SKLEP

Blog użytkownika drPain

drPain drPain 12.10.2018, 00:06
Piątkowa GROmada #106
611V

Piątkowa GROmada #106

I ponownie się tu spotykamy. Dzień przed wyczekiwanym przez wielu weekendem. Chwila odpoczynku od pracy. Chwila, podczas której konsole będą katowane, a butelki procentowych napojów same otworzą się przed nami. Kolejną Piątkową GROmadę czas zacząć!

drPain

Ostatnio odbyty urlop rozleniwił mnie na tyle, że ciężko było mi się przestawić do normalnego (normalnego dla mnie) trybu życia. Nie potrafiłem poważniej wkręcić się w jakąkolwiek giereczkę. Kilka kolejnych rozczarowań zdecydowanie mi nie pomogło. Na szczęście udało się znaleźć produkcję, która sprawiła, iż znowu jaram się samą myślą o odpaleniu konsoli. I o tym będzie ode mnie. Dwa rozczarowania oraz świetne, growe zaskoczenie. Chary jak zawsze dostarcza materiał na poziomie, więc polecam zerknąć również na stronę drugą. Lecimy z tym!

Time Crisis: Razing Storm/The Shoot [PS3]

Kiedy pojawiła się możliwość kupienia tych dwóch celowniczków za bardzo sympatyczną kwotę, długo się nie zastanawiałem. Lubię gatunek, kontrolery Move aktualnie pożyczone mam od znajomego, więc nie było nad czym się zastanawiać. Na pierwszy ogień poszedł Time Crisis, z którym wiązałem większe nadzieje. Doskonale pamiętam jak za gówniaka zagrywałem się w część o podtytule ,,Project Titan’’ z pierwszego pleja. Liczyłem na powtórkę tej rewelacyjnej zabawy. Taaakiiii ch####j... Razing Storm jest jakimś nieporozumieniem. Oczekiwałem typowego celowniczka, czyli gry, w której moja postać stoi w miejscu (ewentualnie chowa się za osłonami) i pieści przeciwników wypluwanym z dzierżonego oręża ołowiem. Jak jest tutaj? Przy pomocy różdżki oczywiście celujemy i strzelamy, natomiast przy użyciu pada, bądź navi kontrolera, poruszamy bohaterem. Z klasycznej strzelaniny na szynach zrobił się dziwaczny klon Call of Duty. Może i nie narzekałbym aż tak bardzo, lecz takie sterowanie było dla mnie szalenie niewygodne. Skorzystałem więc z sterowania za pomocą samego pada. Teraz już grać się dało w miarę wygodnie, ale czułem się bardziej jakbym grał w jakiegoś budżetowego shootera od City Interactive. Chociaż przy którymś Terrorist Takedown potrafiłem momentami się uśmiechnąć. Na płycie z grą znajdziemy również Time Crisis 4 oraz Deadstorm Pirates. Nie grałem w nie jeszcze, lecz jestem niemal pewien, że przebiją poziomem swego wykonania opisywany teraz twór. Nie wytrzymałem z TC zbyt długo. Szkoda mi było czasu, który mogłem przeznaczyć na inną, lepszą produkcję. Tą produkcją początkowo wydawał się The Shoot...

Będąc szczerym to tu nie miałem większych wymagań. Chciałem sobie po prostu postrzelać. Wcielając się w filmową gwiazdę naszym zadanie staje się rozwalanie złodupców. Aby reżyser był zadowolony musimy wykonywać serię trafień bez pudła, unikać obrażeń oraz uważać na cywili. Za dobrą grę otrzymujemy możliwość wykonania jednego z trzech strzałów specjalnych. Możemy dzięki temu zwolnić czas, zabić najbliższych wrogów, bądź też wpaść w szał i strzelać jak z karabinu maszynowego bez kar za pudła. Pierwszy rozdział to western. Bawiłem się mega dobrze. Naprawdę się w to wkręciłem. Kolejne poziomy pękały w ciągu chwili. Rozdział drugi i jakiś film z robotami już odstawał od kowbojskich klimatów. Nadal grało się przyjemnie, lecz nie mogłem doczekać się zmiany miejscówki. Zmiany, która niestety nie nadeszła. Aby w The Shoot zaliczyć progres musimy zdobyć odpowiednią ilość punktów. Jest to coś czego nienawidzę. Może za jakiś czas wrócę do tego tytułu i postaram się grać ,,troszkę’’ lepiej, ale na razie nie mam ochoty. Chciałem teraz uniknąć niepotrzebnej irytacji. Ogólnie jest to całkiem sympatyczny tytuł. Macie move’a i lubicie celowniczki? Warto się za grą rozejrzeć.

Gravel [PS4]

Początkowo Gravel’em kompletnie się nie interesowałem. Średnia ścigałka, na którą raczej szkoda czasu. Gdy podczas wizyty u mojego dobrego człowieka odpaliłem sobie demko tej produkcji moje zdziwienie było ogromne. Sprawdzenie poleciła mi pewna dobra duszyczka na moim fejsbusiowym fanpageu. I ta dobra duszyczka ma u mnie kolejkę czegoś zacnego. Gra okazała się rewelacyjna. Demo oferowało dwie trasy i chyba trzy samochody. Dobre 1.5h katowałem ten wycinek produktu. Byłem zachwycony. W końcu kupiłem pełną wersję i... dalej jestem zachwycony.

Niech Was nie odstrasza mocno przeciętna oprawa wizualna. Gravel oferuje sporo, tylko trzeba chcieć do tego dotrzeć. Po włączeniu w opcjach chyba wszystkich ułatwień otrzymałem wyścigi niesamowicie luźne, w przepiękny sposób relaksujące. Model jazdy to typowy arcade. Nie ma silenia się na realizm, co bardzo mi się spodobało. Sterowanie pojazdami potrafi sprawiać sporo satysfakcji. Wiecie, to jest ten rodzaj gier, przy których wygodnie się rozsiadamy, raczymy szklaneczką czegoś dobrego, a następnie chwytamy padzioszka i wyłączamy się z życia. A jest przy czym się wyłączyć. Zawodów do zaliczenia wydaje się całkiem sporo (dopiero dochodzę do połowy gry). Opisywany tytuł ma w sobie jedną uwielbianą przeze mnie rzecz, syndrom jeszcze jednej tur... Tfu! Wyścigu oczywiście. Serio, po każdym zakończonym mówię sobie, że robię chwilę przerwy, a i tak gram dalej. Coś pięknego.

Wyścigi dzielą się na kilka typów. Mamy tu te klasyczne, z czasem, czy specjalne, w których musimy wjeżdżać w odpowiednie znaki rozstawione na trasie. Kolizja z tym złym sprawia, iż samochodzik potężnie spowalnia. Bardzo fajne zróżnicowanie konkurencji jak i tras. Dzięki temu czas mija w sympatyczny sposób. Non stop odblokowujemy nowe fury oraz malowania. Progres jest tu odczuwalny. Gravel jest jednym z moich większych, pozytywnych zaskoczeń, a także (jak na razie) jedną z lepszych gier bieżącego roku. Jeśli szukacie luźnych, arcadeowych wyścigów w klimatach bardziej off road, dzieło studia Milestone będzie idealnym wyborem. Giereczkę można dostać w okolicach stu złotych, co jest bardzo atrakcyjną ofertą. Jedynym większym minusem jest brak split-screen’a. To przecież aż się prosi o taki tryb. Moja wstępna ocena to mocne 8/10.

I to tyle ode mnie. Fajnie było znów opisać jakieś gierki. Już niedługo znów będziecie mogli zapoznać się z moimi wypocinami na łamach GROmady. A potem? No cóż... Czas pokaże :)

drPain

Znaleźć mnie można również na: https://www.facebook.com/drPain97/ oraz YouTube

Tagi: CharyChelak drPain Gravel kucyki max payne owlboy piąteczek piątek piątunio the shoot time crisis: razing storm wysoki poziom

Przejdź do strony
Oceń notkę
+ +42 -

Oceń profil
+ +156 -
drPain
Ranking: 120 Poziom: 60
PD: 28340
REPUTACJA: 20490
Miesięcznik PSX Extreme