Blog użytkownika Hantos980

Hantos980 Hantos980 01.08.2015, 01:14
Za jakie grzechy dobry Boże?
727V

Za jakie grzechy dobry Boże?

Jesteś ojcem czwórki pięknych dziewczyn. Jesteś bogaty i masz zasady a dzieci wychowujesz na dobrych chrześcijan. Jak zareagujesz na ślub córki z kimś niepasującym do waszej rodziny? Z kimś o innym wyznaniu? Można to przeboleć raz. Można dwa. Ale trzy razy? Nadzieja w najmłodszej czwartej córce. Czy aby na pewno?......

Francuskie kino nie zawsze podchodzi mi we wszystkich aspektach, ale trafiają się u nich perełki na skalę światową nieraz lepszą od produkcji zza oceanu. Takimi filmami niewątpliwie była większość filmów z Louisem De Funesem. Takimi filmami była również seria Taxi czy opisywany przeze mnie na PS SITE genialny film Nietykalni. Niewątpliwie świetnym filmem jest też produkcja, którą chciałem przybliżyć dzisiaj, czyli:, „ Za jakie grzechy dobry Boże"

 Główną rolę w filmie gra Christian Clavier znany zapewne wam z ról Asterixa oraz ze świetnych komedii Goście, Goście. Tym razem wcielił się w głowę rodziny Verneuil Claude. Wraz z żoną Marie są typową arystokratyczną parą wychowującą w katolickiej wierze swoje cztery córki. Niestety sprawy nie układają się po ich myśli, bo córki zakochują się i kolejno wychodzą za mąż za Araba, Żyda i Chińczyka. Nadzieja zawsze umiera ostatnia. Po kłótni Claude z zięciami przy stole podczas świąt małżeństwo ostatnią nadzieję widzi w swojej najmłodszej córce Laure. Ta zaś za jakiś czas oświadcza, że zaręczyła się a jej wybranek jest katolikiem. Czy powiedziała im wszystko? Czara goryczy przelała się na pierwszym spotkaniu z przyszłym zięciem, ponieważ okazało się, że jest czarny:)

Wymiany zdań i utarczki słowne zięciów pomiędzy sobą oraz z teściem są wisienką na torcie całego filmu. Niektóre sytuacje potrafią rozbawić do łez i przebijają głupkowaty humor prostych produkcji w Amerykańskich, w których w większości się ostro przesadza, co skutkuje mizernym efektem końcowym. Różnice kultur, religii i zwyczajów doprowadzają do przezabawnych sytuacji bawiąc widza niemal cały czas. 

Zięciowie nie potrafią się dogadać ze sobą, ale zmienia się to, gdy pojawia się Charles, czyli czwarty kandydat. We trójkę zaczynają współpracować a w jakim celu tego wam nie zdradzę. Najlepsze zaczyna się dopiero, gdy pojawia się jeszcze ojciec czwartego pana młodego Andre. Jest on typowym zrzędą i sknerą do złudzenia przypominając Claude'a. Spotkanie obu panów wywołuje lawinę zabawnych sytuacji, które są zwieńczone we wspaniały sposób.

Film świetny na sobotni wieczór z rodziną lub do lampki wina we dwoje. Kino raczej nie zadowoli fanów komedii typu Straszny film, ale warto spróbować mimo to, bo mi się bardzo spodobał a jestem też amatorem  komedii niższych lotów. Tutaj mamy do czynienia z dobrym kinem dla bardziej wymagającego widza, co nie znaczy, że przeciętny Kowalski nie poczuje magii Claude'a Verneuil i jego zięciów:)

Tagi:

Oceń notkę
+ +5 -

Oceń profil
+ +47 -
Hantos980
Ranking: 179 Poziom: 63
PD: 32986
REPUTACJA: 8826