SKLEP

Z gier cyfrowych ciągnione treści

czyli moje inspiracje, przemyślenia i pohukiwania
Bartosz Dawidowski Bartosz Dawidowski 28.07.2012, 00:04
Dwulinkowe latawce akrobacyjne - kilka porad
4461V

Dwulinkowe latawce akrobacyjne - kilka porad

Po moim ostatnim Hyde Parku w PSX Extreme, w którym poruszyłem temat latawców akrobacyjnych, napisały do mnie AŻ 3 osoby (zaszaleliście!) z pytaniem, jaki najlepiej kupić "stunt kite" na początek. Pomyślałem, że zamiast odpowiadać każdemu z osobna napiszę tutaj, na pociesznym blożku.

Po moim ostatnim Hyde Parku w PSX Extreme, w którym poruszyłem temat latawców akrobacyjnych, napisały do mnie AŻ 3 osoby (zaszaleliście!) z pytaniem, jaki najlepiej kupić "stunt kite" na początek. Pomyślałem, że zamiast odpowiadać każdemu z osobna napiszę tutaj, na pociesznym blożku.

 

Czym są dwulinkowe latawce akrobacyjne już pewnie wiecie, jeśli śledziliście moje wpisy blogowe. Jeśli natomiast macie w dupsku czytania zmurszałych archiwaliów, to polecam zerknąć na filmik poniżej. Ludowe przysłowie głosi, że jeden ruchomy obraz z YouTube jest wart pierdyliona słów. Czy jakoś tak...

 

 

Co tu dużo mówić - dla mnie dwulinkowe, delta-kształtne latawce akrobacyjne to jedno z najlepszych odkryć w ostatnich latach. Ciągle mi mało tego sportu. A bawić się można praktycznie przy każdej porze roku, byle nie padał deszcz.

 

Jak jednak zacząć przygodę w latawcami akrobacyjnymi? Oczywiście trzeba kupić sam sprzęt i tu pojawią się właśnie dylematy. Postaram się odpowiedzieć na najważniejsze pytania.

 

1) Ile pieniędzy wydać na początek?

- 300 zł na początek będzie idealnie. Za te pieniądze powinniście dostać porządnie skonstruowany i uszyty latawiec i jeszcze powinno zostać na dobre linki (dobrze dopasowane do uciągu jaki będzie generowała konstrukcja).

 

2) Jaki latawiec kupić?

- Tutaj musicie sobie odpowiedzieć na pytanie, jakimi wiatrami dysponujecie w swojej okolicy. Jeśli mieszkacie w górach lub nad morzem, to macie do wykorzystania znakomite, stabilne i silne wiatry. Można więc inwestować w cięższe konstrukcje, które wytrzymają silniejsze wiatr, nawet do 6 w skali BF. Trzeba się jednak liczyć z tym, że taki "kajt" nie będzie chciał dobrze latać przy słabym wietrze.

 

Jeśli mieszkacie na nizinach, jak większość z nas, to polecam kupić lekką i delikatniejszą konstrukcję. Taką by zaczynała już się wznosić od najmniejszych powiewów (ruszające się liście na drzewach). Najczęściej na nizinach wieje wiatr między 10-30 km/h, więc zdecydowanie lepiej w takim przypadku inwestować w konstrukcje z jak najszerszym skrzydłem (przynajmniej 2,1 m szerokości) i lekkie. Wszystkie latawce mają oznaczenia do jakich wiatrów są skonstruowane. Trzeba pamiętać, ze znacznie łatwiej jest trzaskać triki przy słabszym wietrze, więc początkującym polecam właśnie takie stabilne i lekkie konstrukcje o dużej szerokości.

 

3) Gdzie puszczać latawce akrobacyjne?

- Idealne oczywiście jest morskie wybrzeże (stabilny wiatr, bez turbulencji). Reszcie zostaje szukanie jak największych łąk i innych otwartych przestrzeni, gdzie przynajmniej na 150 metrów wokół nie ma wysokich drzew. Uważać też trzeba oczywiście na ludzi, żeby komuś nie przywalić latawcem rozpędzonym do 100 km/h w głowę, albo nie poturbować kogoś linką. Generalnie najlepsze są w miarę ustronne miejsca, jakieś rozległe łąki, otwarte stadiony itp.

 

4) Co robić, by nie rozwalić drogiego latawca?

- Trzeba wyrobić sobie odruch PUSZCZENIA obu linek w momencie gdy wiecie, że straciliście kontrolę nad sytuacją (odrzucacie je na ziemię). Zamiast przygrzmocić w glebę z wielką prędkością (gdybyście do ostatniej chwili próbowali manewrować) latawiec momentalnie utraci ciąg i po prostu zacznie opadać delikatnie jak liść na ziemię. Wystarczy tylko puścić obie linki.

 

 

To tyle na początek (być może napiszę jeszcze część drugą tego "poradnika") - nie będę pisał jakie konkretne modele latawców kupować, bo raz, że to forma reklamy, a dwa że po prostu nie orientuję się co aktualnie jest dobre. Swoje dwa latawce mam od jakichś 4-5 lat i od tego czasu nie byłem zainteresowany kupnem czegoś nowego (wystarczają mi w zupełności te co mam - jeden to świetny model od firmy Level One, która chyba już niestety nie prowadzi produkcji).

 

Długich lotów pełnych akrobacji życzę. Aha, jeśli będziecie chcieli latać na poziomie, który prezentuje gość z filmiku poniżej, to trzeba się liczyć z 2-3 latami ćwiczeń. Nikt nie mówił, że to proste!

 

Tagi:

Oceń notkę
+ 0 -

Oceń profil
+ +10 -
Bartosz Dawidowski
Ranking: 632 Poziom: 41
PD: 9936
REPUTACJA: 596
Miesięcznik PSX Extreme