprawdę wystarczy zagrać nawet jeden mecz z rywalem, który przez tydzień zdobył dużo punktów wtedy jedną wygraną zabieramy połowę jego zdobyczy i możemy skończyć na pierwszym miejscu w tabeli. Jest to zawsze jakiś szkielet, który napędza nas do grania ale z pewnością sam w sobie nie utrzymałby swoich fanów w nim na dłużej. Dlaczego utrzymuje to napiszę później. Jak wygląda pozyskiwanie piłkarzy? Tutaj również losujemy paczki, gdzie dostajemy piłkarzy tylko drop jest o wiele lepszy ale jest jeszcze jedna rzecz która wszystko niszczy w tym roku… Konami wprowadziło specjalne paczki z najlepszymi piłkarzami które można tylko kupić za realne pieniądze! Przebrzydły skok na kasę, który powoduje, że miesiąc po premierze każdy miał już wymarzony skład. Jest jeszcze jeden sposób składania piłkarzy jakich sobie zamarzymy już tylko za wirtualną gotówkę ale nic wciągającego i polega na kupowaniu określonych skilli z który możemy złożyć piłkarza. Tutaj FIFA już pod bramką przeciwnika i pachnie golem.

GAMEPLAY

Po oddaniu strzału właśnie bramkarz końcami palców wybił piłkę na rzut rożny. Tutaj gameplay broni bramkę PES. Czy dlatego, że jest doskonały? Niestety nie jest.. Ale u konkurencji jest z tym jeszcze gorzej. Jeśli chcemy piłki nożnej to FIFA ma z nią tylko związaną piłkę i boisko a cała reszta to inna planeta. Masz ochotę przejść jednym piłkarzem całą połowę? Żaden problem bo masz magiczne sztuczki, których nie da się zatrzymać. Przewrotki w absurdalnych sytuacjach? Jak najbardziej. Cała rozgrywka wygląda strasznie sztywno a podania idą jak po sznurku, ma się wrażenie, że nie ważne gdzie skierujemy drążek i z jaką siłą podamy to piłka dotrze do kolegi. Wiele akcji wygląda absurdalnie i znaleźć coś podobnego na realnych boiskach graniczy z cudem. W pes wygląda to inaczej bo mamy piłkarską murawę gdzie mamy uczucie, że boisko to pole gdzie piłka może zajrzeć w każdy kąt nie ważne czy znajduje się tam nasz piłkarz. Bardzo ważny jest środek pola i rozegranie akcji w środku boiska nie przychodzi nam tak łatwo. Każde wciśnięcie przycisku w odpowiednim momencie jest ważne i jeden błąd powoduje, że z naszej akcji nici. Nie jest łatwo przenieść piłkę na połowę rywala i gra nawet z najsłabszymi wymaga tego pomysłu jak skonstruować akcję. No i te strzały.. Strzały są soczyste i czuć moc uderzenia piłki. O wiele przyjemniej steruje się też piłkarzami którzy nie są tacy ociężali jak w fifie. Zasługa Tu świetnego silnika czyli FOX ENGINE. Kto grał w MGS 5 wie jak lekko i przyjemnie można sterować postacią. Modele postaci i animacje w PES biją na głowę te z FIFY, gdzie wszystko to prezentuje się bardzo sztucznie a animacje pamiętają 2009 rok. Ale żeby nie było kolorowo to muszę przejść do największej wady którą mają obie gry czyli…

SKRYPTY

Tak to się nazywa wśród fanów jednej i drugiej piłki. Są też określenia jak Momentum, wylewy czy handicap. Na czym to polega? Po prostu gra nas oszukuje. Zdarzają się mecze gdzie po prostu jesteśmy skazani na porażkę. Nagle nasi zawodnicy nie potrafią podać piłki albo słupek działa jak magnes. Nigdy nie zostało to oficjalnie potwierdzone ale nie jest to dla graczy niczym nowym, że obie firmy chcą czasem pomóc słabszym graczom przekonać się do gry i dać im wygrywać. Co z tego wynika? Obie gry tak naprawdę nas oszukują w niektórych meczach. Mam wrażenie, że w tym roku bardziej perfidnie robi to PES gdzie podanie potrafi iść w zupełnie drugą stronę niż je wykonaliśmy! W FIFIE natomiast nasi piłkarze biegają jakby właśnie taplali się w bagnie a wszystkie strzały lądują na poprzeczce. Tutaj piłka znowu ląduje w polu w tym meczu derbowym.

OFFLINE

Jeszcze jedna kategoria trochę wyparta już przez Multi ale dalej bardzo popularna choć wydaje mi się, że w „singla” gra większy odsetek graczy PES-a. Tutaj rozgrywka jest o wiele przyjemniejsza w grze od Konami i SI nie jest nieomylne i potrafi też popełnić błąd a my dalej musimy konstruować akcje z dużą dokładnością.  Mam wrażenie, że sztuczna inteligencja o wiele lepiej po prostu oddaje to jak z nami grałby prawdziwy gracz. Fifa w tej materii niestety wypada słabo. Na poziomie klasa światowa wyżej piłka chodzi jak po sznurku u „komputera” i dotknąć jej możemy tylko wtedy kiedy SI nam na to pozwoli. Prowadzisz 1-0? Nie bądź taki pewien bo załączy się God mode i nagle pojawia się akcja z dokładnością na milimetr mimo, że przez cały mecz nasz przeciwnik spał. Niestety podania po sznurku psują odbiór singla. Warto zaznaczyć jednak, że Fifa ma tryb „droga do sławy” czyli fabularny tryb gdzie wcielamy się w rolę Alexa Huntera który ma podbić ligę mistrzów. Bardzo podobał mi się ten tryb w poprzedniej części i w tej na pewno go przejdę. Tutaj mamy Szybką kontrę popularnego pro evo ale piłka niestety została zagrana niedokładnie.

LICENCJE

Temat którego nie lubię ale wiem jak ważny jest dla ludzi. Tutaj nie ma nawet o czym rozmawiać bo Fifa miażdży PES-a. Większość lig, liga mistrzów, liga europy i to wszystko okraszone scoreboardami zrobionymi dokładnie jak te realne. Pes-a ratuje jednak option file. Co to znaczy? Możemy w łatwy sposób wgrać herby i stroje klubów i różnych rozgrywek do naszej gry. Dotyczy to tylko wersji ps4 i PC więc gracze na xboxie niestety tego nie poprawią. Po staremu jednak zostaną między innymi stadiony. Jakie licencje na wyłączność ma pes? Liga Rosyjska.. To chyba mówi wszystko. Znowu Pes w opałach ale bramkarz o nazwisku Option File broni kolejny strzał choć w polu karnym jest gorąco.

Dla mnie ten mecz kończy się wynikiem 0-0 po mocnej ofensywie Fify i rzadkich kontrach PES-a które też mogły skończyć się bramką. W tym roku niestety obie gry mają dużo wad w swoim gameplayu i ciągle mamy te budzące napady agresji skrypty. Niestety całe te derby jak i obie gry mnie dosyć mocno rozczarowały choć pes dzięki grywalności podchodzi mi jak co roku lepiej. Osobiście stoję na trybunie Konami wierząc ciągle w lepsze dni i częściej grając w ich kopaną ale wiem ile wad ma ta drużyna i nie jest łatwo być jej kibicem. Jakie perspektywy czekają obie serie? Na pewno Konami ma ciągle pod górkę ale fifie też się oberwało bo zaliczyli gorszą premierę niż edycja z numerem 18. Jeszcze można poruszyć wiele kwestii ale to byłoby zbyt długie wypracowanie. Natomiast która kopana bardziej podeszła wam w tym roku?:)

 

Na koniec mały bonus aby pokazać jak wielkie emocje potrafi wywołać gra piłkarska mimo, że odbywa się tylko na ekranie telewizora :) Każdy gracz gier piłkarskich to rozumie a Ci co nie grali jeszcze nie wiedzą jakie emocje w nich drzemią :)

Tagi: fifa pes piłka nożna ps4

Oceń notkę
+ +17 -

2019 rokiem Death Stranding
Oceń profil
+ +31 -
SajmonLDZ
Ranking: 104 Poziom: 65
PD: 34588
REPUTACJA: 17106