SKLEP

Blog użytkownika drPain

drPain drPain 15.06.2018, 00:06
Piątkowa GROmada #89
629V

Piątkowa GROmada #89

E3 już za nami. Emocje zdążyły troszkę opaść, więc sądzę, że spokojnie można wrócić do ogrywania rozpoczętych przed targami tytułów. Przed Wami kolejna GROmada!

Cóż to było za E3. Jakież wielkie emocje we mnie wywołało! Nie no, żartuję. Podczas oglądanych konferencji srogo się wynudziłem. Oszczędzę Wam jednak moich narzekań. Moje zdanie o tej imprezie znajdziecie w najnowszym Hyde Parku. Po raz kolejny chciałbym podziękować Charemu za poratowanie mnie tekstem do GROmady. Na ostatnią chwilę swoją cegiełkę dorzucił również ojciec założyciel tego cyklu, czyli Daaku. Inne zaproszone osoby, z różnych powodów, nie mogły się tym razem pojawić. Szkoda. Mam tylko nadzieję, że przynajmniej jedna z nich zagości tu w niedalekiej przyszłości (braciszku, o Tobie myślę). Można już zaczynać. Jedziemy z tym!

drPain

Od jakiegoś czasu mam rozpoczęte dwie giery na mojej trójeczce. Jedną z nich jest drugi Crysis, do którego już pewnie nie wrócę. Zaś drugą... Sam nie jestem w stanie w to uwierzyć, ale wciągnąłem się w jrpg’a. Zacznijmy jednak od tego pierwszego. Po tygodniowej przerwie od GROmady (długa historia) w końcu mogę coś tam napisać o ostatnio ogrywanych gierkach.

Crysis 2 [PS3]

Od produkcji Crytek’u oczekiwałem przyjemnego pif paf. Czasami lubię odpalić sobie jakiegoś fps’a i sympatycznie spędzić kilka godzinek. Niestety Crysis nie spełnił swojego zadania i zamiast cieszyć, męczył. Po pierwszych dwudziestu minutach zacząłem zmuszać się do dalszej gry. Ostatecznie odpuściłem sobie w połowie przygody. Czemu? O tym dalej. Nie będzie tutaj zbyt długo, ale już wystarczająco się wycierpiałem podczas sesji przy konsoli, żeby teraz wracać pamięcią do tego tytułu.

Sam motyw z kombinezonem jest chyba najlepszą rzeczą, na jaką natkniemy się podczas zabawy. Ulepszając go wzmacniamy nasze zdolności. Dłuższy sprint, zwiększona ilość dostępnej energii, czy redukcja otrzymywanych obrażeń. Dopakowywanie tego wszystkie potrafi sprawić przyjemność i wybija się ponad ogólną przeciętność opisywanego programu. Najbardziej rozczarowałem się czynnością, która jest tu uskuteczniana najczęściej. Mianowicie chodzi mi o wymiany ognia. Strzelanie jet tu cholernie nijakie. Nie sprawiało mi ono kompletnie żadnej przyjemności. Wypluwanie pocisków cierpi przez brak odpowiedniej mocy. Strzelanina, w której kuleje strzelanie? Coś chyba jest mocno nie tak.

Skoro już przy starciach jesteśmy to warto wspomnieć o nienajlepszej, oczywiście moim zdaniem, ich konstrukcji. Grało mi się w to dziwnie. Całość jest liniowa. Nie jest to akurat wadą, gdyż raczej nie wymagam od shooterów otwartości świata. Co tutaj jest w takim razie ,,dziwne’’? Z jednej strony otrzymujemy korytarzowe przemierzanie lokacji, lecz z drugiej, pojedynki odbywają się na czymś w rodzaju aren. Są to znacznie większe miejscówki. W teorii jest to rozwiązanie całkiem ciekawe, ponieważ pozwala ono na stosowanie różnych strategii. Albo, używając kamuflażu, po cichu eliminować będziemy kolejnych adwersarzy, albo oddamy się dzikiej furii i wyrżniemy wszystkich w stylu Johna Rambo. Może i pierwsze dwa takie momenty będą bawić, lecz niestety powtarzają się one stanowczo zbyt często. Kolejne starcia były dla mnie tylko przykrym obowiązkiem. Nędzny feeling strzelania tutaj nie pomaga. Gdzie tylko się dało, tam starałem się unikać przeciwników i biegłem przed siebie w celu popchnięcia historii do przodu.

Graficznie nie zrobiło to na mnie wrażenia. Ograłem już całą masę lepiej wyglądających gier na trzecim plejaku. Całość wydała mi się także niesamowicie rozmazana. Podczas większych rozpierduch obraz był po prostu niewyraźny. Zrujnowane miasto, w którym toczy się akcja, jest jednym z najmniej klimatycznych miejsc jakie widziałem w swoim gamingowym żywocie. Nie mam pojęcia jak twórcom udało się tego dokonać, ale stworzyli nudne, bezduszne tło wydarzeń. Wydarzeń, które również specjalnie nie porywają. Oprawa audio? Już nie miałem siły, żeby zwrócić na nią uwagę.

Odpadłem jakoś w połowie. Nie chciałem się zmuszać do czegoś co nie sprawiało mi przyjemności. Jeśli jakaś gra sprawia, iż przypominam sobie o ,,cudownej’’ pozycji jaką jest Bodycount, to nie świadczy o niej najlepiej. Nie wiem, może to tyłka ja i tak naprawdę Crysis 2 jest tytułem dobrym, a ja nie potrafię tego dostrzec? Nie wiem. Wiem natomiast jedno. Nieprędko zabiorę się za trójkę. Słyszałem, że jest ona lepsza, aczkolwiek muszę trochę odpocząć. Potrzebuję teraz maratonu z dobrymi grami.

Kingdom Hearts Final Mix [PS3]

Nie mam pojęcia co się ze mną stało. Jakiś zły demon podkusił mnie do sięgnięcia po reprezentanta gatunku, w którym raczej nie gustuję -jrpg. Kingdom Hearts, czyli produkcja łącząca ze sobą światy znane z bajek Disneya oraz serii Final Fantasy. Jeszcze niedawno śmiałem się z tego połączenia. Przecież to nie ma prawa wypalić. Wypaliło... Wypaliło jak jasna cholera. Jeszcze trochę zabawy przede mną, a już wiem, że po kolejną część sięgnę tak szybko jak tylko będzie to możliwe. Trzecią odsłoną już jestem srogo zajarany. No cóż... Czas oficjalnie wyzbyć się człowieczeństwa i zanurzyć w świat chińskich sztosików.

Niesamowity klimat! Już po kilku pierwszych kilku minutach zakochałem się w tym dziele. Rewelacyjna, baśniowa atmosfera. Po pojawieniu się na ekranie znanych mi Disneyowskich postaci wiedziałem, że czeka mnie przednia zabawa. Eksploracja kultowych miejscówek sprawia ogromną przyjemność. Zaciesz nie chce zniknąć z twarzy grającego. Świat Alladyna, Arielki, czy Alicji... Słodka Celestio, to jest genialne! Jak na razie największe wrażenie zrobiła na mnie dżungla u Tarzana. Kupiło mnie ślizganie się po gałęziach drzewa. Sentyment zadziałał mocno. Doskonale pamiętam ten element z platformówki z Tarzanem, w którą kiedyś się zagrywałem. Na monotonię narzekać tu nie można. Lokacje zmieniają się zanim zdążą znudzić. Na przykład u Alicji czułem pewien niedosyt. Gameplayowo także nie ma na co narzekać. Poza walką (do której przejdziemy za chwilę), oczywiście pobiegamy i poskaczemy, ale również popływamy, czy właśnie poślizgamy się na drzewach. Różnorodność jest ogromną zaletą tej pozycji.

Pojedynki mogę delikatnie porównać do tych znanych mi z drugiego Ni no Kuni. Odbywają się one w czasie rzeczywistym. Czuć, iż troszkę lat od premiery już minęło, aczkolwiek nadal potrafią cieszyć. Cholera... Mając w drużynie Kaczora Donalda i Goofyego nie mogło być inaczej. Machanie naszym orężem (keyblade), uniki, strzelanie ognistymi pociskami, bądź innymi czarami. To wszystko wypada fantastycznie. Starcia z napotykanymi przeciwnikami (heartless) są częste. Może i nawet zbyt częste, lecz części da się uniknąć. Wrogowie zostali zaprojektowani bardzo sympatycznie. Idealnie wpasowują się w przedstawione realia. Największe wrażenie robią jednak główni szefowie. Możliwość skopania tyłków największym złodupcom z bajek dzieciństwa jest pięknym doświadczeniem.

Oprawa wizualna prezentuje miły dla oka poziom. Należy pamiętać, że jest to odświeżona gra z PS2. Nie wymagajmy więc cudów. Dźwiękowo Kingdom Hearts broni się dobrze. Całościowo jest to tytuł nieprzyzwoicie mocny. Fakt, że słowa te pisze człowiek raczej nie gustujący w jrpg’ach może coś znaczyć. Jeśli tylko pamiętać będziemy, iż mamy do czynienia z programem mającym swoje lata, to wszelkie archaizmy automatycznie przestają irytować. Zostałem strasznie pozytywnie zaskoczony. Moc Disneyowskich animacji robi tu ogromną robotę. Jak tylko ukończę tę przygodę, zrobię sobie krótką przerwę i prawdopodobnie zabiorę się za kolejne gry z tej serii. Przed premierą trójki zamierzam przynajmniej ograć dwójeczkę. Okej, to ja wracam do szukania króla Mickyego. Celowo nie wspominałem o fabule, gdyż uważam, że najlepiej jest ją odkrywać samemu. Wydaje mi się, iż większa połowa już za mną. Na tym etapie mogę polecić KH każdej osobie, która jest sympatykiem wspomnianych w tekście bajek. Ja się bawię doskonale. Może i Wam podejdzie.

I to tyle ode mnie. Trzy tygodnie ciągłego prowadzenia przeze mnie GROmady właśnie minęły. Chyba jakoś dałem radę :P Czas na malutką przerwę. Pewnie wrócę tu niedługo. Czas najwyższy na dzisiejszych gości.

Znaleźć mnie można również na: https://www.facebook.com/drPain97/

drPain

Tagi: CharyChelak crysis 2 Daaku drPain e3 2018 Kingdom Hearts HD 1.5 ReMIX kucyki Mary Skelter: Nightmares piąteczek piątek piątunio wysoki poziom

Przejdź do strony
Oceń notkę
+ +32 -

Oceń profil
+ +156 -
drPain
Ranking: 120 Poziom: 60
PD: 28340
REPUTACJA: 20490
Miesięcznik PSX Extreme