Z gier cyfrowych ciągnione treści

czyli moje inspiracje, przemyślenia i pohukiwania

Zax Zax 28.02.2011, 14:44
Amnezja - najstraszniejszy horror od czasów Silent Hill
1685V

Amnezja - najstraszniejszy horror od czasów Silent Hill

Pierwsza część Silent Hill to moim zdaniem najlepiej zrealizowany horror w historii. Przez te wszystkie lata nie otrzymaliśmy gry, którą można by postawić na tym samym, najwyższym stopniu doskonałości w gatunku. Wizja Konami jeszcze chyba długo pozostanie najlepszym horrorem w historii gier. Pojawił się jednak w końcu jeden tytuł, który można śmiało porównywać z grą, która ukazała się na PSone...

Pierwsza część Silent Hill to moim zdaniem najlepiej zrealizowany horror w historii. Przez te wszystkie lata nie otrzymaliśmy gry, którą można by postawić na tym samym, najwyższym stopniu doskonałości w gatunku. Wizja Konami jeszcze chyba długo pozostanie najlepszym horrorem w historii gier. Pojawił się jednak w końcu jeden tytuł, który można śmiało porównywać z grą, która ukazała się na PSone...xxxxx

     

Noc, słuchawki na uszach i przerażenie. Psychiczny dyskomfort. Amnesia: Mroczny Obłęd to wyjątkowa gra. Horror, który rzeczywiście straszy i nie robi tego w tani sposób (na zasadzie wyskakującego z szafy truposza, jak w większości survival horrorów). Pecetowa Amnesia osacza gracza psychicznie, powoduje prawdziwy psychiczny dyskomfort. Nie przeszedłem jeszcze tego tytułu do końca (wtedy pojawi się na blogu ostateczny werdykt), ale mogę powiedzieć Wam jedno: takiego horroru nie było od lat. Naprawdę przerażającego gracza. Jak udała się ta sztuka małemu, niezależnemu studiu Frictional Games?

 



    



    

Zmiana paradygmatu. Dawne horrory popełniały pewien błąd - oddawały nam do dyspozycji cały arsenał środków obronnych. W potwory z koszmarów naparzaliśmy siekierami, gazrurkami, strzelaliśmy z rewolwerów i strzelb. Amnesia pokazała, że prawdziwy strach pojawia się wtedy, kiedy jedyną opcją przeżycia jest ucieczka i skrycie się w mroku. W Amnesii nie możemy walczyć z przeciwnikami - po prostu. Wierzcie mi, że odmienia to zasady gry i wprowadza całkowicie nowy wymiar strachu do rozgrywki.




Drugą kwestią jest genialnie wykorzystana koncepcja oświetlenia. Bohater, którego prowadzimy po posępnym zamczysku odczuwa spokój psychiczny tylko, gdy znajduje się w oświetlonych miejscach. Kiedy wchodzi w zmrok rozpoczyna się powoli proces tracenia zmysłów. Umysł bohatera zaczyna szaleć, serwując nam niepokojące dźwięki, wizje, szumy. Musimy więc stale zabiegać o odpowiednią ilość nafty do lampy i zapalać napotkane świece. Jest tylko jeden problem - demony reagują na światło i biegną w naszą stronę, kiedy jesteśmy oświetleni. Żeby więc przeżyć musimy skrywać się w mroku. To z kolei rozpoczyna proces popadania w obłęd. Świetna koncepcja, która ogromnie podnosi adrenalinę u gracza - efekt uzyskano bez oklepanego strzelania z broni palnej i wymachiwania siekierką.



    



    



     


Jeśli chcecie rozpocząć przygodę w tym tytule, to mam dobrą informację - gra odpala się nawet na słabszych pecetach czy laptopach. Kosztuje to w polskich sklepach ok. 50 zł. Gra ma oczywiście wady. Nie twierdzę, że mamy do czynienia z ideałem. Brakuje w Amnezji chociażby NPC-ów, jakiegoś większego rozbudowania fabularnego. Ale czy całość potrafi solidnie przestraszyć? Zdecydowanie tak.

    

Ciąg dalszy opowieści o "Mrocznym Obłędzie" już niedługo...

 

Przepraszam, ale wykasowały się nie z mojej winy Wasze poprzednie komentarze (z soboty i niedzieli) do tego wpisu blogowego.

Tagi:

Oceń notkę
+ 0 -

Oceń profil
+ -4 -
Zax
Ranking: 1362 Poziom: 41
PD: 9936
REPUTACJA: 503