Pijane treści

pisane bez alkoholu

drunkparis drunkparis 11.08.2021, 05:35
Play MORE #52
467V

Play MORE #52

Każda historia zazwyczaj ma dwie strony medalu, ale rzadko kiedy zainteresowani mają okazję doświadczyć ich obu naraz. W najnowszym produkcie krakowskiego studia Bloober Team, otrzymujemy właśnie taką możliwość.

Fabuła gry rozgrywa się w Polsce, we wczesnych latach 90, często nawiązując do okresu PRL-u. Opowieść skupia się wokół postaci Marianny będącej tytułowym Medium. Bohaterka po śmierci ojczyma wyrusza do resortu Niwa w poszukiwaniu mężczyzny, który jak twierdzi, może pomóc dziewczynie w poznaniu jej prawdziwej przeszłości. Kobieta z racji nietypowych umiejętności potrafi obcować z duchami i jest w stanie przenosić się do życia pozagrobowego. Zdolność tę rozwinęła podczas pracy w domu pogrzebowym swojego przybranego ojca. Biorąc do ręki niektóre przedmioty, może odczytywać wspomnienia osób związanych z danym obiektem i w ten sposób badać historię konkretnych lokacji oraz rozwiązywać zagadki. Sam tytuł rozgrywa się na dwóch płaszczyznach egzystencji: świata normalnego i astralnego, z którego ten drugi jest wypaczonym odbiciem tego pierwszego. Wątek fabularny to bez wątpienia główna zaleta gry, która jest dojrzała i zaskakuje zarówno w samej końcówce jak w środkowej fazie rozgrywki. 

Na pierwszy rzut oka produkcja bardzo mocno przypomina wczesne odsłony Resident Evil, chociażby racji statycznych kamer. Jako całość to standardowa przygodówka z małymi etapami skradania się, eksploracji otoczenia oraz rozwiązywanie zagadek, czy teleportacja między światami.

Spora część wykreowanych lokacji, aż prosi się o dokładne zbadanie i przeanalizowanie drobnych szczegółów, które bardzo często są istotną wartością fabularną. O ile historia toczy się dość liniowo i nie pozwala podejmować żadnych innych wyborów, tak pozostawia spore poletko do interpretacji i myszkowania po kątach w poszukiwaniu notatek. Rozpoznanie podobieństw dwóch rzeczywistości często bywa bardziej przerażające niż stawianie czoła prawdziwej groteskowej istocie.

Zresztą, alternatywna wizja rzeczywistości, zamieszkała przez zmarłych — inspirowana surrealistyczną dystopią przedstawioną na obrazach Zdzisława Beksińskiego — to koszmarne piekło, w którym drzwi zrobione są z ludzkiej skóry, a mieszkańcy to potworne stworzenia lub przerażające duchy w maskach. Nawet Marianna nabiera nowego wyglądu podczas poruszania się w świecie duchów, w formie postrzępionego ubioru, ta, aby jej wersja była mniej kompletna, a nawet mniej ludzka. Co więcej, obie płaszczyzny nie są czarno-białymi przeciwieństwami. Zamiast tego, gra zakłada, że ​​istnieją one jako wzajemne lustra — jedno ukazuje dosłownie to, co drugie tylko sugeruje w przenośni. Dzięki temu gracz ma ciekawą do analizy perspektywę.

Podczas eksploracji natrafić można na obszary, w których emocjonalne pozostałości świata są tak potężne, że główna postać zmuszona jest przemierzyć przestrzeń zarówno na płaszczyźnie realnej, jak i duchowej. Wówczas perspektywa jest podzielona na dwa światy, ​​zmuszając gracza do patrzenia i odkrywania obu jednocześnie. Poruszanie się po tych przestrzeniach nie jest jednak proste — klatka schodowa, która wciąż jest obecna w świecie duchów, w drugim może już nie istnieć, czy np. pusty korytarz w prawdziwym świecie może być pełen zabójczych owadów w drugim wymiarze. Warto jednak pamiętać, że to, co wpływa na bohaterkę w jednym świecie, będzie miało wpływ na drugi, powodując interesującą zależność. Mechanika podwójnego świata jest tutaj zdecydowanie dużym plusem produkcji i swoistą nowością.

Odnośnie do zagadek, te nie są zbyt skomplikowane i w większości polegają na częstym przemieszczaniu się w danej lokacji, czerpiąc z klasyków gatunku, bądź uruchamianiu dźwigni lub łączeniu dwóch różnych elementów. Przy tej formie rozgrywki wypadają one poprawnie i mają swoje łatwiejsze, jak i trudniejsze etapy.

Świetnie wypada klimat gry i jej atmosfera, która nie jest typowym straszakiem rodem z amerykańskich filmów, a bardzo subtelnie i stopniowo buduje grozę i uczucie zaszczucia podobnie jak w serii Silent Hill.

Nie ma w tym nic dziwnego, tym bardziej że za ścieżkę dźwiękowa odpowiada Akira Yamaoki oraz Arkadiusz Reikowski. Japończyk miał swój udział w opracowaniu muzyki do wspomnianego przed momentem cichego wzgórza i czuć podobne tony również w grze od Bloober Team. Równie dobrze wypada voice-acting, w którym to emocje są wyraziste i mimo braku pełnego polskiego dubbingu, gra aktorska stoi tutaj na wysokim poziomie. Na szczególne wyróżnienie zasługuje Troy Baker, znacząca postać świata dubbingu — głównie kojarzony z roli Joela z The Last of Us.

Pod względem oprawy graficznej bywa różnie. Są miejsca, gdzie tytuł posiada fantastycznie zaprojektowane lokacje z dużą ilością szczegółów, jak chociażby resort Niwa, który w rzeczywistości jest hotelem Cracovia, ale zdarzają się i takie, które straszą słabszą formą detali i samym wykonaniem. Dziwnie wyglądają plakaty czy różne znaki występujące w języku angielskim, co nieco psuje immersję tytułu, gdyż tego typu smaczki są wymieszane z naszym ojczystym. Mimika twarzy również odstaje od obecnych standardów łącznie z animacjami, które niestety w wielu momentach są mocno drewniane. Tytuł mimo wszystko potrafi się bronić i dostarcza sporo zabawy, mimo kilku jego wad.

Ciekawostką jest fakt, że do współpracy nad tytułem zaproszono aktora Marcina Dorocińskiego oraz Weronikę Rosati, będąc wizualnym wzorem dla głównej postaci. 

Medium pokazuje, że najlepsze horrory nie muszą polegać wyłącznie na kilkusekundowym straszeniu gracza i stereotypach. Bloober Team stworzył niepokojący psychologiczny horror, wzmocniony ciekawymi postaciami, odpowiednio skrojoną muzyką oraz często nieprzewidywalną historią. 

Tagi: The Medium

Oceń notkę
+ +21 -

Oceń profil
+ +125 -
drunkparis
Ranking: 81 Poziom: 72
PD: 46902
REPUTACJA: 15129