SKLEP

Blog użytkownika Laughter

Laughter
Laughter Laughter 02.03.2018, 14:43
WG #194 - W co gracie?
274V

WG #194 - W co gracie?

Chwalcie się w co gracie i wezwijcie policję! Arc System Works opanowało Weekendowe Granie!

Przeżywam katuszę. Chce ograć tyle gier, ale nie mogę, nie potrafię, bo wpadłem w pułapkę i sidła bez wyjścia. PlayStation 4 to najgorsza konsola świata, która poprzez dwie gry zniszczyła mi życie. Tekken 7 i Dragon Ball FighterZ od dnia swoich premier nie dają mi świętego spokoju i każdą wolną chwilę poświęcam głównie im. Oczywiście przechodzę też inne produkcje, zwłaszcza gdy trafi się coś do recenzji.

Dragon Ball FighterZ - Frieza

Najwięcej jednak czasu spędzam przy wymienionych wyżej bijatykach. Gdyby nie one to bez problemu ukończyłbym kilkanaście lub nawet kilkadziesiąt zaległych tytułów. W ostatnich dniach znalazłem jednak siłę, aby się uwolnić i... zabrałem za inną bijatykę... ech...

BlazBlue: Chrono Phantasma Extend

BlazBlue Chrono Phantasma Extend - Hakumen/Terumi

Nie mogłem dłużej zwlekać i w końcu odpakowałem limitowaną wersję Chrono Phantasma Extend. Znałem tę grę z pierwotnego wydania na PS3, ale wyjątkowo szybko porzuciłem w kąt. Nie podobały mi się zmiany - wprowadzenie mechaniki Overdrive i parę innych kwestii skomplikowało dla mnie nazbyt rozgrywkę. Fabularnie zacząłem już się totalnie gubić i przestałem orientować w tym pogmatwanym uniwersum. Stężenie odniesień do mechaniki kwantowej i wymieszanie ich z magią oraz sci-fi brzmi fajnie, ale zostało podane w tak chaotyczny sposób, że nie potrafię tego przetrawić.

Wersja na PS4 nie zmieniła mojego stosunku do tej bijatyki. Uważam ją za najgorszy odłam serii, który wprowadził również najmniej ciekawych debiutantów na pole walki. Ostatecznie zaliczyłem szybko tryb story oraz odhaczyłem trofea zatrzymując się na 92% ogólnego zestawu pucharków. Na półce czekała już kontynuacja, którą od razu odpakowałem z folii i włożyłem do czytnika.

W tym wypadku nie ma już mowy o rozczarowaniu i... jestem oczarowany! Zwieńczenie historii Ragny było naprawdę fajnym przeżyciem, a miejscami nawet mocno emocjonalnym. Dla mnie ten cykl ma wyjątkowo sentymentalną wartość. Pierwsze BlazBlue Calamity Trigger to jedna z ważniejszych gier w mojej historii! To właśnie ten tytuł sprawił, że na nowo pokochałem dwuwymiarowe bijatyki i obok Tekkena 6 był głównym powodem przesiadki z X360 na PS3

BlazBlue: Central Fiction

Blazblue Central Fiction

Central Fiction z miejsca zatarło złe wrażenia po poprzedniku. Świetne zmiany w systemie walki, fabuła, która rozjaśniła mi mocno sytuację oraz GENIALNE nowe postacie, które dołączyły do obsady - okrutna Hades Izanami, cycata i posługująca się niszczycielską magią Nine, niesamowicie szybki Hibiki, agresywny Susanoo, a w DLC wyczekiwany od pierwszej części jubei, czy gościnna Es i Mai Natsume. Patrząc na plansze dostępnych wojowników aż trudno uwierzyć, że cykl zaczynał od ledwie 12 postaci. Wrażenie jest o tyle ogromne, bo każdy z zawodników wprowadza coś od siebie - unikalne mechaniki niedostępne dla nikogo innego wymuszają obranie CAŁKOWICIE różnego stylu gry i sposobu walki. Po prostu gromkie brawa dla twórców.

Blazblue - 6 heroes

BlazBlue: Central Fiction nie będę tak maniaczył, bo online świeci oczywiście pustkami. Zamierzam jednak poświęci tej bijatyce kilkadziesiąt godzin. Nauczyć się sensownie grać Kokonoe, poprawić styl Hakumenem, poznać Susanoo oraz opanować Jubeia, który będzie pierwszą kupioną przeze mnie postacią DLC. Najważniejsze, że walczy się bardzo przyjemnie, a zawartości tutaj od groma. Szkoda jedynie, że brak społeczności i bijatyka jest po prostu martwa.

To w zasadzie tyle. Na przemian gram w Tekkena 7, Dragon Ball FighterZ i BlazBlue: Central Fiction. Było też Blaster of the Universe, ale myślę, że temat wyczerpałem w recenzji - przyjemna strzelnica VR, ale nic ponadto. W tle przejawia się również Monster Hunter World, któremu znów nie mogę poświęcić tyle należytego czasu ile bym pragnął. Na Vicie odpalam Danganronpa V3 w celu wbicia platyny - licznik pokazuje już 75 godzin i wydaje mi się, że najgorsze jest za mną. Pozostał jedynie grind pieniędzy, wykupienie wszystkiego w galerii i przejście każdą postacią (ze wszystkich trzech odsłon) jednego z dodatkowych trybów. Koszmar, ale platyna musi być, bo nie będę mógł spojrzeć Monokumie w oczy.

Gram też w dwie gry do recenzji, o których pisać nie mogę. Dla kumatych rzucę jednak podpowiedź.

Fear Effect

Jedna już zaliczona i będzie na dniach oddana. Druga jest "w trakcie". W obu przypadkach zainteresowanie będzie raczej strasznie znikome, welp.

The Silver Case

 

Tagi: Arc System Works blazblue majonez w co gracie weekendowe granie wg

Oceń notkę
+ +13 -

Oceń profil
+ +22 -
Laughter
Ranking: 295 Poziom: 53
PD: 19519
REPUTACJA: 1796
Miesięcznik PSX Extreme