Blog użytkownika Hantos980

Hantos980 Hantos980 16.02.2015, 23:11
Sztuka wśród graczy
2228V

Sztuka wśród graczy

Jak daleko jesteś w stanie posunąć się, żeby wykrzyczeć światu, że masz w nosie naśmiewanie się innych i kochasz swoje hobby? Dzisiaj pogadamy o tatuażach( głównie tych związanych z grami) oraz przybliżę wam sylwetkę pewnego gracza tatuażysty z moich stron........

Tatuaże jako forma zdobienia ciała mają swój początek bardzo dawno. Nikt nie zna dokładnej daty początkowej. Zwykle mieli je plemienni wojownicy którzy aby zasłużyć na tatuaż musieli najpierw kogoś zabić. Szczególnie rozpowszechniano ten obrzęd w kulturach Polinezyjczyków. Zanim wojownicy różnych plemion zaczęli zdobić w ten sposób swoje ciała tatuaże były głównie używane do różnego rodzaju obrzędów.

Samo słowo tatuaż wywodzi się od Samoańskiego słowa TATAU zapisanego przez osiemnastowiecznych podróżników. Najbardziej znane tatuaże z tamtego okresu nazywają się MOKO, a są to Maorykańskie zdobienia twarzy. Tatuaże na pewno znano również w starożytności ponieważ wzmianki o nim znajdują się również w samej Biblii ( w Księdze Kapłańskiej 19, 28 znajduje się zakaz tatuowania ciała).

O tatuażach wśród celtyckich plemion pisał również Juliusz Cezar, a z kolei średniowieczny autor muzułmański Ahmad_ibn_Fadlan opisywał tatuaże wikińskie. W kolejnych wiekach w Europie i Ameryce tatuaż był uważany za tabu dozwolone jedynie w subkulturze więziennej i świecie przestępczym gdzie zwyczaje te przyjęły się znakomicie. W niektórych organizacjach tatuaż świadczył o pozycji jaką zajmował dany osobnik (Yakuza , Triada , Mafia_rosyjska). 

Dzisiaj tatuaże nie są już kojarzone z odsiadką więzienną ani przynależnością do organizacji przestępczej  ( chociaż starsze osoby dalej w to wierzą) to dzisiaj ten rodzaj sztuki przeżywa prawdziwe BOOM. Ludzie w różnym wieku i z różnych kultur tatuują swoje ciała z różnych powodów. Jedni chcę oddać komuś hołd inni z miłości, jeszcze inni z zamiłowania do swojego hobby. Są i tacy dla których tatuowanie się staje się prawdziwym uzależnieniem.

Tatuaże dzisiejsze a te z przed powiedzmy dwudziestu, trzydziestu lat różnią się niesamowicie. Można by je porównać do rozwoju gier które ostatnie 20 lat zmieniły się nie do poznania. Zmienił się sprzęt do wykonywania tatuaży oraz rosły umiejętności wirtuozów takiego rodzaju sztuki. Trafiało się kilka poszczególnych jednostek potrafiących zrobić piękny tatuaż, ale nijak się to ma do dzisiejszych malowideł na skórze, i co ważniejsze kiedyś używano tylko jednego koloru!

Owszem spora część tatuaży robionych 30-40 lat temu jest strasznie kiepska z powodu tego, że robili je zwykli ludzie nie mający o tatuowaniu za wielkiego pojęcia. Dla przykładu mój ojciec ( 65l) robił swój będąc w wojsku i jak mi opowiadał były to dwie zapałki i między nimi związana igła, co chwile namaczana w tuszu. Rzućcie okiem na ten twór na przedramieniu.....to Tatuaż z lat 60-tych właśnie o którym mówiłem.

Dzisiaj tatuaże to już zupełnie inne bajka i wygląd niektórych dzieł sztuki przyprawia o zawrót głowy. Wybierać jest w czym i jeśli zna się odpowiednią osobę do wykonania takiego malunku na skórze to jedynym ograniczeniem jest nasza wyobraźnia i pomysł. 

 

Osobiście lubię też popatrzeć na osoby z tatuażami totalnie zabawnymi, na które sam bym się za nic w świecie nie zdecydował, ale popodziwiać u kogoś zawsze chętnie:)

Nasze hobby również obfituje w ciekawe działa sztuki i gracze również afiszują się swoim zainteresowaniem poprzez malowidła na skórze. Pamiętam jak sam długo zastanawiałem się nad tatuażem i jak długo szukałem odpowiedniej osoby do jego wykonania. Jak już znalazł się odpowiedni artysta to z kolei pojawił się kłopot innej maści. Otóż jak zawsze wiedziałem co chcę tak jak już usiadłem na stolik nie wiedziałem na jaki tatuaż się zdecydować.......Wiedziałem, że musi to być koniecznie coś związanego z grami, ale pytanie brzmiało z jaka grą i co konkretnie? Ostatecznie wybór padł na moją najukochańszą produkcję jaką jest Final Fantasy VII. Na pierwszy ogień poszły od ręki dwie postacie: Sephiroth oraz Barret. Wybrałem czarny charakter bo się jednak lepiej prezentował. I tak po ponad trzech godzinach spędzonych na stołku i dawaniu się boleśnie dziargać( tak! tatuowanie boli i nie jest dla mięczaków:) mój pierwszy tatuaż był ukończony:)

Nie jest to na bank mój ostatni tatuaż i kolejne zrobię tylko u jednej i tej samej osoby. Miałem już styczność z kilkoma tatuażystami, ale ten jeden konkretny facet jest.....drugiego takiego nie ma:)

W zeszłym roku wszedł do naszej rodziny biorąc ślub z moją najstarszą siostrzenicą, z zamiłowania tatuażysta i gracz konsolowy. Tatuażu uczył się praktycznie sam, a pierwszy wykonał mając szesnaście lat! Dzisiaj szykuje się do otwarcia studia tatuażu w Lubinie, bo konkurencji raczej mieć nie będzie bowiem trzy studia jakie się u nas już znajdują mają straszne, ceny, jakość i kolejki. 

Historia Rafała jest.....no nie każdy chciałby przejść tyle co on. Nie będę opowiadał o jego ciężkiej pracy w dzieciństwie, którą podejmował, żeby pomóc matce więc skupię się na obecnym roku. Wesele z siostrzenicą odbyło się w tym roku w lipcu, a dwa tygodnie po weselu odwożąc swoją siostrę na lotnisko do Wrocławia Rafał z siostrą i mamą uległ strasznemu wypadkowi samochodowemu z którego nie wiem jakim cudem uszedł z życiem po tym jak zderzył się czołowo z pędzącym z naprzeciwka autem. Widocznie ktoś na górze ma wobec niego jakieś plany i nie pozwolił jeszcze na zakończenie ziemskich spraw. Bynajmniej coś dla ciekawskich....zobaczcie jak wygląda fiat punto Rafała po zderzeniu, a w szczególności miejsce gdzie siedział kierowca

W aucie nawet nie wystrzeliły poduszki powietrzne! W szpitalu rokowano różnie. Dwie doby utrzymywano Rafała w śpiączce farmakologicznej ze względu na obrażenia, ale ostatecznie okazał się silniejszy niż lekarze myśleli i wyszedł z tego. Potwornie złamane udo, obrzęk mózgu, połamane i przestawione biodro....miał minimum do kwietnia ledwie szurać nogami o kulach, ale wiecie co? Dzisiaj chodzi już bez kul! Śruby w nogach i biodrze, szybkie gojenie, i niesamowita wola! I właśnie teraz, prawdopodobnie przez to zdarzenie zajmie się swoim własnym interesem czyli otworzy salon tatuażu( może tak ktoś to zaplanował?) Bynajmniej jeśli w przyszłym roku, jeśli macie gdzieś w okolicach Wrocławia, Legnicy, Lubina rodzinę, znajomych których odwiedzacie i chcecie w normalnej cenie świetny tatuaż o którym od dawna myślicie to serdecznie zapraszam do Rafała:) Nie traktujcie tego jako jakiejś reklamy. Po prostu chętnie pomogę jeśli ktoś taniej niż normalnie chciałby sobie jakieś cacko sprawić:) Poniżej zaprezentuję wam kilka jego dzieł z tego roku zrobionych po wypadku:

I to tylko mała próbka tego co chłopak potrafi, nieco więcej macie na jego stronie na Facebooku                 (Rafał Tattoo). Jeśli się boicie to mówię, że nie ma czego:) Sam przez to przeszedłem i strach ma wielkie oczy( no chyba, że najmniejszy ból was przeraża:). 

Wracając do tematu tatuaży graczy jestem ciekaw jakie wy macie wizje i  co byście się zdecydowali namalować na stałe na waszych ciałach? Ostatnio w rozmowie z Laughterem zobaczyłem jego marzenie i powiem, że tatuaż jaki sobie upatrzył mi bardzo przypadł do gustu. Ja osobiście wciąż mam dylemat co sobie zrobić jako drugi malunek. Rady jakie otrzymuje są różne. Może jak zacząłem temat FF VII to pociągnę go dalej? Dorzucę jakąś kolejną postać na rękę? Marzy mi się, żeby za Sephirothem na moim ramieniu była podobizna jego matki Jenovy w kolorach jak na obrazku poniżej,

ale czy takie wybiorę rozwiązanie to jeszcze nie wiem. Bynajmniej zachęcam do spróbowania najlepiej od czegoś niewielkiego na początek. Pięknie zrobiony tatuaż jest cudowną ozdobą i będziecie go dumnie odsłaniać latem:) Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za poświęcony czas.

Tagi:

Oceń notkę
+ +26 -

Oceń profil
+ +46 -
Hantos980
Ranking: 155 Poziom: 62
PD: 31395
REPUTACJA: 8610