Blog użytkownika Sickman

Sickman Sickman 14.06.2021, 02:23
Skąd my ich znamy - czyli aktorzy, którzy zapadli w pamięci jedną rolą
185V

Skąd my ich znamy - czyli aktorzy, którzy zapadli w pamięci jedną rolą

Na pewno każdy z nas ma swojego ulubionego bohatera kinowego, a filmy z nim w roli głównej oglądać możemy bez końca. Poniższe zestawienie pokazuje tych, którzy zapadli mi w pamięci głównie jedną rolą.

Harrison Ford - Indiana Jones (seria filmów Indiana Jones)

Najmniej lubiany i najrzadziej oglądany przeze mnie bohater z wymienionych na tej liście co nie oznacza, że nie warty uwagi i odnotowania. Absolutna klasyka i wciąż nie poddający się Harrison Ford w roli nieustraszonego poszukiwacza przygód.

 

 

Andrzej Grabowski - Ferdynand Kiepski (serial Świat według Kiepskich)

Nie mogło zabraknąć tutaj naszego jedynego i niezastąpionego Ferdka. Choćby nie wiem jak "uciekał" i wymazywał tę rolę to dla widzów (głównie tych nieco starszych) Andrzej Grabowski już na zawsze pozostanie Ferdynandem Kiepskim.

 

 

Angelina Jolie - Lara Croft (seria filmów Tomb Raider)

Jedna jedyna kobieta w całym zestawieniu, ale za to z jak udaną rolą. Bardziej chodzi mi tutaj oczywiście o dobranie i wygląd aktorki bo co prawda film sam w sobie dziełem wybitnym nie jest (żaden z dwóch) tak już Angelina jako Lara Croft wygląda wprost fenomenalnie (zwłaszcza w odniesieniu do swojej konsolowej wersji).

 

 

Chuck Norris - Cordell Walker (serial i filmy Strażnik Teksasu)

Odkładając już na bok wszystkie żarty związane z Chuckiem jednego nie można mu odmówić - stworzył on postać iście kultową i ponadczasową. Nigdy nie zapomnę tych młodszych lat kiedy to wieczorami wyczekiwało się kolejnego odcinka Strażnika Teksasu.

 

 

Keanu Reeves - Neo (seria filmów Matrix)

Jako mały dzieciak nie raz i nie dwa wyobrażałem siebie w czarnym długim płaszczu i w ciemnych okularach. Wystarczyło raz obejrzeć Matrixa aby Keanu Reeves już na stałe otrzymał ode mnie łatkę Neo.

 

 

Marlon Brando - Don Vito Corleone (Ojciec Chrzestny)

Chyba najkrótsza w całym zestawieniu rola wybranego aktora, ale trzeba przyznać, że odegrana w niezwykłym stylu i z niepowtarzalnym wręcz podejściem do tematu. Marlon Brando jako głowa rodziny Corleone wypadł tak bardzo przekonująco, że oglądając pierwszą część Ojca Chrzestnego miało się wrażenie uczestnictwa w prawdziwym życiu mafii.

 

 

Russell Crowe - Maximus (Gladiator)

Wspaniały film i świetna rola wyżej wspomnianego aktora. Scena w której odsłania swoje oblicze przed Julkiem nawet dziś robi wrażenie. Widać że wczuł się w postać, a nagroda w postaci Oscara tylko potwierdza kunszt i wysiłek włożony przez aktora w odegraniu tej pamiętnej roli.

 

 

Heath Ledger - Joker (Mroczny rycerz)

Przed rolą Jokera nie kojarzyłem za bardzo tego aktora, ale po tym co wykreował w Mrocznym rycerzu nabrałem do niego szacunku. Dla mnie to najlepszy odtwórca roli głównego wroga człowieka - nietoperza i zdecydowanie jedna z lepszych ról drugoplanowych w historii kina. 

 

 

Arnold Schwarzenegger - T-800 (seria filmów Terminator)

Czy wyobraża sobie ktoś inną gębę w roli legendarnego cyborga T-800? Szczerze... Bo ja chyba nie. Arnold Schwarzenegger pomimo wielu innych filmów na stałe zapisał się w historii głównie rolą w filmach Terminator. Nie da się odrzucić wrażenia, że postać jest wręcz skrojona pod jego imidż.

 

 

Sylvester Stallone - John Rambo (seria filmów Rambo)

Żeby nie było, że zapomniałem o Rockym, ale po dłuższej chwili namyślenia wybrałem jednak weterana wojny w Wietnamie. Naprawdę rzadko kiedy zdarza się aby rola wykreowana w latach 80. przetrwała do dziś. Mam wrażenie, że gdyby Sly był nieco młodszy to nakręciłby kolejne filmy z nieśmiertelnym komandosem w roli głównej.

  

Tagi:

Oceń notkę
+ +7 -

Oceń profil
+ +61 -
Sickman
Ranking: 934 Poziom: 47
PD: 14314
REPUTACJA: 3877