Mój blog.

darekbiskup

devi_pl devi_pl 14.04.2017, 09:56
O nas, konsolowcach słów kilka
235V

O nas, konsolowcach słów kilka

Skoro muszę wprowadzić wprowadzenie, to wprowadzam. Nie sądzę jednak, że jest ono tutaj potrzebne.

Graczem komputerowym jestem od 1993 roku. Wtedy zakupiona została przez moich rodziców pierwsza maszyna do gier, pisania i rysowania. Zakupiona została pierwsza wspaniała Amiga 600. Niestety, Misia pochodziła z rynku niemieckiego, przez co miała dziwne klawisze, z jakimiś kreskami nad literkami, co poskutkowało oddaniem sprzętu i zakupem kolejnej Misi, tym razem 500+. Od razu zaznaczam, ten wstęp nie ma zupełnie żadnego związku z tematem tego tekstu...

 

Co więcej, skłamałem we wstępie. Początki mojej znajomości z grami to czasy Atarynki i Commodore 64, gier podłączanych do telewizora z kartridżami 10000 in 1, kupowanymi na bazarze, na którym leżały one obok butelek z samogonem. Piękne czasy. Modlitwy nad magnetofonem, wiązanki łacińskie, kiedy ów magnetofon "nie wgrał" gry. Płacze, kiedy uszkodziła się dyskietka numer 3 od Mortal Kombat 2....

 

Czas jednak przejść do rzeczy.

 

Niektórzy, pewnie w większości nie będący w planach rodziców twierdzą, że owe lata 90 to złoty okres gier. Że teraz nie ma już takich tytułów jak kiedyś, etc, etc. Nie mam zamiaru rozwodzić się nad takimi teoriami, każda epoka ma swoje Święte Gralle. W skrócie, kiedyś był Cannon Fodder, teraz mamy Call of Duty (to nie jest najlepsze porównanie, prawda? :) ) Kiedyś było Sensible Socker, teraz jest Fifa. Kiedyś zagrywałem się w Kapitana Flyna (Traps'n'Treasure), wczoraj kończyłem Uncharter. I tak dalej.

 

Ciągle jednak nie na temat, ale już jesteśmy bliżej celu.

 

Dzisiaj mamy dwie siły konsolowej rozgrywki. Sony i Microsoft. Powoli dobija się do nich także Nintendo ze swoim Switchem, jednak jest to konsola o innym targecie, skonstruowana w zupelnie innej myśli. Wraz za Sony i Microsoftem podąża armia fanboji, zdolna na poletku internetu, gdzie każdy jest anonimowy (a przynajmniej tak mu się wydaje) wydać wojnę drugiej stronie z byle powodu, przerzucić gównem (za przeproszeniem) każdy news na portalu ppe.pl. I być z tego dumnym.

 

Wstęp do tego tekstu nie powstał przypadkowo. Wydawać by się mogło, że trend hejterski, jak to dzisiaj się nazywa, jest trendem nowym. Nic bardziej mylnego. Na początku lat 90 takie wojenki pomiędzy obozami także były na porządku dziennym. Wojna między Atarynkowcai a Commodorowcami. Amigapower vs PCpower. Spory, który sprzęt jest lepszy, który ma lepsze tytuły. Niby to samo, co dzisiaj.

Od razu śpieszę wyjaśnić, kiedyś te spory kończyły się na scenie fanowskiej, demami, prezentacjami twórczości programistycznej, nie były spłycane do poziomu "rzryj gówno", przepraszam. (chociaż wtedy internet dopiero raczkował, więc może oszukuję sam siebie).

 

No właśnie. Mamy Soniaczy i Microsofciarzy. I o tym chciałem napisać.

 

Nie rozumiem Was, współczesnych graczy. Wchodząc na portal ppe.pl na prawdę czuje się czasami poziom kloaki w komentarzach. Otwierając news o promocji dla xboxa od razu pojawia się wpis, że po co promocje, "skoro nie ma żadnych exów, zresztą, i tak na sklepie sony była cena o 50 % niższa, więc walcie się debile, którzy kupiliście tą konsolę, która nie potrafi zrobić 30 klatek na sekundę, a moje PS4 rządzi i robi mi dobrze".

 

Otwieram więc news o PS Pro. Chwila normalnej rozmowy w komentarzach i po chwili - jest. Zebrała się śmietanka fanbojska xboxa i zaczyna wywody ma temat tego, jakie to "gówniane jest to Pro, że to nie pro, tylko Sro, że żadnego 4k, że to wycisk pryszcza nie konsola"...

 

Rozumiecie, do czego zmierzam? Konsole w przedziwny sposób podzieliły graczy na dwa obozy, w którym każdy myśli, że jest tym lepszym.

Oczywiście, takie absurdy są wszędzie. Co jest lepsze, Cola czy Pepsi? Puma, czy Adidas? McDonald czy KFC?

 

W czym jednak sęk. Fanboje zapominają, że istnienie dwóch konsol wpływa pozytywnie na całą branżę. Dzięki istnieniu Xboxa, Sony może robić lepsze konsole, gry, peryferia... I odwrotnie.

 

Pojawianie się exów na konsolach jest zjawiskiem parabolicznym. Od zawsze. Raz jest kilka silnych tytułów na konsolę Sony, raz na konsolę M$. Microsoft nie powinien smucić się z tego, że Sony ma Uncharted. Wręcz przeciwnie, to powinna być motywacja dla nich, bo dzięki temu sami muszą pomyśleć o podobnej, silnej marce na swojej konsoli. Dzięki czemu skorzystamy my, gracze. A pewna część zdaje się o tym nie pamiętać.

 

Dalej, usługa Gold vs Plus. Ilekroć pojawiają się gry w miesięcznych newsach, strach czytać komentarze. Gry dodawane do golda i plusa są... dodatkiem. Niestety w Polsce jest jeszcze fala graczy, która opiera bibliotekę gier na tytułach z tych usług, jednak procent takich nijak ma się do wartości sprzed kilku lat. Zupełnie nie rozumiem hejtu wylewanego przez obie grupy fanbojów na siebie nawzajem. W zasadzie chcesz, płacisz, nie chcesz, nie płacisz. Kupujesz co chcesz. Wylewanie jednak pomyj na obie firmy i na użytkowników jednej konsoli przez drugich z tego powodu jest raczej kpiną, farsą i absurdem...

 

Kończąc, chciałbym poprosić o uruchomienie myślenia. Wszyscy tworzymy obraz tego, co nawywa się kulturą grania. Tworzymy obraz tej branży. Smutno więc robi się, kiedy ogląda się żołnieży bez głowy, huralnie obrzucających siebie nawzajem gównem. To robi się chore, bo ciągle nabiera na sile. A dalsza eskalacja skończy się... no czym? Strach pomyśleć.

 

Konsole to maszyny, mające dostarczyć nam zabawy, relaksu, odpoczynku. Jeżeli chcecie, hajterzy i trolle udowodnić coś obozowi przeciwnemu, chwyćcie za broń, zróbcie jak my, Amigowcy. Twórzcie dema, bądźcie kreatywni, pokażcie światu, że jesteście coś warci. A nie tylko wypluwajcie jad na internet, szkoda wszego wysiłku.

 

Razem tworzymy tą scenę (jak się kiedy to określało), razem chcemy wynieść granie od ponad 30 lat ponad obiegowe żarty, że jet to zajęcie tylko dla pryszczatych gówniarzy. Poskładajmy więc resztki normalności, zawrzyjmy zwieracze i udowodnijmy, że tak nie jest.

 

Bo jeśli część jabłka zgniło, to zgniłe jest całe jabłko.

Tagi:

Oceń notkę
+ +7 -

Oceń profil
+ +11 -
devi_pl
Ranking: 4190 Poziom: 27
PD: 3056
REPUTACJA: 812