Czasem coś tam skrobnę na spontanie...

mashi

mashi mashi 23.04.2016, 11:21
Wielkie gry dla których nie kupiłbym konsoli…
2689V

Wielkie gry dla których nie kupiłbym konsoli…

Gry przełomowe, bestsellery, klasyki. Wieloma słowami można opisać produkcje które na stałe wpisały się w historię elektronicznej rozrywki. Jednak czy każdy może je traktować tak samo?
 

Cóż, nie od dziś wiemy że o wyborze danej konsoli decydują gry. Nieważne czy są to tytuły dostarczone przez wewnętrzne zespoły, czy studia niezależne od producenta konsoli. Chciałem Wam przedstawić gry powszechnie uznawane za wybitne, ewentualnie bardzo dobre dla których ja na pewno nie kupiłbym konsoli. Żeby daleko nie sięgać pamięcią, w pierwszym wpisie skupię się na teraźniejszości czyli konsolach 8 generacji.

MARIO KART 8

OD lat nie po drodze mi z Nintendo. Nie mam nic do Mario, czy jego kompanów, po prostu nie odpowiada mi ta stylistyka, klimat i ogólna cukierkowość uniwersum. W Mario Kart 8 rozegrałem może z 5 wyścigów… o 5 za dużo. Nie chcę tu używać zwrotu „za stary jestem na to”, bo wcale takim staruszkiem nie jestem, ale czułem się dziwnie grając w tak dziecinnie wyglądającą grę. Jasne, dla wielu ta pozycja to najlepsze wyścigi kartów w historii i pewnie mają rację (pamiętam relacje Ojca z turniejów), ja natomiast nie poczułem tej magii. Gra mnie porwała i tyle. Nie kupił bym dla niej WiiU.

HALO 5

O co tyle halo? Cóż, moja przygoda z zakutym łbem Master Chiefa zaczęła się dopiero na XO. To dla uniwersum HALO nabyłem najnowszą konsolę wujka Billa. Pierwszą częścią się zachwyciłem, później było już gorzej w efekcie czego dwójkę zmęczyłem do połowy, a pozostałych części z kolekcji nawet nie ruszyłem. Nabyłem za to piątą część, która miała być rewelacyjna co po części potwierdzały recenzje. Odpalam – pierwsze wrażenie bardzo dobre. Sterowanie w końcu jest takie jakie być powinno. Animacja płynna, klimat odpowiedni…ale znowu zabrakło tego czegoś co sprawia, że jak chwycę pada to nic nie jest wstanie mnie odciągnąć od TV (oprócz żony rzecz jasna). Gra jest niby fajna (zapewne w kooperacji świetna), ale to nie dla niej (jak się okazało) kupiłem XO.

FORZA 6

Wyścigi idealne? Dla wielu pewnie tak, jednak dla mnie, po ograniu wersji demo to zwykłe odcinanie kuponów (podobnie jak seria GT, która skończyła się na części 4). Powiecie: „Stary to wyścigi, czego Ty chcesz”, ale do mnie ten argument nie przemawia. Uważam, że w temacie wyścigów samochodowych typu GT czy właśnie Forza Motorsport zrobiono i pokazano już wszystko. Nieco lepsza grafika, więcej aut i tras nie zmieni u mnie wrażenia deja vu, które w grach wyścigowych tego typu towarzyszy mi od czasów PS2. Driveclub, czy FH2 "robią mi" dużo lepiej.

Gears of War UE

Co tu dużo pisać. Sprawa wygląda podobnie jak w przypadku serii Halo z tym że tutaj zupełnie nic mnie nie porwało. Gra jak dla mnie jest toporna i ciężka (pewnie taka ma być). Jedynie grafika robi dobre wrażenie, ale przydało by się 60 klatek. Kto wie może kiedyś dam jej jeszcze szansę.

GTA 5: Remastered

Od czasów Vice City zastanawiam się nad fenomenem tej serii. Cześć 4 była jeszcze znośna, ale piątka to ciągnąca się w nieskończoność nuda i powtarzalność. Niby jesteśmy gangsterami, mafiozami, bogami ulicy, ale i tak koniec końców nasza rola sprowadza się do bycia chłopcem na posyłki. Tutaj uściślając – grę na PS3/X360 bym kupił żeby podziwiać kunszt deweloperów, którzy z archaicznych pudełek wycisnęli cuda na kiju. Dla wersji remster nie kupłbym next genów.

Metal Gear Solid 5

W przeddzień premiery dowiedziałem się że jakiś mały sklepik z grami w Poznaniu ma już swoje kopie. Jak szalony gnałem 80 kilometrów tylko po to żeby wieczorem poznać najnowsze przygody Snejka. Prolog wbił mnie w fotel. Pomyślałem – "Hideo Ty skurczybyku, nikt oprócz Ciebie tak nie potrafi". Później była już tylko pustka, nuda i powtarzalność. Klimat uciekł gdzieś bokiem a sam Snejk okazał się popychadłem który zapomniał w gębie języka… Dla najnowszego MGSa nie kupiłbym PS4/XO.

Bloodborne

Ten hit to nie moja bajka. Radość z umierania, która dla wielu jest tutaj ogromnym plusem mnie po prostu irytuje. Grę wypróbowałem w zeszłym tygodniu u znajomego ponieważ byłem skłonny ją kupić (nówki można wyrwać za 100 zł). Gra ma niewątpliwie ładną grafikę, klimat i jakąś magię która do mnie akurat nie przemawia. Dla tego hitu From Software nie kupiłbym PS4. Nie jestem hardcorem (chyba).

Wiedźmin 3

Cztery podejścia i cztery falstarty. Czemu tak się dzieje? Nie wiem. Może dlatego, że mimo wszystko w mechanice zabawy czuje korzenie PeCetowe (czego nienawidzę w grach na konsole. Podobnie mam w METRO). Pewnie gdybym odpalił tytuł na blasze to smakowałby inaczej, jednak na PS4 nie mogę się przemóc. Dla tej gry na pewno nie kupiłbym konsoli 8 generacji…ale może dopakowałbym PeCeta

 

Patrzę na listę powyżej i sam się sobie dziwię. To zestaw 8 znakomitych tytułów, które śmiało można przytoczyć jako mocne argumenty do zakupu konsol 8 generacji. Okazuje się jednak, że nie recenzje, opinie, czy skala ocen decyduje o wyborze konsoli. Dla wielu graczy te pozycje to nieznaczące elementy w kolekcji gier dostępnych na daną platformę. Co ciekawe, coraz częściej okazuje się że hucznie zapowiadane gry nie stają na wysokości zadania. Dla każdego z nas hitem powinna być gra, która skończymy z przyjemnością, będziemy o niej opowiadać i rozmyślać a po czasie być może nawet do niej powrócimy. Po co na siłę starać się dogodzić większości, kupując to co aktualnie jest na topie. Po co się oszukiwać i biec do sklepu po najnowszy hit „bo wszyscy już w niego grają”. Może czasami lepiej pogrzebać w cyfrowych sklepikach i wyrwać coś okazyjnie żeby nie mieć później wyrzutów sumienia że wydało się 280 zł na HIT w którego po godzinie zabawy odechciewa się grać?. Warto przyjrzeć się tytułom z ocenami na poziomie 60-70% (tak to te gry, które wielu uważa już za crapy) bo być może tam znajdziemy coś czego się nie spodziewamy? Być może tam są ukryte patenty, rozwiązania, które nie mają racji bytu w topowych pozycjach ponieważ „ogół” akurat w tym momencie ich nie lubi? Być może własnie w tych średniakach odnajdziemy nasze ciche hity, dla których warto było kupić to małe magiczne pudełko...

Jeśli chcecie podzielcie się swoimi opiniami na temat potencjalnych hitów dla których Wy nie kupilibyście konsoli.

Miłego weekendu!

Tagi:

Oceń notkę
+ +16 -

...
Oceń profil
+ +168 -
mashi
Ranking: 36 Poziom: 75
PD: 53856
REPUTACJA: 43448