Czasem coś tam skrobnę na spontanie...

mashi

mashi mashi 25.11.2015, 14:58
Potrzebowaliśmy tej generacji…
1921V

Potrzebowaliśmy tej generacji…

O obecnej generacji powiedziano i napisano już chyba wszystko. W znakomitej większości przeważa jednak rozczarowanie obecnymi konsolami, zarówno pod kątem możliwości technicznych, jak i jakości oraz ilości gier jakie oferują. I właśnie takiego obrotu spraw potrzebowała nasza branża…
 

Nie ma co owijać w bawełnę. Konsole po 7 generacji zaczęły zjadać własny ogon. Wraz z premierą Xboxa 360, PlayStation 3 i Nintendo Wii zakończyła się w pewnym sensie konsolowa rewolucja. Najnowsze maszynki nie wprowadziły absolutnie żadnej innowacji technicznej. Przypomnę tylko, że to właśnie poprzednicy Xboxa ONE i PS4 wprowadzili na dobre do naszych domów standard HD. Wejście w 7 generację wymagało nie tylko nabycia drogiej konsoli, ale też konieczność posiadania panelu HD, (wtedy modne było mówienie panel TV, zamiast telewizor) bez którego nie można było w 100% cieszyć się nową jakości. O 42 calach, które dziś wydają się absolutnym minimum raczej nie było mowy. Większość, w tym i ja decydowała się na 26, lub 32 cale. Ja postawiłem na jeden z modeli LG, który nawiasem mówiąc służy mi do dziś w pokoju gościnnym. Cena – 2999 zł. Także jak widzicie, dziś 1400 zł za nową konsolę to nic w porównaniu do ponad 2000 zł za X360/PS3 i  ok 2500/3000 zł za odbiornik HD. Dziś wejście do tego cyrku jest dużo tańsze niż kiedyś,  i w tym tkwi zapewne sekret doskonałej sprzedaż PS4 i całkiem niezłej XO.

Spójrzmy jednak przez chwilę na esencję konsol, czyli gry. Obecne na rynku tytuły nijak mają się do przełomowych produkcji sprzed kilku lat, a jedyne co potrafią to od czasu do czasu zachwycić grafiką. Choć będąc szczerym bardziej skłaniam się ku temu, że jest to raczej pokaz sztuczek koderskich, niż zasługa samego sprzętu. Po raz pierwszy od wielu lat konsola jest  zwyczajnym, nic niewnoszącym do jakości rozgrywki, nie dającym pola do popisu programistom, sequel’em swojego poprzednika.

Zastanawiałem się ostatnio, czym tak naprawdę w tej generacji możemy zostać zaskoczeni. Wiemy już, że technicznie nie możemy liczyć na wodotryski, więc rewolucja w grafice odpada. Może więc wielkością świata? GTA 5 z PS3 i X360 do dziś zawstydza rozmachem niejedną nową grę, więc  na tym polu także nie ma co liczyć na nową jakość. Kontrolery już dawno pozbyły się kabli, posiadają żyroskopy i inne przydatne funkcje. Więc czym do jasnej cholery te pudła, które mają ledwo dwa lata na karku i mają starczyć na kolejne trzy mogą mnie zaskoczyć? I tutaj naszło mnie olśnienie – SWOIMI NASTĘPCAMI!

Tak następcami. Powiecie pewnie – co do diabła? Ano tak, bo chyba nie ma sensu zagłębiać się na siłę w temat i powiedzieć otwarcie – technologia się zatrzymała, a my dostaliśmy zapychacze czasu do momentu 9 generacji konsol. Dlaczego? W 2013 roku za wcześnie było na stałe podpięcie konsoli do internetu i całkowite korzystanie z jego dobrodziejstw. W pewnym momencie zdał sobie z tego sprawę Microsoft i zrezygnował z części planów i założeń dotyczących Xboxa One. Wydaje mi się, że amerykańska korporacja przeliczyła swoje możliwości. Poza tym rynek, czyli gracze nie byli na to gotowi. Mimo wszystko ludzie oczekiwali więcej, niż mogły dać wyeksploatowane do granic możliwości PlaySation 3 i Xbox 360. Należało już wyprodukować nowe konsole. Wszyscy oczekiwali nowej jakości, a ta niestety nie przyszła. Ale bez obaw…

Internet jest dziś tak powszechnym medium jak prąd czy woda. Niemal każdy z nas ma do niego dostęp. Udoskonalenie technologii jaką planował, czy też planuje wprowadzić Microsoft, ale też po części Sony ze swoim PS Now, będzie tym co pozwoli na rozwinięcie skrzydeł 9 generacji konsol. Nie ma co ukrywać – następcy PS4, XO i WiiU muszą być na stałe podpięte do internetu. Nie po to, aby producenci mieli nad nami „pełną kontrolę”, ale po to żeby konsole, czyli urządzenia o zamkniętej architekturze mogły stanąć jak równy z równym do pojedynku wydajnościowego z topowymi PeCetami. Po to aby producenci nie musieli się martwić, czy wystarczy im mocy do osiągnięcia stałej liczby klatek animacji jeżeli wrzucą lepsze efekty i inne oczojebne duperele! Po to, aby nadchodzące gry nie były tylko kolejnymi częściami swoich poprzedników z naniesionym makijażem.

Nie możemy liczyć na drogie podzespoły, ponieważ to wywinduje cenę w górę. Nie możemy liczyć na to, że Sony, M$ czy Nintendo będzie za nas dokładać po kilkaset dolarów do każdej sztuki konsoli. Możemy za to liczyć na postęp w dziedzinie internetu i moc obliczeniową jaką dzięki temu zyskają nowe maszynki. Ktoś tylko musi to wszystko dobrze zaplanować i poukładać, a my przygotować się na rewolucję…

Tagi: nowa generacja konsol

Oceń notkę
+ +54 -

...
Oceń profil
+ +170 -
mashi
Ranking: 37 Poziom: 75
PD: 53478
REPUTACJA: 43377