Z gier cyfrowych ciągnione treści

czyli moje inspiracje, przemyślenia i pohukiwania

Zax Zax 25.06.2010, 17:29
Latawce akrobacyjne - genialna zabawa za małe pieniądze
1693V

Latawce akrobacyjne - genialna zabawa za małe pieniądze

Często mówi się ostatnio w telewizji o sportach związanych z latawcami. Coś się ruszyło w tym temacie. Wydawałoby się, że nie ma bardziej egalitarnej zabawy, w której mogłyby brać udział osoby od 5 do 105 roku życia, bez względu na możliwości finansowe. Z pewnym niesmakiem stwierdzam jednak, że głównie lansowanym hobby "latawcowym" stał się dzisiaj kitesurfing. Jest to sport drogi i wymagający sporo wolnego czasu, chociażby na dojazd na odpowiednio duży akwen, z dobrym, stałym wiatrem. "Warszawka" pokochała oczywiście to hobby. W kolorywych magazynach można zobaczyć nasze gwiazdki serialowe, jak szczerzą zęby na plażach egzotycznych krajów, dzieżąc w łapkach bar kite'a. Nie odmawiam kitesurfingowi atrakcyjności - to musi być fantastyczna zabaw. Jest jednak inna, bardziej tradycyjna strona strona "latawcowania", z którą jakoś nasze gwiazdy nie chcą już łączyć swojego wizerunku.

Często mówi się ostatnio w telewizji o sportach związanych z latawcami. Coś się ruszyło w tym temacie. Wydawałoby się, że nie ma bardziej egalitarnej zabawy, w której mogłyby brać udział osoby od 5 do 105 roku życia, bez względu na możliwości finansowe. Z pewnym niesmakiem stwierdzam jednak, że głównie lansowanym hobby "latawcowym" stał się dzisiaj kitesurfing. Jest to sport drogi i wymagający sporo wolnego czasu, chociażby na dojazd na odpowiednio duży akwen, z dobrym, stałym wiatrem. "Warszawka" pokochała oczywiście to hobby. W kolorywych magazynach można zobaczyć nasze gwiazdki serialowe, jak szczerzą zęby na plażach egzotycznych krajów, dzieżąc w łapkach bar kite'a. Nie odmawiam kitesurfingowi atrakcyjności - to musi być fantastyczna zabaw. Jest jednak inna, bardziej tradycyjna strona strona "latawcowania", z którą jakoś nasze gwiazdy nie chcą już łączyć swojego wizerunku.xxxxx
 


Chodzi mi o puszczanie dwulinkowych latawców akrobacyjnych. To proste i tanie hobby. Wystarczy mały latawiec, który da się zwinąć w rulonik i wrzucić do futerała po wędkach na plecy, linki i trzymadełka. To wszystko, czego potrzebujemy, by bawić się w latawce akrobacyjne. Koszty? Pięć lat temu wydałem 150 zł na mały, szybki latawiec polskiej produkcji. Rok później kupiłem za 300 zł lepszą konstrukcję, firmy Level One. Przez te wszystkie lata oba latawce służą mi doskonale. Doliczmy jeszcze do tego koszt dwóch kompletów linek (cieńsze dla lżejszego, grubsze dla dwumetrowca), co zamknęło się w kwocie ok. 80 zł. I to wszystko. Nie ma tańszego hobby, które dawałoby taką frajdę, jak latawce akrobacyjne.

Może wyjaśnię parę spraw dla osób, które chciałyby zacząć swoją przygodę z tym pięknym hobby. Puszczając latawiec akrobacyjny stoimy w miejscu. Ostatnio na jakiejś reklamie banku widziałem faceta z dzieckiem, który biegł jak oszalały z latawcem akrobacyjnym. Wyglądało to idiotycznie dla każdego, kto uprawia ten sport, ponieważ z latawcami akrobacyjnymi nie ma potrzeby biegania pod wiatr. Oczywiście jeśli chcemy wykonać bardziej zaawansowane triki, trzeba będzie zacząć się ostro ruszać po łące - ale tylko wtedy.

Jeśli chcecie zacząc zabawę z latawcami dwulinkowymi, to naprawdę zainwestujcie od razu w większy żagiel. Latawiec powienien mieć rozpiętość skrzydła ok. 180-250 cm. Nie kupujcie oczywiście taniochy chińskiej ze szkieletem z włókna szklanego. Tak można się tylko i wyłącznie zrazić do tematu. Wyłóżcie na starcie te 300-400 zł. To mało jak na 5-6 lat zabawy.

Na koniec napiszę jeszcz o uczuciu, które towarzyszy "pilotowi" latawca dwulinkowego. Musicie wiedzieć, że każdy - nawet najdrobniejszy ruch palca - ma wpływ na zachowanie latawca w locie. Gracze poczują się tutaj jak w domu. Naprawdę, uczucie jest trochę takie, jakby trzymało się pada w ręku. Tylko reakcje na nasze ruchy palców są jeszcze czulsze, jeszcze ostrzejsze.

Puszczanie latawców akrobacyjnych to przeżycie jedyne w swoim rodzaju. Kiedy zaczniesz się w to bawić zrozumiesz, co czują ptaki, które szybują w przestworzach. Metaforycznie można by to nazwać rozmową z wiatrem. Mamy pod palcami fakturę wiatru, czujemy go namacalnie i nie tyle panujemy nad nimi - współpracujemy z nim. Niesamowite uczucie.

Poniżej kilka moich fotografii. Niedługo wrzucę tu filmik z moich lotów. Tymczasem zobaczcie co robią z latawcami dwulinkowymi profesjonaliści (ostrzegam, że do takiego poziomu dochodzi się po wielu, wielu latach ćwiczeń).

 

 

 

 

[Obiekt musi mieć rozszerzenie SWF. Kod zablokowany]

 

 

[Obiekt musi mieć rozszerzenie SWF. Kod zablokowany]
 

Tagi:

Oceń notkę
+ +1 -

Oceń profil
+ +2 -
Zax
Ranking: 1190 Poziom: 41
PD: 9936
REPUTACJA: 531