SKLEP

Z gier cyfrowych ciągnione treści

czyli moje inspiracje, przemyślenia i pohukiwania
Bartosz Dawidowski Bartosz Dawidowski 26.09.2013, 16:15
Odkrycie starszej perełki, czyli jak nie kupiłem Total War: Rome II
3168V

Odkrycie starszej perełki, czyli jak nie kupiłem Total War: Rome II

Przyznam się, że napaliłem się na pecetowe Total War: Rome II jak szczerbaty na suchary. Pierwszą odsłonę Rome uważam za jedną z najlepszych gier w historii (nie tylko z gatunku strategii, ale w ogóle). Na kontynuację tej genialnej pozycji czekałem od lat. Już prawie stałem z odliczoną kasą w sklepie, ale wcześniej postanowiłem rzucić okiem na opinie społeczności fanów serii i doznałem szoku...

Nie trzeba nawet czytać żadnego tekstu - wystarczy wejść na Metactric i zobaczyć, jaką średnią ocen użytkowników ma w tej chwili Total War: Rome II. Oczywiście część ocen jak zwykle pochodzi od trolli i innych złośników, ale mimo wszystko nota jest tak niska (3.8/10), że skłania do różnych refleksji. Jedno pytanie jest takie - w jaki tytuł grali recenzenci, że gra otrzymała u nich tak dobre noty (mnóstwo "ósemek")? Druga kwestia - jak można tak zepsuć sprawdzoną przez lata markę, w której zakochani byli miłośnicy strategii? Trudno to wszystko pojąć. W Sieci roi się od narzekań na temat źle zoptymalizowanego kodu gry, bugów, pacyfistycznego SI, zbyt szybkiego tempa toczenia batalii (zrobił się z tego "Benny Hill Show" - wielkie bitwy trwają ponoć 2-3 minuty) czy usunięcia kilku istotnych funkcji, które istniały w poprzednich odsłonach serii. Jeśli ktoś z naszych czytelników jest obeznany w temacie i miał już okazję zagrać w Rome II - zachęcam do podzielenia się opinią, czy tytuł faktycznie jest tak beznadziejny, czy to tylko gruba przesada grupy fanów. Póki co postanowiłem, że wstrzymuję się z zakupem. Przynajmniej do czasu pojawienia się konkretnych łatek. Pytanie tylko czy grę da się w pełni naprawić poprzez patche?


 

Zamiast Rome II postanowiłem w międzyczasie kupić (za śmieszne pieniądze) Medieval II: Total War, wydane w 2006 roku, wraz z rozszerzeniem "Królestwa". Nie mogę zrozumieć, dlaczego wcześniej nie spróbowałem sił przy tej strategicznej perełce. Tytuł wydaje mi się nawet lepiej dopracowany, niż pierwsza część Rome. Podoba mi się w niej przede wszystkim powolne i realistyczne tempo rozwijania batalii - oddziały przemieszczają się w rozsądnym tempie i nie wyrzynają się w kilka sekund (jest dzięki temu czas po nawiązaniu walki piechotą, by rozpocząć manewry oskrzydlające kawalerią). Zafascynowany jestem systemem "papieskim", możliwością przeprowadzania krucjat, ekskomunikami całych państw. W Średniowieczu nie tylko nad wielką polityką, ale również nad wszystkimi aspektami życia, cały czas dominowała religia i w tej produkcji to naprawdę czuć. Prowadząc kampanię republiką wenecką cały czas zmagam się z humorami i intrygami kolejnych papieży - mało brakuje bym przez swoje agresywne podboje sprowadził na siebie gniew państw całego katolickiego świata. Gra ma niesamowity klimat, dobrą grafikę (nawet dziś przyjemnie ogląda się bitwy) i dojrzały gameplay. Polecam mocno!


Tagi:

Oceń notkę
+ 0 -

Oceń profil
+ +10 -
Bartosz Dawidowski
Ranking: 632 Poziom: 41
PD: 9936
REPUTACJA: 596
Miesięcznik PSX Extreme