Blog użytkownika Bastek1

Bastek1 Bastek1 04.12.2019, 08:02
Shenmue III - recenzja PC
130V

Shenmue III - recenzja PC

Nostalgiczna podróż dobiega końca. Sporo rzeczy zagrało dobrze, ale też wiele nie zagrało. To, że nie jest to gra dla wszystkich to już każdy wie.

Od razu mogę powiedzieć, że jestem fanem poprzednich części. Grałem na konsoli Dreamcast, jak również, całkiem niedawno ukończyłem dwie części korzystając z emulacji.

            Właściwie można by zakończyć tekst zdaniem, że od czasów Shenmue I&II niewiele się zmieniło i zasadniczo byłaby to prawda. Niestety zmieniło się, i niestety, w kilku przypadkach na gorsze. Kto śledził początki powstania kontynuacji, ten jest w stanie sporo wybaczyć. Nowi odbiorcy jednak mogą nie być tak litościwi.

Rozgrywka

Zasady zabawy pozostały te same. Chodzimy od NPC-a do NPC-a, rozmawiamy, pozyskujemy informacje, używamy przedmiotów kluczowych dla fabuły. Myszkujemy po szafkach, szufladach, zbieramy roślinki, zabawki itp. (które później można sprzedawać w zestawach). Ale hej, eksploracja właśnie zrobiła krok w tył. W przeciwieństwie do poprzednich części, należy wykonać dodatkową czynność by otworzyć schowek, co irytuje i niepotrzebnie wydłuża czas eksploracji. Podobnie jest z dialogami. Częsty brak możliwości przewinięcia dialogu doprowadza do łez, O ile za pierwszym razem jest to w jakiś sposób zrozumiałe, to brak tej możliwości przy przypadkowym zagadnięciu tej samej osoby staje się denerwujące.

Z nowych elementów doszedł obowiązek spożywania regularnych posiłków. Podczas biegania po mieście spada wytrzymałość Ryo, trzeba wtedy coś przekąsić, bo na głodniaka można tylko spacerować. Obecne są też salony gier, ale ze względów licencyjnych nie da się tam zagrać w nic znanego. Wracają mini gry, jak spadająca kulka Lucky Hit, czy gra w kości, są też nowe np. wyścigi żółwi. Można też zarobić trochę grosza, np. robiąc drewno.

Występują też mini zadania, otrzymujemy je od napotkanych postaci. Nie są obowiązkowe, ale fajnie się nimi zająć, przy okazji poznając nieco teren.

Widzę i słyszę

Jak więc widać, po za fabułą jest co robić i co zwiedzać. A zwiedzanie jest nad wyraz przyjemne ze względu na koncept świata, który sprawia wrażenie otwartego, chociaż taki nie jest. Mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością, że gra z pewnością nie wygląda brzydko. Padły na ppe stwierdzenia, że to jakość ery PS2 i temu podobne, co jest nieprawdą. Jakość grafiki, efektów świetlnych, jest, można by powiedzieć - jak na dzisiejsze standardy - poprawna. Wiadomo, że zawsze może być lepiej, ale nie jest tak źle jak to niektórzy sugerują. Gram na PC przy najwyższych ustawieniach i nie mam się do czego przyczepić, stabilne 60 klatek też występuje. Dochodzą takie smaczki jak błoto i kałuże pojawiające się po opadach deszczu, niby niewielka rzecz, a cieszy.

Dźwiękowo jest bardzo dobrze, muzyki jest dużo. Każdy obszar, sklep czy dojo ma swój unikalny podkład. To świetnie buduje klimat, utwory są dobrze dobrane i oddają nastrój miejsca. Jest kilka błędów związanych z muzyką. Czasem gdzieś znika, czasem pojawia się nowy utwór w połowie właśnie odtwarzanego. Nie jest to jakieś nagminne, ale należy o tym wspomnieć.

Walka

W poprzednich częściach mieliśmy system walki oparty na Virtua Fighterze i była z tego frajda , w "trójce" walka nie daje zupełnie satysfakcji. Kamera jest ustawiona za plecami, ale jakby trochę z boku i walczy się trochę niewygodnie. Nie czuć siły wyprowadzanych ciosów. Można rozwijać ich siłę i wytrzymałość w mini grach, ale pewne rzeczy robiłem z konieczności. Raczej nie ma się tutaj czym zachwycać.

Osobiście bawię się przy tej grze świetnie i chociaż wiele rzeczy mi przeszkadza i zastanawiam się po co to jest tak zrobione, to jednak brnę dalej, bo miło spędza się przy niej czas. Ryo jest bardzo grzecznym bohaterem, zawsze mówi dziękuję i przepraszam. Nie mam też problemu, że rozgrywka jest powolna, a trup nie pada gęsto. Lubiłem klimat poprzednich części i tutaj też go nie brakuje. Orient wylewa się z ekranu, a lekko karykaturalno-komiksowe modele postaci dodają tylko uroku i wypracowują swój własny styl graficzny.

Trudno jest tę grę polecić nowemu odbiorcy, którego pewne mechaniki zwyczajnie zniechęcą, przede wszystkim trudno jest w nią grać bez znajomości poprzednich części. Ale może się też zdarzyć, że po zagraniu ktoś zapragnie poznać początek tej niezwykłej historii.

Brakuje takich gier na rynku, takich typowych przygodówek, niemal point&click. Gier powodujących jakąś zadumę czy gier próbujących przekazać jakieś głębsze treści.

Tak więc radujmy się, że "trójka" w ogóle powstała.

PLUSY:

- orientalny klimat
- muzyka
- mini questy

MINUSY:

- błędy w warstwie dźwiękowej
- przestarzałe mechaniki rozgrywki
- walka
- głównie dla fanów

Szczerze mówiąc tak jak "trójka "powinny wyglądać odświeżone dwie poprzednie części. Może trzeba było tak właśnie zrobić i wydać wszystko razem?
Ocena z moje ulubionej oceniaczki SS czyli :

7/10 - bardzo fajna gierka, można dłużej pograć

 

 

 

p.s. dodałem reckę do odpowiedniego działu, ale coś mi się przypomniało i zrobiłem jednak bloga. :)

Tagi: dreamcast SEGA shenmue 1 & 2 hd collection Shenmue III

Oceń notkę
+ +10 -

Oceń profil
+ +16 -
Bastek1
Ranking: 235 Poziom: 57
PD: 23864
REPUTACJA: 9342