Pijane treści

pisane bez alkoholu
drunkparis drunkparis 14.03.2018, 11:12
New games we trust #2
639V

New games we trust #2

Jeden z tych tytułów, który po przegranym meczu wywołuje kupę śmiechu. Właściwie, gdybym wcześniej wiedział, że ta gra jest tak dobra, jak o niej mówiono, już dawno rozgrzewałaby mój sprzęt go grania.

Dzieło Psyonix w swoim zamyśle jest dość banalne i proste i właśnie ta prostota jest tak rajcująca. Niby piłka nożna, ale jednak wyścigi, niby wyścigi, ale do bramkowej mety jako pierwsza wpaść musi piłka. Ze znajomymi potrafimy grać godzinami i ciężko jest się nam oderwać od ekranu. Gra potrafi dostarczyć tyle frajdy, co żadna inna gra oparta na co-opie. Emocji sporo, choć efektu latających padów jakoś nigdy nie uświadczyliśmy - banany na twarzy? Jak najbardziej.

Zabawną ciekawostką jest fakt, że to samo studio siedem lat wcześniej spłodziło Supersonic Acrobatic Rocket-Powered Battle-Cars, które śmiało można uznać za pierwszą próbę stworzenia gry z połączeniem aut oraz piłki kopanej. Niestety SARPBC dobrze się nie zaprezentował i przeszedł bez większego echa w branży. Całe szczęście twórcy nie dali za wygraną i dłubali dalej w tym samym schemacie, co ostatecznie doprowadziło do wydania Rocket League.

Jak to zwykle bywa, początki nie są łatwe, choć tak na dobrą sprawę nie ma tutaj nic skomplikowanego. Największą trudność niedzielnemu graczowi sprawi sterowanie, które po prostu trzeba wyczuć. Nie jest ono nadzwyczajnie ciężkie, ale wymaga nieco wprawy i dobrego tajmingu. Dużym atutem będzie również umiejętność przewidywania, w jakim kierunku może odbić się piłka. Bardzo kluczowe i strasznie trudne. Wszystko to jednak da się w miarę szybko opanować po kilku grubszych meczach wśród znajomych, czy też indywidualnie po serii solowych treningów. Z drugiej jednak strony grając po raz pierwszy, nikt nie powinien czuć się na straconej pozycji, gdyż sytuacje w grze czasem są tak nieprzewidywalne, że ciężko określić kto ma większe szanse na końcowe zwycięstwo.

Założenia gry są prościutkie jak konstrukcja bambusa, wystarczy zdobyć o jedną bramkę więcej niż przeciwnik. Nie uświadczymy spalonych (choć takie teksty podczas gry padają:), autów, wolnych, różnych czy rzutów karnych. Reguły piłki nożnej są uproszczone do granic możliwości. Areny, bądź bardziej stadiony na których przyjdzie na pojeździć są zawsze zamknięte i nie posiadają stref autowych. Sprawia to ,że czasem ciężko jest przewidzieć jak zachowa się piłka po jej dalszym wybiciu, ale to jest właśnie ten element zaskoczenia, który daje sporo radochy. Właściwie nie trzeba być ekspertem w dziedzinie futbolowej czy motoryzacyjnej, aby cieszyć się tym tytułem. Liczy się głównie dobra zabawa, a tej tutaj nie brakuje.

Tytuł idealnie nadaje się na kanapowe turnieje gdzie przy odpowiednim prowiancie i zapotrzebowaniu na specyficzne płyny, sprawdzi się perfekcyjnie. Najfajniejszą sprawą jest fakt, że gra nie wywołuje negatywnych emocji nawet w przypadku porażki. Owszem, zmagania potrafią dostarczać sporej dawki adrenaliny, ale nigdy nie doznałem frustracji, tylko dlatego, że przeciwnik wygrał spotkanie. A wygrywać można bardzo kuriozalnie, bo o samobóje nie trudno, choć wbrew pozorom jest to bardzo zabawna sytuacja :)

Wierzcie mi, że podczas zabawy da się czynić lepsze cuda niż ostatnia remontada Barcelony w Lidze Mistrzów. W trakcie rozgrywki wynik z pięciobramkową przewagą wcale nie jest taki bezpieczny, gdyż sytuacje na boisku zmieniają się szybciej niż pasażerowie w popularnym miejskim trolejbusie.

Gra pozwala na modyfikacje czterech kółek, a także zakup zupełnie nowych. Jednak ci, którzy szukają czegoś więcej, choćby dłubaniny w silniku i poprawę osiągów mogą poczuć się lekko rozczarowani, gdyż wspomniane modyfikacje wpływają głównie na wygląd i nie mają żadnej przekładni na to, że nasz pojazd będzie znacznie lepszy. Zabieg jest czystko kosmetyczny i chwała za to twórcom, bo wówczas wyraźnie widać, iż gra jest fair wobec wszystkich graczy bez względu na to, czy ktoś posiada już odpicowaną furę, czy zwyczajną, startową.

Graficznie tytuł prezentuje się nieźle, choć przy takiej dynamice i ciągłej akcji człowiek nawet o tym nie myśli, nie zastanawia się z ilu pikseli, składa się to konkretne auto, bo zwyczajnie nie ma na to czasu. Jednak dla ścisłości nadmienię, że auta-resoraki wyglądają porządnie z odpowiednią ilością detali. Jeśli chodzi o stadiony, to nie są one tak widowiskowe, jak te prawdziwe, ale z racji i ich konstrukcji i tak nie rażą słabym wykonaniem. Cała gra jest dość mocno kolorowa, co tylko dodaje jej uroku i z pewnością wpływa na dobry humor podczas rozgrywek z przeciwnikiem.

Na obecną chwilę Rocket League jest tak popularny, że nie ma problemu ze znalezieniem oponenta do wspólnej gry. Serwery wydają się stabilne i naprawdę rzadko zdarza się sytuacja, gdy coś się krzaczy. Tytuł polecam każdemu, nawet tym, którzy dopiero zaczynają zabawę w wirtualnym świcie.

Tagi: jakieś samochody pijane treści piłka kopana rocket league

Oceń notkę
+ +14 -

Oceń profil
+ +40 -
drunkparis
Ranking: 292 Poziom: 54
PD: 20555
REPUTACJA: 3549